Współpraca z zakładem pogrzebowym
Cytat z KLUSKA data 17 maja, 2010, 19:30Witam szanowne dziewczęta( i nie tylko) chciałabym nawiązać współpracę z zakładem pogrzebowym ale nie mam pojęcia na jakich warunkach to mogłoby się odbywać? Kompozycje byłyby robione u mnie i do nich dowożone- tylko żywe kwiaty.
Witam szanowne dziewczęta( i nie tylko) chciałabym nawiązać współpracę z zakładem pogrzebowym ale nie mam pojęcia na jakich warunkach to mogłoby się odbywać? Kompozycje byłyby robione u mnie i do nich dowożone- tylko żywe kwiaty.
Cytat z KLUSKA data 18 maja, 2010, 10:23To oczywiście wiem. 🙂 Katalog z cennikiem jest, chodzi mi bardziej o to jak ta oferta specjalna ma wyglądać np. ile procent dla zakładu. Przykładowo u mnie w kwiaciarni średnia cena kompozycji na trumnę to 120 zł a wieniec z 50 czerwonych róż na krzyż to około 250 zł.Nie mam pojęcia co im zaproponować żeby ich nie zrazić 😳
To oczywiście wiem. 🙂 Katalog z cennikiem jest, chodzi mi bardziej o to jak ta oferta specjalna ma wyglądać np. ile procent dla zakładu. Przykładowo u mnie w kwiaciarni średnia cena kompozycji na trumnę to 120 zł a wieniec z 50 czerwonych róż na krzyż to około 250 zł.Nie mam pojęcia co im zaproponować żeby ich nie zrazić 😳
Cytat z anima data 23 maja, 2010, 10:00Witam! Ja mam Zakład Pogrzebowy i tez chętnie podejmowałam współprace z kwiaciarniami, ale się sparzyłam, chyba trafiałam na nieżyczliwych mi ludzi albo drogie kwiaciarnie...nie chcę tu nikogo obrażać, ludzie z którymi pracowałam z natury byli nieprzyjemni, dlatego teraz sama próbuję z kwiatami...
U mnie chodziło o to, żebym ja miała kwiaty taniej od kwiaciarni, prezez co sama mogłam zarobić jako pośrednik, ale nie kosztem całkowitego zarobku kwiaciani, i wilk syty i owca cała, klient mial kiwiaty po cenie takiej jak w kwiaciarni a może nawet i taniej (zależy kto jak liczy), przez co nie musiał już sam biegać i załatwiać, kwiaciarnia miała klienta z Zakładu. a Zakład za pośrednictwo miał zarobek....wszyscy zadowoleni.
Witam! Ja mam Zakład Pogrzebowy i tez chętnie podejmowałam współprace z kwiaciarniami, ale się sparzyłam, chyba trafiałam na nieżyczliwych mi ludzi albo drogie kwiaciarnie...nie chcę tu nikogo obrażać, ludzie z którymi pracowałam z natury byli nieprzyjemni, dlatego teraz sama próbuję z kwiatami...
U mnie chodziło o to, żebym ja miała kwiaty taniej od kwiaciarni, prezez co sama mogłam zarobić jako pośrednik, ale nie kosztem całkowitego zarobku kwiaciani, i wilk syty i owca cała, klient mial kiwiaty po cenie takiej jak w kwiaciarni a może nawet i taniej (zależy kto jak liczy), przez co nie musiał już sam biegać i załatwiać, kwiaciarnia miała klienta z Zakładu. a Zakład za pośrednictwo miał zarobek....wszyscy zadowoleni.
Cytat z Iguana data 23 maja, 2010, 10:24No to mam informacje u źródła 😀
Zapytam jak zwykle bezczelnie i wprost: jaki procent prowizji jest zadawalający dla zakładu pogrzebowego zeby nawiązał współpracę z pracownią florystyczną? W mojej okolicy sa dwa maleńkie zakłady i jeden nie jest zainteresowany bo "nie chca się w kwiatki bawić" drugi trudno powiedzieć... czyli rozmowa o wszystkim i niczym. W kiescie wojewódzkim jest jeden potentat jesli chodzi o zakład pogrzebowy dogadany z jednym "potentatem" kwiaciarniano-produkcyjnym i koniec bajki.
Wiem ze na forum sa dziewczyny, które współpracują z zakładami i sa zadowolone ale sa i takie, które próbowały i bez efektu.
Skoro mamy u nas xródło to prosimy o info co do zasad współpracy ale i tego co zakładowi pasuje: jakie formy jakie wzory itd 😀
No to mam informacje u źródła 😀
Zapytam jak zwykle bezczelnie i wprost: jaki procent prowizji jest zadawalający dla zakładu pogrzebowego zeby nawiązał współpracę z pracownią florystyczną? W mojej okolicy sa dwa maleńkie zakłady i jeden nie jest zainteresowany bo "nie chca się w kwiatki bawić" drugi trudno powiedzieć... czyli rozmowa o wszystkim i niczym. W kiescie wojewódzkim jest jeden potentat jesli chodzi o zakład pogrzebowy dogadany z jednym "potentatem" kwiaciarniano-produkcyjnym i koniec bajki.
Wiem ze na forum sa dziewczyny, które współpracują z zakładami i sa zadowolone ale sa i takie, które próbowały i bez efektu.
Skoro mamy u nas xródło to prosimy o info co do zasad współpracy ale i tego co zakładowi pasuje: jakie formy jakie wzory itd 😀
Cytat z anima data 23 maja, 2010, 12:31nie wiem jak to sobie wyobraża zakład do którego chcesz uderzyć, dla mnie byłoby zadowalające, gsyby przy kwocie 250zł za kwiaty ja z tego miałabym około 30, tyle chyba jesteś w stanie poświęcić swojego zarobku, bo w sumie klient ma kwiaty za normalną cenę, a ty i tak na tym zarobisz, a klienta masz podanego na tacy, jeszcze zależy od tego jak ten wieniec, bukiet czy wiązanka wygląda za teką cenę, bo moje dotychczasowe kwiaciarnie wyczuły we mnie łatwy biznes, kwiaciarnia robiła dla mnie coraz biedneijsze kwiaty, a cena zostawała bez zmian a ja nie mogłam doliczyc żadnej prowizji bo kwota byłaby kosmicznie duża jak za takie cudo. Jakby nie było, rodziny przy pogrzebie nie biorą zazwyczaj tylko jednego wieńca a więcej albo duża palma i wiązanki, czasem nawet za jeden pogrzeb ja płaciłam za kwiaty około 400-500 zł i nie miałam z tego nic. Nie wiem jak to procentowo policzyć, ale jak na wiązance za 50 miałabym około 8-10 zł, to byłoby fajnie. Przy większych kwota by rosła. Msiałabyś spytać ten zakład czego oczekuje. A co do rodzaju kwiatów, to ja robię tak, że pytam rodzinę przy załatwianiu pogrzebu czego oczekują, jakie kwiaty, jaki kolor i do jakiej kwoty, czy dla mężczyzny, czy kobiety, może dla dziecka??zależy od tego z kim rozmawiasz, wiadomo, że nie zawsze daję ludziom to czego chcą, bo nie wszyscy znają się na kwiatach i nie wiedzą co i jak, ale słucham, staram się robić tak żeby byli zadowoleni. Najlepiej zrób sobie katalog z palmami, wieńcami przykładowymi i zanieś do zakładu, powiedz jakiej kwoty za co oczekujesz i tyle.Musisz obniżyć koszty dla zakładu żeby i ten zarobił bo inaczej to tak jak piszesz "nie będą się bawić w żadne kwiatki" jak nie będą mieli z tego korzyści.
nie wiem jak to sobie wyobraża zakład do którego chcesz uderzyć, dla mnie byłoby zadowalające, gsyby przy kwocie 250zł za kwiaty ja z tego miałabym około 30, tyle chyba jesteś w stanie poświęcić swojego zarobku, bo w sumie klient ma kwiaty za normalną cenę, a ty i tak na tym zarobisz, a klienta masz podanego na tacy, jeszcze zależy od tego jak ten wieniec, bukiet czy wiązanka wygląda za teką cenę, bo moje dotychczasowe kwiaciarnie wyczuły we mnie łatwy biznes, kwiaciarnia robiła dla mnie coraz biedneijsze kwiaty, a cena zostawała bez zmian a ja nie mogłam doliczyc żadnej prowizji bo kwota byłaby kosmicznie duża jak za takie cudo. Jakby nie było, rodziny przy pogrzebie nie biorą zazwyczaj tylko jednego wieńca a więcej albo duża palma i wiązanki, czasem nawet za jeden pogrzeb ja płaciłam za kwiaty około 400-500 zł i nie miałam z tego nic. Nie wiem jak to procentowo policzyć, ale jak na wiązance za 50 miałabym około 8-10 zł, to byłoby fajnie. Przy większych kwota by rosła. Msiałabyś spytać ten zakład czego oczekuje. A co do rodzaju kwiatów, to ja robię tak, że pytam rodzinę przy załatwianiu pogrzebu czego oczekują, jakie kwiaty, jaki kolor i do jakiej kwoty, czy dla mężczyzny, czy kobiety, może dla dziecka??zależy od tego z kim rozmawiasz, wiadomo, że nie zawsze daję ludziom to czego chcą, bo nie wszyscy znają się na kwiatach i nie wiedzą co i jak, ale słucham, staram się robić tak żeby byli zadowoleni. Najlepiej zrób sobie katalog z palmami, wieńcami przykładowymi i zanieś do zakładu, powiedz jakiej kwoty za co oczekujesz i tyle.Musisz obniżyć koszty dla zakładu żeby i ten zarobił bo inaczej to tak jak piszesz "nie będą się bawić w żadne kwiatki" jak nie będą mieli z tego korzyści.
Cytat z Jessi data 23 maja, 2010, 13:52widzisz Amina - ja mam przykre doswiadczenia w drugim kierunku...
w czasie letnim ok.palma na trumne za 200 zł może być piękna i wypasiona i można na niej trochę zarobić ale zimą????? a właśnie 200zł to była stawka całoroczna z Zakł. Pogrzeb. a dowiedziałam sie że Z.P. z każda Palmę kasował 300.... czy lato czy zima........ 🙁 czułam się wykorzystywana - no bo kto wstawał o 3 w nocy żeby jechać na Giełdę przywieżć kwiaty i na 8 czy 9 rano gotowe kwiaty do zakłady zawieźć? oni w tej kwestii nie robili nic, tylko zapytali klienta: czy kwiatki daje sam czy zamawia w zakładzie? jeśli w zakładzie to: jakie preferencje? napis na szarfie? jakie kwiaty i kolor? dla kogo?
10-15% dla zakładu przy dobrej marży kwiaciarni i dużych obrotach z tym zakładem jest ok, ale bez przesady 1/3 ceny????? ..widzisz, niestety po każdej stronie barykady zdarzają się i tacy i Tacy ludzie 🙁
widzisz Amina - ja mam przykre doswiadczenia w drugim kierunku...
w czasie letnim ok.palma na trumne za 200 zł może być piękna i wypasiona i można na niej trochę zarobić ale zimą????? a właśnie 200zł to była stawka całoroczna z Zakł. Pogrzeb. a dowiedziałam sie że Z.P. z każda Palmę kasował 300.... czy lato czy zima........ 🙁 czułam się wykorzystywana - no bo kto wstawał o 3 w nocy żeby jechać na Giełdę przywieżć kwiaty i na 8 czy 9 rano gotowe kwiaty do zakłady zawieźć? oni w tej kwestii nie robili nic, tylko zapytali klienta: czy kwiatki daje sam czy zamawia w zakładzie? jeśli w zakładzie to: jakie preferencje? napis na szarfie? jakie kwiaty i kolor? dla kogo?
10-15% dla zakładu przy dobrej marży kwiaciarni i dużych obrotach z tym zakładem jest ok, ale bez przesady 1/3 ceny????? ..widzisz, niestety po każdej stronie barykady zdarzają się i tacy i Tacy ludzie 🙁
Cytat z anima data 23 maja, 2010, 14:19więc mamy czym się podzielić!!! i mnie wycyckali i Ciebie, ale dzięki temu wiesz przynajmniej czego oczekiwać i jak się zabezpieczać na przyszłość, ja nie żałuje bo przynajmniej się czegoś nauczyłam, mnie "koleżanka" na 5-ciu pogrzebach wycyckała ze dwa tyś z czego swojego zarobku miała 1300-1400zł a ja nic!ale teraz jestem mądrzejsza...jak mawiała moja babcia: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!
więc mamy czym się podzielić!!! i mnie wycyckali i Ciebie, ale dzięki temu wiesz przynajmniej czego oczekiwać i jak się zabezpieczać na przyszłość, ja nie żałuje bo przynajmniej się czegoś nauczyłam, mnie "koleżanka" na 5-ciu pogrzebach wycyckała ze dwa tyś z czego swojego zarobku miała 1300-1400zł a ja nic!ale teraz jestem mądrzejsza...jak mawiała moja babcia: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!
