Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Moda na ogrodowe?

12

Wiem, ze jestem monotematyczna, ale czekając na kurs (dokładnie na bukieciarza jak się okazuje, może i dobrze bo z tego wszystkiego to chyba zwykłe bukiety robione przy kliencie napawają mnie na chwilę obecną największym strachem.. 😉 ) przeglądam gazety i oglądam filmiki instruktażowe dołączone do wrześniowego florum a tam większość kompozycji na stoły powstaje z roślin, które mozna spotkać w każdym ogrodzie..nie żadnych tam wyszukanych kwiatów(a jeśli tak to akcentowo) tylko zwykłych kwiatostanów i lisci kaliny, tawułki, bluszcz, gałązkowych różyczek, bzu, konwalii, niezapominajek..
Mam też lipcowe czy czerwcowe tegoroczne Flowers & Wedding i tam też pochwała prostoty nie tylko na stołach ale i w wiązankach ślubnych..
no nie powiem napawa mnie to optymizmem bo ogród posiadam, młody bo młody, ale ciągle go wzbogacam..i do tego powiem, ze takie kompozycje bardzo, ale to bardzo mi się podobają bo lubię takie naturalne, sielskie klimaty, ale czy klientom także się to spodoba?
Zrobiłam w ostatnim czasie dwie kompozycje z ogrodowych roślin i obie spotkały się z uznaniem, ale wiadomo rodzina to rodzina zawsze pochwali a obcy?

Jakie są Wasze spostrzeżenia w tym temacie?

@orchidea.m napisał/a:

dokładnie na bukieciarza jak się okazuje, może i dobrze bo z tego wszystkiego to chyba zwykłe bukiety robione przy kliencie napawają mnie na chwilę obecną największym strachem..

ha! Ja też jestem tylko zwykłym bukieciarzem, z papierem, ahahahhahah - oczywiście po kursie na bukieciarza i egzaminie potwierdzającym kwalifikacje zawodowe.

Czy ja wiem, czy taki kurs uczy robienia bukietó przy kliencie? Ja na samym poczatku przyznaję się bez bicia - uciekałam z kwiatami na zaplecze, ale gdzies po pół roku zaczęłam robić przy kliencie a teraz to nie wyobrażam sobie, żeby nie poplotkować i takie tam podczas układania 🙂 Wszystko przyjdzie z czasem - i umiejętności i odwaga.

Owszem pochwała prostoty i natury- jestem za.
próbowałam tego u siebie w kwiaciarni i powiem szczerze że mam mieszane uczucia.
moja klientela to głównie ludzie "z ogródkami"i w większości mieszkający na obrzeżach miasta, blisko pól.
i np nawłoć kojarzy im się.. z chwastem. dlatego jestem zdania że trendy należy dostosowywać do swoich klientów i próbować, próbować bo każdy towar ma swojego odbiorcę. jeśli chodzi o pracę przy ludziach.... ja miałam na początku prawie migotania ze strachu. ale to chyba większość tak miała 😉 przyznać się!

Pavri - ja nie wiem czy nie będę układać za zasłonką na zapleczu na początku 😳 , na pewno będzie to najbardziej stresująca częśc mojej pracy 🙂 Co innego bukiety na zamówienie - tu jest fajnie bo można spokojnie pomyśleć, obmyśleć i ułożyć 🙂
A od kursu oczekuję nauki układania bukietów w ogóle bo wydaje mi się to najtrudniejsze 🙄

maro - no a ja w mieście otwieram gdzie wokół bloki i kamienice, więc ogródka nie uświadczysz...a sama ze wsi jestem :rockon: więc wiem jakie cuda na własnej ziemi można sobie wyhodować 🙂
A propos - wcześniej (zanim nie myślałam o kwiaciarni bo to baaardzo młoda decyzja) nie doceniałam piękna zwykłej ogrodowej hosty olbrzymiej aż do przedwczoraj kiedy przechodziłam się po ogrodach w poszukiwaniu ciekawych kwiatów i natrafiłam na kwitnącą hostę u teściowej w ogrodzie - bardzo długie, sztywne bezlistne pędy a na szczycie takie oto piękne (i pachnące !) kwiaty:
(tu w zestawieniu z mieczykami) - no zachwyciła mnie!

jeżu! a co to za hosta? ja takiej nigdy nie widziałam plizzzz o nazwę 😕

maro - to funkia olbrzymia albo babkowata - różne nazwy słyszałam, nie wiem jaka jest, ze tak powiem prawidłowa 🙂
Wielkie liście, większe niż dłoń no i kwitnie własnie tak pięknie a do tego pachnie zabójczo 🙂
Wielkość jej może zależeć od gleby w której rośnie, przykład - u ciotki była mała i niezbyt okazała, ciotka dała teściowej i tam się dopiero pięknie rozrosła 🙂
Ja mam u siebie jakąs odmianę małą co nie przekracza 40 cm średnicy (tamta ma z metr) i kwitnie na fioletowo..też fajnie 🙂

ja bardzo lubię hosty , mam pięć odmian od właśnie takiej wielkiej która kwitnie na fioletowo do tych malutkich z białym obrzeżeniem ale ta jest dla mnie zagadką i jeszcze kwitnie o tej porze roku!! no cudo

może Parvi to zna - kształcona przeeż 😉

kształcona, ale nie na uprawiane ozdobne ;( ino na te dziko rosnące...

odmiany i opisy funki znajdziesz na forumogrodnicze.info
ja też mam bzika na ich punkcie :mrgreen:
albo wpisz w gogle funkia gigantea

Florystą, czy bukieciarzem nie jestem, ale podoba mi się pomysł z wykorzystaniem roślin ogrodowych do kompozycji kwiatowych.
Wiadomo nie wszystkim się to pewnie spodoba, ale ja np. bardzo chętnie kupuje wiązanki ze słonecznikami, hortensjami itp.
Co do hortensji jest ich tak wiele odmian że nawet Ci, którzy mają u siebie w ogrodzie mogą się zachwycić.
Kilka ciekawych odmian:
RENHY VANILLE FRAISE - różowo biała
Renate Steinger - niebieska/fioletowa
GREEN SHADOW -zielono- czerwona
HORTENSJA BUKIETOWA LIMELIGHT- limonkowa
FREUDENSTEIN -czerwona

Pozdrawiam
Wojtek

12
facebook