ARTYSTYCZNY NIEŁAD...jak uniknac bałaganu
Cytat z BlackRose data 12 lutego, 2012, 09:24Z tą niedzielą to prawda - właśnie sprzątam :smileyflower:
Oj gdyby nie te i niedziele :upup:
Ja do sprzątania używam często teściowej :takaemotka: :takaemotka:
Co drugi tydzień przychodzi przez 7 ni robi "rejony" :takaemotka: :takaemotka:
SMIEJĘ SIĘ ALE CHWAŁA JEJ ZA TO !!!
Z tą niedzielą to prawda - właśnie sprzątam :smileyflower:
Oj gdyby nie te i niedziele :upup:
Ja do sprzątania używam często teściowej :takaemotka: :takaemotka:
Co drugi tydzień przychodzi przez 7 ni robi "rejony" :takaemotka: :takaemotka:
SMIEJĘ SIĘ ALE CHWAŁA JEJ ZA TO !!!
Cytat z adusia data 12 lutego, 2012, 10:12Daga 101 -nie wierzyła ?w sumie nie wiem ale z góry tak przesądziła i na egzaminach z zawodowych przedmiotów wałkowała mnie do upadłego zawsze mówiła że nas które mają kwiaciarnię lub zamierzają otworzyć inaczej bedzie oceniać.
Ja ją ceniłam za doświadczenie tylko mi brakło typowej komercji w kwiatach ona bardziej stawiała na naturalizm który klientom nie za bardzo pasuje.To ona nauczyła mnie nie używać wstążek :upup: tylko zamieniać je innymi dodatkami.
Daga 101 -nie wierzyła ?w sumie nie wiem ale z góry tak przesądziła i na egzaminach z zawodowych przedmiotów wałkowała mnie do upadłego zawsze mówiła że nas które mają kwiaciarnię lub zamierzają otworzyć inaczej bedzie oceniać.
Ja ją ceniłam za doświadczenie tylko mi brakło typowej komercji w kwiatach ona bardziej stawiała na naturalizm który klientom nie za bardzo pasuje.To ona nauczyła mnie nie używać wstążek :upup: tylko zamieniać je innymi dodatkami.
Cytat z alutka77 data 12 lutego, 2012, 19:30@adusia napisał/a:
Ja staram się porządkować już pod koniec pracy aby rano był porządek ale jak mam wiele pracy to proszę męża aby mi ogarnął bałagan spod nóg,nie umiem pracować przy koszu i wszystko ląduje na podlodze czasem po kolana w liściach 😀
Kiedyś moja wykładowczyni w szkole florystycznej powiedziała że bałagan w kwiaciarni jest normalny i wiadomo że coś się dzieje a jak jest zawsze czysto to nie ma klientów coś w tym jest.Dlatego ja czasami nie sprzatam i robie tzw sztuczny tłok :naughty: jak klient wchodzi to zaczynam zwijac wstazki i zbierac narzedzia itp.Za czysto nie moze być .Zreszta nie ma reguły bo jak miałam kurs na kwiaciarni to moje spostrzeżenie jako czyscioszki było ze laska mała niezły bałagan 🙄 niby wszystko posegregowane ale drobnicy trzeba było szukac ona sama sie przyznawała ze jest sama u siebie i sprzata kiedy ma na to ochote a nie ze musi!!! I w tym tez cos jest bo na stażu w kwiaciarni gdzie byłam panował idealny przadek... 😯 i co sie okazało ze porzadku pilnowaa pracownica i ..stażystka,czyli ..........mła bardzo mi porzadek imponował ale u siebie to mam jak mam i sprzątam jak mam luz ,bo nie ma innej opcjii .nie zostaje po godzinach żeby sprzatac bo mam dzieci i to dla nich chce poswiecic swoj wolny czas a nie na nadgodziny,za to rano jak moge byc wczesniej to wtedy tez sprzatam.Każsda z nas ma w swoim królestwie jak ma ale każda z nas sie wtym odnajduje wiec..nie widze w tym ni złego :smileyflower:
@adusia napisał/a:
Ja staram się porządkować już pod koniec pracy aby rano był porządek ale jak mam wiele pracy to proszę męża aby mi ogarnął bałagan spod nóg,nie umiem pracować przy koszu i wszystko ląduje na podlodze czasem po kolana w liściach 😀
Kiedyś moja wykładowczyni w szkole florystycznej powiedziała że bałagan w kwiaciarni jest normalny i wiadomo że coś się dzieje a jak jest zawsze czysto to nie ma klientów coś w tym jest.
Dlatego ja czasami nie sprzatam i robie tzw sztuczny tłok :naughty: jak klient wchodzi to zaczynam zwijac wstazki i zbierac narzedzia itp.Za czysto nie moze być .Zreszta nie ma reguły bo jak miałam kurs na kwiaciarni to moje spostrzeżenie jako czyscioszki było ze laska mała niezły bałagan 🙄 niby wszystko posegregowane ale drobnicy trzeba było szukac ona sama sie przyznawała ze jest sama u siebie i sprzata kiedy ma na to ochote a nie ze musi!!! I w tym tez cos jest bo na stażu w kwiaciarni gdzie byłam panował idealny przadek... 😯 i co sie okazało ze porzadku pilnowaa pracownica i ..stażystka,czyli ..........mła bardzo mi porzadek imponował ale u siebie to mam jak mam i sprzątam jak mam luz ,bo nie ma innej opcjii .nie zostaje po godzinach żeby sprzatac bo mam dzieci i to dla nich chce poswiecic swoj wolny czas a nie na nadgodziny,za to rano jak moge byc wczesniej to wtedy tez sprzatam.Każsda z nas ma w swoim królestwie jak ma ale każda z nas sie wtym odnajduje wiec..nie widze w tym ni złego :smileyflower:
Cytat z SzuSzu data 27 lutego, 2012, 19:14o ja cię! a myślałam że to tylko ja taka syfiara jestem.... wystarczy mi jeden bukiet i już bajzel jest! mimo szczerych chęci do sprzątania przy agencji pocztowej to jest nierealne, ludź za ludziem wchodzi i tak przez cały dzień. Ale po przeczytaniu tematu lepiej mi się zrobiło :partydance: dziękuję szanowne koleżanki :kisscheek:
o ja cię! a myślałam że to tylko ja taka syfiara jestem.... wystarczy mi jeden bukiet i już bajzel jest! mimo szczerych chęci do sprzątania przy agencji pocztowej to jest nierealne, ludź za ludziem wchodzi i tak przez cały dzień. Ale po przeczytaniu tematu lepiej mi się zrobiło :partydance: dziękuję szanowne koleżanki :kisscheek:
Cytat z rubin data 27 lutego, 2012, 19:59Znakiem tego, że jesteśmy bałaganiary, a ja mam tak że jak posprzątam to za chwile mam burdel i po co sprzątać:-))))
Znakiem tego, że jesteśmy bałaganiary, a ja mam tak że jak posprzątam to za chwile mam burdel i po co sprzątać:-))))
Cytat z Julita Mroczek data 28 lutego, 2012, 14:25O dziewczynki moje kochane, aż mi się na sercu lżej zrobiło, jak zapoznałam się z tym tematem, bo widzę,że nie tylko ja mam nieład artystyczny, w mojej kanciapce i w domu, przy dwójce dzieci nie da się utrzymać porządku,jedno się sprzątnie to za chwilę drugie już rozwalone, moja mama tylko najbardziej przeżywa, bo dla mnie to ona jest pedantyczką i otwarcie jej o tym mówię, bo czasami jak słyszę, że chodzi i narzeka,że ona ma wszędzie syf,( a ma jak w pudełeczku posprzątane), to mi się nóż w kieszeni otwiera :teeth: :teeth: :teeth:
O dziewczynki moje kochane, aż mi się na sercu lżej zrobiło, jak zapoznałam się z tym tematem, bo widzę,że nie tylko ja mam nieład artystyczny, w mojej kanciapce i w domu, przy dwójce dzieci nie da się utrzymać porządku,jedno się sprzątnie to za chwilę drugie już rozwalone, moja mama tylko najbardziej przeżywa, bo dla mnie to ona jest pedantyczką i otwarcie jej o tym mówię, bo czasami jak słyszę, że chodzi i narzeka,że ona ma wszędzie syf,( a ma jak w pudełeczku posprzątane), to mi się nóż w kieszeni otwiera :teeth: :teeth: :teeth:
Cytat z daga101 data 29 lutego, 2012, 07:17jestem ciekawa czy emjulka ma nadal tak sterylnie i jak sie jej powodzi??????? oglądałam zdiecia i mnie zamurowło 😯 😯 😯 😯 😯
jestem ciekawa czy emjulka ma nadal tak sterylnie i jak sie jej powodzi??????? oglądałam zdiecia i mnie zamurowło 😯 😯 😯 😯 😯
Cytat z kasiapek data 29 lutego, 2012, 07:44Daga a co Cie zamurowało? ze taki porządek? ;)... to powiem tak - jak Ola jest w wirze pracy to tez ma bajzel jak każda z nas, bo chyba inaczej sie nie da... a potem Ola posprząta i ma slicznie w swojej pracowni :loveit:
U nie niestety wieczny bajzel na zapleczu - mam za dużo rzeczy i za mało miejsca i jakos nie umiem nad tym zapanowac...
Daga a co Cie zamurowało? ze taki porządek? ;)... to powiem tak - jak Ola jest w wirze pracy to tez ma bajzel jak każda z nas, bo chyba inaczej sie nie da... a potem Ola posprząta i ma slicznie w swojej pracowni :loveit:
U nie niestety wieczny bajzel na zapleczu - mam za dużo rzeczy i za mało miejsca i jakos nie umiem nad tym zapanowac...
