Ceny bukietów ślubnych
Cytat z marzena2 data 19 marca, 2012, 18:14Ale z mojej koleżanki mistrzyni słowa , jak w starym porzekadle "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek" lub "I wilk syty i ....." zawsze umiałaś grać w flirt towarzyski,młode tego nie znają a szkoda ❗ 🙁 buziaki :kisscheek: :kisscheek: idę na kanapkę 😛
Ale z mojej koleżanki mistrzyni słowa , jak w starym porzekadle "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek" lub "I wilk syty i ....." zawsze umiałaś grać w flirt towarzyski,młode tego nie znają a szkoda ❗ 🙁 buziaki :kisscheek: :kisscheek: idę na kanapkę 😛
Cytat z martahp data 24 marca, 2012, 23:13@Iguana napisał/a:
Oj takie pytania wymagają opanowania pierwszego odruchu
Ciekawe dlaczego nie dzwoni nikt do agenta nieruchomości z pytaniem "ile za dom?" jeszcze nie wiedząc jaki chce :smokingjoint: ja mam ciągle telefony w stylu "dzień dobry, ile za kościół?!" 😯 w pierwszym odruchu... ciiisza :takaemotka: ale kusi mnie czasem wypalić :"150 zł za metr kwadratowy a 300 zł za metr sześcienny albo 600 zł za kilogram" :takaemotka: :takaemotka: :drink: albo "ooo kościoły się akurat skończyły ale mam kilka ładnych cmentarzy z przeceny" :bravo:
Iguana! Ze śmiechu oplułam monitor. Przez Ciebie :clap: :thumbupleft: :thumbupleft: :thumbupleft:
(yyyy...nabijam posty??? 😉 :smileyflower: )
@Iguana napisał/a:
Oj takie pytania wymagają opanowania pierwszego odruchu
Ciekawe dlaczego nie dzwoni nikt do agenta nieruchomości z pytaniem "ile za dom?" jeszcze nie wiedząc jaki chce :smokingjoint: ja mam ciągle telefony w stylu "dzień dobry, ile za kościół?!" 😯 w pierwszym odruchu... ciiisza :takaemotka: ale kusi mnie czasem wypalić :"150 zł za metr kwadratowy a 300 zł za metr sześcienny albo 600 zł za kilogram" :takaemotka: :takaemotka: :drink: albo "ooo kościoły się akurat skończyły ale mam kilka ładnych cmentarzy z przeceny" :bravo:
Iguana! Ze śmiechu oplułam monitor. Przez Ciebie :clap: :thumbupleft: :thumbupleft: :thumbupleft:
(yyyy...nabijam posty??? 😉 :smileyflower: )
Cytat z parviflora data 25 marca, 2012, 00:13@martahp napisał/a:
(yyyy...nabijam posty??? 😉 :smileyflower: )
sama sobie odpowiedz...
@martahp napisał/a:
(yyyy...nabijam posty??? 😉 :smileyflower: )
sama sobie odpowiedz...
Cytat z Iguana data 25 marca, 2012, 12:13:smileyflower: jak zwykle macie ze mna ubaw i dobrze :drink: nie da rady wszystkiego tak całkiem na serio bo człowiek by zupełnie zwariował i warczał na ludzi.
jak juz o wnerwiających tekstach to ostatnio wyjątkowo mnie drazni sprytna odpowiedź na pytanie "a jaki pani ma budżet na ten cel"
- ....jaaaaa sie na tym nie znam, ja bym wolała zeby pani wyceniła (oczywiście wróble na dachu trzeba wyceniać) a ja zdecyduję czy mi pasuje :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:ONA SIE NIE ZNA... a ja mam wiedzieć jaki ma zasobny portfelik 🙄
One się chyba boja że mogłyby dostać dekoracje za 200zł a jak powiedza 300zł to cena juz przeciez nie spadnie ...do głowy im nie przyjdzie ze trzeba wydać 1500zł 2500zł 5000zł ....i dalej w kosmos żeby mozna było rozmawiać o oprawie ślubu. na widok kwoty.Jak sie ma 500zł no to sie kurka wodna mówi i ja będe kombinować co wazniejsze i jak sobie poradzic.... ale nieeee nie powie bo po co! Potem człowiek wymysle gruszki na wierzbie a taka jedna z druga dostaje apopleksji.
Tak od praktycznej strony to jak mnie pytają tylko o cene :średnio na jeża" to ja zaczynam wypytywanie
- data slubu
-miejsce
- styl
-ile osób
-typ urody
...i co mi tam jeszcze przyjdzie do głowy.
Jak się upiera to odpisuje ze nie mam produkcji seryjnej i masowej.
:smileyflower: jak zwykle macie ze mna ubaw i dobrze :drink: nie da rady wszystkiego tak całkiem na serio bo człowiek by zupełnie zwariował i warczał na ludzi.
jak juz o wnerwiających tekstach to ostatnio wyjątkowo mnie drazni sprytna odpowiedź na pytanie "a jaki pani ma budżet na ten cel"
- ....jaaaaa sie na tym nie znam, ja bym wolała zeby pani wyceniła (oczywiście wróble na dachu trzeba wyceniać) a ja zdecyduję czy mi pasuje :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
ONA SIE NIE ZNA... a ja mam wiedzieć jaki ma zasobny portfelik 🙄
One się chyba boja że mogłyby dostać dekoracje za 200zł a jak powiedza 300zł to cena juz przeciez nie spadnie ...do głowy im nie przyjdzie ze trzeba wydać 1500zł 2500zł 5000zł ....i dalej w kosmos żeby mozna było rozmawiać o oprawie ślubu. na widok kwoty.Jak sie ma 500zł no to sie kurka wodna mówi i ja będe kombinować co wazniejsze i jak sobie poradzic.... ale nieeee nie powie bo po co! Potem człowiek wymysle gruszki na wierzbie a taka jedna z druga dostaje apopleksji.
Tak od praktycznej strony to jak mnie pytają tylko o cene :średnio na jeża" to ja zaczynam wypytywanie
- data slubu
-miejsce
- styl
-ile osób
-typ urody
...i co mi tam jeszcze przyjdzie do głowy.
Jak się upiera to odpisuje ze nie mam produkcji seryjnej i masowej.
Cytat z czikola data 25 marca, 2012, 12:18@Iguana napisał/a:
Jak się upiera to odpisuje ze nie mam produkcji seryjnej i masowej.
Iguano uwielbiam Ciebie za takie powiedzonka :smileyflower: :buziak:
mam ten sam problem z pm i trzeba niezle sie nagimnastykowac aby trafic w odpowiedni budzet i zeby pm nie uciekła z krzykiem,majac mnie za wariatkę 🙄
@Iguana napisał/a:
Jak się upiera to odpisuje ze nie mam produkcji seryjnej i masowej.
Iguano uwielbiam Ciebie za takie powiedzonka :smileyflower: :buziak:
mam ten sam problem z pm i trzeba niezle sie nagimnastykowac aby trafic w odpowiedni budzet i zeby pm nie uciekła z krzykiem,majac mnie za wariatkę 🙄
Cytat z beciak data 26 marca, 2012, 13:28oj dziewczyny te pytania o dokładną cenę ile za to ile za to doprowadzają mnie do szału, mam nadzieję że z czasem się na to uodpornię. PM nie rozumieją , że jak podadzą budżet to będzie nam dużo łatwiej ustalić jakieś konkrety, a nie najpierw chce cuda na kiju a później jak podaje cenę to wielkie gały i dlaczego tak drogo. Ja mam wrażenie, że niektóre PM myślą że my tylko czychamy żeby z nich zedrzeć i oszukać i usiłują robić jakieś dziwne psychologiczne podchody 😯 Mi przecież też zależy żeby dekoracja wyglądała niepowtarzalnie i pięknie i jak ktoś określi mi niski budżet to tak pokombinuję żeby cos z tego stworzyć sensownego. PM kie kumają że same sobie pod górkę robią takim zachowaniem, czy nie wystarczyło by szczerze z florystą porozmawiać i być miłym , a nie traktować go na wstępie jak złodzieja?
Na szczęście jest też wiele PM z którymi współpracuje się świetnie i za to im bardzo dziękuję 🙂 bo dzięki nim ma się motywację do dalszego rozwoju i działania
i takich PM życzę Wam i sobie jak najwięcej :smileyflower:
oj dziewczyny te pytania o dokładną cenę ile za to ile za to doprowadzają mnie do szału, mam nadzieję że z czasem się na to uodpornię. PM nie rozumieją , że jak podadzą budżet to będzie nam dużo łatwiej ustalić jakieś konkrety, a nie najpierw chce cuda na kiju a później jak podaje cenę to wielkie gały i dlaczego tak drogo. Ja mam wrażenie, że niektóre PM myślą że my tylko czychamy żeby z nich zedrzeć i oszukać i usiłują robić jakieś dziwne psychologiczne podchody 😯 Mi przecież też zależy żeby dekoracja wyglądała niepowtarzalnie i pięknie i jak ktoś określi mi niski budżet to tak pokombinuję żeby cos z tego stworzyć sensownego. PM kie kumają że same sobie pod górkę robią takim zachowaniem, czy nie wystarczyło by szczerze z florystą porozmawiać i być miłym , a nie traktować go na wstępie jak złodzieja?
Na szczęście jest też wiele PM z którymi współpracuje się świetnie i za to im bardzo dziękuję 🙂 bo dzięki nim ma się motywację do dalszego rozwoju i działania
i takich PM życzę Wam i sobie jak najwięcej :smileyflower:
Cytat z SzuSzu data 26 marca, 2012, 19:13No z tymi wycenami to czasami są jajca.
Przyznaję bez bicia, że sama czasami mam problem i nie wiem ile powiedzieć. Jednak staram się najpierw dowiedzieć co by chciała pm, tak mniej więcej, potem pytam o budżet. Jeśli sie da urzeczywistnić wizję pm to spoko jeśli nie to mówię od razu i proponuję coś tańszego ale w miarę podobnego do "wizji" pm.i na pytanie a ile za? a ile za tamto? zawsze odpowiadam że wycena jest indywidualna
No z tymi wycenami to czasami są jajca.
Przyznaję bez bicia, że sama czasami mam problem i nie wiem ile powiedzieć. Jednak staram się najpierw dowiedzieć co by chciała pm, tak mniej więcej, potem pytam o budżet. Jeśli sie da urzeczywistnić wizję pm to spoko jeśli nie to mówię od razu i proponuję coś tańszego ale w miarę podobnego do "wizji" pm.
i na pytanie a ile za? a ile za tamto? zawsze odpowiadam że wycena jest indywidualna
Cytat z Jessi data 27 marca, 2012, 20:26no taaak............
te pytania to już przysłowiowy standard... wkurzają, stresują czasem nas " zabijają" ............
a mi się trafiła PM, której zależy na tym żeby było pięknie, i kwotę mam po prostu powiedzieć ile wyszło...
I teraz mam problem troszkę odwrócony...w trakcie rozmowy wyszło, że stoły na sali za 600zł mogę zrobić przyzwoicie a i za 12 tysięcy zdarzyło mi się oprawę na sali robić...
i nadal nie wiem za ile mam zrobić bo Pani stwierdziła :
"no 12 koła to byłaby lekka przesada ale za 6stówek Ilonko ? to troszkę śmiech na sali"i nadal myślę i myślę i myślę ..............................
pewnie samo wyjdzie w praniu i cena wyjdzie gdzieś w środku... ale pierwszy raz mam odwróconego stresa .....
i wcale komfortowo się nie czuję ... Lubię znać budżet mniej więcej i wtedy wiem wokół czego mam planować, na jakie kwiaty się nastawić.. czy sezonowe, czy awangarda (w sensie zdobywania konkretnych kwiatów poza sezonem) ..........ale mimo to cieszę się z tego zlecenia, ponieważ Panna Młoda i jej rodzina to ludzie wrażliwi na piękno, szalenie wymagający i ceniący starania wykonawcy. A ja już mam wstępnego plana :heartspink:
zobaczymy co i jak wyjdzie 🙂
Igu, Fiori, :thankyouyellow:
no taaak............
te pytania to już przysłowiowy standard... wkurzają, stresują czasem nas " zabijają" ............
a mi się trafiła PM, której zależy na tym żeby było pięknie, i kwotę mam po prostu powiedzieć ile wyszło...
I teraz mam problem troszkę odwrócony...
w trakcie rozmowy wyszło, że stoły na sali za 600zł mogę zrobić przyzwoicie a i za 12 tysięcy zdarzyło mi się oprawę na sali robić...
i nadal nie wiem za ile mam zrobić bo Pani stwierdziła :
"no 12 koła to byłaby lekka przesada ale za 6stówek Ilonko ? to troszkę śmiech na sali"
i nadal myślę i myślę i myślę ..............................
pewnie samo wyjdzie w praniu i cena wyjdzie gdzieś w środku... ale pierwszy raz mam odwróconego stresa .....
i wcale komfortowo się nie czuję ... Lubię znać budżet mniej więcej i wtedy wiem wokół czego mam planować, na jakie kwiaty się nastawić.. czy sezonowe, czy awangarda (w sensie zdobywania konkretnych kwiatów poza sezonem) ..........
ale mimo to cieszę się z tego zlecenia, ponieważ Panna Młoda i jej rodzina to ludzie wrażliwi na piękno, szalenie wymagający i ceniący starania wykonawcy. A ja już mam wstępnego plana :heartspink:
zobaczymy co i jak wyjdzie 🙂
Igu, Fiori, :thankyouyellow:
Cytat z Julita Mroczek data 27 marca, 2012, 20:54O kurczę Jessi ale ci się trafiła fajna PM.
Życzę Wam wszystkim i sobie również jak najwięcej takich klientów wrażliwych na piękno.... :loveit: :loveit: :loveit:
O kurczę Jessi ale ci się trafiła fajna PM.
Życzę Wam wszystkim i sobie również jak najwięcej takich klientów wrażliwych na piękno.... :loveit: :loveit: :loveit:
Cytat z viki data 27 marca, 2012, 21:11Ja też bym chciała takich klientów :smileyflower: :inlove:
Ale najczęściej budżet baaaardzo ograniczony i trzeba się nagimnastykować żeby zrobić coś, co nie dość że zaspokoi oczekiwania PM, to przede wszystkim zrobić coś z czego jestem zadowolona i nie wstydzę się że to wyszło z mojej kwiaciarni.Czasami to jest bardzo trudne.... tak jak piszecie większość PM traktuje nas jak "pijawki" które chcą wyssać z nich ostatnie soki.... a przecież większość z nas się stara dosłownie "dogodzić" PM w jak największym stopniu i zrealizować wymarzone zamówienie w rozsądnej cenie.
Ja też bym chciała takich klientów :smileyflower: :inlove:
Ale najczęściej budżet baaaardzo ograniczony i trzeba się nagimnastykować żeby zrobić coś, co nie dość że zaspokoi oczekiwania PM, to przede wszystkim zrobić coś z czego jestem zadowolona i nie wstydzę się że to wyszło z mojej kwiaciarni.
Czasami to jest bardzo trudne.... tak jak piszecie większość PM traktuje nas jak "pijawki" które chcą wyssać z nich ostatnie soki.... a przecież większość z nas się stara dosłownie "dogodzić" PM w jak największym stopniu i zrealizować wymarzone zamówienie w rozsądnej cenie.
Ciekawe dlaczego nie dzwoni nikt do agenta nieruchomości z pytaniem "ile za dom?" jeszcze nie wiedząc jaki chce :smokingjoint: ja mam ciągle telefony w stylu "dzień dobry, ile za kościół?!" 😯 w pierwszym odruchu... ciiisza :takaemotka: ale kusi mnie czasem wypalić :"150 zł za metr kwadratowy a 300 zł za metr sześcienny albo 600 zł za kilogram" :takaemotka: :takaemotka: :drink: albo "ooo kościoły się akurat skończyły ale mam kilka ładnych cmentarzy z przeceny" :bravo: