Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

zasady łączenia

Tak się zastanawiam czy wszystkie kwiaty można ze sobą połączyć...
Czy znacie jakieś zasady łączenia bądz niełączenia kwiatów w kompozycji? Nie koniecznie zasady, ale np same nie łączycie.. ❓ 😀

Witam,
co prawda nie mam (jeszcze doświadczenia, ale...) ale mam w domu książkę na temat ikebany - tam jest trochę informacji na ten temat. Postaram się może jakoś zeskanować strony, które cię interesują i przesłać. Jak nie uda mi się dotrzeć do skanera, to strzelę aparatem kilka fotek i w ten sposób przerzucę na kompa :P. coś się wykombinuje.

na początek może coś takiego - http://www.magazyndomowy.pl/szukaj?q=%C5%82%C4%85czenie+kwiat%C3%B3w :smileyflower:

Ale niełączenie lub dobieranie kwiatów w bukiecie to co inego niz sąsiedztwo kwiatów czy innych elementów w ikebanie - trzeba to rozróżnić.

Podstawowa zasada - żeby bukiet zawsze wyglądał pięknie - łączymy kwiaty trwałe z trwałymi, nietrwałe z nietrwałymi. Nie łączymy żonkili i narcyzów z innymi kwiatami - te pierwsze wydzielają do wody śluz, który zatyka pory łodyg innych kwiatów - teoretycznie gdy te kwiaty postoją w wodzie odpowiednio długo - wydzielą jż ten śluz co miały wydzielić i wtedy można je łączyć. Jednak ja i tak unikam takich "związaków". Inną zasadą jest niełączenie kwiató egzotycznych z pospolitymi (czyli np strelicja czy storczyk z koreanką czy tulipanem itp). Istnieją zasady doboru kwiatów pod względem wielkości, koloru. Ważne, żeby w bukiecie była harmonia.

Parifloro, naturalnie. Ikebana to sztuka układania kwiatów sama w sobie. Po prostu było to moje pierwsze skojarzenie, jak przeczytałam ten post i chciałam trochę pomóc... 😳

No a czy ja coś mówię? :tease:

Fajnie, że z nami piszesz! :upup:

@parviflora napisał/a:

Podstawowa zasada - żeby bukiet zawsze wyglądał pięknie - łączymy kwiaty trwałe z trwałymi, nietrwałe z nietrwałymi.
Inną zasadą jest niełączenie kwiató egzotycznych z pospolitymi (czyli np strelicja czy storczyk z koreanką czy tulipanem itp). Istnieją zasady doboru kwiatów pod względem wielkości, koloru. Ważne, żeby w bukiecie była harmonia.

:goodpost:
też tak robię, i chciałabym zawsze na 100% w zgodzie z zasadami tworzyć ale... czasem (często dla dobra kieszeni PM albo wzmocnienia czy podkreslenia czegośtam) zbaczam z trasy 🙂 (żeby nie powiedzieć łamię podstawowe zasady)
obok storczyka dam goździka jeśli tylko kolor idealnie sie zgra...czy molucelle dla kontrastu..
http://www.jessi.pl/slub_album/0202/slides/DSC_3741.html
do cante dodam liście dębu - jeśli muszę podlkeślić jesienny charakter bukietu
http://www.jessi.pl/slub_album/0212/slides/DSC_3819.html
ostatnio do szlachetnych storczyków zdarzało mi się dołożyć sedum czy amarantusa w tle dla wzmocnienia wyrazu wiązanki..
http://www.jessi.pl/slub_album/0107/slides/DSC_2671.html
albo koloru (hortensję i sedum)
http://www.jessi.pl/slub_album/0104/slides/IMG_2659.html

a tak w ogóle uwielbiam połączone róże z anturium czy cante, lub storczykiem, hortensją.....
lub wszystkie trzy zgadnijcie co 🙂 ??

Według mnie egzotyki całkiem dobrze się maja w towarzystwie "pospolitusów" :mrgreen: To raczej kwestia sposobu uzycia i klienta. Teoretycznie kwiaty z pierwszej grupy znaczeniowej najlepiej z stylu formalno-liniowym bo wtedy graja pierwsze skrzypce i mozna sobie podziwiać ich oryginalne pokroje. Tylko kto zabroni klientowi zamówić bukiet w czysto dekoracyjnym stylu ze strelicji na ten przykład? Jak ma ochote i go stać to nikt z florystów nie bedzie mu wykładu robił a jaki musi być wtedy efekt :mrgreen:

Myślę ze sprawa niełączenia różnych kwiatów ze sobą to sprawa gustu i mody. Pomijam kwestie absolutnie techniczne jak sprawa śluzowatych :mrgreen: ale tez jak komuś zależy na chwilowym efekcie i ma chrapkę na tulipany z różami to niechże się człek cieszy choćby nieco krócej 😀

Sprawa łączenia kolorów już chyba łatwiejsza do wsadzenia w ramki zasad... ale tu też chyba zdarzaja sie mody. Czy jakieś 15 lat temu komuś przyszłoby do głowy połączenie różu, pomarańczy i czerwieni? Teraz często się takie kombinacje widuje i nie dosyć ze nie dziwią to jeszcze potrafią zachwycać.

Jak już mowa o kolorach to ja ostatnio mam bzika na zestaw kwaśna zieleń i fiolet :mrgreen: a wykonac jeszcze nie było okazji.

Iguś wytłumacz mi proszę termin "kwaśna zieleń" 😉 :partydance:


o prosze bardzo taka :mrgreen:
acid green w całej okazałości w odróznieniu od groszkowej zieleni, trawiastej zieleni, moro czy zieleni zgniłej albo zieleni mundurowej :mrgreen:

Jak lubisz to jeszcze troche 😀

facebook