Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Alejka kwiatowa - prośba o ocenę

Mi osobiście nie podobają się "sztuczności' w wystroju kościoła.... ale.... klient-nasz pan.... jak budżet ograniczony .... PM chce mieć "bogato" i akceptuje sztuczności to Twoja wersja na pewno ją zadowoli.
Dla mnie te "głowy" trochę za duże, ale wiem, że zdjęcia często przekłamują. Często jest tak że w "realu" wszystko wygląda dobrze, a na zdjęciach to już nie jest to.
Ja po ostatnich zdjęciach jakie zrobiłam zaczynam się zastanawiać czy nie zapisać się na jakiś kurs foto..... to co w realu wydaje mi się fajne to na zdjęciach wygląda nie ciekawie... nie ta perspektywa, nie takie ujęcie itd

Beatko.. Na Śląsku raczej wszyscy ksieża się na sztuczności nie godzą.
forma tych nowych kul w alejce naprawdę dużo lepsza od poprzednich aczkolwiek kule odrobinę za duże.
najlepszy układ moim zdaniem to ostatnie zdjęcie ze świecami i rozłożoną tkaniną na posadzce. "Na bogato" ale w miarę delikatnie.. ale dodałabym ładnej hederki zwieszonej w dół żeby jeszcze bardziej zrównoważyć górę z dołem i wykończyć tę"dziurę " która się robi między kulką a tkaniną .... Na FB Ci zaznaczyłam które foto 🙂
na tym pierwszym za dużo wiszacej tkaniny.
dalej, te pojedyncze rozwieszone wyglądają jakby tkaniny zabrakło na dokończenie pierwszej i ostatniej deko w alejce, więc też (jak dla mnie )odpada

ogólnie nie toleruję sztucznych kwiatów w kościele i nigdy nie zaproponowałam PM sztucznych -chociaż nimi handluję (???? )
tyle, że kwiatek kwiatkowi nie równy.
I szczerze mówie, że moje sztuczności mi się naprawdę podobają.

Beatko Ty wiesz 🙂 Nie mówię tego wszystkiego, żeby cię negować czy ganić.rozmawiałyśmy wcześniej, Rozumiem : KASA.Kasa zawsze idzie w parze z jakością...
na moje kwiaty do tak dużej aranżacji potrzebowałabyś około 1500-1800 złotych więc pomalutku, małą łyżeczką .. kiedyś się wszyscy doczekamy spełnienia marzeń 🙂
pozdrawiam i powodzenia!

Ogolnie wrażenie jest ok, jednak dziewczyny mają rację, kule są trochę za duże...zmniejszyłabym i dodała np. zwisającą sztuczna ceropegie, takie delikatne gałązki.... (a tak zupełnie szczerze i off topowo to mnie najbardziej na tym zdjeciu razi dywan :smileyflower: )

ciesze sie ze mieszkam na śląsku ;), faktycznie ostatnio zauwazyłam ze firmy dekorujące sztuczniakami jakos sie z rynku wykruszyły, a pare lat temu pełno ich było ... :upup:

Dziewczyny, powiedzcie, zrobic sztuczne i zarobić czy zaproponowac żywe i stracic Klienta ? Owszem są przepisy dotyczące sztucznych kwiatów, ale tyczą się one wyłącznie terenu Prezbiterium, czyli :
- Tabernakulum, Oltarz i stół mszalny. Na tym koniec. Cała reszta koscioła podlega fochowi księdza i zasobności kiesy Klienta.
Ja nie mam nic przeciwko sztucznym kwiatom w nawie głównej, szczególnie, jeśli sa tak dobrze zrobione.
Piszecie, że kule są za duże, według mnie nie są. Ja bym jeszcze ponanizała jakies łebki kwiatów i pospuszczała z tych kul.
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, a mianowicie:
pod pasami tkaniny ustawiłaś szkalne naczynia ze świecami, czy nie obawiasz się, że mimo wszystko szmatki moga sie zapalić ewentualnie stopić ?
Dobra rada:
po zawieszeniu szmatek na stojaki spryskaj je przegotowaną wodą albo niegazowana z butelki (ja zawsze wożę w aucie zużyty spryskiwać po płynie do mycia okien), jeśli cie stać to dolej do takiej wody różanego płynu do prasowania (pół litra kosztuje około 25 zł i można go kupic w Rossmanie - daje niesamowity zapach i trwały mimo ogromnej kubatury kościolów).

@decolife napisał/a:

Owszem są przepisy dotyczące sztucznych kwiatów, ale tyczą się one wyłącznie terenu Prezbiterium, czyli :
- Tabernakulum, Oltarz i stół mszalny. Na tym koniec. Cała reszta koscioła podlega fochowi księdza i zasobności kiesy Klienta.
Ja nie mam nic przeciwko sztucznym kwiatom w nawie głównej, szczególnie, jeśli sa tak dobrze zrobione.

Acha, no mnie nikt (czytaj: żaden ksiądz ani kościelny) - nie poinformował w ten sposób. Dlatego kilka razy albo odpuszczaliśmy ławki, albo na ławkach zawieszałam wyłącznie materiał i jakieś ozdobnimi typu latarenka, korale, kryształy itp.

Tak jak napisała viki - klientkom na bank się spodoba - bo płacą i widzą, że to jest okazałe! Możemy edukować zmieniac swoich klientów, że sztuczne jest be albo że dobre sztuczne jest drogie, ale często się zdarza, że mamy tych ślubnych klientów tylko raz... Edukować to sobie możemy stałych klientów, wtedy widzimy przynajmniej efekty, a jednorazowo... niestety takie czasy, że lepiej wziąć 2 stówy za alejkę ale WZIĄĆ niż nie brać 6 stów... Aczkolwiek jedna róża na ławce tez wygląda fajnie 😉

Ale nie o to, nie o to...

Jak napisałam wcześniej - mnie natchnęłaś. Może nie tak, że chcę skopiować, ale zaczęłam się zastanawiać nad alternatywą dla żywca w alejce właśnie... Dzięki!

http://www.diecezja.lowicz.pl/serwis/index.php?id=817

Decolife -
cytuję

Do dekoracji ołtarza jak i wnętrza kościoła zabrania się stosowania sztucznych kwiatów.

Księża z okolicznych parafii, w których zdarzało mi się dekoracje robić przestrzegają tego bezwzględnie..
dzięki za linka 🙂

U mnie, jeśli mozna tak to określić :smileyflower: sztuczności tylko w nawie głównej mogą się pojawić. Jednak często widuję sztuczności jakości nieporównywalnie gorszej od przedstawionych przez autorkę wątku.
A to na potwierdzenie, że są kościoły, w których można 100% sztuczności wprowadzić - robota mojej konkurencji:

ja bym nic nie zwisała... przynajmniej widać czystą formę...

A może .... nie rób "zwisów" tylko na tle materiału delikatną hederką "połącz" kule.
Kurcze nie wiem jak to napisać - chodzi mi o to żeby hedera wychodziła z boku od dołu kuli ..."szła" po górnej części materiału i łączyła się z drugą kulą.

facebook