ta ostatnia sobota…

nie szczyt marzeń, ale na miarę warunków, możliwości finansowych i wymagań klientów…

Polecane:  ślub

Zostaw odpowiedź

 

5 komentarzy

  1. anna_zuber
    anna_zuber
    21 listopad 2008

    bez obrazy, ale dla mnie to poprostu bezguscie totalne.Zero profesjonalizmu…

  2. violeta
    violeta
    21 listopad 2008

    nam sie wiele rzeczy nie musi podobac ale jak klient jest zadowolony to to jest nalwazniejsze nasze gusta sa mniej wazne ,ja tez wole inny styl ale z doswiadczenia wiem ze czasami musze sie naginac do gustow klienteli i ich zasobnosci portfela,niestety violeta

  3. kimonko
    kimonko(Właściciel oferty)
    21 listopad 2008

    jest dokładnie tak, jak Violeta pisze, też osobiście wolę coś innego, ale jak klient przychodzi i mówi, że chce bibułę i przynosi zdjęcia, że ma być tak, to nie pozostaje nic innego jak zrobić czego chce, w końcu liczy się to, co powie innym, czyli że było jak sobie wymarzył i że się mu podobało

  4. jotka
    21 listopad 2008

    Znacie to powiedzenie?
    klient nasz pan i nie ma upros, my jestesmy od sluchania i wykonawstwa a nasze poczucia estetyczne czesto trzeba schowac do kieszeni, razem z kasa od klienta, pozdrawiam.

  5. maryla
    maryla
    20 sierpień 2009

    wystrój kościoła bardziej pasujący na pogrzeb niż na wesele,ale faktycznie trzeba robić jak klient sobie życzy.Ciekawa jestem jak mi pójdzie z taką klientowską sugestią.Chyba jednak odmówię, używając wcześniej perswazji, osobiście bałabym się takiego wystroju,że przyniesie pecha.

facebook