Z cyklu Nasze Kwiaciarnie: kwiaciarnia Zielone Wzgórze Dominiki Winkowskiej

Niedawno miałam okazję odwiedzić przepiękne miejsce, gdzie można znaleźć ciszę, zieleń, kwiaty, przepiękny widok na pola , las i wzgórze – Zielone Wzgórze 

nie szukałam tam Anny Shirley o nie , nie ….ale Dominiki Winkowskiej która jest właścicielką  kwiaciarni o tak pięknej nazwie.
Kwiaciarnia mieści się w niewielkiej wsi Grzebienisko przy ul. Szkolnej 28 gdzie faktycznie na wzgórzu mieszka i prowadzi wraz z mamą swoją kwiaciarnię.

Zapytana jak rozpoczęła się jej przygoda z florystyką odpowiedziała że wszystko zaczęło się od… bratków.
Pochodzi z rodziny z ogrodniczymi tradycjami , dziadek był ogrodnikiem , później rodzice zaczęli uprawiać między innymi bratki, stokrotki które cieszą się dobrą opinią ze względu na bardzo wysoką jakość .
Myśl o założeniu własnej kwiaciarni zrodziła się podczas Gardenii w 2008 roku kiedy to mama Dominiki  zapisała się na kurs florystyczny w Polskiej Szkole Florystycznej i ……… zachęciła córkę aby również spróbowała swoich sił we florystycznym świecie, później wszystko potoczyło się szybciutko : kurs, biznes plan, dotacja i tak z dniem 1 października 2008 roku powstało  „Zielone Wzgórze”.

 
Jak przyznają kwiaciarnia jest nastawiona głównie na klienta indywidualnego dlatego też współpracuje z firmą Euroflorist i dowozi kwiaty na telefon, mają również zlecenia na obsadzanie klombów miejskich w której to dziedzinie florystyki specjalistką od nasadzeń jest mama Dominiki .
Zapytana o reklamę stwierdziła że najlepszą reklamą jest zadowolony klient bo wróci po kolejny bukiet ale też i poleci dalej znajomym no ale wiadomo że to nie wszystko w dużej mierze postawiła na reklamę w Internecie i prowadzi swój blog  https://e-wzgorze.blogspot.com/ ,obecnie jest w trakcie budowy strony internetowej (powinna już być czynna za około 2 tygodnie ) – https://www.zielonewzgórze.pl, a poza tym jest na facebook’u i naszej-klasie gdzie również zamieszcza zdjęcia swoich prac . Przyznaje że taka reklama się sprawdza bo dzięki temu dostała parę całościowych zamówień ślubnych na ten rok.

Poza tym, kilka razy w roku w gminie organizowane są różnego rodzaju lokalne i regionalne festiwale na których to wykonuje dekoracje np. sceny lub bukiety    a w zamian za to kilkakrotnie w ciągu imprezy jest wyczytywana jako sponsor.

Brała też udział w zeszłym roku w Targach Sztuki na Międzynarodowych Targach Poznańskich, gdzie dużym zainteresowaniem cieszyły się dekoracje Bożonarodzeniowe, a niedługo (16-17.04.) planuje wystawić się na corocznym Jarmarku Wielkanocnym w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie .

Dominika jest osobą pełną energii i pomysłów więc w wolnych, zimowych chwilach dzierga sobie ręcznie robione kartki okolicznościowe i torebki na prezenty – chwali się że tegoroczne prawie wszystkie sprzedała.

Postanowiła spróbować swoich sił w otwartym konkursie dla kwiaciarń który miał miejsce podczas tegorocznej Gardenii, wystartowała w dwóch kategoriach: Bukiet ślubny i biżuteria ślubna oraz wiosenne metamorfozy. Otrzymując uznanie publiczności zdobyła pierwsze miejsce w obydwóch kategoriach.
Po tym zdarzeniu napisała artykuł dla powiatowej gazety i to spowodowało że zyskała kolejne grono klientów .

Kwiaciarnia choć nie jest specjalnie duża jest znakomicie zagospodarowana:  na wprost wejścia ustawione są wazony z kwiatami ciętymi, na całej ścianie jest regał z upominkami , na środku wyeksponowane gotowe kompozycje, a w jednym z rogów kwiaty doniczkowe,  no i bardzo wygodna kanapa gdzie można porozmawiać spokojnie z przyszłą panną młodą albo po prostu chwilkę odpocząć a w między czasie właścicielka ułoży piękny bukiet  Wnętrze jest bardzo ładnie oświetlone, odpowiednio skierowane halogeny eksponują poszczególne części kwiaciarni. Fajnym pomysłem było powieszenie na ścianie dwóch antyram ze zdjęciami kompozycji pogrzebowych w jednej i bukietów ślubnych w drugiej, jak same panie przyznają to bardzo ułatwia wybór niezdecydowanym klientom.

Zapytane o motto kwiaciarni  odpowiedziały :

„ Nasze kwiaty ucieszą serca Twoich bliskich”

Opracowanie:
Tekst:   Sylwia Ludwiczak – skimmia
Zdjęcia: Justyna Liczbińska -fiorino oraz z  prywatnego archiwum Dominiki  Winkowskiej

Zostaw odpowiedź

 

facebook