Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Wiązanki z maskotkami, bukiety z szampanem

12

Coraz modniejsze jest wręczanie młodym lub jubilatom wiązanek, w których zamist kwiatów są maskotki, alkohole, samochodziki, znaki drogow itp. Ostatnio byłam na ślubie znajomej, która dostałą bukiet z maskotkami - 2 pszczółki z serduszkiem, na papierowej kryzie i na sizalowym kwiatku, przewiązane to wszystko było rafią - bardzo ciekawe... Czy ktoś z Was robił tego typu rzeczy? Pomysł fajny wg mnie, zawsze to jakies urozmaicenie oferty. Macie jakies zdjęcia?

hmn... nie spotkałam się z tym... 😳
pewnie dlatego, że wieś robi swoje 😆 😆
Kiedyś robiłam bukiety z lizaków (serduszka i chupa chups)
cukierków... ale na zasadzie, że lizaki to były kwiatki,
czyli bo nie wiem czy zrozumiecie
dużo zieleniny dawałam... i cukiereczki!!! hihi...
ach popyt na nie kiedyś był.. hihi 😆

Kurcze, tak "zamiast kwiatów" to może nie za bardzo;p ale jako dodatki jak najbardziej. Zdarzyło mi się ostatnimi czasy robić bukiet z samych maskotek dla przyszłej pani weterynarz na absolutorium tylko był jeden szkopuł... jak zobaczyłem te maskotki... wyprane, zużyte, większość z zestawów z Mac'a... no ale je podrutowałem, poobkładałem salalem, owinąłem w jakiś wielki papier.... nigdy bym się nie przyznał jednak że ten cudak to moje dzieło

Bukiety z lizakami owszem; ja robię także sporo kompozycji w naczyniach, a przede wszystkim w rożkach z kory. Bardzo fajny, naturalny "pojemnik", a przede wszystkim tani. Co prawda na giełdzie chcą za nie po 3-5 zł czy jakoś tak 😆 😆 😆 udało mi się kiedyś na targach poznański obczaić ich producenta i raz na jakiś czas mi przysyła spory karton tego i wychodzi na prawde groszowa sprawa.... Można wybudować coś fajnego już za 20-30 zł. Najczęściej daję lizaki, czasem wedle życzenia prezerwatywy (ostatnio o dziwo matka synowi zamawiała xd), papierosy, jakieś utykacze albo inne samoprzylepne elementy (bardzo częśto duże żółte buźki).

W związku z coraz częstszymi trendami "my nie chcemy kwiatów tylko maskotki, przybory szkolne, kupony totolatka, itd" też jest coraz więcej na śluby 😕 Ostatnio robiłem tez dość spory kosz wilkinowy z nasadzeniami (kilka małych skrzydłokwiatów i bluszczyki) a między tym zwykłe drewniane przybory drewniane typu trzepaczka, deska do krojenia itd. O dziwo bardzo fajnie to wyszło, nawet ciekawa kompozycja do kuchni xd Nawet swojej własnej rodzinie ostatnio na slub musiałem zawozić kupony totolotka, więc ułożyłem bukiet na siatce z jakimiś egzotykami typu protea, helikonia, gingers i zielsko egzotyczne; dałem zdrapki zamiast kuponów bo wydawały mi się ładniejsze, ale efekty i tak średnie 😆

Dla nas te wymysły Nowożeńców nie są za fajne... Ja rozumiem, że kwiaty zwiędną i nic z nich nie zostanie, ale jakże miło jest miec ich tyle choć ten jeden raz w życiu! Mnie goście równiez pytali, czy chcemy kwiaty czy coś innego - odparłam, że kwiaty i teraz nie żałuję - maskotki sie kurzą i trtzeba prac co jakiś czas, książke przeczytasz, odstawisz na półkę, toto lotki prawdopodobnie wyrzucisz bo nie będzie trafienia, słodycze - odłożą się w biodrach, ale zapach kwiatów, jaki unosił sie niemal przez 2 tygodnie po ślubie w całym domu - do dziś pamietam i nawet jak o tym pisze to przywołuje mi uśmiech na twarzy... Może to próżne, ale ja chciałam żeby mi pachniało, chciałam mieć duuuuuużo kwiatów naraz (teraz będe mieć hihihi codziennie)!

Zrobiłam raz fajny bukiecik z polnych kwiatków dla kumpla - poprosił, żebym umocowała gdzieś w środku pierścionek zaręczynowy - fajny pomysł, bardzo romantyczny... Umieściłam go na druciku i wyniosłam nieco ponad kopułke kwiatów - bosko to wyglądało, narzeczona zaniemówiła... Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia tego niezwykłego bukietu...

hihi... ja co prawda nie miałam jeszcze ślubu hihi..
ale jakoś nie wyobrażam sobie aby mi na koniec ceremonii wręczali mi maskotki
i niedostałabym żadnego kwiatka..
tak jakoś smutno..
a tak swoją drogą można ułozyć bukiet kwiatów ze zwinietymi w rurkę 😉
pieniążkami :mrgreen: mówią wam wspaniały efekt!!!
tylko gorzej że goście w kościele przeliczają ile dajemy kasy 😆 😆
ale mozna w innej walucie zrobić 😆 😆

@parviflora napisał/a:

Dla nas te wymysły Nowożeńców nie są za fajne...

Jak rozumiem chodzi o większość i Twoje doświadczenia... 😛 😀 @parviflora napisał/a:

maskotki sie kurzą i trtzeba prac co jakiś czas

U mnie Nowożeńcy oddaja je do domu opieki albo domu dziecka, u Ciebie tak nie robią?@parviflora napisał/a:

toto lotki prawdopodobnie wyrzucisz bo nie będzie trafienia

Ostatnio Młoda opowiedziała mi jak po oczepinach teściowie zmusili ja i Młodego do zdrapywania kuponów, wesele na 200 osób ponad 300 kuponów i... 15zł wygrana i jeden nowy kupon gratis:lol: Tragedia... 😆 @parviflora napisał/a:

słodycze - odłożą się w biodrach

no niezłe podejście... Ta Młoda od kuponów zamówiła u mnie udekorowanie kwiatami czekoladek, na początku chciała każdą sztukę osobno, ale w końcu zdecydowała się na dekor. pudełka, echhh ślicznie wyszło(sphix sie ładnie otworzył mimo że w fiolkach, modrz asp, włókno kokos i rafia i tam inne śmieci...)
Taka tendencja do wręczania czegoś tam zamiast kwiatów - to minie. Ja zawsze namawiam klientów do dołączenia kwiatka do kuponu, albo dekor. maskotki czy pudełka kwiatami. I jakoś wychodzę na swoje, a klienci są zadowoleni. Tyle, że trzeba się trochę wysilić...
Ciekawa jestem czy osoby pracujące w kwiaciarniach też tracą zmysł węchu jak ja? Poza kwiaciarnią owszem, ale w pomieszczeniu - nic nie czuję, musze zbliżyc nos, żeby cos poczuć... 😕

@waniliowa_mgla napisał/a:

Ciekawa jestem czy osoby pracujące w kwiaciarniach też tracą zmysł węchu jak ja? Poza kwiaciarnią owszem, ale w pomieszczeniu - nic nie czuję, musze zbliżyc nos, żeby cos poczuć...

Coś w tym chyba jest 😆 klienci przychodza i mówią "ale tu ładnie pachnie liliami" no ale tego się samemu nie zauważa; cóż, chyba to normalne, że przyzwyczajamy się do zapachów z którymi mamy najwięcej do czynienia i ich nie zauważamy, dlatego czasem warto zmienić perfum 🙂

hihi.. ja też nie czuję zapachu... no chyba, że z lilii robię bukiet 😆 😆
no ale po kilku dniach nieobecności w pracy to tak pachnie!!!!aaa!!!
no i zachwycam się jak klient 😆 😆
@dzeq napisał/a:

czasem warto zmienić perfum

hihi... 😆 😆 oj tak 😛

🙂

Witam, maskotki nie ale robilam taki koszyczek z drewniana łyzka, widelcem i walkiem do ciasta, Zamieszcze zdjecie w galerii, mozecie sami to "cos"zobaczyc.
Nie wiem, czy mozna wpakowac na forum zdjecia, jeszcze do tego nie doszlam.
Szukajcie w mojej galerii.

12
facebook