Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Witam wszystkich serdecznie !!!

Miesiąc temu dostałam z pracy 3 -miesięczne wypowiedzenie. Przez cały pierwszy miesiąc zastanawiałam się co ze sobą zrobić, zaczęłam szukać pracy ale jednak uświadomiłam sobie, że zawsze przecież chciałam pracować "na swoim", gdzie nikt mnie nie będzie opieprzał i robił ze mnie idiotkę na każdym kroku. Po dość krótkich namysłach postanowiłam podszkolić się troszkę we florystyce i założyć własną kwiaciarnię. Moja kwiaciarnia śni mi się już po nocach i urządzam ją w wyobrażeniach, szybko prawda :mrgreen: ? Ale tak bardzo zapragnęłam ją otworzyć, że jestem już pewna w 100 procentach, że zrobię to. Najpierw jednak będę chciała dowiedzieć się wielu ciekawostek w tym temacie i pewnie będę zadawać mnóstwo pytań, byc może dla wielu a Was oczywistych 🙂 Jestem jednak bardzo zdeterminowana i wiem, że musi się udać.
Będzie mi bardzo miło, jeśli ktoś z Was zechce ze mną porozmawiać i zawsze napewno odpiszę na każda wiadomość.
Pozdrawiam, Kasia.

oj widzę, ze nie tylko ja w myslach mam już wszystko poukładane odnośnie "własnego miejsca" - pracowni, ja mam łącznie z "upatrzonym" lokalem w mieście oraz z wystrojem szyldem usługami itp. ale to niestety kosztuje. Nie wiem czy Ciebie Kasiu by to interesowało, ale wiem ze w Urzędach Pracy można pozyskać fundusze na wlasną działalność, moja koleżanka skorzystała i od roku prowadzi dobrze prosperujący salon kosmetyczny. Trzymam kciuki za Ciebie mam nadzieję, że się uda. pozdrawiam

Cześć Dominika,
dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Słyszałam właśnie o tym, że można z Urzędu Pracy pozyskać jakieś fundusze na otworzenie własnej działalności, ale nawet nie bardzo wiem do których drzwi zapukać. Słyszałam o tym, że o takie dofinansowanie moga sie ubiegac osoby, które sa zarejestrowane w Urzędzie Pracy conajmniej od 24 miesięcy. Nie wiem jak Ty ale ja w takim przypadku bym się napewno nie kwalifikowała... Szczerze mówiąc to nawet nie wiem czy to prawda.
Jak czytam te wiadomości, i oglądam te strony z układaniem kompozycji kwiatowych to chciałabym zająć się tym jak najszybciej. Jestem zachwycona tym, jakie cuda można robić z kwiatów.
Znalazłam nawet gdzieś w internecie jakąś ustawę o przyznawaniu takich funduszy o jakich mówiłas. Chyba od poniedziałku ostro się zabiorę za ten temat. Chciałabym wogóle w pierwszej kolejności zapisać się na kurs florystyczny bo bez tego chyba niewiele można zdziałać. Czy Ty też masz ochotę otworzyć kwiaciarnię? Czy to tylko Twoje hobby?
Kasia.

Przez weekend postaram się dowiedziec czegoś o tych pieniądzach od tej koleżanki o której pisałam z tego co wiem to ona krótko była na bezrobociu ale mogę sie mylić. Ja jestem po kursie podstawowym na WGRO w Poznaiu kurs ten był właśnie finansowany przez Urząd Pracy. było to dwa lata temu było super i szkoda tylko ze trwał tydzień ale byłam tam po poand 12 godz. na dobę pomimo zmeczenia szkoda było wracać.wrócili nam za dojazd, było wyżywienie i jeszcze 150zł miesiecznie nam wypłacali. - Nuczą i jeszcze zapłacą.... uczyła nas m.in. Ewelina Worsa - wielokrotnie nagradzana, nawet na nmiedzynarodowych konkursach. Oprócz tej wiedzy jedynym xródłem trendów, pomysłów są gazety florystyczne kupowane regularnie - choc są drogie (FLORUM, BUKIETY, NASZ DOM I OGRÓD FLORA), po kilkakrotnym przejrzeniu takiej gazety aż chce się coś ułożyć. Pracownia florystyczna - to moje marzenie.... nazywałaby się "PEREŁKA"- taki mój mały skarb!Niestety to kosztuje, a ja pracuje wiec na UP nie mogęliczyć pracuję jako sekretarka i trudno mi wysiedzieć za biurkiem 8h kiedy mogłabym w tym czasie zajać się kwiatami! ale co zrobić. Do kogoś nie chcę iść pracować byłam gdzieś na próbe i się zraziłam. jeśli już to tylko swoje z własnymi pomysłami a nie jak to określiła tamta szefowa : Że mam układać tak jak ona pokazuje, bo ona ma taki styl i to się sprzedaje. Przecież każdy klient jest inny i trzeba się dostosować.!!!! takze tylko swoje. też chce iść do szkoły florystycznej lub na kurs zobaczymy....

Witam.
Mam na imię Dorota i jestem w podobnej sytuacji jak ty.Mnie też zwolnili z pracy i od miesiąca przegladam internet ale nic mnie nie interesuje,bo tak naprawdę chcialabym otworzyć własną kwiaciarnię.Ja jestem nastawiona na pożyczkę bezzwrotną z UP oraz dofinansowanie z Unii.Ostatnio byli u nas przedstawiciele Urzędu Pracy, jako że mój zakład jest w likwidacji i mówili o możliwościach takiego kredytu.Potrzebny tylko dobry a nawet bardzo dobry biznes plan i jeżeli jest to twoja pierwsza działalność, to go dostaniesz.Mam nadzieję że tutaj zdobędę trochę pewności siebie, bo boję się bardzo.Nawet nie wiem od czego zacząć.Pozdrawiam.

Witajcie dziewczyny !

Czytam Wasze posty i chcę Wam powiedzieć, że ja właśnie skorzystałam z dotacji z UP i właśnie w tym miesiącu mija rok od otrzymania tej bezzwrotnej kasy. Napisałam biznes plan, znalazłam lokal, oczywiście UP rzucał takie kłody pod nogi ale nie dałam za wygraną, dwukrotnie sie odwoływałam, aż w końcu skończyli się czepiać i udzielili mi tę dotację. Mnie też zwolnili z pracy i miałam w sobie tyle werwy i zapału, że marzenia ujrzały światło dzienne. Myślę, że właśnie w takich przykrych okolicznościach, jak zwolnienie z pracy - człowiek nabiera tyle siły, by zrobić wreszcie coś dla siebie i myślę dziewczyny, że jak będziecie bardzo chciały to dacie radę. Jeżeli będziecie miały jakieś pytania odnośnie pozyskania dotacji to pytajcie. W miarę możliwości mogę Wam pomóc! 😛
Pozdrawiam Wszystkich!

Cześć dziewczyny,
strasznie mi miło, że tutaj można sobiemy sobie tak porozmawiac i dowiedzieć się takich ciekawych rzeczy. Jeśli jesteście w stanie mi pomóc odnośnie dofinansowania z Urzędu Pracy to byłabym Wam niezykle wdzięczna. Juz opisuje moją sytuację. Pracuję też jako sekretarka, tak jak Ty Dominiko 😀 Ale tak jak wspominałam dostałam wypowiedzenie i pracuję do końca roku, czyli do 31-go grudnia. Od stycznia chciałabym iść na kurs florystyczny, mam nadzieję że nie będzie trwał więcej niz miesiąc. Czytałam o takim 100-godzinnym kursie, 4 godziny dziennie przez cały miesiąc. To byłaby chyba dobra opcja. Oczywiście od 2-go stycznia chciałabym się zarejestrować w Urzędzie Pracy i odrazu złozyc wniosek o dofinansowanie. I o to właśnie chciałam Was dziewczyny zapytac. Jak ma wyglądać taki wniosek? Czy to wogóle jest możliwe żebym dostała tak szybko dofinansowanie? Czy muszę napisać biznes-plan? Czy musze mieć już wybrane miejsce w którym będę chciała miec lokal? Lokal będę chciała wynająć i pisząc biznes-plan powinnam chyba napisac już w którym miejscu kwiaciarnia będzie działała- tak mi sie wydaje. Ale przeciez jeśli w styczniu napisze biznes-plan, to odrazu powinnam wynająć lokal, a zanim sie doczekam na decyzję odnośnie dofinansowania, za lokal trzeba będzie płacic, prawda? Czy w biznes-planie trzeba odrazu określić dokładne miejsce? Ile czasu zajmuje oczekiwanie na decyzję o takim dofinansowaniu? Nawet nie wiem za bardzo jak się pisze biznes-plan... Prosze odpowiedzcie na te pytania, jesli znacie odpowiedzi. Musze ostro się zabrac do pracy.
Pozdrawiam Was, gorąco! Kasia.

Heloł! Ja w lipcu dostałam bezzwrotną pożyczkę z UP. Nie powiem, było troszkę nerwów, ale w sumie od razu przyznali mi pieniążki. Dlaczego postanowiłam zwrócić się do UP z prośbą o pomoc? Otóż, skończyłam biologię na UŁ i jestem botanikiem. Nie mogłam przez 2 lata (!) znaleźć pracy, która by mnie satysfakcjonowała - czyli praca z roslinami lub jako nauczyciel bilogii lub przyrody. W szkolnictwie nie miałam szans z powodu braku doświadczenia (nie wiem, kiedy miałabym je zdobyć... na studiach? nie mając uprawnień jeszcze?), w leśnictwie miejskim nie było miejsc (może za rok się coś zwolni...) - nie mogłam czekać, nie mając pracy i pieniędzy... Dosłownie rok temu pół żartem pół serio powiedziałam, ze otworzę swoją kwiaciarnię - i od tego czasu dążyłam do tego wszsytkimi siłami i chęciami budowałam Marzenie. Nie mogłam od razu iść do UP z wnioskiem, nie byłamzarejestrowana jako bezrobotna z prostej przyczyny - wyrejestrowali mnie gdy odmówiłam przyjęcia stażu w firmie motoryzacyjnej (miałabym odpowiadać na maile z pytaniami typu: czy taki to a taki wahacz pasuje do takiego to a takiego modelu opla...). Podtsawowym warunkiem złożenia wniosku było nieodmówienie w ciągu ostatnich 12 miesięcy przyjęcia pracy z UP - a ja odmówiłam przyjęcia tej wspaniałej oferty... musiałam poczekać do kwietnia. Poszłam do UP w rok po wykreśleniu mnie z listy bezrobotnych, zarejestrowałam się i od razu poszłam po formularz do wniosku o dotację. Tyle tytułem wstępu 🙂 teraz spróbuję wyjaśnić co nieco odnośnie wypełnienia wniosku.

Lokal: musiałam znaleźć miejsce i spisać umowę - przyżeczenie z jego właścicielem, że w razie otrzymania pieniążków - zostanie mi wynajęty dany lokal pod działalność. Musiałam wynająć lokal i zapłacić za niego czynsz. Jest to działanie bardzo niepewne, bo przecież nie ma pewności, że pieniądze na działalność zostaną przyznane (tzn. ja wierzyłam, że je dostanę, musiałam je dostać - innej opcji nie było). Niestety taka procedura.

Biznesplan: to wielkie słowa, oznaczające nie wiadomo co, tak naprawdę całym biznesplanem jest wypełnienie kilku kartek formularza do wniosku o dostację, napisanie w kilku punktach odpowiednich rzeczy. Mogę na maila przesłać wypełniony wniosek, jeśli jest któraś z Was zainteresowana - piszczie na @parviflora.pl">biuro@parviflora.pl .

Czas od zarejestrowania do czasu złożenia wniosku: Zarejestrowałam się w kwietniu i mogłabym od razu złożyć wniosek ale miałam problem z lokalem - nie mogłam znaleźć nic ciekawego. Dopiero w czerwcu nadarzyła się okazja, z której skorzystałam, więc zaklepałam lokal, wpłaciłam za 3 czynsze z góry, spisałam umowę, którą należało dołączyć do wniosku. Wniosek złożyłam 3 lipca, 11 lipca zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną, na której wypadłam pozytywnie (nie było innej opcji 🙂 ) a 22 lipca zostałam poinformowana, że pieniądze zostały mi przyznane. Atutem były: dobrze wypełniony wniosek pod względem merytorycznym, wiarygodne kalkulacje, wykształcenie (botanika, kurs florystyczny).

Suma sumarum - pieniądze dostałam dopiero 23 września, 14 października otworzyłam sklep i jest super, choć ciężko 🙂

jeśli macie jakieś konkretne pytania - piszczie!

Kwiatowy kąciku - gratuluję roczku! Mam nadzieję, że za rok inni mnie będą gratulowac 🙂

Pozdrawiam!

witajcie kobietki! a mnie poinformowali w UP ze mam napisac biznes plan , w miedzy czasie zapisac sie na kurs prowadzenia malej przedsiebiorczosci,potem czakac na decyzje po pozytywnej odp mam 30 dni na otworzenie kwiaciarni ,2miesiace na dostarczenie faktur za zakupione srodki trwale....czyzby rozne UP inaczej wydzielaly kase?

kacik_kwiatowy napisał/a:
Witajcie dziewczyny !

Czytam Wasze posty i chcę Wam powiedzieć, że ja właśnie skorzystałam z dotacji z UP i właśnie w tym miesiącu mija rok od otrzymania tej bezzwrotnej kasy.
Witam, GRATULACJE !!!!!!!!!
Masz rok za soba, mnie zostalo jeszcze 8 miesiecy do roku.Ale dam rade, musze.
Widze, ze w kazdym wojewodztwie jest inaczej z ta dotacja.
Ja bylam zarejestrowana w UP bardzo krotko, ale jestem samotna matka i mamskonczone 45 lat, wniosek zlozylam i zaraz zakwalifikowali mnie na kurs malej przedsiebiorczosci. Organizowal go UP.
Tam pisalismy biznes plan krok po kroczku, trwalo to 10 dni, czyli dwa tygodnie, potem poszedl do oceny, przez osoby, ktore z nami go pisaly. Wyniki byly wlasciwie znane juz przy oddaniu biznes planu.
Potem dwa tygodnie czekania,na wyniki.I w ciagu miesiaca mialam pieniazki na koncie.
Nie mialam zadnych problemow z UP, wszyscy usmiechnieci, mili, pomocni. W ciagu miesiaca musialam sie rozliczyc z faktur, potem mialam kontrole z UP, w bardzo milej atmosferze Panie sprawdzily co kupilam, zapytalay jak mi idzie, zostawily papiery i zapowiedzialy sie a pol roku.
Jak slysze o Waszych problemach to bardzo wspolczuje, bo u mnie naprawde bylo eksra.
Jezeli bede mogla cos poradzic to pytajcie.
Otwarlam 23 lipca i od tej pory skladam sie jak...........brak mi okreslenia. Jest ciezko, czasami mam dosc, pomysly, ktore byly w glowie gdzies uciekaja, ze zmeczenia.
Jak wstaje na gielde to lepiej zeby nikt nie slyszal co mowie, jestem spiochem,ale potem jest juz dobrze.
Jak tylko macie sile w sobie i odwage oraz odrobine wyobrazni to do dziela.
Mam nadzieje, ze za pare miesiecy bede juz miala za soba ten roczek i odetchne.
A o pozyczke starajcie sie, bo warto, choc to kropla w morzu ale zawsze cos.
Zycze powodzenia i pozdrawiam.

facebook