Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

NIE DAŁAM RADY....

aha, jeszcze jedno, odpowiadając Ivy na Twoje pyt - chodzi mi o kwestię podejścia do handlu. Otóż ja jestem urodzoną "handlarą" 😆 absolutnie nie nadaję się do pracy w biurze, nie lubię monotoni i uwielbiam pracować z ludźmi, wiem że praca z klientem do łatwych nie nalezy, ba, jest jedną z najtrudniejszych ale od zawsze czyli od 12 lat pracowałam w handlu i całkiem dobrze mi szło..
mój mąż to mówi że potrafiłabym sprzedać nawet białą kartkę papieru 😆 zatem nie jest to z pewnością kwestia nieumiejętnego handlowania...no właśnie , tylko co....
pozdrawiam raz jeszcze!

Skoro przeanalizowałaś wszystkie za i przeciw to podejmiesz dobrą decyzję. Przepraszam jeżeli poczułaś się dotknięta tym co wcześniej napisałam ale jak już wspomniałam sprawa jest ważna i poważna, nie potrzebujesz teraz głaskania po głowie tylko "kopa" żeby się zmotywować.
Zastanów się nad jeszcze jedną rzeczą. Piszesz, że chcesz przesiedzieć dzień kobiet, dzień matki w obecnej kwiaciarni. Masz rację to dobry czas żeby się odbić i zarobić na straty, ponieważ są to dni kiedy ludzie szukają właśnie kwiaciarni więc może lepiej pokazać się już w nowym lokalu. Tak jak wspomniałam w te dni ludzie SZUKAJĄ kwiaciarni a nie kwiaciarnia klientów a przecież im więcej klientów przyjdzie pierwszego dnia tym większa szansa że chociaż część z nich wróci.
Oczywiście to tylko sugestia.
Ja swoją pierwszą kwiaciarnię otworzyłam w dzień matki, przychodzili klienci z wielkim zdziwieniem że w tym miejscu jest kwiaciarnia. Rozreklamowałam się w tym jednym dniu. To klient mnie szukał a nie ja klienta.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Mfb kochana może Cię to choć trochę pocieszy - nie jestes sama! Od 1 grudnia mam kwiaciarnię - moje wymarzone miejsce, wnętrze wystrojone od zera preze mnie i małża, sami murowaliśmy ladę z cegieł, kładliśmy blaty kamienne po 100 kg każdy... Po prostu kocham to wnętrze. Podjelismy jednak decyzje ze pora sie zwijać bo w ogole nic nie sprzedawaliśmy, moze to była zła pora na start, chciałam przeczekać do wiosny, albo chocby do walentynek, ale nie damy rady. Pomylilismy sie co do lokalizacji, szukam cały czas lokalu ale w Warszawie na kazdym rogu są trzy kwiaciarnie, bedzie truuuudno. Cały czas mi szkoda, cały czas wierze ze niedługo by ruszyło, ale juz nie mogę tylko dokładać. Wyżaliłam sie, trocdhe mi lepiej 🙄
pOZDrówki!

Ania chcesz powiedzieć, że zrezygnowałaś po miesiącu działania kwiaciarni? Czy to nie za szybko? Przecież nie dalaś nawet szansy swoim potencjalnym kientom, żeby się przekonali, że w tym miejscu jest taki sklep... Ja mam kwiaciarnię od października, dokładam od początku ale dokładam coraz mniej, coraz więcej klientów poznaję, wracają do mnie, ale większość to ludzie, którzy mówią, że nie wiedzieli, że tu jest taki sklep! Czyli po 4 miesiącach jeszcze jest nowością kwiaciarnia w tym miejscu! Więc wciąż ludzie się o mnie dowiadują. Wg mnie troszkę za wcześnie zrezygnowałaś, tym bardziej, że tyle pracy włożyłaś w przygotowanie sklepu...

Parvi ja wiem ze to za wcześnie żeby cokolwiek powiedziec, ale ten styczeń był tak dobijający że ja nie mam teraz z czego czynszu zapłacić.... Jeszcze nie znaleźliśmy chętnego na ten lokal więc cały czas jest "nasz", gdybyśmy mieli na czynsz to byśmy zostali. Bo tak naprawdę niechcę odchodzić z tego miejsca, wiem że na wiosnę by handel ruszył... Masz jakiś pomysł? 🙄 Wszelkie źródła z których można pożyczyć pieniądze się skończyły. 😐 Szkoda mi walentynek dnia kobiet i tego że własnie weszliśmy do bezpłatnej sieci internetowej i juz na dzisiaj mialam zamówienie.... Powiedzcie mi mądre kobiety co mam robić?! 😥 😥 😥 😥

Aniu, ja otwarlam w lipcu.Praktycznie nie dolozylam raz, w grudniu. Teraz tez musze "dolozyc" na czynsz. Jest zle, choc szukam pomyslow na forum, od znajomych. Bardzo duzo place Spoldzielni, ale dalej mam nadzieje, ze cos sie ruszy po tym fatalnym styczniu.
Jezeli mozesz daj sobie i klientom szanse.
SPROBUJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

rozmawialismy z włascicielem i dał nam jeszcze miesiąc 😮 Zobaczymy, teraz musze wyczarować kasę na towar 😕 Lece do pracy, dzięki dziewczyny!

Dokładnie jak pisze Jotka! Ja też w grudniu nie dołożyłam, mało tego - starczyło mi na opłacenie stycznia, ale teraz musze szarpnąć kasę z budżetu domowego, w który zaopatruje nas tylko mąż jak narazie... Może spróbuj pożyczyć od rodziców, znajomych, kogoś z rodziny... My równiez wyczerpaliśmy wszelkie źródłą bankowe, jednak nie załąmuję się, od czego są bliscy? Zawsze pomogą na tyle na ile mogą, nie zostawią Cię samej z tym problemem. Ja np. jak mam ogromny deficyt to pożyczam, często te osoby mówią - oddasz robiąc mi wiązanki na 5 kolejnych okazji itp. Dla mnie łatwiej a dla kogoś, kto ma wydac na kwiaty i tak wyda a jeszcze moze pomóc to i się lepiej na sercu robi 🙂 Ja pomagam swojej kwiaciarence kochanej sprzedażą w internecie (sklep www i aukcje na Allegro). Byłam na targach ślubnych, podpatrzyłam co nieco, zagadałąm kilka osób i już miałam telefon i jestem umówiona na koniec tygodnia w celu omówienia oprawy ślubu i wesela, więc jak widzisz - jest mnóstwo wyjść z takiej sytuacji, w której Ty się znalazłaś, poza tym - nie wierz ślepo w to, ze jak zmienisz lokal to nie będziesz miała tych samych problemów co teraz, na pewno będą - i wtedy co? Znów zmiana? Zainwestowałaś w rozreklamowanie swojej kwiaciarni? Jakieś ulotki, kalendarzyki, internet? Ja zaniosłam do kilku szkół swoje kalendarzyki i na studniówki mam zamóieniana biżu floralną. Kobieto, zamiast rozpaczać że nie masz z czego zapłacić - bierz się do roboty, szukaj pieniążków u bliskich i wychodź z ofertą do ludzi! Powodzenia! A przed Tobą - w sumie to przed nami wszystkimi - chyba dobry okres, bo: walentynki, dzień kobiet, święta, dzień matki, koniec roku szkolnego, sezon ślubny, w międzyczasie popularne imieniny więc na pewno się podźwigniemy! Nie ma że się nie uda!

@anka_szklanka napisał/a:

rozmawialismy z włascicielem i dał nam jeszcze miesiąc 😮 Zobaczymy, teraz musze wyczarować kasę na towar 😕 Lece do pracy, dzięki dziewczyny!

ANIA SPROBUJ, jestes duza dziewczynka dasz rady. Wszystkim jest ciezko, ale nie narzekaj, mow ze bedzie dobrze.
Juz zrobilas pierwszy krok!!!!!!!!!! 😆 😆 😆 😆 😆 😆 😆 😆 😆 😆 😆 😆 😆

no własnie ja tak naprawde niechce zmieniać lokalu, jutro dostane sporą kaske za bukiety które robiłam dla rajdowców wracających z rajdu paryz dakar (nie chwaląc sie 8) ), i jutro wtorek, dostawa na giełdzie, macie racje, muszę dociągnąć do walentynek i dnia kobiet, a no i w marcu przepiszę na siebie działalność i wezmę dofinansowanie - mogliśmy poczekac właściwie na kase z Unii ale mojemu małżowi sie śpieszyło i wziął kredyt 😕 w nastepnym miejscu przeciez też na początku nie bede miała klientów, a ci co przychodzą to chwalą, wracają i dziekuja za świeże kwiaty... Naprawde dziękuje za wsparcie, nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy 😳
P.S. Aha, Jotka, szukałaś sieci kwiatowej - spróbuj laflora.pl, są z gdańska i nic sie nie płaci

facebook