szukam inspiracji...
Cytat z magdalena data 9 kwietnia, 2013, 10:14Cześć Wszystkim po długiej nieobecności...może jeszcze mnie ktoś pamięta-kilka lat temu musiałam zamknąć swoją kwiaciarnię z powodu poważnej choroby z,z którą zresztą walczę do dziś...Ale się nie daję i trochę sobie pracuję w porządnej konkurencyjnej kwiaciarni.Daje mi to bardzo wiele radości-oprócz zastrzyku finansowego (tak bardzo potrzebnego w chorobie,bo cóż od Zusu się można spodziewać?),bo jednak lata spędziłam przy pracy z kwiatami i strasznie mi tego brakowało...
Teraz mam problem-mam opracować dekorację do lokalu w którym będzie prowadzona akcja kulinarna o wiodącym temacie "szparagi".No i trochę poległam....Fundusze ograniczone-wystrój obejmuje kilka kompozycji na bar i kilka eksponowanych miejsc,duże okno,niska lada oddzielająca dwie części lokalu (tam musi być coś wysokiego)i pojedyncze kwiaty w wazonach na stolikach. Pomyślałam,żeby jechać kolorem zielonym i kremowym,zastosować lucky bambo i do wazoników takie zielone goździki,nie pamiętam jak się nazywają,ale są chyba odmianą goździka brodatego-taka zielona kulka.Macie może jakieś pomysły,albo w swoich archiwach fotki? Bardzo proszę o pomoc...siedzę i myślę i im czasu mniej to głowa coraz bardziej pustaPozrdawiam serdecznie :smileyflower:
Cześć Wszystkim po długiej nieobecności...może jeszcze mnie ktoś pamięta-kilka lat temu musiałam zamknąć swoją kwiaciarnię z powodu poważnej choroby z,z którą zresztą walczę do dziś...Ale się nie daję i trochę sobie pracuję w porządnej konkurencyjnej kwiaciarni.Daje mi to bardzo wiele radości-oprócz zastrzyku finansowego (tak bardzo potrzebnego w chorobie,bo cóż od Zusu się można spodziewać?),bo jednak lata spędziłam przy pracy z kwiatami i strasznie mi tego brakowało...
Teraz mam problem-mam opracować dekorację do lokalu w którym będzie prowadzona akcja kulinarna o wiodącym temacie "szparagi".No i trochę poległam....Fundusze ograniczone-wystrój obejmuje kilka kompozycji na bar i kilka eksponowanych miejsc,duże okno,niska lada oddzielająca dwie części lokalu (tam musi być coś wysokiego)i pojedyncze kwiaty w wazonach na stolikach. Pomyślałam,żeby jechać kolorem zielonym i kremowym,zastosować lucky bambo i do wazoników takie zielone goździki,nie pamiętam jak się nazywają,ale są chyba odmianą goździka brodatego-taka zielona kulka.Macie może jakieś pomysły,albo w swoich archiwach fotki? Bardzo proszę o pomoc...siedzę i myślę i im czasu mniej to głowa coraz bardziej pusta
Pozrdawiam serdecznie :smileyflower:
Cytat z decolife data 9 kwietnia, 2013, 11:00Kiedy odbywa sie pokaz ?
Piękne zlecenie !!!
Przeczytałam i mój pierwszy strzał gdzieś tam w tyle głowy:
Nie znam wnętrza.
Ty tak.
Zainspiruj się fotami i działaj.
Kiedy odbywa sie pokaz ?
Piękne zlecenie !!!
Przeczytałam i mój pierwszy strzał gdzieś tam w tyle głowy:

Nie znam wnętrza.
Ty tak.
Zainspiruj się fotami i działaj.
Cytat z froniu data 9 kwietnia, 2013, 11:11A to moje pierwsze skojarzenie 🙂 Nie wiem czy trafne ale taka pierwsz myśl mi przemknęła ... 😉
A to moje pierwsze skojarzenie 🙂 Nie wiem czy trafne ale taka pierwsz myśl mi przemknęła ... 😉
Cytat z 4kwiaty data 9 kwietnia, 2013, 18:36Magdaleno, poszłabym raczej w szparagusy: plumozusy, gałązkowe itp... cała rodzina jaką znajdziesz w handlu. Mogą być duże plumozusy w donicach lub spływające lejce (może uda się gdzieś wypożyczyć) Nie wiem kiedy jest termin imprezy, jeżeli dalszą wiosna to wykorzystałabym młode pędy rdestu w dużej ilości, powiązane kolorowymi sznurkami w pęczki jak szparagi. Jeżeli ma to być już teraz to można wykorzystać młode pędy jesionu, pocięte jak szparagi i też powiązane w pęczki. Kwiaty dałabym symbolicznie, dużymi plamami, możesz też wykorzystać rattanowe kule albo jakieś ciekawe, jasne suszki. Jeżeli organizator udostępni Ci trochę prawdziwych szparagów to byłoby super, może ma też szparagi w słojach? Jeżeli będą prawdziwe szparagi to mogłabyś do dekoracji wykorzystać też prawdziwe warzywa: włoską kapustę, młode marchewki, rzodkiewki itd.
Magdaleno, poszłabym raczej w szparagusy: plumozusy, gałązkowe itp... cała rodzina jaką znajdziesz w handlu. Mogą być duże plumozusy w donicach lub spływające lejce (może uda się gdzieś wypożyczyć) Nie wiem kiedy jest termin imprezy, jeżeli dalszą wiosna to wykorzystałabym młode pędy rdestu w dużej ilości, powiązane kolorowymi sznurkami w pęczki jak szparagi. Jeżeli ma to być już teraz to można wykorzystać młode pędy jesionu, pocięte jak szparagi i też powiązane w pęczki. Kwiaty dałabym symbolicznie, dużymi plamami, możesz też wykorzystać rattanowe kule albo jakieś ciekawe, jasne suszki. Jeżeli organizator udostępni Ci trochę prawdziwych szparagów to byłoby super, może ma też szparagi w słojach? Jeżeli będą prawdziwe szparagi to mogłabyś do dekoracji wykorzystać też prawdziwe warzywa: włoską kapustę, młode marchewki, rzodkiewki itd.
Cytat z beciak data 10 kwietnia, 2013, 12:10http://www.bridesmagazine.co.uk/planning/receptions/diy-details/2012/06/vegetable-candle-inspiration
można zrobić też szparagowe dekoracje świec , takie jak na tej stronce 🙂
http://www.bridesmagazine.co.uk/planning/receptions/diy-details/2012/06/vegetable-candle-inspiration
można zrobić też szparagowe dekoracje świec , takie jak na tej stronce 🙂
Cytat z magdalena data 11 kwietnia, 2013, 06:23Dziękuję Wam Wszystkim-jak zwykle forumowicze nikogo w potrzebie nie zostawią... Dodam do moich informacji o "imprezie jeszcze tyle,że dekorację musimy utrzymać w lokalu przez miesiąć (!) ,oczywiście wymieniając rośliny w miarę potrzeb...Elementy sztuczne dopuszczalne,ale bez przesady...No i nieduża kasa...
Ale pod wpływem Waszych porad już mi coś zaczyna świtać!Świetny pomysł z tym ornitogalum-czubek ma jak szparag....
Dziękuję Wam Wszystkim-jak zwykle forumowicze nikogo w potrzebie nie zostawią... Dodam do moich informacji o "imprezie jeszcze tyle,że dekorację musimy utrzymać w lokalu przez miesiąć (!) ,oczywiście wymieniając rośliny w miarę potrzeb...Elementy sztuczne dopuszczalne,ale bez przesady...No i nieduża kasa...
Ale pod wpływem Waszych porad już mi coś zaczyna świtać!Świetny pomysł z tym ornitogalum-czubek ma jak szparag.... 
Cytat z mmartakk data 11 kwietnia, 2013, 14:51Testowałam kiedyś ornito i 3 tygodnie w mieszkaniu wytrzymało, co 4-5 dni usuwałam tylko przekwitnięte kwiatki
Testowałam kiedyś ornito i 3 tygodnie w mieszkaniu wytrzymało, co 4-5 dni usuwałam tylko przekwitnięte kwiatki


