Kryzys na rynku?
Cytat z angelika131 data 11 sierpnia, 2011, 08:19Witam, muszę was o coś zapytać. Ukończyłam kurs florystyczny i chciałam się gdzieś zaczepić ,żeby zdobyć praktyke , nawet za darmo byle zdobyć doświadzcenie. Wczoraj poszłam do kwiaciarni, która robiła mi dekoracje na ślub i zostawiłam cv. Powiedziałam oczywiscie, że moge pracowac za darmo itd. Pani natomiast mowi, że takiego roku w biznesie jeszcze nie miała, zero zamówień na wiązanki bo ludzie teraz na slubach chca alkohol, słodycze i takie tam. Mowi, że nawet na ten weekend nie ma zamowienia na wiazanke slubna czy dekoracje koscioła i nie wi czy sie utrzyma bo podono w łodzi padło 50 kwiaciarni. Dodam, że Pani robiła ładne rzeczy i naprawde w dobrej cenie bo porównywałam koszt tego co ja zapłaciłam z innymi kwiaciarniami, wiec nie chodzi o brak jej umiejetnosci. Powiedzcie czy naprawde jest tak zle czy ona przesadza, bo załamałam sie, ze cały kurs i moje checi pojda na marne, skoro ona z doswiadzceniem nie ma zlecen tzn ma ich duzo mnie to co dopiero taki nowicjusz jak ja. Jak jest u was:)
Witam, muszę was o coś zapytać. Ukończyłam kurs florystyczny i chciałam się gdzieś zaczepić ,żeby zdobyć praktyke , nawet za darmo byle zdobyć doświadzcenie. Wczoraj poszłam do kwiaciarni, która robiła mi dekoracje na ślub i zostawiłam cv. Powiedziałam oczywiscie, że moge pracowac za darmo itd. Pani natomiast mowi, że takiego roku w biznesie jeszcze nie miała, zero zamówień na wiązanki bo ludzie teraz na slubach chca alkohol, słodycze i takie tam. Mowi, że nawet na ten weekend nie ma zamowienia na wiazanke slubna czy dekoracje koscioła i nie wi czy sie utrzyma bo podono w łodzi padło 50 kwiaciarni. Dodam, że Pani robiła ładne rzeczy i naprawde w dobrej cenie bo porównywałam koszt tego co ja zapłaciłam z innymi kwiaciarniami, wiec nie chodzi o brak jej umiejetnosci. Powiedzcie czy naprawde jest tak zle czy ona przesadza, bo załamałam sie, ze cały kurs i moje checi pojda na marne, skoro ona z doswiadzceniem nie ma zlecen tzn ma ich duzo mnie to co dopiero taki nowicjusz jak ja. Jak jest u was:)
Cytat z parviflora data 11 sierpnia, 2011, 09:39Zgrzeszyłabym, gdybym narzekała, a mam pracownię w Śródmieściu w Łodzi... Co tydzień od połowy maja coś, jak nie podwójnie to potrójnie.
Tylko że to jest pracownia a nie kwiaciarnia... być może jakbym miała cały czas multum kwiatów na stanie - widziałabym bardziej brak klientów...
@angelika131 napisał/a:
podono w łodzi padło 50 kwiaciarn
a skąd takie dane?
![]()
![]()
Zgrzeszyłabym, gdybym narzekała, a mam pracownię w Śródmieściu w Łodzi... Co tydzień od połowy maja coś, jak nie podwójnie to potrójnie.
Tylko że to jest pracownia a nie kwiaciarnia... być może jakbym miała cały czas multum kwiatów na stanie - widziałabym bardziej brak klientów...
@angelika131 napisał/a:
podono w łodzi padło 50 kwiaciarn
a skąd takie dane?

Cytat z angelika131 data 11 sierpnia, 2011, 10:22pojecia nie mam skad ona to wzieła:) ale wystraszyła mnie bardzo, chciałam wczesniej sie zajc ta florystyka ale miałam problemy zdrowotne i tak zeszło , ze sezon sie konczy a ja nic nie zaczełam. Jak ktos potrzebuje darmowej siły roboczej popludniami albo w weekendy to ja sie polecam:)
pojecia nie mam skad ona to wzieła:) ale wystraszyła mnie bardzo, chciałam wczesniej sie zajc ta florystyka ale miałam problemy zdrowotne i tak zeszło , ze sezon sie konczy a ja nic nie zaczełam. Jak ktos potrzebuje darmowej siły roboczej popludniami albo w weekendy to ja sie polecam:)
Cytat z decolife data 11 sierpnia, 2011, 13:55Ja uważam, że pracownie florystyczne odbiegające od sztampowego produktu winny utrzymać się bez problemu. Kokosów jednak nie ma.
Ja w lipcu robiłam tylko po jednej sali tygodniowo, ale w sierpniu zgarnę tygodniowo 5-10 tysięcy czystego zysku. To mi da woreczek na przetrzymanie przerwy w sezonie.
W Skierniewicach jest około 30 kwiaciarni, z czego 3 są takie, w których sama kupiłabym kwiaty bez wstydu przed ludźmi. Za dotacje otwierają się nowe i po roku są zamykane, w ich miejsce powstają nowe z dotacji.
Mnie na kwiaciarnię nikt nie namówi.
Według danych GUS ślubów w łódzkim jest mniej o 60% w porównaniu z latami 2008-2010. To też jest przyczyna naszych mniejszych obrotów.
Ja jeszcze 2 lata temu na koszty zarabiałam w maju i czerwcu, teraz....jest kiepsko, ale przeżyję jakoś do 2014, kiedy to znów liczba ślubów wzrośnie.
Ja uważam, że pracownie florystyczne odbiegające od sztampowego produktu winny utrzymać się bez problemu. Kokosów jednak nie ma.
Ja w lipcu robiłam tylko po jednej sali tygodniowo, ale w sierpniu zgarnę tygodniowo 5-10 tysięcy czystego zysku. To mi da woreczek na przetrzymanie przerwy w sezonie.
W Skierniewicach jest około 30 kwiaciarni, z czego 3 są takie, w których sama kupiłabym kwiaty bez wstydu przed ludźmi. Za dotacje otwierają się nowe i po roku są zamykane, w ich miejsce powstają nowe z dotacji.
Mnie na kwiaciarnię nikt nie namówi.
Według danych GUS ślubów w łódzkim jest mniej o 60% w porównaniu z latami 2008-2010. To też jest przyczyna naszych mniejszych obrotów.
Ja jeszcze 2 lata temu na koszty zarabiałam w maju i czerwcu, teraz....jest kiepsko, ale przeżyję jakoś do 2014, kiedy to znów liczba ślubów wzrośnie.
Cytat z wojciechmielech data 11 sierpnia, 2011, 14:27decolife :paluszkiem: :paluszkiem: :paluszkiem: :paluszkiem: :paluszkiem: :paluszkiem:
dziś wiedzmy mnie pochwalą :zmeczony: :smileyflower: :smileyflower: :smileyflower: :smileyflower: :zmeczony: :zmeczony: :zmeczony:
czy przypadkiem nie jest to prowokacja :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
decolife :paluszkiem: :paluszkiem: :paluszkiem: :paluszkiem: :paluszkiem: :paluszkiem:
dziś wiedzmy mnie pochwalą :zmeczony: :smileyflower: :smileyflower: :smileyflower: :smileyflower: :zmeczony: :zmeczony: :zmeczony:
czy przypadkiem nie jest to prowokacja :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:
Cytat z angelika131 data 11 sierpnia, 2011, 14:58mi tez marzy sie studio florystyczne a nie typowa kwiaciarni, lubie -race reczne , dłubanki wszelkiego rodzaju robienie figurek, pakownaie prezentów i z pewnoscia mniej sie traci niz na kwiaciarni bo robimy na konkretne zamowienie:)
mi tez marzy sie studio florystyczne a nie typowa kwiaciarni, lubie -race reczne , dłubanki wszelkiego rodzaju robienie figurek, pakownaie prezentów i z pewnoscia mniej sie traci niz na kwiaciarni bo robimy na konkretne zamowienie:)
Cytat z aforka data 11 sierpnia, 2011, 17:58Mi też już obrzydło zżeranie odpadów....hehe, szkoda , ze nie miałam np. warzywniaków...
ale tak serio, to ja też prawdopodobnie zamykam jeden punkt...
Powodzenia nowicjusze........
Mi też już obrzydło zżeranie odpadów....hehe, szkoda , ze nie miałam np. warzywniaków...
ale tak serio, to ja też prawdopodobnie zamykam jeden punkt...
Powodzenia nowicjusze........
Cytat z parviflora data 11 sierpnia, 2011, 22:56aj tam!
decolife ma niestety wiele racji - powiem szczerze, że czasem brakuje mi tej codzienności z kwiatami, wiązankami itd jednak w obecnej chwili po prostu nie byłoby mnie stać na kwiaciarnię - dlatego mam pracownię i wychodzę na swoje. No, powiedzmy, że wychodzę.
W 2014r ma być lepiej? Hm, ciekawa teoria, może przez wyż demo? Tylko czy ten wyż nie jest poza granicami?
W każdym razie - ja nie widzę dla siebie alternatywy; chociaż nie... może te szkolenia dla dzieciaków, w które weszłam... W sumie to nie chcę całkowicie odcinać się od florystyki chyba nigdy...
Ech, dyskusję będą w Dąbrówce, na pewno... Powodzenia!
aj tam!
decolife ma niestety wiele racji - powiem szczerze, że czasem brakuje mi tej codzienności z kwiatami, wiązankami itd jednak w obecnej chwili po prostu nie byłoby mnie stać na kwiaciarnię - dlatego mam pracownię i wychodzę na swoje. No, powiedzmy, że wychodzę.
W 2014r ma być lepiej? Hm, ciekawa teoria, może przez wyż demo? Tylko czy ten wyż nie jest poza granicami? 
W każdym razie - ja nie widzę dla siebie alternatywy; chociaż nie... może te szkolenia dla dzieciaków, w które weszłam... W sumie to nie chcę całkowicie odcinać się od florystyki chyba nigdy...
Ech, dyskusję będą w Dąbrówce, na pewno... Powodzenia!
Cytat z decolife data 11 sierpnia, 2011, 20:49Wojciechu, a gdzież widzisz prowokację. Piszę, jak jest. Nie mam zwyczaju owijać, raczej z tych pyskatych jestem. W sierpniu robię po 4-5 dekorów tygodniowo, więc odkuję się za mierny sezon do tej pory.
W kwiaciarni dorabiałam w czasie studiów i nikt nie namówi mnie na tą czarną robotę, a ostatnio generującą więcej trosk i strat niż przyjemności obcowania z florą i brzdęku kasy - sory, że tak bez "bawełny", ale chyba w końcowym efekcie o to idzie w tym wszystkim.
Jeśli u mnie nie poprawi się w 2012, mam na myśli ilość zleceń i jakość klientów, tak, tak - JAKOŚĆ KLIENTÓW - to zwijam manele i tyle.
Pocieszające jest to, że nie tylko u nas jest marnie, zapaść dotyka coraz więcej branż.
Na tą chwilę w naszej branży jeszcze jako tako mają hurtownie, w których się zaopatrujemy....ale jak my stracimy chęci do walki z wiatrakami...i one padną na pysk. Agonia będzie tylko dłuższa....taka mała różnica. Mam kontakt z wieloma pracowniami dekoratorskimi i w zasadzie wszyscy podpisaliby się pod powyższym. Jest marnie. Sytuacja ma się poprawić w 2014, tylko....kto to wytrzyma bez zaplecza finansowego tyle czasu. Ja z pewnością nie.Wojciechu, czy możesz rozwinąć swoją wypowiedź, bo jakoś nielot jestem i Twoich aluzyj nie paniajet
:bangin:
Wojciechu, a gdzież widzisz prowokację. Piszę, jak jest. Nie mam zwyczaju owijać, raczej z tych pyskatych jestem. W sierpniu robię po 4-5 dekorów tygodniowo, więc odkuję się za mierny sezon do tej pory.
W kwiaciarni dorabiałam w czasie studiów i nikt nie namówi mnie na tą czarną robotę, a ostatnio generującą więcej trosk i strat niż przyjemności obcowania z florą i brzdęku kasy - sory, że tak bez "bawełny", ale chyba w końcowym efekcie o to idzie w tym wszystkim.
Jeśli u mnie nie poprawi się w 2012, mam na myśli ilość zleceń i jakość klientów, tak, tak - JAKOŚĆ KLIENTÓW - to zwijam manele i tyle.
Pocieszające jest to, że nie tylko u nas jest marnie, zapaść dotyka coraz więcej branż.
Na tą chwilę w naszej branży jeszcze jako tako mają hurtownie, w których się zaopatrujemy....ale jak my stracimy chęci do walki z wiatrakami...i one padną na pysk. Agonia będzie tylko dłuższa....taka mała różnica. Mam kontakt z wieloma pracowniami dekoratorskimi i w zasadzie wszyscy podpisaliby się pod powyższym. Jest marnie. Sytuacja ma się poprawić w 2014, tylko....kto to wytrzyma bez zaplecza finansowego tyle czasu. Ja z pewnością nie.
Wojciechu, czy możesz rozwinąć swoją wypowiedź, bo jakoś nielot jestem i Twoich aluzyj nie paniajet
:bangin:
Cytat z wojciechmielech data 11 sierpnia, 2011, 21:33decolaif , sorry trochę sobie żartowałem z tą prowokacją ,nie pora by się rozpisywać ale pisanie że u ciebie w sierpniu jest jak jest, dajesz jasny sygnał i to idzie w eter.To Ci w niczym nie pomoże.Wszystkim jest źle i wszyscy o tym wiedzą . Trochę optymizmu.Kwiaciarnie giną i powstają , hurtownie też przeżywają słabości kwiaciarń ale jak świat światem kwiaty będą w ciągłym obrocie.Czuję że jeszcze nie byłaś na urlopie i straciłaś dobrą vene czy coś.Może jutro napiszę więcej.
Głowa do góry i bądź na II Urodzinowym Spotkaniu , myślę że również będzie tam dyskusja.
decolaif , sorry trochę sobie żartowałem z tą prowokacją ,nie pora by się rozpisywać ale pisanie że u ciebie w sierpniu jest jak jest, dajesz jasny sygnał i to idzie w eter.To Ci w niczym nie pomoże.Wszystkim jest źle i wszyscy o tym wiedzą . Trochę optymizmu.Kwiaciarnie giną i powstają , hurtownie też przeżywają słabości kwiaciarń ale jak świat światem kwiaty będą w ciągłym obrocie.Czuję że jeszcze nie byłaś na urlopie i straciłaś dobrą vene czy coś.Może jutro napiszę więcej.
Głowa do góry i bądź na II Urodzinowym Spotkaniu , myślę że również będzie tam dyskusja.