Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Przybieracie ludziom BIEDRONKOWE kwiatki?

Coraz częściej się zdarza, ze ktoś wpada do kwiaciarni z Lidlowymi czy biedronkowymi kwiatkami i chce żeby mu ułozyć z nich bukiet. Oczywiście wiem, że powinniśmy solidarnie wszyscy się skrzyknąć i powiedzieć NIE takim pomysłom.
Chociaż może się mylę? Może jednak w zaistniałej sytuacji spróbować sie odnaleźć i układać ludziom te biedronkowe badziewka i zarabić na przybraniu np. 300%. Albo jak chce bukiet z 30 kwiatków, to za kazdy ułozony kwiatek zaśpiewać sobie np. złotówkę (czyli 30zł w tym przypadku za usługę) + za przybranie oczywiście.
Moze to nie byłoby takie głupie? I jeszcze trochę i staniemy sie punktami usługowymi, bez strat na kwiatkach :upup:
A Wy co o tym myślicie?

czy z biedronki czy innego wspaniałego marketu, czy z rynku - nie układam "obcych" kwiatów.

Biedronkowe kwiatki, no ja czasem kupuje, bo mi ich żal, ale do kwiaciarni to bym sie z nimi nie odważyła pójść. I nie ma co układać takich kwiatków, bo nie będzie po co na giełde jeździć, jak wszyscy z własnymi kwiatami zaczną przychodzić...no chyba że się chcesz przekwalifikować na np. punkt układania kwiatów . To wystarczy takie stoisko przy biedronce, nie musisz się martwić o przechowywanie kwiatów...

No wasnie znalazlam fajny lokal na kwiaciarnie, tylko jest 5m od biedronki i od razu go zdyskwalifikowalam, ale pozniej zaczelam kombinowac w ta strone. Oczywiscie mialabym tez swoje kwiaty dla tych bardziej wybrednych.Ale w sumie to przeciez tez sposob na dorobienie, tylko jest wazne, zeby ustalic jakis sensowny cennik takich uslug, zeby ludzie nie mysleli, ze sobie przyoszczedza na kwiatkach, a ja im za free uloze.
Bo niestety wielu tak sobie mysli. Albo mowia, ze przeciez zarobie sobie na dodatkach. Moze i tak, ale usluge w takim wypadku tez nalezy wycenic. Niech sie ludzie przezwyczaja.
Niestety predzej, niz pozniej taka ewolucja biznesu kwiaciarnianego jest nieunikniona. Czy nam sie to podoba, czy nie 🙄
Tak mysle. Sprostujcie mnie jesli to grzech.

Witam
Ja nie układam takich kwiatków , jeszcze tego by brakował :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
Trzeba się szanować, jak sprzedaje serwetki do doniczkowych to z taką marżą , że ginie Pani uśmiech na twarzy :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
Ale nikt nie miał odwagi przyjść z ciętymi :smokingjoint: :smokingjoint:

detaliki, jezeli znalazłaś lokal obok biedronki, a jeszcze na przykład od strony wejścia i jest tam duzy przepływ ludności to dlaczego go skresliłaś 😯 dla mnie lokal marzenie. U mnie obok biedronki stała taka budka i tam pani miała kwiaciarnie, bardzo dobrze jej szło i nadarzyła sie okazja zamienić lokal na większy, ale z tyłu biedronki i teraz tam mało kto zagląda. jak tam wchodze to pani ma taki wyraz twarzy :teeth: uciekam. Cos tam nie gra...

Ja myśle,że lokal koło Biedronki to nie taki głupi pomysł ❗ ❗ ❗
Wszyscy wiemy jakiej jakości są tam kwiaty i jaki wybór.
Oczywiście zdarzają się okazje ,zresztą jak wszędzie ,
ale to nie powinno nas zrażać.
Nasza jakość i fajne pomysły mogą przyciągnąć
klientów tłumnie odwiedzających biedronkę.
A co do układania tamtejszych kwiatów to jeszcze muszę to przemyśleć.
No bo w pierwszym odruchu to mi się nóż w kieszeni otworzył,ale...
no właśnie może wysoka marża za usługę i dodatki oraz kiepski towar zniechęci
takiego cwaniaka.
Wspomnieć jeszcze należało by ,że te kwiatki długo nie postoją ,bo źle przechowywane i takie tam....

na szczęszcie w biedronce ślubnych, pogrzebówki i innych deko z żywych kwiatów nie sprzedają...

No właśnie ,a przepływ ludzi duży.
Orginalna wystawa powinna ich przyciągnąć ❗

@zielonafarbka napisał/a:

na szczęszcie w biedronce ślubnych, pogrzebówki i innych deko z żywych kwiatów nie sprzedają...

farbko, a jeśli to tylko kwestia czasu 🙄

facebook