Pomysły na promowanie kwiaciarni
Cytat z oliwia data 7 września, 2014, 08:55No pomysł nie głupi..... to może jak już coś nam udało sie uzyskac z tej dyskusji to gdzieś może zacząć spisywać taki plan. np. pt. 1). na miesiące liche rozdawać kupony promocyjne miesiąc wcześniej .
2). cdn....
3). cdn...
No pomysł nie głupi..... to może jak już coś nam udało sie uzyskac z tej dyskusji to gdzieś może zacząć spisywać taki plan. np. pt. 1). na miesiące liche rozdawać kupony promocyjne miesiąc wcześniej .
2). cdn....
3). cdn...
Cytat z Pomyslownia data 7 września, 2014, 20:30OK, to utworzę oddzielny temat USTALENIA i tam będziemy wpisywać pomysły, które Wam się podobają. To kolejne pytanie. Czy jest jakaś ustalona średnia kwota, którą zostawiają w kwiaciarni klienci? Np. proszą najczęściej bukiety za określoną kwotę? Czy to wygląda bardzo różne?
OK, to utworzę oddzielny temat USTALENIA i tam będziemy wpisywać pomysły, które Wam się podobają. To kolejne pytanie. Czy jest jakaś ustalona średnia kwota, którą zostawiają w kwiaciarni klienci? Np. proszą najczęściej bukiety za określoną kwotę? Czy to wygląda bardzo różne?
Cytat z oliwia data 8 września, 2014, 04:52wygląda to różnie , ale najczęściej chcą bukiet do 30 zł , lub tanio a ładnie takie określenie , odpowiadam : Albo tanio, albo ładnie . proszę mi powiedzieć do jakiej kwoty , wtedy bedę wiedziała co mogę zaproponować .... no i pada różnie : do 20zł -do30zł max 40zł . Staram się nie przekraczać ustalonej kwoty..... nie chce żeby klient odniósł wrażenie że go próbuje naciągnąć , jeśli przekroczę np o 5 zł to mówie wyszło o tyle więcej licze tylko +3 zawsze urywam coś żeby klient wiedział że to nie jest naciąganie.....
wygląda to różnie , ale najczęściej chcą bukiet do 30 zł , lub tanio a ładnie takie określenie , odpowiadam : Albo tanio, albo ładnie . proszę mi powiedzieć do jakiej kwoty , wtedy bedę wiedziała co mogę zaproponować .... no i pada różnie : do 20zł -do30zł max 40zł . Staram się nie przekraczać ustalonej kwoty..... nie chce żeby klient odniósł wrażenie że go próbuje naciągnąć , jeśli przekroczę np o 5 zł to mówie wyszło o tyle więcej licze tylko +3 zawsze urywam coś żeby klient wiedział że to nie jest naciąganie.....
Cytat z ewa-maria data 8 września, 2014, 18:23To i ja witam 🙂
Moim zdaniem promocja w kwiaciarni to tylko na jeden raz jeśli nie będzie na codzień tam gościć:
- świerzy , dobrej jakości i w szerokim wyborze kwiat.
- duży asortyment prezentów okolicznościowych.
- TALENT którego nic nie zastąpi.Jakość towaru i usługi. Ciężak nasza fizyczna praca.
To i ja witam 🙂
Moim zdaniem promocja w kwiaciarni to tylko na jeden raz jeśli nie będzie na codzień tam gościć:
- świerzy , dobrej jakości i w szerokim wyborze kwiat.
- duży asortyment prezentów okolicznościowych.
- TALENT którego nic nie zastąpi.
Jakość towaru i usługi. Ciężak nasza fizyczna praca.
Cytat z Pomyslownia data 9 września, 2014, 09:25Również witam Ewę-Marię :-).
I zgadzam się, że bardzo ważna jest jakość produktu i talent do zrobienia bukietu. Bez tego żadna promocja nie pomoże.Z drugiej strony - promocja pomaga sprzedać takich pięknych bukietów więcej.
Nawet to, co robi Oliwia jest już krokiem do lepszej sprzedaży. Choćby do tego, że zadowolony klient będzie wracał lub polecał Was innym. Trzeba tylko uważać, żeby te dodatkowe kilka złotych ponad podaną kwotę bukietu, jak w przykładzie, nie zdenerwowało klienta. Różni są ludzie. Można natomiast zaproponować taką rzecz przed zrobieniem bukietu. Będzie to dużo lepiej odebrane, np. " w tej cenie wyjdzie bardzo ładny bukiet z ...(podać kwiaty)...., a jeśli dodamy jeszcze ....(podać tę dodatkową dekorację)..., to będzie naprawdę znakomicie. Normalnie ten dodatek kosztuje 5zł, ale Pani do tego bukietu dodam go za 3 zł." Warto spróbować tak zagadnąć klienta.Tak, jak rozmawiamy - najlepszą oceną czy dana promocja działa czy nie - jest jej wypróbowanie.
Jakie jeszcze kwoty najczęściej się pojawiają? Możemy wspólnie potem podzielić się pomysłami: co można dodawać do bukietu o określonej wartości.
Również witam Ewę-Marię :-).
I zgadzam się, że bardzo ważna jest jakość produktu i talent do zrobienia bukietu. Bez tego żadna promocja nie pomoże.
Z drugiej strony - promocja pomaga sprzedać takich pięknych bukietów więcej.
Nawet to, co robi Oliwia jest już krokiem do lepszej sprzedaży. Choćby do tego, że zadowolony klient będzie wracał lub polecał Was innym. Trzeba tylko uważać, żeby te dodatkowe kilka złotych ponad podaną kwotę bukietu, jak w przykładzie, nie zdenerwowało klienta. Różni są ludzie. Można natomiast zaproponować taką rzecz przed zrobieniem bukietu. Będzie to dużo lepiej odebrane, np. " w tej cenie wyjdzie bardzo ładny bukiet z ...(podać kwiaty)...., a jeśli dodamy jeszcze ....(podać tę dodatkową dekorację)..., to będzie naprawdę znakomicie. Normalnie ten dodatek kosztuje 5zł, ale Pani do tego bukietu dodam go za 3 zł." Warto spróbować tak zagadnąć klienta.
Tak, jak rozmawiamy - najlepszą oceną czy dana promocja działa czy nie - jest jej wypróbowanie.
Jakie jeszcze kwoty najczęściej się pojawiają? Możemy wspólnie potem podzielić się pomysłami: co można dodawać do bukietu o określonej wartości.
Cytat z ewa-maria data 9 września, 2014, 11:53Nasza praca to nie bukiet......to setki innych propozycji.
Nasza kreatywność, nasze ręce, nasza umiejętność zrobenia tak jak nikt inny w okolicy tego nie zrobi.
Ja bazuję na tym i mam efekty.Tylko to daje satysfakcję w tym zawodzie, że ludzie przychodzą bo słyszeli, bo widzieli, bo nikt tylko pani tak potrafi......
Co mi po promocji jeśli kwiat walentynkowy postoi w domu pół dnia to ten klient już do mnie nie wróci ( choćbym oddawała za pół ceny ).
Na początku mej drogi gdzieś przeczytałam: dobra kwiaciarka to ta co nie płacze tnąć kwiaty. .....Taki ich żywot i taka specyfika towaru.
To jak restauracja....jak dobre jedzenie to i tak tam pójdziesz jak będzie taka potrzeba. A na złe jedzenie nie wrócisz: choćby wszędzie ogłoszenia, promocje, gratisy.....
Także po pierwsze ja stawiam na jakość.
Pozdrawiam 🙂
Nasza praca to nie bukiet......to setki innych propozycji.
Nasza kreatywność, nasze ręce, nasza umiejętność zrobenia tak jak nikt inny w okolicy tego nie zrobi.
Ja bazuję na tym i mam efekty.
Tylko to daje satysfakcję w tym zawodzie, że ludzie przychodzą bo słyszeli, bo widzieli, bo nikt tylko pani tak potrafi......
Co mi po promocji jeśli kwiat walentynkowy postoi w domu pół dnia to ten klient już do mnie nie wróci ( choćbym oddawała za pół ceny ).
Na początku mej drogi gdzieś przeczytałam: dobra kwiaciarka to ta co nie płacze tnąć kwiaty. .....Taki ich żywot i taka specyfika towaru.
To jak restauracja....jak dobre jedzenie to i tak tam pójdziesz jak będzie taka potrzeba. A na złe jedzenie nie wrócisz: choćby wszędzie ogłoszenia, promocje, gratisy.....
Także po pierwsze ja stawiam na jakość.
Pozdrawiam 🙂
Cytat z mamuta data 9 września, 2014, 12:29A ja powiem tak , jakość na pierwszym miejscu ( na drugim "inność" od powszechnej oferty) hasło które ułożyłam w odpowiedzi na powstanie w naszej niewielkiej miejscowości marketu " z uciążliwymi owadami walczymy jakością" umieściłam na FB i to własnie fejsbuk jest moim podstawowym narzędziem pracy służy do promowania tego co robimy, informowania klientów o wszystkich naszych nowościach, jest nośnikiem dotyczącym akcji, które organizujemy, jest źródłem kontaktu z klientami miejscowymi i zagranicznymi, jest również źródłem informacji o klientach co sprzyja bardziej osobistym kontaktom, jest naszym oknem wystawowym jedyną jego wadą jest to, że nie dociera do grupy wiekowej 50 plus w większym zakresie.
I własnie by dotrzeć do tej grupy wiekowej kiełkują mi pomysły na np. " wtorek emeryta", gdzie każdy emeryt mógłby dokonać zakupu kwiatów w niższej cenie, ale to mi się dopiero rodzi, muszę się z tym jeszcze przespać. A powiedzcie mi proszę, czy któraś już przerabiała kartę stałego klienta, jak to wprowadzić ? jak to działa, jak technicznie ? Bo to też mi chodzi po głowie jako, że na dniach otwarty zostaje następny market.
A ja powiem tak , jakość na pierwszym miejscu ( na drugim "inność" od powszechnej oferty) hasło które ułożyłam w odpowiedzi na powstanie w naszej niewielkiej miejscowości marketu " z uciążliwymi owadami walczymy jakością" umieściłam na FB i to własnie fejsbuk jest moim podstawowym narzędziem pracy służy do promowania tego co robimy, informowania klientów o wszystkich naszych nowościach, jest nośnikiem dotyczącym akcji, które organizujemy, jest źródłem kontaktu z klientami miejscowymi i zagranicznymi, jest również źródłem informacji o klientach co sprzyja bardziej osobistym kontaktom, jest naszym oknem wystawowym jedyną jego wadą jest to, że nie dociera do grupy wiekowej 50 plus w większym zakresie.
I własnie by dotrzeć do tej grupy wiekowej kiełkują mi pomysły na np. " wtorek emeryta", gdzie każdy emeryt mógłby dokonać zakupu kwiatów w niższej cenie, ale to mi się dopiero rodzi, muszę się z tym jeszcze przespać. A powiedzcie mi proszę, czy któraś już przerabiała kartę stałego klienta, jak to wprowadzić ? jak to działa, jak technicznie ? Bo to też mi chodzi po głowie jako, że na dniach otwarty zostaje następny market.
Cytat z oliwia data 9 września, 2014, 14:46Dziewczyny macie racje jakość i jeszcze raz jakość , ale powiedzcie mi jak poprawić jakoś jak do giełdy jest bardzo daleko i musimy bazować na tym co nam przywiozą ?????????? ostatnio miałam tak ze paczka róż włożona do wazonu..... połowa stoi a połowa zdechła .................. co ja mam z tym zrobić ?????
No ale nic nie poradzę raz mam kwiaty OK a raz mam średniej jakości - bo nie wierze ze u mnie mają wszyscy kwiaty dobrej jakość kiedy bazują na tym co przywożą .....
Mamutko karty stałego klienta miałam w mojej byłej pracy, teraz miałam na początku rodałam i nie mam , ale muszę znów sobie takie podrukować ....albo zamówić . U nas wyglądało to tak że na odwrocie wizytówki była zrobiona tabelka , i każdy zakup zaznaczało sie z tyłu tabelki podpisem , np od 10zł , i 1-2-3 podpis - a 4 zakup był - 10%potem 5-6-7-podpis 8-20% rabat potem 9-10-11-podpis i 12-rabat 30% - kobity szperały i szukały zawsze tych wizytówek żeby podpisy zebrać a potem np jak chciały kupić ceramikę to sru karta -30% uuuuu jak sie cieszyły :smileyflower: no a mi tak dać 30% to trochę za duży ten upust. No i też rozmyślam nad pieczątkami coś jak ma Parvi............ ale max chyba 20% rabatu ...... :torba: :chytry: chytra jestem hahahah :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
Dziewczyny macie racje jakość i jeszcze raz jakość , ale powiedzcie mi jak poprawić jakoś jak do giełdy jest bardzo daleko i musimy bazować na tym co nam przywiozą ?????????? ostatnio miałam tak ze paczka róż włożona do wazonu..... połowa stoi a połowa zdechła .................. co ja mam z tym zrobić ?????
No ale nic nie poradzę raz mam kwiaty OK a raz mam średniej jakości - bo nie wierze ze u mnie mają wszyscy kwiaty dobrej jakość kiedy bazują na tym co przywożą .....
Mamutko karty stałego klienta miałam w mojej byłej pracy, teraz miałam na początku rodałam i nie mam , ale muszę znów sobie takie podrukować ....albo zamówić . U nas wyglądało to tak że na odwrocie wizytówki była zrobiona tabelka , i każdy zakup zaznaczało sie z tyłu tabelki podpisem , np od 10zł , i 1-2-3 podpis - a 4 zakup był - 10%potem 5-6-7-podpis 8-20% rabat potem 9-10-11-podpis i 12-rabat 30% - kobity szperały i szukały zawsze tych wizytówek żeby podpisy zebrać a potem np jak chciały kupić ceramikę to sru karta -30% uuuuu jak sie cieszyły :smileyflower: no a mi tak dać 30% to trochę za duży ten upust. No i też rozmyślam nad pieczątkami coś jak ma Parvi............ ale max chyba 20% rabatu ...... :torba: :chytry: chytra jestem hahahah :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
Cytat z Iguana data 9 września, 2014, 17:21Fajny pomysł z tymi pieczątkami... sieci handlowe tak robią to dlaczego nie kwiaciarnie. Oliwia fakt 30% to dużo ale jak wziąć pod uwagę ile osób ma cierpliwość te pieczątki zbierać a potem pamięta żeby wykorzystać to chyba małe sa szanse żeby raz w tygodniu taki klient po duży zakup się wybrał z kartą gotową do skasowania rabatu
Fajny pomysł z tymi pieczątkami... sieci handlowe tak robią to dlaczego nie kwiaciarnie. Oliwia fakt 30% to dużo ale jak wziąć pod uwagę ile osób ma cierpliwość te pieczątki zbierać a potem pamięta żeby wykorzystać to chyba małe sa szanse żeby raz w tygodniu taki klient po duży zakup się wybrał z kartą gotową do skasowania rabatu 