Otworzyć kwiaciarnię? To proste! 😉
Cytat z aforka data 30 października, 2008, 21:46Nie wiecie może , bratnie duszyczki, czy żeby obracać takim typowym dla kwiaciarni towarem, jakim jest świerk( oczywiście każdy wie do czego jest potrzebny 😆 ) , potrzebna jest asygnata, czy tylko jeśli świerk został pozyskany z lasu? ( potępiam takie dzikie wycinki dla korzyści materialnych i wcale sie nie dziwię, że leśnicy latają po okolicy i kontrolują). Myślę, że jeśli został zakupiony na fakturę, to nie powinno być problemu, ale co jeśli pochodzi z "własnej działki"? Jak udowodnić, że się nie "nakradło", tylko zaczerpnęło z własnych zapasów? Należałoby może mieć fakturę zakupu drzewek , które się kupiło do posadzenia , przez cały okres ich eksploatacji?
ps. Moja najbliższa konkurencja w wielkim pośpiechu wynosiła całkiem fajne stroiki, wlaśnie po nalocie ( a może przed? bo dostali cynk? 😆 😉 ) leśników. No i do dziś nie mają i mówili mi ,że podobno mieć nie będą w sprzedaży nawet 1 listopada. A było tego sporo 🙄 - ktoś się nieźle narobił i być może cały wysiłek na marne....( ale drzewek leśnych żal i basta ❗ ❗ ❗ )
Nie wiecie może , bratnie duszyczki, czy żeby obracać takim typowym dla kwiaciarni towarem, jakim jest świerk( oczywiście każdy wie do czego jest potrzebny 😆 ) , potrzebna jest asygnata, czy tylko jeśli świerk został pozyskany z lasu? ( potępiam takie dzikie wycinki dla korzyści materialnych i wcale sie nie dziwię, że leśnicy latają po okolicy i kontrolują). Myślę, że jeśli został zakupiony na fakturę, to nie powinno być problemu, ale co jeśli pochodzi z "własnej działki"? Jak udowodnić, że się nie "nakradło", tylko zaczerpnęło z własnych zapasów? Należałoby może mieć fakturę zakupu drzewek , które się kupiło do posadzenia , przez cały okres ich eksploatacji?
ps. Moja najbliższa konkurencja w wielkim pośpiechu wynosiła całkiem fajne stroiki, wlaśnie po nalocie ( a może przed? bo dostali cynk? 😆 😉 ) leśników. No i do dziś nie mają i mówili mi ,że podobno mieć nie będą w sprzedaży nawet 1 listopada. A było tego sporo 🙄 - ktoś się nieźle narobił i być może cały wysiłek na marne....( ale drzewek leśnych żal i basta ❗ ❗ ❗ )
Cytat z parviflora data 1 listopada, 2008, 09:32Współczuję osobom robiącym wiązanki na świerku... Ja wolę jodłę, przynajmniej nie kłuje no i ten zapach... i łapy załkiem poklejone żywicą 🙂
Współczuję osobom robiącym wiązanki na świerku... Ja wolę jodłę, przynajmniej nie kłuje no i ten zapach... i łapy załkiem poklejone żywicą 🙂
Cytat z waniliowa_mgla data 1 listopada, 2008, 13:38Świerk to masakra. Ręce całe pokłóte, brrr. Przed świętami zawsze przychodzi do mnie kilka osób, żeby sprzedać gałązki świerka z ogródka i baardzo się dziwią, że ich nie chcę. Pomijając faktury - skoro u mnie w miasteczku mnóstwo osób ma w ogródkach świerki, to po co go sprzedawać w kwiaciarni... Można sobie zrobic stroik w domu, ale na dużą skalę o wiele lepsza jest jodła. Ja czasem dodaję sosnę, jest jej u nas dużo i czasem kilka (kilka, nie masówkę) gałązek uciacham 😳 żeby miec coś innego w kompozycji. Co do faktur za jodłę - trzeba mieć podkładkę, a policja nie udowodni Ci że ta właśnie gałązka jest "kradziona", a ta nie. Problem jest tylko z ilością, ale to też da się obejść, pod warunkiem, że nie będzie krzyżówej kontroli skarbówki (odpukać) u Ciebie i sprzedawcy jodły...
Co do dekoracji wkładów do zniczy - faktycznie były takie propozycje w bukietach, chyba w zeszłym roku, pięknie to wygląda, ale u mnie się nie sprzedaje. Plastiki w ogóle nie idą...
A lakier do włosów - przetestowałam i faktycznie róże trzymaja sie dłużej niż w clerlife, ale chyba tylko róże - goździki i eustoma padła mi na drugi dzień, a margaretkom było wszystko jedno czy lakier czy clearlife czy w ogóle nic, byle chrysal był w wodzie... 😀 😀
Świerk to masakra. Ręce całe pokłóte, brrr. Przed świętami zawsze przychodzi do mnie kilka osób, żeby sprzedać gałązki świerka z ogródka i baardzo się dziwią, że ich nie chcę. Pomijając faktury - skoro u mnie w miasteczku mnóstwo osób ma w ogródkach świerki, to po co go sprzedawać w kwiaciarni... Można sobie zrobic stroik w domu, ale na dużą skalę o wiele lepsza jest jodła. Ja czasem dodaję sosnę, jest jej u nas dużo i czasem kilka (kilka, nie masówkę) gałązek uciacham 😳 żeby miec coś innego w kompozycji. Co do faktur za jodłę - trzeba mieć podkładkę, a policja nie udowodni Ci że ta właśnie gałązka jest "kradziona", a ta nie. Problem jest tylko z ilością, ale to też da się obejść, pod warunkiem, że nie będzie krzyżówej kontroli skarbówki (odpukać) u Ciebie i sprzedawcy jodły...
Co do dekoracji wkładów do zniczy - faktycznie były takie propozycje w bukietach, chyba w zeszłym roku, pięknie to wygląda, ale u mnie się nie sprzedaje. Plastiki w ogóle nie idą...
A lakier do włosów - przetestowałam i faktycznie róże trzymaja sie dłużej niż w clerlife, ale chyba tylko róże - goździki i eustoma padła mi na drugi dzień, a margaretkom było wszystko jedno czy lakier czy clearlife czy w ogóle nic, byle chrysal był w wodzie... 😀 😀
Cytat z waniliowa_mgla data 1 listopada, 2008, 13:47@parviflora napisał/a:
Każdy wie, jak się ma sprawa z "pachnącymi" świecami - większość pachnie tylko jak stoi i się nie pali, po zapaleniu - żadnego efektu... Długo szukałam odpowiednich i teraz spokojnie mogę spać, bo wiem, że sprzedaję świece naprawdę pachnące podczas spalania a nie tylko stania 🙂
Możesz zdradzić tajemnicę, jakie to świece?
@parviflora napisał/a:
Każdy wie, jak się ma sprawa z "pachnącymi" świecami - większość pachnie tylko jak stoi i się nie pali, po zapaleniu - żadnego efektu... Długo szukałam odpowiednich i teraz spokojnie mogę spać, bo wiem, że sprzedaję świece naprawdę pachnące podczas spalania a nie tylko stania 🙂
Możesz zdradzić tajemnicę, jakie to świece?
Cytat z parviflora data 1 listopada, 2008, 20:22firma Lumen i Bartek - a tej drugiej tylko niektóre (głównie kawowe, wanilia, róża, pożeczka). I podgrzewacze Bispolu.
firma Lumen i Bartek - a tej drugiej tylko niektóre (głównie kawowe, wanilia, róża, pożeczka). I podgrzewacze Bispolu.
Cytat z waniliowa_mgla data 2 listopada, 2008, 06:33U mnie świetnie sprzedaja się maleńkie świece żelowe, takie małe słoiczki z kokardką, a w żelu muszelki. Tanie a śliczne, niestety mocniej pachną tylko jak już się je zgasi.
A z tymi świecami - Parvifloro - już myślałam, że to jakieś wymyślne 😉 , a tu takie jeszcze do dostania, może nie najtańsze, ale dostępne na każdej giełdzie, z Bartka faktycznie się sprawdzają zwłaszcza te owocowe.
U mnie świetnie sprzedaja się maleńkie świece żelowe, takie małe słoiczki z kokardką, a w żelu muszelki. Tanie a śliczne, niestety mocniej pachną tylko jak już się je zgasi.
A z tymi świecami - Parvifloro - już myślałam, że to jakieś wymyślne 😉 , a tu takie jeszcze do dostania, może nie najtańsze, ale dostępne na każdej giełdzie, z Bartka faktycznie się sprawdzają zwłaszcza te owocowe.
Cytat z parviflora data 2 listopada, 2008, 17:45🙂 i tak też tłumaczę Klientom - jeśli chcą mieć świecę pachnącą nie tylko jak stoi ale i jak się pali - to niestety trzeba zapłacić więcej...
🙂 i tak też tłumaczę Klientom - jeśli chcą mieć świecę pachnącą nie tylko jak stoi ale i jak się pali - to niestety trzeba zapłacić więcej...
Cytat z Adam data 4 listopada, 2008, 18:10Wiatm .jestem nowy na forum
Mam plan otworzenia kwiaciarni. moje doswiadczenie to kurs podstawowy i obcowanie z kwiatami doniczkowymi. jak myslicie czy po kursie podstawowym dam rade z tworzeniem bukietow i w ogole?
Wiatm .jestem nowy na forum
Mam plan otworzenia kwiaciarni. moje doswiadczenie to kurs podstawowy i obcowanie z kwiatami doniczkowymi. jak myslicie czy po kursie podstawowym dam rade z tworzeniem bukietow i w ogole?
Cytat z parviflora data 4 listopada, 2008, 18:19Słuchaj Adamie! to, czy możesz już otwierac kwiaciarnie zależy wyłacznie od Ciebie - jeśli czujesz się na siłach, jesli uważasz, że duzo nauczyłes sie na kursie - otwieraj! Ja sama otworzyłam kwiaciarnie po kursie podstawowym i jest ok, póxniej zrobiłam zaawansowany i teraz jestem bardzo pewna swoich umiejetności, zresztą - jak wiadomo - niektórzy bez zadnego kursu czy doświadczenia - pootwierali kwiaciarnie i dobrze im się wiedzie 🙂 zatem czy otwierac czy nie - zadaj to pytanie wyłącznie sobie samemu - jesli jestes chociaz w połowie p[ewien że podołasz - do dzieła,, nie ma na co czekać! Zanim kwiaciarnia zacznie przynosic zyski (moja jeszcze nie przynosi) - musi minąć troche czasu, więc po co czekać?
Pozdrawiam!
Słuchaj Adamie! to, czy możesz już otwierac kwiaciarnie zależy wyłacznie od Ciebie - jeśli czujesz się na siłach, jesli uważasz, że duzo nauczyłes sie na kursie - otwieraj! Ja sama otworzyłam kwiaciarnie po kursie podstawowym i jest ok, póxniej zrobiłam zaawansowany i teraz jestem bardzo pewna swoich umiejetności, zresztą - jak wiadomo - niektórzy bez zadnego kursu czy doświadczenia - pootwierali kwiaciarnie i dobrze im się wiedzie 🙂 zatem czy otwierac czy nie - zadaj to pytanie wyłącznie sobie samemu - jesli jestes chociaz w połowie p[ewien że podołasz - do dzieła,, nie ma na co czekać! Zanim kwiaciarnia zacznie przynosic zyski (moja jeszcze nie przynosi) - musi minąć troche czasu, więc po co czekać?
Pozdrawiam!
Cytat z guzmania data 5 listopada, 2008, 19:42Parviflora czy mialas jakies doswiadczenie przed kursem podstawowym? jak to nie przynosi zyskow? dokladasz do interesu? czy wychodzisz na zero? ile masz juz swoja kwiaciarnie? jak sobie radzisz? pozdrawiam ! 🙂
Parviflora czy mialas jakies doswiadczenie przed kursem podstawowym? jak to nie przynosi zyskow? dokladasz do interesu? czy wychodzisz na zero? ile masz juz swoja kwiaciarnie? jak sobie radzisz? pozdrawiam ! 🙂