Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Tematy na forum tylko dla wtajemniczonych

Margarett 2008 - best of the best.... naprawdę robisz piękne rzeczy i pięknie myślisz pozdrawiam! Dla Ciebie Barbelo również ukłon do ziemi!

Witaj Margarett 🙂 . Cieszy mnie to co napisałaś-bo czytając ostatnie wypowiedzi osób ,które polubiłam na tym forum strasznie mnie zaskoczyły i smutno mi się zrobiło. Bo tak jak TY, uważam iż jest to fajne forum 🙂 🙂 i są bezinteresowne osoby. Może coś przeoczyłam na tym forum ,zaraz poczytam. Wyszłam właśnie ze szpitala bo choruję.Co się zmieniło ❓ Wielkie dzięki,ze inaczej myślisz i.Jesteś "utalentowaną florystką "i chcesz nam laikom pomagać ❗ 🙂 . tak dalej trzymaj ❗ Dziwię sie trochę dziewczynom ,bo same niedawno zaczęly i na forum były nie mając kwiaciarni.Teraz ma powstać "klika kwiaciarniana". pozdrawiam cieplutko Ciebie i osoby nie mające kwiaciarni. ❗ ❗ Parviflorko mam nadzieje, ze to był żart z niedostępnością dla nas.A zresztą mozecie pisać prywatnie,to czego nam nie chcecie mówić.Pozdrawiam

Witam cie Agaciu i pozdrawiam serdecznie. Życze zdrówka i wciąż tego samego optymizmu. Dziewczyny troche poniosło ale mam nadzieje że wszystko wróci do normy.
Ważne jest to co napisałaś a ja przeoczyłam. Faktycznie są tu osoby ktore wchodząc na forum były dopiero na etapie otwierania albo dopiero o tym myślały. Dostały tu mase rad i pomysłło, dobre słowo i zachętę do działania. Sama byłasm w takie sytuacji - otwieralam studio będąc na na forum.Może sie bedziemy zastanawiac nad stażem, umiejetnościami itd. Czy ktos otworzył kto kwiaciarnie kończąc wcześniej krotki kurs ii nie ma doświadczenia ma sie znaleźć w tej kliece razem z osoba ktora ma 15 letnie doświadczenie i kwiaciarnie otworzyła miesiac temu? czy to będzie fair i jedynym wyzncznikiem bedzie posiadanie lokalu, płacenie czynszu i zus-u?
Czy osoba ktora pracowała lata w kwiaciatni, jest na bieżąco, stara sie sama rozwijac a nie stac jej w tej chwili na otwarcie kwiaciarni nie ma wstepu do takiej grupy?
jesli tak to ja mam gdzieć bycie członkiem takiej społecznościówki. Wole tu sziedzieć i mieć radoche i satysfakcje z tego że mogłam komuś pomóc.

Pozdrowionka

Munky, może faktycznie przenieść ta rozmowe gdzie indziej. Zaśmiecamy czyjs temat...przeciez nie każdego musi to interesować. Pozdrowionka

Dzięki Margarett .Poczytałam forum i nie ma nic takiego we wcześniejszych postach,więc co wymyśliły trzy dziewczyny ❗ One tez niedawno zaczęły i dopingowano JE ,aby robiły to co kochają ❗ ❗ ❗ ❗ Mieszkam blisko Dekornii,ale w innym mieście.Też jest początkująca,fakt ma kwiaciarnię 😉 .Ja nie mogę sobię na nią pozwolić,mąż zarabia grosze i mam małe dzieci 4 i 2 latka.Ale mam nadzieję ,że kiedyś może otworzę kwiaciarnię . a w tej .chwili próbuję się czegoś uczyć od utalentowanych forumowiczow.Czy to złe. ❓ ❓ ❓ nigdy nie kopiuję ,dokladam do czyjegoś pomysłu swój i powstaję coś nowego.Ale zastanawiam się czy wkładać to do galerii i rezygnuję. A odkąd tu weszłam sporo wymyslam i uwielbiam jak ktoś mnie zainspiruje 😀 . A ty nalezysz do tych osób ,ktore inspirują laików. tak trzymaj i WIELKIE dzięk 😀 😀 😀 😀 😀 ❗ ❗ i

😯 na kilka godzin mi mąż komputer zajmuje i co tu widzę 😕

Jako przedstawicielka kasty "nieposiadajacych własnej działalnosci kwiaciarnianej" przypominam ze regonów i nipów wszelkiej masci w net jest zatrzęsienie 😈 i jesli ktoś pragnie uzależnić udział w dyskusji od posiadania powyższych to chyba nie najlepsza metoda. Jakoś strasznie szybko nasówa się podobieństwo do mojego pierwszego tematu na temat wpuszczania do hurtowni tylko posiadaczy NIP i REGON :mrgreen:

NIkt nikogo nie zmusza do wyjawiania tajemnic zawodu i sztuczek nazwijmy to autorskich, piszemy co chcemy. Ja akurat nie jestem "domowym producentem nielegalnych dekoracji" i myślę że tacy wogóle nie maja czasu żeby tu zaglądać...siedzą z gazetką i robią swoje wyroby na kolejny ślub. Nie interesuja ich ani sprawy organizacji kwiaciarni ani problemy z jej prowadzeniem...oni sprzedają i reszte maja w nosie. Skoro państwo i fiskus ich nie dopadł to chyba nie sądzicie że forum to zrobi 🙄 Jak zechca to się zapisza na szkolenie florystyczne i tam dowiedzą się tego czego chcą.
Jeśli sa tu osoby które nie prowadzą własnej kwiaciarni to dlatego ze albo jeszcze nie prowadzą albo dopiero o tym myślą albo lubią sobie zrobić stroik na święta (ja sobie zrobiłam :mrgreen: w tym roku i jak chcecie sie pośmiać to nawet do galerii wstawie - tylko żeby czkawki ktos nie dostał 😆 ) czy własny bukiecik w wazonie. Oni wszyscy nie są żadną konkurencją dla kwiaciarni.

Mam wrażenie ze takie same watpliwości pojawiają się na wszystkich forach nazwijmy to branzowych. Kucharze bardzo chętnie dziela sie wiedzą i przepisami - chyba ze producent ich programu zakazuje tego przez 2 lata 😆 Dziewczyny, które robia tipsy bardzo chetnie chwala się swoimi dziełami choć denerwują sie na swoje koleżanki, które robia te tipsy za pół ceny na czarno itd itp ...cóz to wolny kraj i nie ma obowiazku odpowiedzi na wszystkie pytania na forum - uważasz że to twój patent i czujesz że chcesz go zachować dla siebie to OK.

ps jak najbardziej sensowne jest przeniesienie tej części dyskusji do nowego tematu

Ja juz może wyciągnę ten kij z mrowiska... 🙂

Parviflora pojechala trochę za daleko z tym nipem i regonem 🙂 ja nie przyłożę do tego ręki. Zreszta Munky się na to nie zdecyduje, bo przecież spadłaby ilość użytkowników, a tym samym dochody z reklam. 😛

A tak swoja drogą - z jednej strony macie rację, że zanim ktos nowy w branży nauczy się tego co wie osoba z kilkuletnim doświadczeniem minie kilka następnych lat, z innej - niestety klient zamawia jeden bukiet i nie ma porównania w jakości i wyglądzie tegoż bukietu w kilku kwiaciarniach w tym samym czasie, i jesli zrobi go znajoma "na lewo" i będzie się trzymał kupy, to będzie zadowolony, bo też zapłaci za niego relatywnie mniej niż w kwiaciarni. Kolejna rzecz - nie wiem jak Wy, ale ja boję sie konkurencji. Nie oszukujmy się, prowadzenie kwiaciarni to nie tylko pasja i natchnienie, ale tez rachunki i zwykłe życie, więc mimo całej życzliwości do ludzi, boję się, że w moim mieście otworzy kwiaciarnię ktoś zdolniejszy i z większymi zasobami finansowymi i odbierze mi klientów i chleb. I nic na to nie będę mogła poradzic. Munky też dodał troche od siebie jak prawdziwy samiec - nie pojedzie przecież na drugi koniec miasta po to żeby kupić ładniejsze kwiaty, albo dlatego że tam jest fajniejsza kwiaciarnia. Ale takie wyrzekanie na to, że klietka zamówi u mnie bukiet, a resztę zrobi jej znajoma jest bez sensu. Bo wszyscy przykladamy do tego rękę. Wszyscy - forowiczki odpisując na prośby, hurtownie - bo opłaca się im sprzedawać pojedycze towary klientom nie posiadającym firm, i hodowcy którzy sprzedaja kwiaty i nie obchodzi ich czy to do kwiaciarni czy "na lewo".
Violetko - u Ciebie jest tak jak powinno - hurtownia jest dla firmy i koniec. Wtedy ceny i cała organizacja jest tajemnicą branżową.
A jako anegdotę dodam - wczoraj rano wstąpiła babka i podniosła mi ciśnienie, zapytała czy te róże to ja sprzedaję na paczki tak jak na giełdzie, ja na to, że na sztuki jeśli sobie życzy to może być cała paczka 20szt. 40cm 3zł/szt. Ona na to, że (m.in.) chyba zgłupiałam, 60zł za paczkę a ona kupuje na giełdzie po 35zł. Po czym zapytała po ile kupuję na giełdzie wstążki, bo chce wiedzieć czy tyle samo płacę co ona, jak kupuje do wiązanek na 1 list. i innych (potem staje na targu i sprzedaje taniej niż ja w kwiaciarni, nie mówiąc juz o jakości i wyglądzie tychże). To wszystko przy innych klientach, którzy oczywiście się zmyli po całej rozmowie...

Och to chyba zmora wszystkich sklepów i wszystkich branż 😐 Zawsze klient znajdzie (albo zciemnia) gdzies taniej i będzie wybrzydzał, nie ma chyba nic gorszego niż wdawac się w dyskusje z takim marudrem 👿 Zawsze mozna ze słonecznym usmiechem wyjasnić Paniusi że kraj wolny i kazdy kupuje tam gdzie chce. Żeby jeszcze bardziej podnieść ciśnienie kobiecie to mozna powiedzieć ze kupujesz te róze po 20 groszy za szuke i jeszcze gratisa dostajesz :mrgreen: i zapewne ja oszukał ten gość na giełdzie i zrobił na niej kokosy 😆 Gdyby tak jeszcze sprawdzić kto konkretnie sprzedaje na giłdzie w detalu to juz mozna gościowi zrobić taaaaka antyreklame ze fiuu fiuuu - przecież to zwykłe oszustwo!

ps. znam takie sytuacje ze sklepu spożwczego 😐 kilka dziennie takich "inteligentnych" się zjawia i nawet im nie przeszkadza ze ja tam tylko pracuje (to ze akurat ja cene ustalam to juz inna sprawa :mrgreen: )

Agacia ale po mnie pojechałaś ,przeczytaj dokładnie mojego posta ja tez lubię pomagac innym i całkiem dobrze się z tym czuję nie chce stworzyc żadnej zamkniętej kasty jak piszesz niedawno zaczynałam z kwiaciarnią tak ale tak ogólnie to już 8 lat mam pracownię florystyczną i troszeczkę wiem,ale sama też nieraz potrzebuje pomocy i ją znajduję.NIEWIEM O CO ROZPĘTAŁA SIĘ TA BURZA o stwierdzenie że same szkolimy swoją konkurencję bo każdy ma tu dostęp i taka jest prawda niestety więc nie płaczmy ze osoby bez działalności ,zusów i lokali robią po komórkach za grosze i są konkurencją poprostu takie są realia i nic tu nie zmienimy.FORUM WIĘC NIECH POZOSTANIE TAKIE JAKIE BYŁO pa wszystkim.

Jeszcze ja dorzucę swoje trzy grosze! Pracuję w tym fachu 12 lat. Jak zaczynałam zabawę we florystykę po półtora roku stwierdziłam, że dorosłam do otwarcia swojej kwiaciarni. I co i nie mam jej. Szczerze Wam powiem nie chcę mieć. Doszłam do takiego poziomu wykwalifikowania, że teraz uczę zawodu, a pracodawcy o mnie zabiegali. Ja już nie szukałam tylko mnie szukali. Kto zatem ma większe doświadczenie ja, czy ktoś kto ma kwiaciarnię 3-5 msc. Tak jak Margaret jestem tu po to by pomagać, ale też uczyć się od innych, bo pokora to najlepsza nauczycielka. Jeśli, więc komuś przeszkadza moja obecność na forum, bo nie mam kwiaciarni to może niech zmieni forum! Sorki, ale uniosłam się jak Gosia, bo obie znamy bardzo ciężką pracę w "fabryce kwiatów" (7 florystek na stanie i praca po 12 i więcej godzin) i nauczyłyśmy wiele dziewczyn nie będąc WŁAŚCICIELKAMI!!!!!!!!!

facebook