Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Moje prace, zdjęcia hotelu i co dalej ......????

to prawda kascok ..... no ale walka z nimi jest ciężka - najgorsze jest to ze ślub biorą tylko raz i wesele więc nawet jak wiedzą ze zrobili ich w balona to przychodzi następna nie świadoma PM i lecą dalej..... inaczej jest z komuniami - bo tam matki czasem się powtarzają i jak były zadowolone wcześniej to polecą nas dalej ....

aha, a potem telefon dzien przed slubem wieczorem - niech pani ratuje, kompozycje mialy byc ladne a sa brzydkie, nie te kwiaty, nie ten kolor, wszystko nie to... no ale za darmo.. to czego sie spodziewac.
Mnie niedawno jedna taka rozwaliła, najpierw nie zamowiła u mnie bo deko w cenie sali a potem telefon czy nie pojade w nocy na giełde i nie zrobie jej tych kompzoycji.. pare godzin przed slubem. Odmówiłam.

Ludzie sa mega naiwni wierzac ze za darmo ktos im zrobi dekoracje a'la Preston, 😕

Kasiapku może i naiwni ale ja bym bardziej powiedziała, że cwani. tu im pasi że za darmo ale jak zobaczą to wtedy szok i do fachowca ale też by chcieli żeby zrobić za półdarmo. Też raz tak miałam bukiety zamówili dla młodej, dla świadkowej no i butonierki i dla rodziców ale kościoła i sali nie bo przecież coś tam zrobią, jakieś kwiatki będą, a się okazało że w kościele dopiero wieczorem dekorują na niedziele a ślub o 13.00 a na sali sztuczniaki i świeczki i co ....... ❓ dzwonili że może bym coś zrobiła ale żeby to drogo nie wyszło , też odmówiłam, w sobote przyjechali po bukiety z dąsem ale zapłacili co było uzgodnione i powiedzieli że nikt im tego nie chciał zrobić a w mieście tyle kwiaciarni, :takaemotka:

no właśnie z dodatkiem ale żeby to nie było drogo ..... jak oni sobie to kurna myślą , że ktoś będzie im w nocy robił za grosze ??? jak by powiedzieli ze zapłacą ile trzeba + dodatek za nocną prace choć 100 czy 200 zł to inaczej się to słyszy....

Katastrofa... ludzie myślą, że są panami wszechświata a my tylko czekamy jak ktoś łaskawie nam coś zleci i pobiegniemy w te pędy żeby ich ratować... co to to nie! Nie rozumiem mentalności niektórych... pracuj w nocy, nagłe zlecenie i jeszcze żeby niedrogo...!!!! Masakra! Jak można! Zamiast powiedzieć że zapłacimy więcej jak nas pani poratuje to jeszcze powiedzą bezczelnie żeby niedrogo... nie rozumiem dlaczego ludzie nami tak pomiatają. Oni myślą że my miliony zarabiamy na tych kwiatach. Przyzwoity człowiek jak wykonawca zrobi coś dodatkowo to mu dorzuci grosza sam od siebie.

Ja też ostrzegałam teraz klientkę żeby się dobrze zastanowiła, bo ja wcale nie jestem zachłanna i nie chcę na siłę jej namawiać na moje usługi, tylko wiem jak to wygląda z salami. I wiem, że każda Panna Młoda chce mieć pięknie. Powiedziałam jej że nie ma takiej możliwości żeby jakakolwiek sala zrobiła takie kompozycje jak florysta w cenie. Po prostu jest to nijak nie opłacalne dla nich. Obiecują cuda wianki a potem nie ma praktycznie nic z tego co obiecywali.
Już nie mówiąc o jakości tych kompozycji... wiem, że będzie rozczarowana, bo jest naprawdę wymagającą klientką, która dokładnie wie czego chce. I raczej dwa badyle we flakoniku i wiecheć na prezydialnym jej się nie spodoba! Dzwoniła do właścicielki i ta ja poinformowała że "prawie wszystkie dekoracje na stronie są ich dziełem". Tylko że są tam zdjęcia raptem może dwóch trzech dekoracji, w tym jednej mojej. A te dekoracje wyglądają tak, że eustomy są włożone bez ładu i składu do wazonu. A na stole prezydialnym stoi dziwaczne coś. Już wyczułam w tonie że jest przekabacona przez właścicielkę... Ma się jeszcze zastanowić co zrobić, ale coś czuję jak się to skończy 🙂

Generalnie współpraca florysta-sala weselna jest chora, bo zamiast działać jakoś razem to sale niszczą florystów, nawet jak nic nie zarabiają na tych swoich "dekoracjach". "A po co Pani ma płacić tysiąc za jakieś kwiatki jak my pani za darmo zrobimy..." Równie dobrze po co komu orkiestra jak właściciele mogą puszczać muzę z wierzy... Nie no temat rzeka!

Własnie ja nie rozumiem toku rozumowania właścicieli sali. Nawet bo byle jakie kwiaty musi ktoś pojechać czyli jego czas pieniądze i zawracanie doopy. Potem nawet byle co i byle jak to ktoś to musi zrobić. kelnerka czy kucharka pracują na godziny więc za te 2 godziny komuś musza zapłacić. Żeby sobie odbić te "straty" to jakiś kotlecik musi być cieńszy i bardziej panierowany :naughty: = opinia się troszkę pogarsza o lokalu. Całe to zawracanie głowy po co? Żeby młodzi wybrali te salę bo tam jest dekoracja gratis :takaemotka: bez jaj... wszystkie sale taki sam kit wciskają więc nikt nie wybiera pod tym katem sali :bangin: Dodatkowo te koszmarki pozostają na zdjęciach u młodych i robią sali antyreklamę u kolejnych klientów, którzy szukają ładnej sali i dla nich ta "ładność" to jest cały wygląd sali również te koszmarki kwiatowe.
Czy nie bardziej logicznym byłoby dogadać sie z jakąś firmą albo kilkoma które zdaniem właścicieli zrobią dobrej jakości dekoracje i jeszcze jakiś rabacik dołożą? Te kasę która się wydaje na te niby dekoracje gratis dołożyć do dekoracji które wybierze panna młoda i reklamować się "dajemy kupony wartości 300 zł na usługi PROFESJONALNEJ florystki, która udekoruje sale wedle Państwa upodobań... taki mamy gest a jeszcze dostaniecie od florystki rabacik i będziecie HEPPY :bravo:

Kilka razy jak przeglądałam strony jakiegoś ładnego miejsca na wesele to w ofercie mieli usługi florystki, organizatorki ślubu czy fryzjera.. ale to były takie miejsca powiedzmy z górnej półki. Mam taka cicha nadzieję ze właściciele skromniejszych sal tez pójdą po rozum do głowy i skończą z tym wyścigiem zbrojeń... wróć gratisów :takaemotka: Mało to razy dziewczyny pokazywały sale o powiedzmy przeciętnym uroku która po dekoracji wyglądała zjawiskowo?

ech... sala na tą sobotę. deko stołów robi sala, bo są GRATIS oczywiście (poglądowe zdjęcia w "kiedy fachowiec"), deko przed Nowożeńcami robi ktoś inny ("znajoma, ona ma polot"), deko za Nowożeńcami - czyli ścianka - należy do mnie. Nijak się wymiksować, znajomi, idziemy na wesele... Teoretycznie wszyscy mamy układać z takich samych kwiatów... a jak wyjdzie? zobaczymy... powiem Wam, że tak mi się nie chce tego robić - nawet zdjęcia nie cyknę - no co - samej ścianki 😉 ahhahah to byłoby dobre - reklama Parviflory - dekorujemy ścianki za Młodymi... szał. I boję się, jak to wszystko zagra...

Tak jak moja ścianka za moją Młodą Parą 😀 ja robiłam tylko ściankę, a resztę sala... efektu końcowego nie widziałam, ale czekam na fotki. Też się bałam czy i jak to wyjdzie, ale stwierdziłam, że zrobię swoje i z siebie byłam zadowolona, a reszta to mnie rybka 😆 😆 Bez sensu taka praca, bo efekt końcowy nie zależy w takim przypadku od nas, ale cóż możemy zrobić

Niestety z tym, że hotele wykorzystują sobie zdjęcia z cudzą dekoracją, to nic nie da rady zrobić, podpisywać nikogo też nie muszą :O Mało tego- jak będą wredni, to mogą zabronić florystce publikować zdjęć w ich hotelu (teoretycznie powinna być zgoda właściciela), więc najlepiej chyba dać sobie spokój i ewentualnie postarać się grzecznie załatwić z nimi sprawę.

facebook