Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Reklama w kwiaciarni i pracowni florystycznej

FB w moim przypadku przynosi b. dobre rezultaty, ale nie jest to profil firmowy, tylko prywatny. Po pierwsze leżę na uboczu ( kwiaciarnia znaczy się ) i nie mam okna wystawowego, zatem jako okno traktuje własnie FB, ponadto dzięki niemu mam bezpośredni kontakt z klientem. Polecam. Ulotki - zgadzam się z dziewczynami. Polecam kontakt przez zakłady fryzjerskie, kosmetyczne itp. porobiłam niewielkie kompozycje, zaniosłam wizytówki zadziałało. Ale w małej miejscowości panują trochę inne zależności i prawa, zatem niekoniecznie muszą się sprawdzić w większym środowisku. Oliwia, Kasiapek ? jak u Was z klientami z facebooka ?

Ja stosunkowo niedawno zabrałam się za FB i to głównie prywatnie bo okazał się szybkim kanałem żeby zobaczyć co tam u innych florystów słychać.
Przyszła i kolej na firmowy profil i powiem wam, że ostatnie 2 umowy mam właśnie z FB choć nie wszystko w tym zwariowanym portalu do końca ogarniam i profil jest taki sobie.

A ja powiem tak: serce mnie bolało i przykro się robiło, jak widziałam moje ulotki w koszu na śmieci. Dlatego zrezygnowałam po pierwszych. Za to hołduję kalendarzykom - wielu klientów, nawet tych, co przyszli pierwszy raz - miało w portfelu mój kalendarzyk! Być może dlatego kalendarzyki są lepsze, bo się jeszcze przydają a ulotka?

Zatem - formy reklamy, które chwali sobie Parviflora (i Zdobienie Świata już też!):
1 - KALENDARZYKI
2 - strona internetowa - o porządnym kodzie, która dobrze się wyszukuje
3 - FB - dziewczyny, które się jeszcze nie przekonały - macie zadanie - przekonać się i podejść przyjaźnie do tematu! Skutkiem będzie nowy klient, więc WARTO!
4 - mini-pokazy, oczywiście DARMOWE! ale ludziska przychodzą, podpatrują, i najczęściej wszyscy na koniec coś kupują (przecież tak działa wiele hurtowni, prawda?)
5 - dobrze oznakowany lokal - nie oszczędzajcie na wielkości i dobrego wyglądu bannera czy szyldu
6 - uśmiech - to przyciąga klientów bardzo, bardzo!

U mnie na FB widzę że sporo mnie zaprasza do znajomych , mam niby firmowy ale zrobimy z konta prywatnego profil , jakoś nie mam czasu się zabrać żeby zrobić firmowy do polubienia 🙄 :smileyflower:
Pytają na czaciku do której czynne i czy coś tam mam , piszą ze przyjdą czasem przychodzą czasem nie różnie to bywa . MP jak pytają mnie o cennik dostają taką odp jaką mogę udzielić na zadane pytania i często jest tak ,że piszą że szukają taniej .... zapraszam na pogawędkę w sprawie wiązanek ślubnych ale wiecie jak to chcą cennik - podaję widełki i rożna jest reakcja - w sumie nie mam dużo ślubniaków , a specjalnie nie zabiegam o wystrój sal i kościołów , bo ciężko mi to ogarnąć - ale jak jest zdecydowana PM to i ja się zgadzam bez ceregieli. :smileyflower: Co do ulotek to było kilka osób co mówiło ze z ulotki sie dowiedzieli , ale nie było ich nie wiadomo ilu.... bardziej chodziło mi o to żeby zobaczyli , żeby gdzieś im migło przed oczami ze jest taka kwiaciarnia , ja swoje kartko-ulotki przyklejałam na pobliskich przystankach autobusowych , na klatkach schodowych przy skrzynkach , na słupach ogłoszeniowych i elektrycznych - pisałam krótkie komunikaty np. UL Wojska Polskiego nowa kwiaciarnia otwarte od do i koniec. oczywiście trochę napchaliśmy pod wycieraczki aut ...
raz była informacja w radio.... ale czytający tak szybko to przeleciał że faktycznie nie wiem czy ktoś to dosłyszał :smileyflower: banery OK plakaty ok info na samochodzie też dobra sprawa - ale to tylko moje zdanie .... :naughty:

U mnie poczta pantoflowa, przejęłam kwiaciarnie po gościu który miał już dość kwiatków prowadził kwiaciarnie 15 lat w jednym miejscu. Pod koniec była zaniedbana, ale otwierałam tydzień przed dniem nauczyciela, ruch był odrazu. Jedni oglądali inni kupowali, a to przecież październik był, więc na WS roboty było dużo i przekładało sięto na dochody i nowych zadowolonych klientów :upup: . W sprawie reklamy nie mam doświadczenia ale mam zaoszczędzone pieniądze :cwaniak: . Tak jak pisałam w tamtym temacie mojej znajomej sprawdziły się ulotki- zaproszenia ręcznie robione dała w ten sposób znać że jest i gdzie, poza tym rozwiesiła niedaleko kwiaciarni baner na ogrodzeniu prywatnego domku( bo to takie miejsce jednorodzinnych domków) i dziewczyna funkcjonuje już trzeci rok i miała przerwe 5 miesięcy całkiem zamknięte bo urodziła dzidziusia( trzeciego) i teraz otworzyła i dalej ma klientów. Wszystko zależy od miejsca gdzie znajduje się kwiaciarnia, a te jej zaproszenia naprawdę były śliczne :thumbupleft: , takiego sięnie wywala do kosza i wcale nie takie kosztowne już nie pamiętam, ale może się sama wypowie, bo ona też tu jest na forum chociaż nie wiem czy przy trójce dzieciaków i kwiaciarni ma czas cały czas śledzić forum.

Lista form reklamy się wydłużyła mocno.
Z takich klasycznych to Oliwia wspomniała o plakatach na wszelkich ogłoszeniowych miejscach typu tablice słupy itp. To jest chyba lepsza alternatywa klasycznej ulotki w skrzynce. Lepsza bo wychodzi taniej i lepsza bo nawet jak ktoś nie chce to wzrokiem omiecie taki plakacik. Tylko jak plakacik wykonać żeby był skuteczny?

Oznakowanie samochodu tez nam się pojawiło. Ja miałam poprzednie auto oznakowane a teraz po wymianie na nowe jakoś te sprawę zaniedbałam 😳 Dobrze że rozmowa zeszła na temat.

Kwiaciarnie i pracownie, które specjalizują się obsłudze ślubów czasem wystawiają się na Targach Ślubnych. Jaka jest skuteczność tej formy? To jest jednak spora inwestycja a swego czasu były różne opinie i większość twierdziła, że to daremny wydatek bo młodzi idą na targi nazbierają ulotek a potem wywalają prawie wszystkie i nikt się z kuponem targowym nie zgłasza. Czy coś w tej sprawie się zmieniło, jakie są wasze doświadczenia targowe?

Oliwia ty nie mów że nie możesz się zabrać za firmowego FB bo to zajmuje tyle samo czasu co założenie prywatnego konta :smokingjoint: Konta są połączone wiec nie trzeba się przelogowywać. W opisie dajesz godziny otwarcia itp i ci klienci nie zawracają głowy takimi pierdołami na czacie tylko idą :upup: tak zrobić na twoich ofertach i zdjęciach.

mowicie ze oznakowanie auta coskolwiek daje? zawsze mi sie wydawało ze to be sensu bo kto jadac autem zwraca uwage na to co ma nabazgrolone na masce auto przed nim.. no przynajmniej nie powinien bo moze byc katastrofa :smileyflower: .. jak sie stoi to co innego.. ale przewaznie sie nie ma przy sobie długopisu :mrgreen:, ja nigdy (jako klient) nie skorzystałam z takiej formy reklamy a duużo w swoim zyciu oklejonych autek widziałam :smokingjoint:

Bardzo mi miło, że nie jestem z tym problemem sama :buzki:
Jako formę reklamy, myślałam jeszcze o jarmarku świątecznym. U nas na trzy dni w grudniu otwiera się na rynku. Nie nastawiam się na zarobek jakiś wielki podczas tych dni ale właśnie raczej na reklamę. Chcę zrobić piękne dekoracje, stroiki, choinki wszystko na bogato żeby przyciągnąć spojrzenia i jeszcze rozdawać jakieś ładne kartki ręcznie robione z moja pieczątką.

Dziękuję Marku za pozdrowienia! Również pozdrawiam Ciebie i Dorotkę i trzymam za Was kciuki!

Ja mam oklejone auto 😉 i uwierz mi Kasiu,że zwraca uwagę :mrgreen: ,nigdy nie zapomnę jak jechałam do Swietkii i staliśmy w korku w Inowrocławiu,obok przystanku autobusowego,godzina szczytu-i WSZYSCY na przystanku jak pociągnięci sznurkiem czytali od lewej do prawej :smileyflower: :takaemotka: :tease: widok niezapomniany :smokingjoint: u mnie na mieście też 😉 ,po za tym uważam,ze jadąc do klienta moim autem z reklamą robię b.dobre profesjonalne wrażenie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: 😉

Zaznaczam ,że ja nie wydałam na profesjonalne kolorowe ulotki i plakaty żadnej kasy( dla mnie to było cholernie drogie ) .... wszystkie ulotki i plakaty jakie na początku drukowałam ( mały koszt) robiłam sama i raczej tak na surowo czarno-czerwono i krótkie komunikaty - to był myk na początku , aby tylko się ludkom przed okiem błysnęło że jest coś nowego tzn że się otworzyło..... już nie pamiętam jak długo to trwało , ale mój mąż i ja kilka razy wyskakiwaliśmy aby w nie dalekiej okolicy coś przykleić - no i koniec potem już nie przyklejałam i nie biegałam - ale Ci co w okolicy mieszkali dojrzeli te kartelutki .... teraz nie robię nic w tym kierunku... tylko rozdaję wizytówki klientom nowym i starym. :smileyflower:

facebook