Kwiaciarie, ocena 1 poł. 2013 roku
Cytat z pracowniamoliere data 1 czerwca, 2013, 09:52Chciałbym was zapytać, jak oceniacie 1 połowę roku w porównaniu do poprzedniego / poprzednich lat ?
a) sprzedaż ? (większa, mniejsza)
b) marża ?
c) % sprzedaż w relacji kwiaty cięte / doniczkowe / upominki / pakowanie prezentów
czy jest constans ?
d) nastawienie klientów na rodzaj kwiatów ciętych np. czy róże ciąglę rządzą ?
e) inne uwagi, myśli ?/tomek
Chciałbym was zapytać, jak oceniacie 1 połowę roku w porównaniu do poprzedniego / poprzednich lat ?
a) sprzedaż ? (większa, mniejsza)
b) marża ?
c) % sprzedaż w relacji kwiaty cięte / doniczkowe / upominki / pakowanie prezentów
czy jest constans ?
d) nastawienie klientów na rodzaj kwiatów ciętych np. czy róże ciąglę rządzą ?
e) inne uwagi, myśli ?
/tomek
Cytat z pipi_1990 data 2 czerwca, 2013, 17:11Witaj Tomku!!!
Strasznie się cieszę że mogłam Cię poznać!!!! Tak dużo o sobie napisałeś!!!! Wydaje mi się że znam Cię od zawsze!!!
🙄A tak po za tym, to obowiązują tu pewne reguły i tych reguł się trzymamy:
1. Powitanie.
Piszesz nam coś o sobie,a my Ci odpisujemy "Witaj" itp.
2. Pytanie.
Zdajesz nam pytanie, a my na nie odpowiadamy.
Wydaje mi się to całkiem logiczne, mam nadzieję że Tobie również
Witaj Tomku!!!
Strasznie się cieszę że mogłam Cię poznać!!!! Tak dużo o sobie napisałeś!!!! Wydaje mi się że znam Cię od zawsze!!!
🙄
A tak po za tym, to obowiązują tu pewne reguły i tych reguł się trzymamy:
1. Powitanie.
Piszesz nam coś o sobie,a my Ci odpisujemy "Witaj" itp.
2. Pytanie.
Zdajesz nam pytanie, a my na nie odpowiadamy.
Wydaje mi się to całkiem logiczne, mam nadzieję że Tobie również 
Cytat z pracowniamoliere data 10 czerwca, 2013, 09:21Mam na imię Tomek, mieszkam obok Katowic. Moja narzeczona prowadzi od marca tego roku kwiaciarnię w innym, ościennym do Katowic, mieście. Mimo, że marzec - maj to najlepsze miesiące dla branży kwiatowej i mimo, że mamy zadowolnych Klientów, to zrównoważenie marży (myśle, że realna uśredniona miesięczna to 60%, bo na bukietach jest 100-120% ale upominki zaniżają, figurki, ramki etc max 30-40%)
ze stałymi kosztami (czynsz 2000 zł centrum miasta, zus, media, paliwo, straty = 3,5tys zł) jest niemożliwe.Pytanie które sobie zadaję od jakiegoś czasu, to czy kwiaciarnia to dobry mechanizm czy wyniszczający? tzn taki w którym mnóstwo pracujesz, a najlepszym wypadku możesz liczyć na 1,5 tys zł czystego zysku, po odjęciu kosztów. My możemy poczekać na jakieś sensowne pieniądze, pytanie czy one kiedykolwiek nadejdą? Zakładam że nie da się dzień w dzień pracować 9h + soboty , +2h zatowarowanie co drugi dzień i zakładam że pracownikowi który odciąży właścicielkę przynajmniej na pół etatu należałoby zapłacić min. 1000 zł więc realnie musielibyśmy kiedyś wypracować min. 3,5+1pracownik+2 czystego zysku = 6,5 tys z marży. Na uśrednionej marży 60% oznacza to sprzedaż mies.
za 17 tys. zł czyli ponad dwa razy większą niż mieliśmy w najlepszym miesiącu - maju. Przy marży cięzko bedzie manipulować bo miasto niezamożne.Jak wspomniałem zadaję sobie pytanie, czy kwiaciarnia to co roku nieco nonsensowny mechanizm, czy po prostu nasz 1 rok bedzie trudny i na stratach.
Mam na imię Tomek, mieszkam obok Katowic. Moja narzeczona prowadzi od marca tego roku kwiaciarnię w innym, ościennym do Katowic, mieście. Mimo, że marzec - maj to najlepsze miesiące dla branży kwiatowej i mimo, że mamy zadowolnych Klientów, to zrównoważenie marży (myśle, że realna uśredniona miesięczna to 60%, bo na bukietach jest 100-120% ale upominki zaniżają, figurki, ramki etc max 30-40%)
ze stałymi kosztami (czynsz 2000 zł centrum miasta, zus, media, paliwo, straty = 3,5tys zł) jest niemożliwe.
Pytanie które sobie zadaję od jakiegoś czasu, to czy kwiaciarnia to dobry mechanizm czy wyniszczający? tzn taki w którym mnóstwo pracujesz, a najlepszym wypadku możesz liczyć na 1,5 tys zł czystego zysku, po odjęciu kosztów. My możemy poczekać na jakieś sensowne pieniądze, pytanie czy one kiedykolwiek nadejdą? Zakładam że nie da się dzień w dzień pracować 9h + soboty , +2h zatowarowanie co drugi dzień i zakładam że pracownikowi który odciąży właścicielkę przynajmniej na pół etatu należałoby zapłacić min. 1000 zł więc realnie musielibyśmy kiedyś wypracować min. 3,5+1pracownik+2 czystego zysku = 6,5 tys z marży. Na uśrednionej marży 60% oznacza to sprzedaż mies.
za 17 tys. zł czyli ponad dwa razy większą niż mieliśmy w najlepszym miesiącu - maju. Przy marży cięzko bedzie manipulować bo miasto niezamożne.
Jak wspomniałem zadaję sobie pytanie, czy kwiaciarnia to co roku nieco nonsensowny mechanizm, czy po prostu nasz 1 rok bedzie trudny i na stratach.
Cytat z kasiapek data 10 czerwca, 2013, 09:52nie znajdziesz to konkretnej jednoznacznej odpowiedzi na Twoje pytania... kazda kwiaciarnia jest inna, nie da sie tego porownac i wyciągnac srednią.
jedno jest pewne - z kwiaciarni nie ma kokosów, moze nieliczni maja, ja takich nie znam.. i to jest niestety tyranie minimum 9 godzin 6 x w tygodniu + nocne towarowanie, tego sie nie uniknie.
Raczej bym powiedziała ze to jest biznes dla wariatów - pasjonatow.. o ile to w ogole mozna biznesem nazwac 😉 :smileyflower: ..jak dlugo działacie?
nie znajdziesz to konkretnej jednoznacznej odpowiedzi na Twoje pytania... kazda kwiaciarnia jest inna, nie da sie tego porownac i wyciągnac srednią.
jedno jest pewne - z kwiaciarni nie ma kokosów, moze nieliczni maja, ja takich nie znam.. i to jest niestety tyranie minimum 9 godzin 6 x w tygodniu + nocne towarowanie, tego sie nie uniknie.
Raczej bym powiedziała ze to jest biznes dla wariatów - pasjonatow.. o ile to w ogole mozna biznesem nazwac 😉 :smileyflower: ..
jak dlugo działacie?
Cytat z pracowniamoliere data 10 czerwca, 2013, 10:04od początku marca, mamy równiez swiadomosc, ze prawdopodobnie trzy najlepsze mies za nami, a przed - 2 najgorsze (wakacje)
od początku marca, mamy równiez swiadomosc, ze prawdopodobnie trzy najlepsze mies za nami, a przed - 2 najgorsze (wakacje)
Cytat z mamuta data 10 czerwca, 2013, 10:20Po tak krótkim czasie naprawdę trudno ocenić. Musi upłynąć co najmniej rok by mówić o konkretnych wnioskach i ocenach. Musicie zaistnieć w środowisku, utwierdzić klientów, że to co oferujecie jest ciekawe, kwiaty super świeżości, że robicie trochę inaczej niż pozostali, zyskać grono stałych klientów. Jest naprawdę ogrom czynników które przekładają się na sukces. Jeżeli macie z czego dokładać, można próbować dalej. Tak jak Kasia napisała kokosów na kwiatach nie ma, jest ciężka fizyczna praca, jest nieustający stres, najbogatszy kompostownik w okolicy, za to życie usłane różami.
Po tak krótkim czasie naprawdę trudno ocenić. Musi upłynąć co najmniej rok by mówić o konkretnych wnioskach i ocenach. Musicie zaistnieć w środowisku, utwierdzić klientów, że to co oferujecie jest ciekawe, kwiaty super świeżości, że robicie trochę inaczej niż pozostali, zyskać grono stałych klientów. Jest naprawdę ogrom czynników które przekładają się na sukces. Jeżeli macie z czego dokładać, można próbować dalej. Tak jak Kasia napisała kokosów na kwiatach nie ma, jest ciężka fizyczna praca, jest nieustający stres, najbogatszy kompostownik w okolicy, za to życie usłane różami.
Cytat z Julita Mroczek data 10 czerwca, 2013, 10:33Witam!
Przeczytałam właśnie temat.
Żeby zobaczyć czy jakikolwiek biznes ma sens trzeba prowadzić go minimum 2-3 lata.
Dopiero po takim czasie ma się rozeznanie jak to działa i czy się opłaca....
Najlepiej zapisujcie sobie wszystko , co w jakim miesiącu sprzedaliście...
będziecie mieć wtedy porównanie z poprzednimi latami....
Zobaczycie wtedy czy jest np. więcej zamówień ślubnych w sezonie, czy klienci was polecają innym itd....
Powodzenia :smileyflower:
Witam!
Przeczytałam właśnie temat.
Żeby zobaczyć czy jakikolwiek biznes ma sens trzeba prowadzić go minimum 2-3 lata.
Dopiero po takim czasie ma się rozeznanie jak to działa i czy się opłaca....
Najlepiej zapisujcie sobie wszystko , co w jakim miesiącu sprzedaliście...
będziecie mieć wtedy porównanie z poprzednimi latami....
Zobaczycie wtedy czy jest np. więcej zamówień ślubnych w sezonie, czy klienci was polecają innym itd....
Powodzenia :smileyflower: