Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Jak robić lepsze zdjęcia swoich prac? cz. I: Tło i kadr

Witam wszystkich 🙂

Zaraz po pojawieniu się na Forum zostałam entuzjastycznie ochrzczona „nadwornym fotografem” i były sugestie, żebym zaczęła nowy temat z poradami... No cóż, postanowiłam stanąć na wysokości zadania! Stąd też dzisiaj napiszę trochę porad, dotyczących teł i kadru na zdjęciach z pracami florystycznymi, no i zobaczymy czy uznacie to za przydatny i ciekawy temat...

Już sam fakt czy tło na zdjęciu florystycznym jest ważne czy nie, budzi sporo kontrowersji. Ja powiem tak – nie jest najważniejsze, bo najważniejsza jest oczywiście nasza aranżacja. Ale jest bardzo ważne, jeśli chcemy by nasza praca wyglądała na fotce atrakcyjnie – kiepskie tło może sprawić, że nawet najgenialniejsza kompozycja, będzie wyglądała przeciętnie i nie zwróci niczyjej uwagi...

Myślę, że pracując w kwiaciarni, studiu florystycznym itp. jednym z głównych problemów jest brak czasu na porządniejsze zajęcie się fotografowaniem naszych wiązanek, a także brak miejsca, dobrego oświetlenia no i właśnie tła.

Powiem tak, gdyby ktoś przyszedł do kwiaciarni, i zażyczył sobie ogromny bukiet okrągły, taki naprawdę wyjątkowy, i że ma być zrobiony w pół minuty – no cóż, nie byłoby to poważne. Niestety, tak samo jest z dobrym zdjęciem – nie ma cudownego triku, który sprawi że w 15 sekund pstrykniemy zdjęcie, które będzie się nadawać do katalogu. To była ta zła wiadomość. Teraz ta dobra – co możemy zrobić, to wykorzystać trochę pomysłów i technik, żeby te zdjęcia robione na szybko były lepsze, a jeśli znajdzie się chwila czasu – by potrafić pstryknąć taką naprawdę przyzwoitą fotkę. I o tym właśnie chciałabym pisać. Zainteresowani? 😉

Część I

Miało być o tłach. Myślę, że przekornie zacznę od tego, co dość często widzę buszując po Internecie, i czego NIE polecam. Oczywiście wszystko jest kwestią gustu, ale ja patrzę z punktu fotografii – jej zasad i estetyki. W większości przypadków kiepskim pomysłem są:

1). Zdjęcia robione na gołej podłodze. Wyjątkiem pewnie byłyby podłogi z białego marmuru, ale większość zdjęć robionych na podłodze nie robi najlepszego wrażenia. Po pierwsze, takie zdjęcia często wyglądają na brudne, szare. Stawiając wazon na podłodze, często robimy zdjęcie za bardzo z góry, co nie jest optymalną perspektywą. Przy podłodze jest również mniej światła w pomieszczeniu, więc zdjęcia wychodzą ciemniejsze. Osobie oglądającej to zdjęcie, świadomie i podświadomie, źle się to kojarzy– w końcu nasza praca zasługuje na lepsze traktowanie, niż stawianie jej w kącie na podłodze.

2) Zdjęcia robione na zagraconym stole. Niestety, ale tu nie ma innego wyjścia – nawet przy szybkiej fotce, trzeba poświęcić te kilkanaście sekund na chociażby chwilowe przesunięcie wszystkiego na stole, tak by nic nam „nie weszło w kadr.” Inaczej po wgraniu zdjęcia na komputer będą nas czekały przykre niespodzianki, typu druciki, kubki, słoiki czy nie daj boże popielniczka, które pojawią się w tle...

3) Zdjęcia robione na tle drzwi. W pewnym sensie idea jest o tyle dobra, że staramy się znaleźć jakieś gładkie tło. Ale z wyjątkiem malutkich kompozycji, nie polecam drzwi jako tła – ich krawędzie pojawiają się na zdjęciu, co wygląda źle (staramy się unikać pionowych lub poziomych linii przecinających główny motyw zdjęcia). Do tego większość polskich drzwi ma nieciekawą powierzchnię – chropowatą, metalową, sztucznego drewna – która na domiar złego powoduje odbicia z lampy błyskowej w dziwnych miejscach.

4) Zdjęcia robione gdziekolwiek, z założeniem, że później „rozmaże się tło” w Photoshopie czy innym programie graficznej obróbki zdjęć. Hmm, osobiście jestem na ten temat wyczulona, i jestem tego straszną przeciwniczką, w praktycznie każdym rodzaju fotografii. Na razie powiem tak – z artystyczno-estetycznego punktu widzenia wygląda to sztucznie, z technicznego – jest trudne do zrobienia, jeśli tło nie jest gładkie – a niedokładne zastosowanie tej techniki daje bardzo niedbały efekt. Pewnie się narażam, bo wiem że dużo osób to lubi... Powiem tak – jeśli będzie zainteresowanie moją serią fotograficzną, poświęcę temu mały rozdział, i pokażę atrakcyjniejsze alternatywy. Na obrazkach najlepiej tłumaczyć 😉

Oczywiście, to wszystko są porady ogólne, nie znaczy to, że absolutnie nie można zrobić fajnego zdjęcia na powyższych tłach, ale jest to trudniejsze, wymaga odrobiny szczęścia (no i naprawdę powalających podłóg czy drzwi 😉

CZEKAMY 🙂

Co w takim razie warto wykorzystać jako tło?

Ponieważ z reguły obok kwiaciarni nie mamy do użytku własnego studia fotograficznego, musimy radzić sobie „domowymi” sposobami. Instynkt, że optymalnym rozwiązaniem w większości przypadków są tła gładkie, jednolite, dobrze nam podpowiada.

Nie polecam jednak kupowania profesjonalnych teł fotograficznych – są drogie, z reguły wymagają jakiegoś stojaka/stelażu do zamontowania i zajmują dużo miejsca. Zamiast tego, najlepszym i najprostszym rozwiązaniem, jest zrobienie sobie stołu fotograficznego. Jak? Bardzo prosto – najlepiej ze stołu stojącego pod ścianą i nakrytego obrusem, przy czym obrus i ściana powinny do siebie pasować kolorem. Najlepszym wariantem będzie tu biel, krem, beż itp, bo są uniwersalne i na ich tle najwięcej różnych kompozycji można sfotografować.

A co jeśli mamy ścianę w mocny wzór, a chcemy np. białe tło? Nic prostszego – bierzemy obrus, prześcieradło, kawał białego materiału, i przyczepiamy jeden brzeg do ściany, nad stołem (w ostateczności nawet na dwustronną taśmę klejącą) – to będzie „tył” naszego tła, a z drugiej strony rozkładamy go na stole. Powstaje tło w kształcie litery „L.” Oczywiście, możemy tu wykorzystać materiał w jakim kolorze chcemy – ja kreatywnie wykorzystuję swoje obrusy, zasłony itp. Nie wierzycie? Proszę bardzo, wklejam zdjęcia z dowodami.

Zdjęcie nr 1, z mojej ukochanej serii kompozycji, zrobione jest na obrusie, z wykorzystaniem właśnie tej metody.

Zdjęcie nr 1: Tłem jest mój ulubiony obrus

W sumie wszystkie zdjęcia z tej kolekcji są zrobione na obrusie – możecie obejrzeć więcej w mojej galerii Barwy Jesieni: https://e-florystyka.pl/szczegoly-galerii,39,692.html

Dalej, na zdjęciu nr 2, widać fragment takiego „domowego stołu fotograficznego” – krawędź obrusa, tym razem białego, który z jednej strony był przyczepiony do ściany, a od drugiej leżał na stole. Tu akurat na balkonie – bo światło dzienne prawie zawsze jest lepsze od sztucznego.

Zdjęcie nr 3 pokazuje takie wykadrowanie, gdzie krawędzi nie widać i mamy profesjonalne tło 😉

Natomiast jeśli chodzi o wariant stół z obrusem + ściana, to większość zdjęć w mojej galerii o tulipanach jest właśnie tak zrobiona, możecie rzucić okiem tutaj: https://e-florystyka.pl/szczegoly-galerii,39,690.html

Wadą takiego stołu jest to, że trzeba mieć na niego miejsce. Jeśli macie studio florystyczne przy mieszkaniu lub przy swojej kwiaciarni osobne pomieszczenie, to raczej nie ma problemu, zawsze znajdzie się jakiś stół. Nie mówimy przecież o wstawianiu nowego stołu, tylko o wykorzystaniu takiego, który już macie. Inną opcją jest balkon, czy nawet turystyczny stoliczek wystawiony na dwór i oparty o ścianę.

Nie macie stołu lub miejsca na niego? Inną opcją jest wykorzystanie do tego podłogi i ściany, tak sama jak w poprzednim wariancie przykrytych materiałem, tworząc kształt litery „L.”W tym wypadku jednak robiąc zdjęcie będziemy musieli ukucnąć czy przyklęknąć, żeby zachować dobrą perspektywę. To taki stół fotograficzny, który można poskładać w kostkę i schować pod ladę, a w razie czego szybko rozłożyć.

Hmm, muszę jeszcze poćwiczyć wklejanie zdjęć w tekście, nie wychodzi mi... Ale zdjęcia w poprzednim poście są podpisane, więc myślę że się połapiecie 😉

A teraz mam dla Was zagadkę, na poruszenie Waszej kreatywności w szukaniu teł. Co użyłam jako tło w poniższym zdjęciu? Może łatwo wpadniecie... Podpowiem, że zdjęcie zrobiłam w domu.

Co jest tu tłem?

Koniec części pierwszej. Potraktujcie ją proszę jako porady, moim celem nie jest krytykować, tylko podawać pomysły i odradzać to, co z reguły dobrym pomysłem nie jest.

Podobało się? Przyda Wam się? Any comments? 😉 Co jeszcze chcielibyście wiedzieć?

wyglada mi to na lodówkę :takaemotka:
i dziękuje za rady :buziak: postaram sie je wykorzystac w mojej pracy ale jest to dla mnie czesto niewykonalne w całym tym pospiechu i bałaganie jaki panuje w pracowni :takaemotka:

Ja ślicznie dziękuję 😀 ... musze wszystko jeszcze raz przeczytać na spokojnie bo teraz mnie małz pogania z kluczami w ręce stoi przy drzwiach i się drze :plask: Jak wróce to się zgłosze z pytaniami.

ps. tło na ostatnim zdjęciu to może być firana gładka woal albo biała ściana ....

no lodówko to nie jest, ale w sumie kombinujesz w dobrym kierunku 😀 😀
no ja sobie zdaję sprawę, że pracując z kwiatami rzadko ma się czas i jeszcze siły powysilać nad zdjęciami, ale wychodzę z założenia, że jak już się kiedyś nadarzy okazja i wolna chwila, to dobrze wiedzieć jak ją jak najlepiej wykorzystać

ani firanka, ani woal, ani ściana :devil:

obstawiam duży arkusz papieru (u mnie czasem odwrót wielkoformatowego kalendarza) na którym stawiamy prezentowany obiekt a dalszą część papieru unosimy do góry dzięki czemu nie widać "kwadratowego zagięcia" między pionem a poziomem 😀
edit i znowu w biegu nie czytam :bangin: ale podtrzymuję papier 😀

facebook