Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Pracownia florystyczna? POMÓŻCIE

12

Witam,
tak jak pisałam w poście powitalnym głowie się już od dłuzszego czasu nad otwarciem kwiaciarni i w moim miescie zrobiłam mały wywiad srodowiskowy. Zaglądłam do nowo otwartej kwiaciarni i Pani mająca 5 miesiecy kwiaciarnie przestała sprowadzac kwiaty ciete z powodu braku zainteresowania, natomiast kwiaciarnia , ktora istniała od 30 lat i myślałam , ze ma się dobrze właśnie się zamyka z tego samego powodu 🙁
dochodze więc do wniosku, że z mojej kwiaciarni nici, po prostu nie mam w tej chwili pieniedzy zeby przez najblizsze lata dokladac i wyrzucac zakupione kwiaty 🙁 mam do spłacania raty kredytu hipotecznego 👿 i kochanego małego synka,który niestety nie dostał się do żłobka 😕 Z mężem myślimy teraz nad zalozeniem wlasnej dzialaności abym prowadziła cos na zasadzie pracowni florystycznej i skupila się bardziej na ślubach oraz przez internet sprzedawała swoje szyjątka, które zaczełam szyć gdy urodzil mi się synek. Bede mogla to robic w domu i zobacze jak mi się to rozwinie.
Tylko czy taka pracownia ma sens? Czy któraś z was ma moze doświadczenie z taką pracownią florystyczną?
Dzisiaj niestety wbiłam sobie następny klin do glowy. Zobaczyłam ,że jest do wynajecia lokal, który w moich marzeniach był idealny na kwiaciarnie , ale zajety i teraz się zwalnia. Niestety tylko w marzeniach sam wynajem 2500 zł ok 45-50m2. Jednak pomyślałam sobie,że może otworze tam cos na zasadzie pracowni florystyczno dekoratorskiej , w której świadczyłabym usługi w zakresie florystyki ślubnej , pogrzebowej itp gdzie kwiaty bylyby na zamowienie, na codzien nie miałabym tam kwiatów cietych.
Oprócz tego wykonywałabym różne wiązanki, stroiki świąteczne itp sama i sprzedawała kwiaty w doniczkach oraz rzeczy do wystroju wnetrza czyli donice, wazony, osłonki,rózne bibeloty jakiś handmade. Czyli w zasadzie wszystko tak jak w kwiaciarni tylko bez kwiatów ciętych na codzien.Czyli skupiłabym się na rzeczach do dekoracji wnetrz plus usługi w zakresie florystyki.

Myślicie ,że to miałoby wogole racje bytu? razem z tym wynajmem 2500 zł
Czy wogole w kwiaciarniach cieszą się zainteresowaniem takie rzeczy? Czy na tym się zarabia?

Moze to głupie pytania, ale wszelką pomoc będe wdzieczna 😳

Bo jest jeszcze jedna opcja sklep z odzieza dzieciecą, ale tam nie ma kwiatków i tego wszytskiego co cieszy i co miało być 🙁 same rozumiecie.
Pomóżcie, za każdą cenną radę będą bardzo wdzięczna :kwiat:

Kochana poważnie się zastanów, bo 2500 zł czynszu to dużo. Szczególnie w takich miesiącach jak styczeń i luty (na śluby nie ma co liczyć, a i pogrzebów nie za wiele). Ja płacę 1000 na miesiąc i ciężko było mi uskładać na ten czynsz na początku roku, dobrze że mi małżonek dołożył 🙄

nie chcę Cie zniechęcac ale 2,5 tys to bardzo duzo. Ja mam kwiaciarnie, sprzedaje duperele, kwiaty, płacę mniej czynszu a i tak mi ten haracz strasznie doskwiera...ja bym nie ryzykowała. Jak juz to szukaj tanszego lokalu.

ja bym nie podjeła ryzyka 2500 czynszu+zus+ opłaty. Sorki ale raczej nierealne uzbierać w martwych miesiacach na te same opłaty a co dalej. Sama mam pracownię i nie wierzę w cuda.

powiem tak...... nie to żebym cie chciała zniechęcić , ale popytaj się w lokalach w których organizują wesela - kto robi im dekoracje weselne .... popytasz to się dowiesz , u mnie w 90% lokale mają deko w cenie wesela - a że to deko jest marnej jakości to już nikogo to nie obchodzi - jest i gitara.... zrób wywiad .... jeśli liczysz na biurowe zlecenia , to samo zadzwoń i się dowiedz czy takowe dekoracje w ogóle zamawiają , w moim mieście jest tylko kilka firm które zamawiają raz do roku zwykle Boże Narodzenie i to też mają już swoich - nie jest łatwo , sama zobacz co market , to ma kwiaty , ma ceramikę .... jest tragicznie wiele się zamyka bo nie dają rady się utrzymać - markety wykańczają nas powoli....jest to chyba biznes który umiera w męczarniach od kilku lat ....
Na pewno nie licz , że z tego wyżyjesz i opłacisz kredyt - nie ma szans .... 😥

Dziękuję za opinie i pomoc. Sama wiem , ze to raczej nie realne, a Wy mnie w tym utwierdziłyście. Masakryczne są ceny wynajmu. W moim mieście , zeby faktycznie lokal był sensowny to tylko takie ceny wynajmu. Szczerze to wogole nie wyobrazam sobie w jakiejkolwiek branży, ile trzeba sprzedac zeby na ten lokal zarobić.
Tym bardziej teraz kiedy ludzie wogole nie doceniaja kwiatów 🙁 widze to nawet po znajomych.
I te teksty ich , ze jak w kwiaciarni słysza bukiet ślubny to od razu 10 razy drozej. Nie pracowałam nigdy jeszcze w kwiaciarni , ale przez ostanie miesiące zaczełam sie "wdrażac" bo naprawde mialam poważny zamiar otworzyc kwiaciarnie. I jak pare razy pojechałam nad ranem na giełde, potem postałam nad tymi kwiatkami i bukietami, porobilam to co mialam porobic( nawet trwało to kiedyś całą noc) to zrozumiałam za co się płaci i zaczełam doceniać. Mimo tego nie zniechecila mnie ciezka praca, nagrodą jest szczery uśmiech i decenienie przez druga osobę. Obyście miały jak najwięcej takich klientów, które potrafia docenic. Być moze jeszcze kiedys przyjdą lepsze czasy dla tej branży i sie doczekam kwiaciarni 🙂 ale jak kiedys od kogoś usłysze taki tekst jak o bukiecie ślubnym to nie recze za siebie :devilshow: (niech sobie sama jedzie , kupi i zrobi jak taka mądra)

Mimo wszystko nadal bede zaglądać i się uczyc od Was
Pozdrawiam

Sylwio ludźmi się nie zniechęcaj, bo po takim "wszystkowiedzącym kliencie" przyjdzie kolejnych dwóch, którzy docenią twoją pracę 🙂 rzeczywiście z tymi lokalami jest ciężko, może na początek popróbuj bez lokalu z obsługą ślubów. Mimo, że wiele lokali proponuje swój wystrój, to znajdują się klienci którzy i tak decydują się na florystę. Lokale raczej nigdy nie mają w swojej ofercie wystroju tego co możemy zapewnić my. Poza tym przecież i tak trzeba zrobić dekorację samochodu, kościoła, bukiecik dla Panny Młodej i wiele wiele innych 🙂 Ja lokal mam w remoncie i staram się o dotacje a w międzyczasie i tak mam sporo pracy, bo zlecenia ciągle mi spływają. Poczta pantoflowa naprawdę działa 🙂 Na początek wiadomo, jest mnóstwo inwestycji: materiały, naczynia, narzędzia, świeczniki, przeróżne elementy dekoracyjne it. itp. Ale zawsze coś zostanie dla ciebie. Mówisz, ze szyjesz ciuszki dla dzieciaczków... wykorzystaj ten atut. Uszyj jakieś piekne pokrowce na krzesła do kościoła 🙂 Pokaż swoje prace na fb, bo to najlepsza reklama. Skoro szyjesz piękne ubranka to nie rezygnuj z tego. Warto mieć kilka źródeł gotóweczki 😉 Ja jestem optymistycznie nastawiona do mojej firmy i myślę, że cos z tego będzie. Ty tez nie trać wiary, bo a nóż się uda!

moja pracownia funkcjonuję od lutego i płacę wysoki czynsz ale jest naprawdę dobrze.Pracownia to nie tylko kwiaciarnia u mnie sprzedaję się dużo prezentów ręcznie robionych na różne okazję.Fantazyjnie zdobię kwiaty doniczkowe i fajnie się sprzedają.Klienci wracają i to cieszy bo wiedzą,że w mojej pracowni kupią wyjątkowy prezent i piękny bukiet.zlecenia ślubne też są więc uważam że warto otworzyć pracownie.Rób to co kochasz i walcz o marzenia.

Dziękuję za wsparcie 😉 oczywiście, ze sie nie poddam tak łatwo 🙂 za jakis czas otworze działanośc gospodarcza i zacznę działać chyba na razie bez lokalu. Zobaczymy jak pojdzie , moze małymi kroczkami i coś wyjdzie.
Chciałam Was tylko zapytać o to czy jesli skupiłabym się na ślubach to w co warto zainwestować, żeby niepotrzebnie nie wydawać na sam początek pieniedzy. Chodzi mi o to czy np. warto kupować od razu jakięś wazony, stojaki. Jesli tak to z Waszego doświadczenia, które wazony są najbardziej "uniwersalne". Czy może wstrzymac się z kupnem tego typu rzeczy i dopiero mając zlecenie/ zlecenia:) zakupić to co bedzie potrzebne?

Z góry dziękuję za cenne wskazówki :buzki:

Ja poczekałam do pierwszego zlecenia z kupnem naczyń. Zakupiłam takie, które nadawały się akurat do tej dekoracji i teraz często z nich korzystam. Praktycznie co zlecenie dokupuję coś nowego. Z mojego doświadczenia klientki najczęściej pytają teraz o martinówki 🙂 Warto jest mieć też coś niższego, bo równie duża część klientek pyta o niskie kompozycje. Do tego dochodzą świeczniki na stoły. Takie małe na tealighty i jakieś kielichy na nóżce. Oczywiście musisz mieć naczynia do kościoła. Ja na tą chwile zakupiłam plastiki, ale wybrałam takie naprawdę dobrej jakości i sprawdzają się bez zarzutu 🙂 Jeżeli masz troszkę więcej środków (o co na początku bardzo trudno :D) to pomyśl o jakichś pięknych naczyniach typu gliniane wazy. Widziałam takie u naszej Iguany i są przecudne! To może być taki element który przyciągnie potencjalnego klienta do ciebie 😉 Na pewno pokrowce na krzesła do kościoła dla Pary Młodej i ewentualnie dla świadków. Możesz uszyć sobie takie sama 😀 I tutaj kolejna rada... nie oszczędzaj na materiale. Kup piękny, porządny materiał, który łatwo się prasuje, nie gniecie za bardzo i łatwo go uprać 😆 😆 Nic błyszczącego 🙄 To Panna Młoda ma błyszczeć nie nasze pokrowce :smileyflower:

Warto tez kupić jakieś smaczki do dekoracji sali weselnej i kościoła typu malutkie buteleczki, bombki do których można włożyć pojedyncze kwiaty. Takie detaliki bardzo się podobają, a jeżeli dobrze poszukasz znajdziesz tanie. Jak założysz już firmę będziesz mogła kupować w fajnych hurtowniach internetowych i ceny wtedy idą w dół 😉
Ja teraz zainwestowałam w tiulowe pompony. Bardzo fajna sprawa! :mrgreen:
W razie czego pisz na priv 😆 😆 😆

A i oczywiście cykaj foty swoim pracom i wrzucaj na fb! Najlepsza reklama w tych czasach. Poproś znajomych żeby udostępniali dalej.

12
facebook