Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Ludzka podłość

Ja tak w zasadzie to chyba chcę się wyżalić, mam takiego doła, że nie wiem, Zrobiłam w poniedziałek zakupy, świeże kwiaty, liście, w środę przyszła do mnie pani, która już nie raz u mnie kupowała, obadała co mam i pyta, czy w piątek będą nowe kwiatki.Więc za ostatnie pieniądze pojechałam ja po kwiaty dzisiaj, żeby staroci nie sprzedawać,wstydu sobie nie narobić, i czekam, aż przyjdzie, bo po pracy chce kupić i jechać do babci, mija 3, a ona idzie sobie jak gdyby nigdy nic obok kwiaciarni i spuszcza głowę, a ja jak idiotka zostałam na lodzie.Czuję się jak kretynka normalnie, bo w domu bida od kiedy mam kwiaciarnię, staram się jak mogę, w życiu nikomu nic starego nie sprzedałam,to co zdycha wyrzucam, kupuję nowe.Najgorzej boli mnie to jak można być takim podłym, po co zawracasz gitarę, nie chcesz nie kupuj, jest pełno kwiaciarni, nie tylko moja, zawsze jak czegoś u mnie nie ma, to mówię, że ma inna kwiaciarnia, żeby zobaczyć tam.Może za szczera jestem, najlepiej wciskać kit, że świeże, bo zadrutowane, różę otoczyć sizalem, żeby głowa nie odpadła,doniczkę przybrać w złotko i wtedy będzie ok? Gdzie popełniam błąd? Ja to już nie wiem, mi to już chyba nic nie pomoże, jak będę musiała zamknąć to co kocham, to serce mi pęknie, bo realizować swoje marzenia ta największy skarb


tak myślę, ale nie mieć na chleb dla dzieci przez to, to już bez sensu.Bardzo was wszystkie przepraszam, że może idiotkę z siebie robię, ale kto mnie zrozumie, tylko ten co ma kwiaciarnię 😥 😥 😥 😥 😥

nie rozumiem tylko jednego dlaczego duże zakupy robisz w poniedziałek ???? nie wiem skąd jesteś ale u nas w poznaniu to w poniedziałek to same starocie i dopiero wtorek środa coś nowego radze przenieś zakupy na środa czwartek bo wtedy masz świeży towar na weekend gdzie masz dużo ludzi będą mniejsze straty

a do tego że zamawiaj pytają a nie odbierają to się przyzwyczaj normalne jak nie wpłaci kasy to już nie przyjdzie na 98%

Nati :friends: .....nie ty pierwsza i co najgorszego-nie ostatnia znalazła się w takiej sytuacji.Może nie warto dla jednej klientki było jechać po kwiaty(bo podejrzewam że w kwiaciarnie na pewno miałaś ładne i świeże)A jak trafi taka-mów że u ciebie zawsze kwiaty są świeże,bo to prawda.Chlupnie :drink: sobie i zapomni,szkoda zdrowia!

@tekla napisał/a:

a do tego że zamawiaj pytają a nie odbierają to się przyzwyczaj normalne jak nie wpłaci kasy to już nie przyjdzie na 98%

To prawda miałąm przyjemność przez kilka tygodni popracować w kwiaciarni na wsi. Jednego dnia był to czwartek przyszedł facet i zamówił 50 róż po 7ł w bukiecie na sobotę. Koleżanka przyjmująca zamówienie nie wzięła zaliczki. na stanie nie był tylu sztuk, więc szef pojechał prawie 70 km na giełdę specjalnie po te kwiaty. No i facet nie odebrał. Nie udało się sprzedać tych róż poszło zaledwie kilka sztuk, był to okres przedświąteczny no i co szef odporny na podobne sytuacje machnął ręką i stwierdził "taki biznes" Ale od następnego dnia zaliczki były przyjmowane za zamówione bukiety.

Trzymaj się i bądź cierpliwa :friends:

Nie mam już siły

Nati nie załamuj sie :friends: musisz zmienic taktyke, dziewczyny dobrze mowia, dla jednej klientki nie ma co ryzykowac, no chyba ze wpłaci zaliczke. Ludzie niestety tacy są, nie ma co tak wierzyc i ufac na 100 %. A na lodzie nie zostalas, przeciez jutro dzien dziadka i sobota, jeszcze przeciez mozesz sprzedac te kwiaty... i nie badz za dobra, do konkurencji ludzi nie odsyłaj :protest: , nooo, do Ciebie maja chodzic a nie do konkurencji.
Dlugo juz dzialasz?

Od maja,konkurencja to mi nawet na dzień dobry nie odpowiada jak jestem w hurtowni, co ja im zrobiłam to nie wiem, jak działają latami,to co ja im mogę zabrać, oni już renomę swoją mają, klientów też, a ja na wszystko muszę ciółać

Wszyscy myślą, że jak masz swoje, to pieniądze w skarpecie trzymasz, nie wiem co robię żle, czy trzeba jeszcze czasu, czy co, ale skąd dokładać na ZUS, prąd, za wszystko płaci mąż

Nati to jestes na poczatku drogi, musisz koniecznie inną taktyke wdrozyc, takie jest moje zdanie. Konkurencja sie nie przejmuj tylko staraj sie udowadniac ze jestes od nich lepsza ! A jak sie nie odzywaja to chyba znak ze sie ciebie obawiają, no nie? Walcz o swoje dziewczyno, nie poddawaj sie tak szybko jesli to jest to co naprawde kochasz. Wiem ze łatwo sie mowi ale mam wrazenie ze Ty za dobra jestes a w biznesie trzeba byc twardym (Emjulka pewnie teraz boki zrywa bo mnie troche zna i wie ze ja tez za miętka jestem 😉 ). Bierz zaliczki od klientów, reklamuj sie gdzie sie da i wez pod uwage ze styczen to jest martwy sezon i teraz ludzie mniej kupuja, zrobi sie cieplej bedzie wiekszy ruch, jestem tego pewna. Tylko blagam Cie nie poddawaj sie po kilku miesiącach dzialania !
Trzymam mocno kciuki :thumbupleft:

facebook