Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

ARTYSTYCZNY NIEŁAD...jak uniknac bałaganu

no dziewczyny ale mnie wzieło... mam czyściótko w szufladach i na zapleczu:) ciekawe na jak długo? pewnie do walentynek ❗ :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:

@kozak-mk1 napisał/a:

no dziewczyny ale mnie wzieło... mam czyściótko w szufladach i na zapleczu:) ciekawe na jak długo? pewnie do walentynek ❗ :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:

:takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: po walentynkach znowu sprzątanie :girlactive: :girlactive:

Ja staram się porządkować już pod koniec pracy aby rano był porządek ale jak mam wiele pracy to proszę męża aby mi ogarnął bałagan spod nóg,nie umiem pracować przy koszu i wszystko ląduje na podlodze czasem po kolana w liściach 😀
Kiedyś moja wykładowczyni w szkole florystycznej powiedziała że bałagan w kwiaciarni jest normalny i wiadomo że coś się dzieje a jak jest zawsze czysto to nie ma klientów coś w tym jest.

ja na razie nie mam kwiaciarni a już nie mogę opanować rozchodzących się wszędzie narzędzi i dodatków....
Choć nie lubię pracować jak jest nieład to w tej kwestii się nie da - przynajmniej u mnie 🙁

A co dopiero jak uda mi się otworzyć kwiaciarnie....tam to dopiero będzie "burdel"... :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:

adusia napisała/.../Kiedyś moja wykładowczyni w szkole florystycznej powiedziała że bałagan w kwiaciarni jest normalny i wiadomo że coś się dzieje a jak jest zawsze czysto to nie ma klientów coś w tym jest.[/quote]/.../

za doswiadczoną wykładowczynie :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink: :drink:

A co nie jest tak?
Za wykładowczynię mimo że nie wierzyła że otworzę kwiaciarnię i będę rok na rynku :drink:

a czemu nie wierzyła 😯 😯 😯

a propos bałaganu w torebce.... nosiłam się z zamiarem posprzątania w niej od listopada, ale zawsze coś...aż do dzisiaj, kiedy to niosłam do pracy szklankę i łyżeczkę (bo umnie wszystko zamrożone począwszy od róż aż po kibelek :thumbdown: )wtedy niechcący walnęłam torebką o ziemię i szklanka na drobne kryształki, tym sposobem DZISIAJ mam porządek w torebce. mobilizacja wyższa mnie doścignęła, choć bez łaciny się nie obeszło, bo wiadomo jak się człowiek spieszy... :devil:

Daj spokój ja zawsze szukam kluczy do kwiaciarni mimo kosmetyczek w torebce :loveit: :stupid: :stupid: :stupid:

Ja w kwiaciarni mam porzadek tylko jak nie ma ruchu :smileyflower:

A torebka? uwielbiam duże!!!! I mam tam dosłownie wszystko! A najwiecej paragonów z róznych sklepów ktore po prostu wrzucam i po kilku miesiacach mam składzik makulatury.
Co do sprzatania, no cóz, zostaje mi tylko niedziela-pal licho "dzien swiety swiecic"- umarłabym w brudzie jakby nie ta niedziela.

facebook