Bukiet slubny
Cytat z jolka data 24 lipca, 2008, 21:23ładne dekoracje zrobiłaś!!! Jestem pełna podziwu!! serio!!
tylko zauważyłam, że w kompozycjach na masce samochodu widać
gąbkę.. czyli nie dokońca jest załonięta zielenią 😉
a jeżlei chodzi o bukeit młodej róże wysuniete (spływające) powinny być
mniej rozwinięte.. ale tak to super!!!
ładne dekoracje zrobiłaś!!! Jestem pełna podziwu!! serio!!
tylko zauważyłam, że w kompozycjach na masce samochodu widać
gąbkę.. czyli nie dokońca jest załonięta zielenią 😉
a jeżlei chodzi o bukeit młodej róże wysuniete (spływające) powinny być
mniej rozwinięte.. ale tak to super!!! 
Cytat z parviflora data 28 lipca, 2008, 11:31Dla Waszej pewności - defoliacja to usuniecie liści (folia - liść)
Słuchajcie - zastanawia mnie coś takiego: są jakby 2 szkoły różnie traktujące przypinkę (butonierkę) do garnituru młodego:
1 - dekorację wkłada się w kieszonkę marynarki
2 - dekoracje przypina się do klapy marynarkiW związaku z tym mam do Was pytanie - co wy o tym sądzicie, co mówicie klientom jesli pytaja gdzie się to umieszcza, a może jest tak, że jeden sposób jest prawidłowy (który?)? a drugi nie? Zawsze mnie to zastanawiało 🙂
Acha i jeszcze jedno -czy jesli dekorację wkłada się do kieszonki młodego to czy w tej kieszonce może byc również "wypustka"? Czy wtedy się z niej rezygnuje? Czy wogóle się może rezygnuje z wypustki jesli młody ma kwiatka?
Chciałabym poznac Wasze opinie na ten temat. Z góry dzięki :*
Dla Waszej pewności - defoliacja to usuniecie liści (folia - liść)
Słuchajcie - zastanawia mnie coś takiego: są jakby 2 szkoły różnie traktujące przypinkę (butonierkę) do garnituru młodego:
1 - dekorację wkłada się w kieszonkę marynarki
2 - dekoracje przypina się do klapy marynarki
W związaku z tym mam do Was pytanie - co wy o tym sądzicie, co mówicie klientom jesli pytaja gdzie się to umieszcza, a może jest tak, że jeden sposób jest prawidłowy (który?)? a drugi nie? Zawsze mnie to zastanawiało 🙂
Acha i jeszcze jedno -czy jesli dekorację wkłada się do kieszonki młodego to czy w tej kieszonce może byc również "wypustka"? Czy wtedy się z niej rezygnuje? Czy wogóle się może rezygnuje z wypustki jesli młody ma kwiatka?
Chciałabym poznac Wasze opinie na ten temat. Z góry dzięki :*
Cytat z katka777 data 28 lipca, 2008, 15:13Przypinka jak sama nazwa wskazuje obowiązkowo powinna byc przypieta do klapy!!!
W moim przypadku to byla aranzacja klienta...mimo iż była agrafka prawdopodobnie za dużo białych plam pojawiloby sie na garniturze...mysle ze albo jedno albo drugie!
Przypinka jak sama nazwa wskazuje obowiązkowo powinna byc przypieta do klapy!!!
W moim przypadku to byla aranzacja klienta...mimo iż była agrafka prawdopodobnie za dużo białych plam pojawiloby sie na garniturze...mysle ze albo jedno albo drugie!
Cytat z parviflora data 28 lipca, 2008, 17:08wg mnie też powinno się przypinać z racji nazwy i np. dostępnych na rynku specjalnych listewek t-kształtnych z agrafką, jednak w w kilku kwiaciarniach specjalnie zapytałam gdzie powinno umieścić się ta butonirkę to odpowiadano mi że w kieszonce... Dlatego jestem ciekawa Waszych opinii. Natomiast co do tego foto - to mogli faktycznie zrezygnować z wypustki bo było tego za wiele...
A o magnesach tez słyszałam, ponoć fajne rozwiązanie. Jednak słyszałam też o tym, że wygina się drucik na kształt haczyka i nim zaczepia sie dekorację w kieszonce...
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wg mnie też powinno się przypinać z racji nazwy i np. dostępnych na rynku specjalnych listewek t-kształtnych z agrafką, jednak w w kilku kwiaciarniach specjalnie zapytałam gdzie powinno umieścić się ta butonirkę to odpowiadano mi że w kieszonce... Dlatego jestem ciekawa Waszych opinii. Natomiast co do tego foto - to mogli faktycznie zrezygnować z wypustki bo było tego za wiele...
A o magnesach tez słyszałam, ponoć fajne rozwiązanie. Jednak słyszałam też o tym, że wygina się drucik na kształt haczyka i nim zaczepia sie dekorację w kieszonce...
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytat z waniliowa_mgla data 29 lipca, 2008, 16:59Moim zdaniem - albo przypinka, albo chusteczka. Butonierka (tak też nazywaja kwiatek z przypinką) to jest rozcięcie w klapie marynarki. Stąd kwiatek w butonierce - to kwiatek wsunięty lub wpięty w to właśnie rozcięcie. Nie wszystkie marynarki maja to rozcięcie (i nie mam pojęcia od czego to zależy 🙄 🙂 ), więc zawsze doradzam klientkom, żeby przymierzyły najpierw wcześniej choćby szmatkę do marynarki młodego i zdecydowały w którym miejscu będzie lepiej. W kieszonce przypinka lepiej sie trzyma przypięta niewprawna ręką. 🙂
Moim zdaniem - albo przypinka, albo chusteczka. Butonierka (tak też nazywaja kwiatek z przypinką) to jest rozcięcie w klapie marynarki. Stąd kwiatek w butonierce - to kwiatek wsunięty lub wpięty w to właśnie rozcięcie. Nie wszystkie marynarki maja to rozcięcie (i nie mam pojęcia od czego to zależy 🙄 🙂 ), więc zawsze doradzam klientkom, żeby przymierzyły najpierw wcześniej choćby szmatkę do marynarki młodego i zdecydowały w którym miejscu będzie lepiej. W kieszonce przypinka lepiej sie trzyma przypięta niewprawna ręką. 🙂
Cytat z ivy_ data 31 lipca, 2008, 18:42Dawno temu marynarki miały inny fason niż dzisiaj - zapinano je wysoko pod szyją. Wraz z upływem czasu i zmieniającą się modą zaczęto odpinać najwyższy guzik i odchylać górną część marynarki. W końcu zniknął i sam guzik, jednak dziurka po lewej stronie pozostała. Początkowo jej nie rozcinano, aż w końcu rozcięto, żeby znalazła jakieś sensowne zastosowanie. I znalazła.
Koniecznie muszę jednak w tym miejscu dodać, że wyraz butonierka miał jeszcze drugie znaczenie. Mówiono tak na ?maleńki flakonik na kwiaty, przypinany przez kobiety do sukni balowej w XVIII i XIX w.?. Może dlatego także obecnie nazywa się potocznie butonierką ozdobę w klapie marynarki pana młodego, czyli kwiatek ze wstążeczką i z długą szpilką służącą jako przypinka?
A co z tą nieszczęsną górną kieszonką marynarki, mylnie nazywaną butonierką? Okazuje się, że jest to tzw. brustasza, w którą wkłada się poszetkę, czyli ?chustkę? (złożoną na różne sposoby). Zwykle poszetka ozdabia smoking czy frak (musi być jedwabna), ale można ją także nosić do marynarki na co dzień.
http://www.obcyjezykpolski.interia.pl
Dawno temu marynarki miały inny fason niż dzisiaj - zapinano je wysoko pod szyją. Wraz z upływem czasu i zmieniającą się modą zaczęto odpinać najwyższy guzik i odchylać górną część marynarki. W końcu zniknął i sam guzik, jednak dziurka po lewej stronie pozostała. Początkowo jej nie rozcinano, aż w końcu rozcięto, żeby znalazła jakieś sensowne zastosowanie. I znalazła.
Koniecznie muszę jednak w tym miejscu dodać, że wyraz butonierka miał jeszcze drugie znaczenie. Mówiono tak na ?maleńki flakonik na kwiaty, przypinany przez kobiety do sukni balowej w XVIII i XIX w.?. Może dlatego także obecnie nazywa się potocznie butonierką ozdobę w klapie marynarki pana młodego, czyli kwiatek ze wstążeczką i z długą szpilką służącą jako przypinka?
A co z tą nieszczęsną górną kieszonką marynarki, mylnie nazywaną butonierką? Okazuje się, że jest to tzw. brustasza, w którą wkłada się poszetkę, czyli ?chustkę? (złożoną na różne sposoby). Zwykle poszetka ozdabia smoking czy frak (musi być jedwabna), ale można ją także nosić do marynarki na co dzień.
Cytat z Margarett2008 data 22 sierpnia, 2008, 23:05Bardzo dobry wyklad i faktycznie wszystko sie zgadza. Nie wyobrazam sobie wlozenia butonierki do kieszonki. Teraz wszystko ma znaczenie, nawet ozdobna nozka butonierki - trzeba ja pokazac cala.
najrozsadniejsze jest dopiecie butonierki do klapy a w kieszonce - zero dekoracji.
Podrowionka Gosia
Bardzo dobry wyklad i faktycznie wszystko sie zgadza. Nie wyobrazam sobie wlozenia butonierki do kieszonki. Teraz wszystko ma znaczenie, nawet ozdobna nozka butonierki - trzeba ja pokazac cala.
najrozsadniejsze jest dopiecie butonierki do klapy a w kieszonce - zero dekoracji.
Podrowionka Gosia
Cytat z Iwonka data 14 września, 2008, 09:45Mam takie pytanie odnośnie bukietu ślubnego w mikrofonie, ponieważ widziałam rózne filmiki instruktażowe w internecie i zastanawiam się czy Wy jakoś zabezpieczacie kwiaty przed wysunięciem się z gąbki np. poprzez przyklejenie. Na tych filmach niektórzy smarowali końcówki kwiatów klejem na gorąco i dopiero wkładali kwiaty w gąbkę, a niektórzy na koniec aplikowali do środka bukietu klej w sprayu. Zastanawiam się czy jest to konieczne, czy gąbka w takiej kompozycji wystarczająco trzyma. Powiem szczerze, że spotkałam sie z przypadkiem na ślubie koleżanki, że kwiatek wypadł z bukietu. Na szczęście stało się to jeszcze w domu, wiec mogłyśmy go naprawić. Pani, która robiła bukiet w sumie ogólnie nie za bardzo się postarała, bo nawet nie owinęła rączki mikrofonu wstązką , a stroik do butonierki dla pana młodego nie miał niczego czym moznaby go przymocować, ani przypinki, ani szpilki. Musieliśmy wcisnąć go do kieszonki i tylko dzięki temu, że kieszonka była jeszcze zaszyta i można było wcisnąć go między szwy stroik nie wypadł.
Pozdrawiam
Mam takie pytanie odnośnie bukietu ślubnego w mikrofonie, ponieważ widziałam rózne filmiki instruktażowe w internecie i zastanawiam się czy Wy jakoś zabezpieczacie kwiaty przed wysunięciem się z gąbki np. poprzez przyklejenie. Na tych filmach niektórzy smarowali końcówki kwiatów klejem na gorąco i dopiero wkładali kwiaty w gąbkę, a niektórzy na koniec aplikowali do środka bukietu klej w sprayu. Zastanawiam się czy jest to konieczne, czy gąbka w takiej kompozycji wystarczająco trzyma. Powiem szczerze, że spotkałam sie z przypadkiem na ślubie koleżanki, że kwiatek wypadł z bukietu. Na szczęście stało się to jeszcze w domu, wiec mogłyśmy go naprawić. Pani, która robiła bukiet w sumie ogólnie nie za bardzo się postarała, bo nawet nie owinęła rączki mikrofonu wstązką , a stroik do butonierki dla pana młodego nie miał niczego czym moznaby go przymocować, ani przypinki, ani szpilki. Musieliśmy wcisnąć go do kieszonki i tylko dzięki temu, że kieszonka była jeszcze zaszyta i można było wcisnąć go między szwy stroik nie wypadł.
Pozdrawiam
Cytat z parviflora data 14 września, 2008, 11:12No właśnie - jak to z tym jest? jedna szkoła mówi, że dobrze ułożony bukiet będzie się mocno yrzymać i nic nie ma prawa wylecieć, inna szkoła mówi, żeby zabezpieczać kwiatki dodatkowo albo drucikami albo klejem na goraco jak pisze wyżej Iwonka - odkryłam, że są dwa rodzaje pistoletów klejowych - do wysokiej temperatury na klej do sztuczności i do niskiej temperatury właśnie do żywca, więc na tych filmikach, które też udało mi się znaleźć w necie - chyba używają tego drugiego...
Doświadczone Dziewczyny! Piszcie jak Wy ten problem rozwiązujecie = bo jak wiadomo teoria swoje a praktyka swoje...
No właśnie - jak to z tym jest? jedna szkoła mówi, że dobrze ułożony bukiet będzie się mocno yrzymać i nic nie ma prawa wylecieć, inna szkoła mówi, żeby zabezpieczać kwiatki dodatkowo albo drucikami albo klejem na goraco jak pisze wyżej Iwonka - odkryłam, że są dwa rodzaje pistoletów klejowych - do wysokiej temperatury na klej do sztuczności i do niskiej temperatury właśnie do żywca, więc na tych filmikach, które też udało mi się znaleźć w necie - chyba używają tego drugiego...
Doświadczone Dziewczyny! Piszcie jak Wy ten problem rozwiązujecie = bo jak wiadomo teoria swoje a praktyka swoje...