ARTYSTYCZNY NIEŁAD...jak uniknac bałaganu
Cytat z kozak-mk1 data 11 lutego, 2012, 08:57no dziewczyny ale mnie wzieło... mam czyściótko w szufladach i na zapleczu:) ciekawe na jak długo? pewnie do walentynek ❗ :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
no dziewczyny ale mnie wzieło... mam czyściótko w szufladach i na zapleczu:) ciekawe na jak długo? pewnie do walentynek ❗ :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
Cytat z Ewa.pasja data 11 lutego, 2012, 09:22@kozak-mk1 napisał/a:
no dziewczyny ale mnie wzieło... mam czyściótko w szufladach i na zapleczu:) ciekawe na jak długo? pewnie do walentynek ❗ :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
:takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: po walentynkach znowu sprzątanie :girlactive: :girlactive:
@kozak-mk1 napisał/a:
no dziewczyny ale mnie wzieło... mam czyściótko w szufladach i na zapleczu:) ciekawe na jak długo? pewnie do walentynek ❗ :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
:takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: po walentynkach znowu sprzątanie :girlactive: :girlactive:
Cytat z adusia data 11 lutego, 2012, 12:43Ja staram się porządkować już pod koniec pracy aby rano był porządek ale jak mam wiele pracy to proszę męża aby mi ogarnął bałagan spod nóg,nie umiem pracować przy koszu i wszystko ląduje na podlodze czasem po kolana w liściach 😀
Kiedyś moja wykładowczyni w szkole florystycznej powiedziała że bałagan w kwiaciarni jest normalny i wiadomo że coś się dzieje a jak jest zawsze czysto to nie ma klientów coś w tym jest.
Ja staram się porządkować już pod koniec pracy aby rano był porządek ale jak mam wiele pracy to proszę męża aby mi ogarnął bałagan spod nóg,nie umiem pracować przy koszu i wszystko ląduje na podlodze czasem po kolana w liściach 😀
Kiedyś moja wykładowczyni w szkole florystycznej powiedziała że bałagan w kwiaciarni jest normalny i wiadomo że coś się dzieje a jak jest zawsze czysto to nie ma klientów coś w tym jest.
Cytat z Agnieszka_Wiesia data 11 lutego, 2012, 12:58ja na razie nie mam kwiaciarni a już nie mogę opanować rozchodzących się wszędzie narzędzi i dodatków....
Choć nie lubię pracować jak jest nieład to w tej kwestii się nie da - przynajmniej u mnie 🙁A co dopiero jak uda mi się otworzyć kwiaciarnie....tam to dopiero będzie "burdel"... :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
ja na razie nie mam kwiaciarni a już nie mogę opanować rozchodzących się wszędzie narzędzi i dodatków....
Choć nie lubię pracować jak jest nieład to w tej kwestii się nie da - przynajmniej u mnie 🙁
A co dopiero jak uda mi się otworzyć kwiaciarnie....tam to dopiero będzie "burdel"... :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
Cytat z daga101 data 11 lutego, 2012, 13:42adusia napisała/.../Kiedyś moja wykładowczyni w szkole florystycznej powiedziała że bałagan w kwiaciarni jest normalny i wiadomo że coś się dzieje a jak jest zawsze czysto to nie ma klientów coś w tym jest.[/quote]/.../
za doswiadczoną wykładowczynie :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink:
adusia napisała/.../Kiedyś moja wykładowczyni w szkole florystycznej powiedziała że bałagan w kwiaciarni jest normalny i wiadomo że coś się dzieje a jak jest zawsze czysto to nie ma klientów coś w tym jest.[/quote]/.../
za doswiadczoną wykładowczynie :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink:
Cytat z adusia data 11 lutego, 2012, 17:25A co nie jest tak?
Za wykładowczynię mimo że nie wierzyła że otworzę kwiaciarnię i będę rok na rynku :drink:
A co nie jest tak?
Za wykładowczynię mimo że nie wierzyła że otworzę kwiaciarnię i będę rok na rynku :drink:
Cytat z Lulcia data 11 lutego, 2012, 19:55a propos bałaganu w torebce.... nosiłam się z zamiarem posprzątania w niej od listopada, ale zawsze coś...aż do dzisiaj, kiedy to niosłam do pracy szklankę i łyżeczkę (bo umnie wszystko zamrożone począwszy od róż aż po kibelek :thumbdown: )wtedy niechcący walnęłam torebką o ziemię i szklanka na drobne kryształki, tym sposobem DZISIAJ mam porządek w torebce. mobilizacja wyższa mnie doścignęła, choć bez łaciny się nie obeszło, bo wiadomo jak się człowiek spieszy... :devil:
a propos bałaganu w torebce.... nosiłam się z zamiarem posprzątania w niej od listopada, ale zawsze coś...aż do dzisiaj, kiedy to niosłam do pracy szklankę i łyżeczkę (bo umnie wszystko zamrożone począwszy od róż aż po kibelek :thumbdown: )wtedy niechcący walnęłam torebką o ziemię i szklanka na drobne kryształki, tym sposobem DZISIAJ mam porządek w torebce. mobilizacja wyższa mnie doścignęła, choć bez łaciny się nie obeszło, bo wiadomo jak się człowiek spieszy... :devil:
Cytat z Ewa.pasja data 11 lutego, 2012, 20:05Daj spokój ja zawsze szukam kluczy do kwiaciarni mimo kosmetyczek w torebce :loveit: :stupid: :stupid: :stupid:
Daj spokój ja zawsze szukam kluczy do kwiaciarni mimo kosmetyczek w torebce :loveit: :stupid: :stupid: :stupid:
Cytat z jaKasia data 12 lutego, 2012, 08:46Ja w kwiaciarni mam porzadek tylko jak nie ma ruchu :smileyflower:
A torebka? uwielbiam duże!!!! I mam tam dosłownie wszystko! A najwiecej paragonów z róznych sklepów ktore po prostu wrzucam i po kilku miesiacach mam składzik makulatury.
Co do sprzatania, no cóz, zostaje mi tylko niedziela-pal licho "dzien swiety swiecic"- umarłabym w brudzie jakby nie ta niedziela.
Ja w kwiaciarni mam porzadek tylko jak nie ma ruchu :smileyflower:
A torebka? uwielbiam duże!!!! I mam tam dosłownie wszystko! A najwiecej paragonów z róznych sklepów ktore po prostu wrzucam i po kilku miesiacach mam składzik makulatury.
Co do sprzatania, no cóz, zostaje mi tylko niedziela-pal licho "dzien swiety swiecic"- umarłabym w brudzie jakby nie ta niedziela.