Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

AKADEMIA FLORYSTYKI - opinie

@parviflora napisał/a:

o cholerka - bukiet ślubny pełen wypas! okolicznościowa - zajebioza wprost umarłam z wrażenia! Sory wielkie no... nie, już więcej nie piszę i zamykam tamtą stronę, jeszcze się zapatrzę i zacznę tak "układać" kwiaty...

Parvi mnie tez zamurowało 😯 😯 😯 😯 😯 jestem w cięzkim szoku chyba muszę iśc na kanapcię się napic 🙄

Po przeczytanie Waszych wypowiedzi rowniez weszlam na te strona - nic na niej nie ma praktycznie, a to co jest to mnie sie nie podoba (co prawda ekpertem nei jestem ale prace sa niestety bez gustu).

To nawet ja mam wiecej zdjec swoich prac a robie to tylko dla przyjemnosci i nie zarobkowo

hmmmmm przeczytałam uważnie Wasze opinie na temat różnych szkół i kursów. Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze 😉
Ja ukończyłam kurs pierwszego stopnia w AF w Bydgoszczy... Zajęcia prowadził pan Zimnowoda tu jest link do jego stronki, są tam też zdjęcia z jego kwiaciarni i kursów http://www.blumen2000.bydgoszcz.pl/
Powiem tak.... na kurs poszłam zielona, można spokojnie powiedzieć, że pierwszy raz w ręku trzymałam taką ilość kwiatów i jeszcze miałam coś z nich zrobić 🙄 Jak dla mnie materiału było wystarczająco, trochę krótkie były zajęcia. Zaczynały się o 9 a kończyły do 16 czasem nawet o 15, usprawiedliwiam prowadzącego tym, że nie robiliśmy przerw!!! Więc chyba ok??
Nauczyłam się dużo, wiadomo to jest wiedza teoretyczna więc moje prace nie będą od razu zachwycać. Jednak sukcesem jest już to że w ogóle jakieś powstają i się nie rozlatują hehehehe
Teraz wybieram się na kurs drugiego stopnia no i tu pojawia się problem.... od dłuższego czasu nie widzę wzmianki żeby w Bydgoszczy był taki kurs zapowiadany... widocznie brakuje im chętnych. Myślałam o Łodzi (mieszkam po środku więc droga taka sama) ale wyczytałam tu, że to już nie to samo i trochę się boję....
Dziewczyny może od ostatniego razu coś się zmieniło może są jakieś inne kursy które skończyłyście i polecacie???
Parvi gdybyś była tak miła i napisała mi coś więcej o Twojej znajomej Kasi na PW , będę bardzo wdzięczna.

Dodam tylko, że na szkołę w Poznaniu czy Wawie zwyczajnie mnie nie stać i mając małe dziecko nie mogę sobie pozwolić na tak długą naukę i częste wyjazdy.... nie teraz....

A czy musisz koniecznie isc do szkoły? moze wystarczyłby na początek warsztaty albo kurs Bukietów, ja skonczyłam swego czasu kurs pod patronatem Bukietów w Warszawie, a jestem z Katowic, uważam ze było warto.
A p. Tomka miałam okazje kiedys poznac na warsztatach u p. Miklaszewskiej, nawet w galerii jedna wiazanke z tych warsztatów załączył i od razu sobie skojarzyłam 😉

parvi dziękuję za namiary :smileyflower:

kasiapek pewnie, że nie muszę iść do szkoły. Moim marzeniem jest nauczyć się robienia takich wiązanek jak Wasze, chciałabym otworzyć własną kwiaciarnię, ze względu na mój wiek i perspektywę powrotu do starej pracy .... chciałabym żeby ta nauka nie trwała w nieskończoność i żebym się naprawdę czegoś nauczyła.... droga tej edukacji jest mi obojętna 😉

Tak, że będę wdzięczna za namiary kursów czy właśnie warsztatów, które Wy polecacie..

A właśnie mam pytanie w związku z warsztatami, czy takie osoby zieloniutkie jak ja to się nadają na warsztaty?? czy nie będę tam irytować dziewczyn które już coś potrafią i chcą lecieć z tematem dalej a ja będę krychać z trzech kwiatków przez pół dnia bukiecik??? Wiecie o co chodzi.....

A jeszcze odnośnie p Tomka to straszny gaduła mi u niego odpowiadało to, że odpowiadał na każde pytanie i kazał zadawać pytania nie bał się ich 🙂

Mówicie o Tomku Kuczyńskim? Niesamowity gość, no nie? Oj tancowało się z nim swego czasu... ahhha, jak sobie przypomnę.... Mistrzunio wielu dziedzin 😉

Jeśli chodzi o warsztaty dla zieloniutkich osób - to niestety takie osoby za dużo z nich nie wyniosą - na warsztaty potrzeba już umieć co nieco a nawet więcej, żeby się po pierwsze nie nudzić, po drugie pracować w tempie grupy, po trzecie nie irytować pozostałych uczestników i takie tam... Dla zieloniutkich - kurs. Warsztat - pogłębia wiedzę z kursu czy szkoły. Zieloniutkie ludziki mogą za to uczestniczyć w licznych pokazach i podpatrywac mistrzów.

Nie nie parvifloro Tomasz Zimnowoda on prowadzi kursy organizowane przez AF w Bydgoszczy.

Tak myślałam, że warsztaty to pewnie nie dla mnie :(:(:( A ja tak bardzo jestem chętna do nauki tylko nie mam pomysłów co dalej?????? Chciałabym szybko i skutecznie :cwaniak:

Dziewczyny ja wiem, ze dupsko zawracam ale jak znajdziecie chwilę czasu to proszę wejdźcie do mojej galerii i powiedzcie szczerze czy ja w ogóle się do tego nadaję ?? bo może sobie wymyśliłam, że się szybko uczę :stupid:

Witam 🙂 Czy ktoś uczęszczał na zajęcia AF w Olsztynie? Zastanawiam się nad kursem podstawowym i jestem ciekawa czy warto zainwestować, czy olsztyńscy prowadzący są kompetentni...

@Rebeka napisał/a:

Witam,
i ja mam kilka uwag, co do Akademii. Byłam na szkoleniu prowadzonym przez Kasię (kurs podstawowy) i na szkoleniu prowadzonym przez Marzenę (nowy wykładowca - kurs zaawansowany). Na każdym z poziomów oczekiwałam czegoś innego i... było różnie. Najpierw Kasia... Być może częśc z Was lubi prowadzącego włażącego w tyłek i milutkiego jak cukierek, ale ja nie. Chciałam nauczyć się podstaw, a tymczasem... pierwszy cały dzień gadaliśmy o pierdołach - co kto robi, co zamierza itp. Na drugi dzień dekorowaliśmy prezenty. Cały dzień!! gdy tymczasem w programie, jaki dostałam w Akademii były na to tylko 3 godziny. Później też nie było lepiej. Ogólnie Kasia zachwycała się nad każdą rzeczą, jakie wyprodukowały nasze ręce, a wierzcie mi - czasem i moje produkowały paskudztwa 😀 Ale być może taka technika - nie zniechęcić.
Ogólnie byłam nieco rozczarowana, więc na szkolenie zaawansowane poszłam dopiero po kilku miesiącach. I... co za zmiana. Marzena nie jest może tak otwarta jak Kasia, nie potrafi tak rozbawić towarzystwa i może przez to jest mniej lubiana, ale wiedzę na pewno ma i robi wszystko, by ją przekazać innym. Dopiero u niej nauczyłam się poprawnie układać bukiet skrętolegle i nic mi sie nie rozwalało 🙂 Myślę, że jak trochę popracuje jako szkoleniowiec to nabierze "ogłady" i drygu. No i krytykuje. Jak coś jest brzydkie albo niepoprawne, to powie.
Ogólnie tyle.
Jedno mnie jeszcze zastanawia. Jak to jest, Kasię - nie ma co kryć - stworzyła, wykreowała czy jak to inaczej nazwać - Akademia Florsytyki, a teraz ona sama prowadzi konkurencyjna dla nich placówkę szkoleniową? To uczciwe?

Muszę się ustosunkować do tej wypowiedzi choćby ze względu na to, ze miałam do czynienia z obiema tymi paniami. Po kursie podstawowym nie spodziewałam się cudów. W końcu to etap, na który przychodzą najczęściej osoby, które o kwiatach nie mają zielonego pojecia.Ma za zadanie nauczyć podstawowych pojeć i technik :drutowania, skrętoległego układania bukietu, pokazać istnienie wielu narzedzi i materiałów używanych we florystyce. Nie wszystkim wszystko wychodzi od razu, z różnych względów. Czasem nieśmiałość, czasem niskie poczucie własnej wartości przeszkadza. Takie osoby Kasia świetnie potrafiła asymilować z grupą, dodawała im otuchy. Etap drugi - to trochę większe wymagania, zdecydowanie inny przekrój grupy.Pamiętam, jak "pojechała" mi po ambicji, gdy po wylosowaniu dekoracji noworocznej chciałam iść po najmniejszej linii oporu 😳 . Powiedziane to było bez uszczypliwości, bez nacisku, ale tak, że w efekcie zrobiłam maskę karnawałową wyklejaną żywym materiałem, winietki w kształcie masek wykonane z piórek i perełek, pierwszy raz wzięłam do ręki drut aluminiowy... Może nie było to coś powalającego na kolana, ale było MOJE! INNE!WYMYŚLONE OD A do Z! I za to jestem jej wdzięczna. Natomiast zajęcia z Marzeną, to pomyłka. Najbardziej z tematu dekoracja kwiatka doniczkowego zapamiętałam .... jej psa boksera 🙄 .A a-f Katarzyny Wójcik wydaje certyfikaty MEN. Dostaję takie po każdych warsztatach.

Witam, ja tu nowa 🙂
Wypowiem się na temat AF w Warszawie, bo widziałam już posty zestawiające prowadzące panie Annę Nizińską i Patrycję Sobstyl-Gołaś.
Pani Anna pokazała nam na podstawowym dekoracje na florecie, bukiet ślubny w mikrofonie, i kompozycję na stół oraz bardzo ciekawe kompozycje z zastosowaniem siatki miedzianej. To było dobre, i rozwijające, ale na kursie podstawowym uważam, że więcej jednak powinniśmy mieć do czynienia z układaniem spiralnym w bukiety i wariacjami na ten temat. Taką miałam tu uwagę. Temu mogli w programie poświęcić cały zjazd, bo w dwa dni by pokazała nam co i jak i potem w domu każdy by poćwiczył i czuł się pewniej.
Pani Patrycja- super- po kursie zaawansowanym nie dość, że nadrobiłam tę zaległość "bukietową" 🙂 - ale wiem, że poćwiczyć jeszcze muszę i jak będę zakładać kwiaciarnię potrzebuję kogoś kto to robi nieco lepiej ode mnie grunt, że wiem już jaki jest "clue" układania i komponowania- to jeszcze dowiedziałam się, jakie inne fantazyjne rzeczy można robić, jakie multum zastosowań ma drut, jak łatwiej "sposobem" układać skrętolegle bukiet, by nie napakować kwiatów, a był efektowny, jak zrobić niewielkim kosztem przepiękną dekorację witryny i jakie mnóstwo wariacji jest na temat dekoracji samochodu czy stołu, oraz jak mozna się wykazać przy robieniu zwykłej pogrzebówki. Na dodatek jeszcze tak mnie to wszystko ośmieliło, że np zrobiłam samodzielnie ślubną torebkę z kwiatami,a wydawało mi się to kiedyś kosmicznie trudne.
Tak więc, jeśli ktoś będzie miał okazję skorzystać z wiedzy pani Patrycji- polecam.

facebook