Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Bukiet slubny

Bukiet ułożony na mikrofonie nie ma prawa się rozsypać. Ułożenie kwiatów trzeba przemyśleć, bo jak zrobisz za dużo dziur w gąbce mikrofonu to kwiatki będą luźno siedzieć i mogą wypaść. Zwisające elementy zabezpiecza sie drutem technicznym tak, żeby nie wypadły i już. Klej na gorąco, nawet ten do niskich temperatur nie wydaje mi się dobrym pomysłem, ale nie stosowalam go, więc głowy nie dam, ale jeśli gęstym klejem posmarujesz mokrą gąbkę, to gąbka sie wykruszy i nici z dodatkowego zabezpieczenia.
Czasem jak chcę żeby kwiatek układał się jakoś konkretnie to go przyklejam (np. zew. płatki) klejem do żywych roślin.

Ja kazda roslinke smarowalam klejem na zimno i w ten sposob nie ma prawa nic wypasc!!! Faktycznie na kursach ucza ze podcieta skosnie koncowka i promieniste ulozenie gwarantuja ze po potrzasaniu nic nie wypadnie ale dla pewnosci mysle ze warto zastosowac klej. Jest to tez doskonaly sposob na przymocowanie roslin do gabki w kompozycji na samochod. Moja dekoracja jechala 80-90 km/ha i nic nie odpadlo!

Ostatnio jednak coraz czesciej obserwuje bukiety takie bez mikrofonu i zastanawiam sie czy to moze nie nowa moda...a lodygi sa owiniete biala wstazka...sa to bukiety skromniejsze ale maja tez duzo uroku. Spotkalam sie w Irlandi z takimi bukietami ślubnymi...A teraz obserwuje takie bukiety w kolorowych gazetach i taki np. miala ostatnio malgorzata kozuchowska na swoim slubie. Ciekawa odmiana chyba cosmosa ale w sumie nic poza tym. Prosty skromny bukiecik. I wlasciwie zupelnie sprzeczny z zasadami doboru koloru do urody. Ciemny, agresywny kolor i ta jej jasna karnacja...niby sie gryzie ale moze takie kontrasty beda na czasie...W sumie gdzie jest napisane ze eteryczna blondynke zawsze kojarzy sie z rózem? Co myslicie?

Mnie się nie podobał jej bukiet. Właśnie taka plama prawie czerni. Lepiej by jej pasowały ciut jaśniejsze kwiaty, zreszta chyba każdy inny kolor byłby lepszy, niekoniecznie różowy.
Bukiety do ręki, takie wiązane są bardzo modne na zachodzie. W stanach przede wszystkim takie bukiety robia na śluby. U mnie takie bukiety to ok. 20% wszystkich ślubnych.
Katka - czyli polecasz klejenie na zimno? I klej się nie wyrusza z gąbki?

Moze niezbyt precyzyjnie sie wyrazilam...ale stosowalam klej do roslin oasisa taki w tubce...i jak juz klej zaschnie to aby usunac kwiat musisz go wyrwac razem z gabka, sam z siebie na pewno nie wypadnie!

Wow, jestem pod wrażeniem tak szybkich i wyczerpujących odpowiedzi. Dziękuje bardzo 😀
Jeśli chodzi o bukiet Małgorzaty Kożuchowskiej to rzeczywiście byl oryginalny i dość odważny, jakaś znana osoba ostatnio tez miała taki ciemny bukiet, ale niestety nie pamiętam kto. Wygląda na to, że to nowy trend. Ja osobiście jestem tradycjonalistką, a najbardziej podobają mi się "białe" bukiety, ewentualnie przełamane zielenią, ale to się pewnie niedługo u mnie zmieni, bo jakis czas temu podobało mi sie coś innego. Taki czarny bukiet troche źle mi się kojarzy, chociaż był bardzo elegancki.
Nie jestem florystką i nie dokońca jestem na bieżąco, ale także zauważyłam, że teraz raczej dominują berła, albo bukiety układane w ręku.
Pozdrawiam wszystkich!

Czyli mam rozumiec że ten klej przykleja zywy kwiatek do mokrej gąbki?

Bukiet Małgorzaty K. osobiście mi sie bardzo podobał (no, może dodałabym kilka kryształków albo perełek żeby lekko go rozjasnic), takie przełamanie stereotypów, na które coraz częsciej ludzie sie decydują. Zauważyłyście, że miała tez alternatywny bukiet, z pieknych róż, delikatny itd (mozna go zobaczyc na foto w VIVIE)? tez mi sie podobał - tak rózny od pierwszego (kolorystycznie) i mający jednoczesnie tyle samo uroku... i też ułożony w ręku, minimum dodatków... super! Ale jak wiadomo, są gusta i guściki, a o tych sie nie dyskutuje 🙂

Co do bukietu Małgosi Kożuchowskiej to mnie bardziej podobał mi sie ten drugi - jaśniejszy. Zdecydowanie bardziej odpowiedni do jej typu urody. Ekstrawagancja ekstrawagancją ale bez przesady.

Jeśli chodzi o sposób układania bukietów, czytam tu o mikrofonach albo układania w ręce. Macie w galerii moje bukiety - gwarantuje że żaden z nich nie jest układany w mikrofonie, nie są tez układane w ręce tradycyjnym sposobem. Wszystkie są drutowane i watowane. Dla mnie tylko taka metoda pozwala na ułożeni bukietu w takiej formie w jakiej chce. Mikrofon stwarza wiele ograniczeń.
No ale to moje zdanie.. 😉
Pozdrowionka

Margarett2008 Twoje bukiety to dzieła sztuki, piękne. Bardzo podoba mi się ten ze storczyków. Chciałabym kiedyś umieć zrobić coś chociaż zbliżonego.
Pozdrawiam

Iwonko bardzo dziekuje...Robie bukiety tak jak podpowiada i dusza i intuicja. Staram sie zawsze dodac cos od siebie i nie trzymac sie kurczowo szablonów i stereotypów. Dlatego tez upieram sie przy metodzie watowania i drutowania. Wiem ze sa różne zdania na temat watowania, ze wata wyciagnie potem wode z kwiatów itd. Robie tak bukiety od zawsze - mam kontakt z młodymi po slubie - nie zdarzyło sie jeszcze zeby cos bylo nie tak. Nic nigdy nie padło za wczesnie a juz napewno nic sie nie rozleciało. Bukiet robiony takim sposobem to taka precyzyjna robota ze mucha nie siada. Wiem ze mało kto to robi bo trwa to dlugo i jest pracochoonne.Coś za coś. Mam świadomość ze biore odpowiedzialność za to że wszystko bedzie ok i nikt nie bedzie wstydził sie bukietu. Nie moge dać ciala/
Pozdrawiam serdecznie

Margarett2008 czy mogłabyś napisać coś więcej o technice watowania? Z tego co przeczytałam wyżej rozumiem, że polega to na owinięciu każdego kwiatka watą i oklejeniu taśmą? Proszę o dokładniejsze wskazówki, jeśli można...
Z góry dziękuję i pozdrawiam
P.S. Czy te wszystkie techniki i podstawy robienia bukietów znajdę w książce p. Nizińskiej? Zastanawiam się nad jej zakupem.

facebook