rozmowa kwalifikacyjna
Cytat z kascok data 13 stycznia, 2014, 07:26Miałam ostatnio przyjemność być na rozmowie kwalifikacyjnej.... i krótko mówiąc wypadłam fatalnie! Załamałam się troszku, bo wiem, że znowu taka najgorsza nie jestem. Niestety Pani florystka zmieszała mnie z błotem 😥 Powiedziała, że mam marne zdolności florystyczne a sędziowie na egzaminie byli strasznie przepłaceni, że przepuścili takie osoby. Poczułam się jak jakaś szmata... Ale zastanawiam się, jak to jest że oceniła mnie po tym jak kazała mi ułożyć bukiet ze zwiędniętych kwiatów? Jak zobaczyłam róże, to nie wiedziałam co mam z nimi zrobić... główki przewieszone a liście totalnie klapnięte... dostałam burę, że je oberwałam, bo miały przecież "wypełnić bukiet". Spanikowałam... Tulipany wiotkie, a główki sięgały niżej niż miejsce cięcia na łodydze. W sumie były trzy zwiędłe róże, trzy tulipany i trzy goździki (w miarę ok). Dostałam zadanie ułożenia takiego pięknego bukietu, jaki ja chciałabym dostać... 😯 Matko z córką 🙁 Starałam się je ułożyć jako tako, ale nie miałam nic do rozepchania bukietu, bo ruskusa nie wolno było mi brać a nic innego nie było. W efekcie "bukiet" był po prostu obłędnie beznadziejny.
Nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Generalnie wyszło na to, że nic nie umiem i jestem beznadziejna, ale potem i tak miałam możliwość zdecydować czy chcę pracować czy nie. Pani bardzo dużo mówiła o sobie. Mną była średni zainteresowana 😕 😕 Nie wiem jak wygląda rozmowa o pracę w kwiaciarni, bo ta była moją pierwszą. Ale zwątpiłam w siebie totalnie. To jest w zwyczaju, że na rozmowie kwalifikacyjnej gnoi się człowieka? Bo może jestem przewrażliwiona za bardzo?
Miałam ostatnio przyjemność być na rozmowie kwalifikacyjnej.... i krótko mówiąc wypadłam fatalnie! Załamałam się troszku, bo wiem, że znowu taka najgorsza nie jestem. Niestety Pani florystka zmieszała mnie z błotem 😥 Powiedziała, że mam marne zdolności florystyczne a sędziowie na egzaminie byli strasznie przepłaceni, że przepuścili takie osoby. Poczułam się jak jakaś szmata... Ale zastanawiam się, jak to jest że oceniła mnie po tym jak kazała mi ułożyć bukiet ze zwiędniętych kwiatów? Jak zobaczyłam róże, to nie wiedziałam co mam z nimi zrobić... główki przewieszone a liście totalnie klapnięte... dostałam burę, że je oberwałam, bo miały przecież "wypełnić bukiet". Spanikowałam... Tulipany wiotkie, a główki sięgały niżej niż miejsce cięcia na łodydze. W sumie były trzy zwiędłe róże, trzy tulipany i trzy goździki (w miarę ok). Dostałam zadanie ułożenia takiego pięknego bukietu, jaki ja chciałabym dostać... 😯 Matko z córką 🙁 Starałam się je ułożyć jako tako, ale nie miałam nic do rozepchania bukietu, bo ruskusa nie wolno było mi brać a nic innego nie było. W efekcie "bukiet" był po prostu obłędnie beznadziejny.
Nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Generalnie wyszło na to, że nic nie umiem i jestem beznadziejna, ale potem i tak miałam możliwość zdecydować czy chcę pracować czy nie. Pani bardzo dużo mówiła o sobie. Mną była średni zainteresowana 😕 😕 Nie wiem jak wygląda rozmowa o pracę w kwiaciarni, bo ta była moją pierwszą. Ale zwątpiłam w siebie totalnie. To jest w zwyczaju, że na rozmowie kwalifikacyjnej gnoi się człowieka? Bo może jestem przewrażliwiona za bardzo?
Cytat z kasiapek data 13 stycznia, 2014, 07:46moim zdaniem po prostu zle trafiłas. A z tego co mowisz pani byla zwyczajnie nieuprzejma i przeswiadoczna o swoim geniuszu :thumbdown: :bangin:
nie dziwie sie ze bukiet nie wyszedł dobrze choc poniekąd moge zrozumiec ze Pani dała ci stare kwiaty... ja miałam 2 razy dziewczyny na rozmowie, które połamały mi kwiaty próbujac ułozyc bukiet skrętolegle. Obie były po kursach.wiec moze kobieta miala wczesniej podobne doswiadczenia i dlatego dostalas padaki ;).ale z tego co piszesz nie masz czego załowac ;). Niech raczej ona żałuje bo robisz piekne rzeczy ! :rockon:
moim zdaniem po prostu zle trafiłas. A z tego co mowisz pani byla zwyczajnie nieuprzejma i przeswiadoczna o swoim geniuszu :thumbdown: :bangin:
nie dziwie sie ze bukiet nie wyszedł dobrze choc poniekąd moge zrozumiec ze Pani dała ci stare kwiaty... ja miałam 2 razy dziewczyny na rozmowie, które połamały mi kwiaty próbujac ułozyc bukiet skrętolegle. Obie były po kursach.wiec moze kobieta miala wczesniej podobne doswiadczenia i dlatego dostalas padaki ;).
ale z tego co piszesz nie masz czego załowac ;). Niech raczej ona żałuje bo robisz piekne rzeczy ! :rockon:
Cytat z kascok data 13 stycznia, 2014, 08:16Tak też pomyślałam, że chodzi o oszczędności, co oczywiście doskonale rozumiem 🙂 Ale jej ocena mnie zbiła z nóg, bo troszkę chyba przesadziła. No cóż, ale już jakieś doświadczenie mam, czego się spodziewać w razie następnych rozmów 🙂
Tak też pomyślałam, że chodzi o oszczędności, co oczywiście doskonale rozumiem 🙂 Ale jej ocena mnie zbiła z nóg, bo troszkę chyba przesadziła. No cóż, ale już jakieś doświadczenie mam, czego się spodziewać w razie następnych rozmów 🙂
Cytat z kasiapek data 13 stycznia, 2014, 08:26Kasia a co ona zarzuciła temu bukietowi? 😉 jakies konkretne zarzuty padly?
mysle ze na kolejnych rozmowach bedzie duzo lepiej ;). zupełnie bym sie nie przejmowała tą babą :smileyflower:
Kasia a co ona zarzuciła temu bukietowi? 😉 jakies konkretne zarzuty padly?
mysle ze na kolejnych rozmowach bedzie duzo lepiej ;). zupełnie bym sie nie przejmowała tą babą :smileyflower:
Cytat z kascok data 13 stycznia, 2014, 08:51Pierwszy był stopniowany, na liściu - powiedziała, że róże są za płasko, bo ona woli jak są bardziej wyciągnięte. Uważam, że tutaj miała rację 🙂 A o skrętoległym nie mówiła nic złego. Ona raczej rzucała takie luźne uwagi, że nie mam zdolności florystycznych i o tych sędziach 🙂 No jeszcze mówiła, że niedopuszczalne jest usunięcie liści. Ale ja sama nie wiedziałam jak ugryźć te zwiędnięte róże. Jakby były normalne liście to bym zostawiła, a że te zwisały to je jakoś tak z automatu usunęłam, nie zastanawiając się nad niczym 🙄
Pierwszy był stopniowany, na liściu - powiedziała, że róże są za płasko, bo ona woli jak są bardziej wyciągnięte. Uważam, że tutaj miała rację 🙂 A o skrętoległym nie mówiła nic złego. Ona raczej rzucała takie luźne uwagi, że nie mam zdolności florystycznych i o tych sędziach 🙂 No jeszcze mówiła, że niedopuszczalne jest usunięcie liści. Ale ja sama nie wiedziałam jak ugryźć te zwiędnięte róże. Jakby były normalne liście to bym zostawiła, a że te zwisały to je jakoś tak z automatu usunęłam, nie zastanawiając się nad niczym 🙄
Cytat z YourDreams data 13 stycznia, 2014, 16:14ja myślę, że nie masz co się przejmować bo na Twoim miejscu nie chciałabym pracować u takiej osoby, a zobaczysz, że im więcej rozmów to nabierzesz dystansu, ja zawsze jak robiłam bukiet na rozmowie to miałam wszystkie kwiaty i dodatki do wyboru, tak więc nie masz co się przejmować i szukaj dalej
ja myślę, że nie masz co się przejmować bo na Twoim miejscu nie chciałabym pracować u takiej osoby, a zobaczysz, że im więcej rozmów to nabierzesz dystansu, ja zawsze jak robiłam bukiet na rozmowie to miałam wszystkie kwiaty i dodatki do wyboru, tak więc nie masz co się przejmować i szukaj dalej
Cytat z czarna oliwka data 13 stycznia, 2014, 17:56Dziewczyny mają rację ,nie przejmuj się,a swoją drogą nigdy bym nie dała starych kwiatów nowej dziewczynie by wyczarowała ...cokolwiek 😉 szukaj dalej i nie przejmuj się ,wierzę ,że trafisz na normalną właścicielkę :friends: powodzenia :friends:
Dziewczyny mają rację ,nie przejmuj się,a swoją drogą nigdy bym nie dała starych kwiatów nowej dziewczynie by wyczarowała ...cokolwiek 😉 szukaj dalej i nie przejmuj się ,wierzę ,że trafisz na normalną właścicielkę :friends: powodzenia :friends:
Cytat z oliwia data 13 stycznia, 2014, 18:31jak ja starałam się o prace i pracownica która wstępnie miała mnie sprawdzić też kazała zrobić bukiet( a zaznaczam że byłam z ulicy nie miałam wcześniej żadnej styczności z kwiatami tylko tyle co w domu z ogrodu) więc wybrałam kwiaty i zaczęłam wybierać zielsko a dziewczyna : nie lubię bukietów z tych kwiatów z tym dodatkiem ,weź inny , biorę inny a ta znowu... nie pasuje ten dodatek do tych kwiatów :teeth: .... jakoś w końcu zrobiłam skomentowała dość przyzwoicie , Jak szefowa mnie testowała to powiedziała że będą ze mnie ludzie .... no i jestem... ludek :smokingjoint:
A tak w ogóle to właścicielki nie lubią kiedy pracownik robi ładniej od szefowej :smileyflower:
A jak się jeszcze trafi zbyt odważna ,że zacznie szefową pouczać to............ :teeth:
Rozmawiałam z Panią która miała kiedyś studio dekoracji wnętrz i tez mi mówiła żeby zrobić tak, zrobić owak , że kredensiki i to i tamto..... Ja wiem że to wygląda pięknie , że to jest na czasie i ładne , ale ja mam zarabiać i muszę wykorzystać każdy kawałek drogiego lokalu na to co da mi kasę , na zatowarowanie się tym co się sprzeda - nie stać mnie na wyłączenie połowy kwiaciarni aby zrobić piękne deko na pokaz ...... a jak jeszcze mam wydać gotówki sporo ,aby tą dekoracje ładnie zrobić to już w ogóle odpada. Myślę że może na początek spróbuj iść na taką rozmowę i nie mów ze masz jakieś osiągnięcia czy papiery ukończonych kursów , tak to rozegraj żebyś najpierw zrobiła pokazowy bukiet a potem jak już było by ok to się przyznaj - a jak zapyta dlaczego tak zrobiłaś to powiedz że chciałaś spróbować jak cie przyjmą , bo jak pokazywałaś dyplom to i tak mówili że jesteś nie douczona .... 🙄 🙄 ja bym tak zrobiła........
jak ja starałam się o prace i pracownica która wstępnie miała mnie sprawdzić też kazała zrobić bukiet( a zaznaczam że byłam z ulicy nie miałam wcześniej żadnej styczności z kwiatami tylko tyle co w domu z ogrodu) więc wybrałam kwiaty i zaczęłam wybierać zielsko a dziewczyna : nie lubię bukietów z tych kwiatów z tym dodatkiem ,weź inny , biorę inny a ta znowu... nie pasuje ten dodatek do tych kwiatów :teeth: .... jakoś w końcu zrobiłam skomentowała dość przyzwoicie , Jak szefowa mnie testowała to powiedziała że będą ze mnie ludzie .... no i jestem... ludek :smokingjoint:
A tak w ogóle to właścicielki nie lubią kiedy pracownik robi ładniej od szefowej :smileyflower:
A jak się jeszcze trafi zbyt odważna ,że zacznie szefową pouczać to............ :teeth:
Rozmawiałam z Panią która miała kiedyś studio dekoracji wnętrz i tez mi mówiła żeby zrobić tak, zrobić owak , że kredensiki i to i tamto..... Ja wiem że to wygląda pięknie , że to jest na czasie i ładne , ale ja mam zarabiać i muszę wykorzystać każdy kawałek drogiego lokalu na to co da mi kasę , na zatowarowanie się tym co się sprzeda - nie stać mnie na wyłączenie połowy kwiaciarni aby zrobić piękne deko na pokaz ...... a jak jeszcze mam wydać gotówki sporo ,aby tą dekoracje ładnie zrobić to już w ogóle odpada. Myślę że może na początek spróbuj iść na taką rozmowę i nie mów ze masz jakieś osiągnięcia czy papiery ukończonych kursów , tak to rozegraj żebyś najpierw zrobiła pokazowy bukiet a potem jak już było by ok to się przyznaj - a jak zapyta dlaczego tak zrobiłaś to powiedz że chciałaś spróbować jak cie przyjmą , bo jak pokazywałaś dyplom to i tak mówili że jesteś nie douczona .... 🙄 🙄 ja bym tak zrobiła........
Cytat z kasiapek data 13 stycznia, 2014, 19:26a ja bym tam chyba nie sciemniała.. kurde jak by przyszedł do mnie pracownik który robi lepiej ode mnie to bym była zachwycona- serio !. Miałam przez pewien czas do pomocy dziewczyne, studentke ASP ktora jak zrobiła bukiet to mi kopara opadła, miodzio, a klienci szczali z zachwytu :smileyflower: .dziewczyna niezwykle utaletowana, dzieki niej zyskałam sporo klientów i sama co nieco podpatrzyłam ! Zdolny pracownik to skarb. :rockon:
a ja bym tam chyba nie sciemniała.. kurde jak by przyszedł do mnie pracownik który robi lepiej ode mnie to bym była zachwycona- serio !. Miałam przez pewien czas do pomocy dziewczyne, studentke ASP ktora jak zrobiła bukiet to mi kopara opadła, miodzio, a klienci szczali z zachwytu :smileyflower: .dziewczyna niezwykle utaletowana, dzieki niej zyskałam sporo klientów i sama co nieco podpatrzyłam ! Zdolny pracownik to skarb. :rockon:
Cytat z alutka77 data 13 stycznia, 2014, 19:54Tak Kasiapku zdolny pracownik to skarb!!!ale nie tylko zdolny bo i o dobrego pracownika trudno w tych czasach.
Ty bedziesz szczęśliwa jak ci sie utalentowany skarb trafi ale juz ktoś inny bedzie zazdrosny i z zazdrości zrówna ten skarb z błotem po to by sie troche dowartościować,spotkałam sie z taką sytuacją i wiem jak to wygląda w rzeczywistości .Nic przyjemnego.A do tego robią wszystko aby cie ograniczyć,albo szukają haka na ciebie.Druga strona medalu to taka że nowy pracownik chce tchnąć nowości a szefostwo twierdzi z góry ze to sie nie sprzeda ,jak ma sie sprzedać skoro nikt tych nowości nie pokazał.
Kascok nie przejmuj sie ,widocznie nie miałaś tam pracować niepowodzenia nas mobilizuja do działania,może jakaś inna kwaciarnie czeka na ciebie z otwartymi ramionami.Wytrwałości w poszukiwaniu życzę.
Tak Kasiapku zdolny pracownik to skarb!!!ale nie tylko zdolny bo i o dobrego pracownika trudno w tych czasach.
Ty bedziesz szczęśliwa jak ci sie utalentowany skarb trafi ale juz ktoś inny bedzie zazdrosny i z zazdrości zrówna ten skarb z błotem po to by sie troche dowartościować,spotkałam sie z taką sytuacją i wiem jak to wygląda w rzeczywistości .Nic przyjemnego.A do tego robią wszystko aby cie ograniczyć,albo szukają haka na ciebie.Druga strona medalu to taka że nowy pracownik chce tchnąć nowości a szefostwo twierdzi z góry ze to sie nie sprzeda ,jak ma sie sprzedać skoro nikt tych nowości nie pokazał.
Kascok nie przejmuj sie ,widocznie nie miałaś tam pracować niepowodzenia nas mobilizuja do działania,może jakaś inna kwaciarnie czeka na ciebie z otwartymi ramionami.Wytrwałości w poszukiwaniu życzę.