Prośba - co poradzicie?
Cytat z wolek303 data 15 listopada, 2008, 00:55Witam, czy moglibyście mi szybko doradzić jakie rośliny dobrać lub ewentualnie jak zaaranżować niewysokim kosztem niewielki "zielony" element który widzicie poniżej?
Dosyć trudno określić mi co to za gatunek rośliny ponieważ nie znam się na nich praktycznie wogóle ale potrzebuję wymienić je na coss ciekawszego co przetrwało by w takich warunkach (praktyczny brak światła słonecznego, rzadka czestotliwość podlewania). Czy możecie mi doradzić? Nie chcę przeznaczać na ten cel zbyt wiele kapitału ale dotychczasowe roślinki mocno zniszczone przez klientów nie prezentują się zbyt dobrze...poradzicie coś?
Pozdrawiam 🙂
Witam, czy moglibyście mi szybko doradzić jakie rośliny dobrać lub ewentualnie jak zaaranżować niewysokim kosztem niewielki "zielony" element który widzicie poniżej?

Dosyć trudno określić mi co to za gatunek rośliny ponieważ nie znam się na nich praktycznie wogóle ale potrzebuję wymienić je na coss ciekawszego co przetrwało by w takich warunkach (praktyczny brak światła słonecznego, rzadka czestotliwość podlewania). Czy możecie mi doradzić? Nie chcę przeznaczać na ten cel zbyt wiele kapitału ale dotychczasowe roślinki mocno zniszczone przez klientów nie prezentują się zbyt dobrze...poradzicie coś?
Pozdrawiam 🙂
Cytat z twoja data 15 listopada, 2008, 06:05Niestety stanowi to problem bo jeśli "idiotoodporny" zamioculcas nie ma tam prawa bytu to szczerze powiedziawszy polecam kwiaty sztuczne.Jeśli klienci niszczą kwiaty to każde zniszczą. 😡 Kwiaty które są tam posadzone przetrwały brak światła,rzadkie podlewanie,a nie przetrwały człowieka,który je zniszczył.Zatem kwiatów lepszych niż zamioculcas w to miejsce chyba nie znajdziesz,ale nie jestem ogrodnikiem i nie wiem wszystkiego,może więc odezwie się ktoś,kto lepiej się na tym zna i zaproponuje jakieś ciekawsze kwiaty.Pozdrawiam serdecznie!
Niestety stanowi to problem bo jeśli "idiotoodporny" zamioculcas nie ma tam prawa bytu to szczerze powiedziawszy polecam kwiaty sztuczne.Jeśli klienci niszczą kwiaty to każde zniszczą. 😡 Kwiaty które są tam posadzone przetrwały brak światła,rzadkie podlewanie,a nie przetrwały człowieka,który je zniszczył.Zatem kwiatów lepszych niż zamioculcas w to miejsce chyba nie znajdziesz,ale nie jestem ogrodnikiem i nie wiem wszystkiego,może więc odezwie się ktoś,kto lepiej się na tym zna i zaproponuje jakieś ciekawsze kwiaty.Pozdrawiam serdecznie!
Cytat z waniliowa_mgla data 16 listopada, 2008, 07:14Zamioculcas to faktycznie wytrzymała roślia i aż żal patrzec na zdjęcie... Może wynikiem takiego stanu jest za częste podlewanie? Jesli koniecznie chcesz tam mieć żywe kwiaty możesz jeszcze spróbować ze skrzydłokwiatem i fitonią, oba sa do cimniejszego miejsca, chociaz na zdjęciu jest dość jasno, ale oba tez znoszą przelanie. Jesli te się nie sprawdzą, to zostaja sztuczne...
Zamioculcas to faktycznie wytrzymała roślia i aż żal patrzec na zdjęcie... Może wynikiem takiego stanu jest za częste podlewanie? Jesli koniecznie chcesz tam mieć żywe kwiaty możesz jeszcze spróbować ze skrzydłokwiatem i fitonią, oba sa do cimniejszego miejsca, chociaz na zdjęciu jest dość jasno, ale oba tez znoszą przelanie. Jesli te się nie sprawdzą, to zostaja sztuczne...
Cytat z parviflora data 16 listopada, 2008, 20:12A ja proponuję podeprzeć zamioka np tyczkami bambusowymi uzywając do obwiązania naturalnej rafii, a na nadchodzące święta można super zaaranżować takie cacko - kilka łupin orzecha kokosowego, w których środku jest kostka rainbow, w niej powtykane np phalenopsisy lub dendrobium, kilka bombek, jakies filcowe gwiazdki... można rozłożyć pomiędzy roślinkami światełka choinkowe... Mnie zawsze jest żal kwiatów, które troszkę podniszczone są od razu wyrzucane na śmietnik... Wszystko można uratować, trzeba tylko chcieć, a pomysł z kaktusami jest powalający 🙂 hihi - oczywiście jako ostateczność - pozdrawiam pomysłodawcę! 🙂 🙂 🙂
A ja proponuję podeprzeć zamioka np tyczkami bambusowymi uzywając do obwiązania naturalnej rafii, a na nadchodzące święta można super zaaranżować takie cacko - kilka łupin orzecha kokosowego, w których środku jest kostka rainbow, w niej powtykane np phalenopsisy lub dendrobium, kilka bombek, jakies filcowe gwiazdki... można rozłożyć pomiędzy roślinkami światełka choinkowe... Mnie zawsze jest żal kwiatów, które troszkę podniszczone są od razu wyrzucane na śmietnik... Wszystko można uratować, trzeba tylko chcieć, a pomysł z kaktusami jest powalający 🙂 hihi - oczywiście jako ostateczność - pozdrawiam pomysłodawcę! 🙂 🙂 🙂