Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

róża i tulipan...?

może i się komponuje... ja nie zrobiłabym takie mieszanki. tak mnie uczono. i tego się trzymam.

No właśnie czytając ten temat też się zaczęłam nad tym zastanawiać... i pewnie faktycznie masz Parvi rację. Chociaż w hamerykańskich bukietach bardzo często spotkałam się z takim połączeniem :smileyflower: no nic widzę że na przyszłość muszę bardziej myśleć nad tym co robię :smileyflower: kolejna lekcja - dzięki!

To ja tez przyłączę się do tematu.
Przyznam się, że mi zdarzyło sie łączyć tulipan z różą chyba ze 2 razy w bukiecie okolicznościowym, wstawię fotkę to zobaczycie, ale jeszcze jedno "łączenie" kwiatów chciałam poruszyć, otóż ja na kursie u p.Doroty Kwiotek byłam uczona, że nie łączy się w bukietach ślubnych cantedeski i storczyka, ponieważ te dwa kwiaty są dominujące i konkurują ze sobą, a widzę bardzo bardzo często, że właśnie te kwiaty są łączone????

Wydaje mi się, że są różne są szkoły, poza tym coś czego się nie łączyło kiedyś łączy się dzisiaj. Wisterio nie uważam, by Twoje prace były błędne ( choć autorytetem florystycznym nie jestem 🙂 ) a zdjęcia z targów mówią same za siebie. Mnie w układaniu bukietów z różą i tulipanem wkurza coś innego - różnica w łodygach, w okolicznościowych nie pokusiłabym się raczej ze względu na przerastanie. Gdyby wszyscy nieustannie trzymali się sztywno zasad to florystyka by umarła. Są zasady których się nie łamie, ale raczej techniczne (jak wdzięczne maskowanie materiałów technicznych) nie sądzę by połączenie róży z tulipanem było karygodne :smileyflower: .

no dokładnie - karygodne nie jest łączenie roży i tulipana, ale własnie na przerastanie łodyg tulipana - bukiet traci kształt dość szybko. Co do cante i cymbidium - też tak słyszałam, ale słyszałam również, że jeśli kwiaty są pogrupowane i jeden rodzaj góruje nad drugim to jest do przyjęcia... a w sumie widzi się okrągłe bukiety w ręku z cante i cymbidium (na biedermeiery)...

Ale wróćmy do rózy i tulipana - ogólnie jest tak, że w okolicznościówce powinno się zestawiać kwiaty o podobnej żywotności. Tulipan jest o wiele trwalszy od róży - i teraz wyobraźcie sobie bukiet w wazonie, gdzie róża zrobiła kaput a tulipan stoi sztywno! A w ślubnym? Jak już napisałąm - osobiście bym ich nie połączyła bo mi po prostu tak na czuja nie pasują, ale wiadomo, że wszystko jest możliwe i dozwolone, ważne, żeby taśmy flo nie było widać a kwiaty były fresz!

zgadzam się całkowicie :smileyflower: swoją drogą jeden bukiet ślubny można ułożyć na milion sposobów, a i do kopiowania niektórych form trzeba mieć talent, z kwiatami jest prawie tak, że "nic dwa razy się nie zdarza" 😀

Właśnie a propos przerastania (bo to chyba jednak główny problem) to tak bukiet z targów wygląda dziś :smileyflower:

Ku przestrodze!

o to to! własnie miałam pytać, czy masz może jeszcze ten bukiet :mrgreen:

Ja juz kilka razy mieszałam tulipana z różą na życzenie klienta ale wtedy starałam sie osadzic go troche niżej.Klient wraca wiec nic chyba mu tam nie przeszkadzało.Zreszta ja lubie mieszać kwiaty ,czasami ciekawe bukiety wychodza :naughty: zreszta ja z tych mniej doświadczonych wiec ciągle eksperymentuje :smokingjoint:

Jak klient wróci do mnie( ten, co ten bukiet mu robiłam) to się dowiem co się z nim działo, choć wiem, że się podobał(wywiad przeprowadziłam po cichu :takaemotka: )
No, cóż człowiek uczy się całe życie... :smileyflower: :smileyflower: :smileyflower:
Ważne żeby się nie poddawać i nie popełniać kilka razy tych samych błędów :upup: :upup: :upup:

facebook