Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Otworzyć kwiaciarnię? To proste! 😉

Nie wiecie może , bratnie duszyczki, czy żeby obracać takim typowym dla kwiaciarni towarem, jakim jest świerk( oczywiście każdy wie do czego jest potrzebny 😆 ) , potrzebna jest asygnata, czy tylko jeśli świerk został pozyskany z lasu? ( potępiam takie dzikie wycinki dla korzyści materialnych i wcale sie nie dziwię, że leśnicy latają po okolicy i kontrolują). Myślę, że jeśli został zakupiony na fakturę, to nie powinno być problemu, ale co jeśli pochodzi z "własnej działki"? Jak udowodnić, że się nie "nakradło", tylko zaczerpnęło z własnych zapasów? Należałoby może mieć fakturę zakupu drzewek , które się kupiło do posadzenia , przez cały okres ich eksploatacji?
ps. Moja najbliższa konkurencja w wielkim pośpiechu wynosiła całkiem fajne stroiki, wlaśnie po nalocie ( a może przed? bo dostali cynk? 😆 😉 ) leśników. No i do dziś nie mają i mówili mi ,że podobno mieć nie będą w sprzedaży nawet 1 listopada. A było tego sporo 🙄 - ktoś się nieźle narobił i być może cały wysiłek na marne....( ale drzewek leśnych żal i basta ❗ ❗ ❗ )

Współczuję osobom robiącym wiązanki na świerku... Ja wolę jodłę, przynajmniej nie kłuje no i ten zapach... i łapy załkiem poklejone żywicą 🙂

Świerk to masakra. Ręce całe pokłóte, brrr. Przed świętami zawsze przychodzi do mnie kilka osób, żeby sprzedać gałązki świerka z ogródka i baardzo się dziwią, że ich nie chcę. Pomijając faktury - skoro u mnie w miasteczku mnóstwo osób ma w ogródkach świerki, to po co go sprzedawać w kwiaciarni... Można sobie zrobic stroik w domu, ale na dużą skalę o wiele lepsza jest jodła. Ja czasem dodaję sosnę, jest jej u nas dużo i czasem kilka (kilka, nie masówkę) gałązek uciacham 😳 żeby miec coś innego w kompozycji. Co do faktur za jodłę - trzeba mieć podkładkę, a policja nie udowodni Ci że ta właśnie gałązka jest "kradziona", a ta nie. Problem jest tylko z ilością, ale to też da się obejść, pod warunkiem, że nie będzie krzyżówej kontroli skarbówki (odpukać) u Ciebie i sprzedawcy jodły...
Co do dekoracji wkładów do zniczy - faktycznie były takie propozycje w bukietach, chyba w zeszłym roku, pięknie to wygląda, ale u mnie się nie sprzedaje. Plastiki w ogóle nie idą...
A lakier do włosów - przetestowałam i faktycznie róże trzymaja sie dłużej niż w clerlife, ale chyba tylko róże - goździki i eustoma padła mi na drugi dzień, a margaretkom było wszystko jedno czy lakier czy clearlife czy w ogóle nic, byle chrysal był w wodzie... 😀 😀

@parviflora napisał/a:

Każdy wie, jak się ma sprawa z "pachnącymi" świecami - większość pachnie tylko jak stoi i się nie pali, po zapaleniu - żadnego efektu... Długo szukałam odpowiednich i teraz spokojnie mogę spać, bo wiem, że sprzedaję świece naprawdę pachnące podczas spalania a nie tylko stania 🙂

Możesz zdradzić tajemnicę, jakie to świece?

firma Lumen i Bartek - a tej drugiej tylko niektóre (głównie kawowe, wanilia, róża, pożeczka). I podgrzewacze Bispolu.

U mnie świetnie sprzedaja się maleńkie świece żelowe, takie małe słoiczki z kokardką, a w żelu muszelki. Tanie a śliczne, niestety mocniej pachną tylko jak już się je zgasi.
A z tymi świecami - Parvifloro - już myślałam, że to jakieś wymyślne 😉 , a tu takie jeszcze do dostania, może nie najtańsze, ale dostępne na każdej giełdzie, z Bartka faktycznie się sprawdzają zwłaszcza te owocowe.

🙂 i tak też tłumaczę Klientom - jeśli chcą mieć świecę pachnącą nie tylko jak stoi ale i jak się pali - to niestety trzeba zapłacić więcej...

Wiatm .jestem nowy na forum
Mam plan otworzenia kwiaciarni. moje doswiadczenie to kurs podstawowy i obcowanie z kwiatami doniczkowymi. jak myslicie czy po kursie podstawowym dam rade z tworzeniem bukietow i w ogole?

Słuchaj Adamie! to, czy możesz już otwierac kwiaciarnie zależy wyłacznie od Ciebie - jeśli czujesz się na siłach, jesli uważasz, że duzo nauczyłes sie na kursie - otwieraj! Ja sama otworzyłam kwiaciarnie po kursie podstawowym i jest ok, póxniej zrobiłam zaawansowany i teraz jestem bardzo pewna swoich umiejetności, zresztą - jak wiadomo - niektórzy bez zadnego kursu czy doświadczenia - pootwierali kwiaciarnie i dobrze im się wiedzie 🙂 zatem czy otwierac czy nie - zadaj to pytanie wyłącznie sobie samemu - jesli jestes chociaz w połowie p[ewien że podołasz - do dzieła,, nie ma na co czekać! Zanim kwiaciarnia zacznie przynosic zyski (moja jeszcze nie przynosi) - musi minąć troche czasu, więc po co czekać?

Pozdrawiam!

Parviflora czy mialas jakies doswiadczenie przed kursem podstawowym? jak to nie przynosi zyskow? dokladasz do interesu? czy wychodzisz na zero? ile masz juz swoja kwiaciarnie? jak sobie radzisz? pozdrawiam ! 🙂

facebook