Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Tuipany w wiązance do ślubu

Mam zrobić wiązankę z tulipanów (będzie ciepły czerwiec...): białe tulipanki, jakaś delikatna zieleninka (chyba asparagusa modrzewiowego dam, troszkę trawy) na wyplecionej z różowego rattanu kryzie (rattan owinę różową tasiemką żeby nie poplamił sukni). I wszystko byłoby pięknie, ładnie i fajowo, ale... Wiązankę mam zrobić w środę rano, ta wiązanka ma jechać do Francji i na sobotę ma byc nieskazitelna... W związaku z tym - pytani z rzędu: zabezpieczanie. Jeśli zrobię ją w mikrofonie - trudno będzie uzupełniać w nim wodę, wiadomo jakie z tulipanów chlejusy... Ponadto rosną jak szalone - dziurawienie szpilką łodyżki pod łebkiem nie działa... A nie chcemy z nich rezygnować bo są naprawdę wytrzymałe i mocniejsze niż róże... Jesli nie w mikrofonie - zatem jak? związałabym je w ręku, końcówki owinęła dekoracyjnym drucikiem, żeby się nie rozeszły i nie wywijały i? No własnie... wiązanka musiałaby stać cały czas w wodzie... Może to jest sposób, bo na pewno watowanie nic nie da ani zaklejanie czy woskowanie? Jak myślicie? No i transport - w lodówce turystycznej owinięta papierem i w wodzie? nie zmarzną i nie zaczną czernieć płatki? Miał ktoś podobną aferę? Czekam na sugestie! Buziaki!

Wpadłam poteoretyzować :mrgreen:

Mysle, ze lodówka turystyczna będzie ok bo i ciemno i zimno, nie bedzie za zimno jak dasz jeden wkład... mozna wsadzić z termometrem na noc powiedzmy i sprawdzić.

W ręku chyba będzie najsensowniej i zostawić łodygi za długie do obcięcia przed imprezą to będa mogły sobie popijać po drodze a potem panna sobie zrobi ciach i już :mrgreen: ... jak jej zaznaczysz gdzie ma to ciach wykonać to chyba da rade kuchennym ostrym dłuuugim nożem. te za długie łodygi wsadzić do woreczka z namoczonymi ręcznikami papierowymi to nie zamoczą wstązki a łodygi sie napiją - gumką zabezpieczyć i już.

ps. ładnie się Parvi rozszalała - po paryskich salonach swoje dzieła rozwozi :mrgreen:

a dziękuję, dziękuję :mrgreen: ale Francja to nie tylko Paryż, hehe :mrgreen:

Eeeee tam nie Paryż, jak nie Paryż jak Paryż :mrgreen: Ty sie dziewczyno zapakuj w samolocik i leć na miejsce aranżować cały ślub a nie będziesz konserwy z tulipana robić 😆 Doliczysz sobie delegacje a nam przywieziesz fotorelacje w francuskich kwiaciarni

Madam Parvi bonne chance!

au revoir :mrgreen:

Ta wiazanka jedzie czy leci?bo jak leci i ktos ja wezmie jako bagaz podreczny,to nie moze byc w wodzie powyzej 100ml,celnicy nawet kaza matkom wylewac nadmiar tego co niemowlak ma w butelce,nie ma zmiluj,czasami az mnie trzesie jak to widze.Chyba ze po odprawie dolac w lazience.Moim zdaniem to tulipan jest ok jezeli chodzi o przebywanie bez wody,tylko pozniej musza mu sie dac napic,gorzej tylko ze biale sa slabsze i widac kazde odcisniecie na platkach, przy turbulencjach jak sobie poskacze w srodku to moze byc lekko poobijany..

No własnie gdyby leciała wiązanka samolotem to leciałaby w piatek i nie byłoby chyba takiego o nią strachu, jednak jedzie autkiem juz w środę...

Bardzo chciałabym jechac i tamna miejscu wszystko zrobić, niestety moje plany pokrzyżowało po prostu zycie...

A może spróbujesz zrobić w ręce z długimi łodygami, ale robiony z tulipana trzymanego na sucho. Jeśli wcześniej nie dostanie wody powinien przetrwać bez problemu, szczególnie jeśli ułożysz je bez dodatków typu umbelatus , bo on na pewno nie przetrwa. Pomysł z lodówką turystyczną do tego dołożyć i może się uda. A we Francji( o mon dieu! :mrgreen: )wystarczy dać mu się napić w chłodku i zimniutkiej wodzie. Jak jeszcze owiniesz tak jak pisałaś łodygi drucikiem, nie powinien zmienić swojego kształtu. Spróbuj przetestować sobie tą metodę wcześniej, na szczęście tulipany nie są takie drogie. :mrgreen: :mrgreen:

Dzięki!

I jak Parvi przetestowałaś już metodę z "suchym" tulipanem? Daj znać czy się udało , bo ciekawa jestem jak pieron :mrgreen: . Jak się uda to możemy ją opatentować 😀 😀 😀 !

jeszcze nie testowałam, mam jeszcze troszkę czasu 🙂 ale w sumie pomysł jakis jest z tym nienawadnianiem tulipków 🙂 a jeśli nawet... to i tak w drodze może sobie stać w wodzie a przez te 3 dni znowu nie urośnie jak głupi... chyba...

facebook