KLIMATYZACJA W KWIACIARNI
Cytat z Dawid data 4 grudnia, 2008, 17:49WITAM GORĄCO
pragnę otworzyć swoja kwiaciarnie lecz zastanawiam sie jak jest z klimatyzacja nie znalazłem wielu tematów odnośnie klimatyzacji w kwiaciarni ale jestem pewien , że pomożecie.
posiadam 35 m2 jeden prostokątny pokój-pomieszczenie i sanitariat za ścianą oraz małe pomieszczenie które może robić za chłodnie.
proszę poradźcie gdzie i jaka klimatyzacje kupić i umieścić żeby było dobrze-wysokość pomieszczeń jest mała ma zaledwie 2 metry czy to nie za mało?
jakie koszty muszę liczyć z założeniem klimy?
jakie wy macie doświadczenia w tym temacie?
WITAM GORĄCO
pragnę otworzyć swoja kwiaciarnie lecz zastanawiam sie jak jest z klimatyzacja nie znalazłem wielu tematów odnośnie klimatyzacji w kwiaciarni ale jestem pewien , że pomożecie.
posiadam 35 m2 jeden prostokątny pokój-pomieszczenie i sanitariat za ścianą oraz małe pomieszczenie które może robić za chłodnie.
proszę poradźcie gdzie i jaka klimatyzacje kupić i umieścić żeby było dobrze-wysokość pomieszczeń jest mała ma zaledwie 2 metry czy to nie za mało?
jakie koszty muszę liczyć z założeniem klimy?
jakie wy macie doświadczenia w tym temacie?
Cytat z Dawid data 9 grudnia, 2008, 17:50wybrałem wstępnie dwie firmy które za około 2400netto zrobią klimatyzację z firmy LG, pytanie pozostaje jedno czy warto instalować w głównym pomieszczeniu klimatyzacje czy nie lepiej zainstalować agregat i zrobić osobne małe pomieszczenie chłodnicze a w głównym pomieszczeniu sklepu nie instalować nic?
wybrałem wstępnie dwie firmy które za około 2400netto zrobią klimatyzację z firmy LG, pytanie pozostaje jedno czy warto instalować w głównym pomieszczeniu klimatyzacje czy nie lepiej zainstalować agregat i zrobić osobne małe pomieszczenie chłodnicze a w głównym pomieszczeniu sklepu nie instalować nic?
Cytat z aforka data 9 grudnia, 2008, 20:33Z pewnością chłodnia na zapleczu jest wydatkiem , który zwróci ci się szybko- zaoszczędzisz na wyjazdach po świeży towar. Z drugiej strony klimatyzacja w tak małym pod względem kubatury pomieszczeniu może być niezbędna. Tak niski sufit może być powodem zbyt wysokiej temperatury w lokalu. Myślę, że chłodnia jest środkiem pilniejszej potrzeby w naszych interesikach i gwarancją świeżości i dobrej jakości towarów. Ale to jest moje zdanie, ty postanowisz , co uwazasz . Zwróć uwagę , jaka temperatura panuje aktualnie w lokalu, jak szybko po włączeniu ogrzewania nagrzewa się pomieszczenie, czy jest nasłonecznione itp.
Z pewnością chłodnia na zapleczu jest wydatkiem , który zwróci ci się szybko- zaoszczędzisz na wyjazdach po świeży towar. Z drugiej strony klimatyzacja w tak małym pod względem kubatury pomieszczeniu może być niezbędna. Tak niski sufit może być powodem zbyt wysokiej temperatury w lokalu. Myślę, że chłodnia jest środkiem pilniejszej potrzeby w naszych interesikach i gwarancją świeżości i dobrej jakości towarów. Ale to jest moje zdanie, ty postanowisz , co uwazasz . Zwróć uwagę , jaka temperatura panuje aktualnie w lokalu, jak szybko po włączeniu ogrzewania nagrzewa się pomieszczenie, czy jest nasłonecznione itp.
Cytat z twoja data 4 grudnia, 2008, 21:21Witaj Dawid !
Nie pomogę Ci jeśli chodzi o to jaką klimę założyć, bo to najlepiej wiedzą wyspecjalizowane firmy.Co do wielkości pomieszczenia myślę ,że nie jest za małe na chłodnię, ale też wpierw skontaktuj się z ludźmi od tego tematu.Ja ze swojej strony sugerowałabym raczej założenie klimatyzatora na całą powierzchnię kwiaciarni.Wiem jak zachowują się kwiaty wyciągnięte w lecie z chłodni na kwiaciarnię, na której panuje temp.ok.25 st., a czasami jeśli lato jest upalne to i dużo więcej. One padają jak muchy! Zastanów się więc, czy nie lepiej schłodzić całą powierzchnię gdzie kwiaty będą miały optymalną temperaturę.No chyba, że planujesz klimę na kwiaciarnię i chłodnię dodatkowo. Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego otwarcia profesjonalnej kwiaciarni! 🙂
Witaj Dawid !
Nie pomogę Ci jeśli chodzi o to jaką klimę założyć, bo to najlepiej wiedzą wyspecjalizowane firmy.Co do wielkości pomieszczenia myślę ,że nie jest za małe na chłodnię, ale też wpierw skontaktuj się z ludźmi od tego tematu.Ja ze swojej strony sugerowałabym raczej założenie klimatyzatora na całą powierzchnię kwiaciarni.Wiem jak zachowują się kwiaty wyciągnięte w lecie z chłodni na kwiaciarnię, na której panuje temp.ok.25 st., a czasami jeśli lato jest upalne to i dużo więcej. One padają jak muchy
! Zastanów się więc, czy nie lepiej schłodzić całą powierzchnię gdzie kwiaty będą miały optymalną temperaturę.No chyba, że planujesz klimę na kwiaciarnię i chłodnię dodatkowo. Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego otwarcia profesjonalnej kwiaciarni! 🙂
Cytat z Dawid data 4 grudnia, 2008, 21:50Tak czy owak klimatyzacje trzeba mieć-wiec założę jedna klimatyzacje na cała kwiaciarnie trudno koszt duży ale możne się kiedyś zwróci.
Następne pytanie
ile można przeciętnie mieć dochodu netto na kwiaciarni, wiem że to indywidualna sprawa zależna od miliona czynników ale średnia kwiaciarnia w mieście liczącym 45 tys mieszkańców . czy dwie osoby pracujące w kwiaciarni godnie będą zarabiały ? jak to jest w waszych przypadkach
Tak czy owak klimatyzacje trzeba mieć-wiec założę jedna klimatyzacje na cała kwiaciarnie trudno koszt duży ale możne się kiedyś zwróci.
Następne pytanie
ile można przeciętnie mieć dochodu netto na kwiaciarni, wiem że to indywidualna sprawa zależna od miliona czynników ale średnia kwiaciarnia w mieście liczącym 45 tys mieszkańców . czy dwie osoby pracujące w kwiaciarni godnie będą zarabiały ? jak to jest w waszych przypadkach
Cytat z garden data 5 grudnia, 2008, 11:11DAWID WŁAŚNIE DZISIAJ SZUKAŁAM TYCH SAMYCH INFORMACJI MAM LOKAL 60M SALA SPRZEDAŻOWA OK 50M. NIE WIEM JAKĄ KLIMĘ WYBRAĆ BOJĘ SIĘ KOSZTÓW MÓJ LOKAL I TAK MNIE JUŻ SŁONO KOSZTUJE.JAKĄ FIRMĘ CHCESZ WYBRAĆ?
DAWID WŁAŚNIE DZISIAJ SZUKAŁAM TYCH SAMYCH INFORMACJI MAM LOKAL 60M SALA SPRZEDAŻOWA OK 50M. NIE WIEM JAKĄ KLIMĘ WYBRAĆ BOJĘ SIĘ KOSZTÓW MÓJ LOKAL I TAK MNIE JUŻ SŁONO KOSZTUJE.JAKĄ FIRMĘ CHCESZ WYBRAĆ?
Cytat z aforka data 5 grudnia, 2008, 22:18Moc potrzebnego klimatyzatora zależy od kubatury pomieszczenia. Ja np. zdecydowałam się na firmę z doświadczeniem i dobrą jakość klimatyzatora. Oczywiście wiążą się z tym duże wydatki.Klimatyzator mój to tzw. inwerter , czyli kiedy potrzeba chłodzi, a kiedy zimno , to ogrzewa( do -15 stopni C na zewnątrz- potem już muszę włączyć inne źródło ciepła- po prostu jednostka zewnętrzna może zamarznąć na zewnątrz przy takich temperaturach). Żadko tak się dzieje, ponieważ ostatnio temperatury zimą są dosyć znośne. Jestem zadowolona z zakupu ponieważ sporo oszczędzam na energii. Jednak wydałam na niego cztery tysiączki, dwa razy do roku przegląd - płatny , ale za wygodę trzeba płacić. W wielu sklepach można kupić samemu urządzenia( koszt nawet od 700 zł), ale jezeli ma się złote rączki lub mało skomplikowany montaż( np. jednostka zewnętrzna i wewnętrzna dosłownie na tej samej ścianie, tylko po obu jej stronach- nie zawsze się da, ponieważ jedn zewn. nie jest ozdobą , więc nie zawsze da się to dopasować i trzeba umieścić np na tyłach sklepu, ciągnąć przewody elektryczne i połączenie między obiema jednostkami, oraz odprowadzenie wody z jedn wewn). Trochę nabazgroliłam, ale może łatwiej się zorientować w sklepie. Po prostu przestudiować ulotkę z opakowania i ocenić swoje możliwości. Co do twoich pomieszczeń. Nie da się, żeby klimatyzator działał jedocześnie w kilku pomieszczeniach. Potrzebna byłaby oddzielna jednostka. Klimatyzator miesza powietrze w pomieszczeniu, ale każda ściana jest przeszkodą...Napisz , co postanowiłeś, żebyś nie zapędził się w koszty niepotrzebnie. Natomiast chłodnia we wnęce, to bardzo dobry pomysł. I duża wygoda!!! Również łatwy dostęp. Należy oczywiście ściany zabezpieczyć przed przedostawaniem się ciepła styropianem z warstwą folii aluminiowej. Znajomy hurtownik mówił mi, że wystarczy wtedy sprawny agregat freonowy ze starej lodówki i dość małym kosztem można sobie urządzić sprawną chłodnię. Zawsze możesz popytać tam , gdzie ktoś zajmuje się tradycyjnie naprawą lodówek ( czyli nie tych serwisantów, którzy pracują wg standardów- niesprawny przekaźnik za 15 zeta -wymieniamy cały moduł za 350 zł tylko tych zapalonych "dłubaczy")
Moc potrzebnego klimatyzatora zależy od kubatury pomieszczenia. Ja np. zdecydowałam się na firmę z doświadczeniem i dobrą jakość klimatyzatora. Oczywiście wiążą się z tym duże wydatki.Klimatyzator mój to tzw. inwerter , czyli kiedy potrzeba chłodzi, a kiedy zimno , to ogrzewa( do -15 stopni C na zewnątrz- potem już muszę włączyć inne źródło ciepła- po prostu jednostka zewnętrzna może zamarznąć na zewnątrz przy takich temperaturach). Żadko tak się dzieje, ponieważ ostatnio temperatury zimą są dosyć znośne. Jestem zadowolona z zakupu ponieważ sporo oszczędzam na energii. Jednak wydałam na niego cztery tysiączki, dwa razy do roku przegląd - płatny , ale za wygodę trzeba płacić. W wielu sklepach można kupić samemu urządzenia( koszt nawet od 700 zł), ale jezeli ma się złote rączki lub mało skomplikowany montaż( np. jednostka zewnętrzna i wewnętrzna dosłownie na tej samej ścianie, tylko po obu jej stronach- nie zawsze się da, ponieważ jedn zewn. nie jest ozdobą , więc nie zawsze da się to dopasować i trzeba umieścić np na tyłach sklepu, ciągnąć przewody elektryczne i połączenie między obiema jednostkami, oraz odprowadzenie wody z jedn wewn). Trochę nabazgroliłam, ale może łatwiej się zorientować w sklepie. Po prostu przestudiować ulotkę z opakowania i ocenić swoje możliwości. Co do twoich pomieszczeń. Nie da się, żeby klimatyzator działał jedocześnie w kilku pomieszczeniach. Potrzebna byłaby oddzielna jednostka. Klimatyzator miesza powietrze w pomieszczeniu, ale każda ściana jest przeszkodą...Napisz , co postanowiłeś, żebyś nie zapędził się w koszty niepotrzebnie. Natomiast chłodnia we wnęce, to bardzo dobry pomysł. I duża wygoda!!! Również łatwy dostęp. Należy oczywiście ściany zabezpieczyć przed przedostawaniem się ciepła styropianem z warstwą folii aluminiowej. Znajomy hurtownik mówił mi, że wystarczy wtedy sprawny agregat freonowy ze starej lodówki i dość małym kosztem można sobie urządzić sprawną chłodnię. Zawsze możesz popytać tam , gdzie ktoś zajmuje się tradycyjnie naprawą lodówek ( czyli nie tych serwisantów, którzy pracują wg standardów- niesprawny przekaźnik za 15 zeta -wymieniamy cały moduł za 350 zł tylko tych zapalonych "dłubaczy")
Cytat z mfb79 data 11 grudnia, 2008, 16:38witam wszystkich 🙂
Dawid, ja u siebie mam chłodnię w oddzielnym pomieszczeniu a na sali sprzedaży nie mam klimatyzacji. Powiem Tobie tak: chłodnia to rewelka, bez niej nie wyobrażam sobie funkcjonowania, kwiatki faktycznie dłużej są w lepszej kondycji, poza tym jest nieoceniona np.przy robieniu bukietów ślubnych czy różnego rodzaju kompozycji okolicznościowych, wieńcy pogrzebowych itd.- jak klient potrzebuje np.na 8 rano to wiadomo że robię to dzień wcześniej i dzięki chłodni mogę w nocy spać spokojnie, bez stresu że może coś "klapnie".. :D, natomiast jak chodzi o klimę na sali sprzedaży to przez cały rok jej nie miałam(kwiaciarnię mam od stycznia tego roku) i na dzień dzisiejszy wiem, że przed wakacjami na pewno muszę ją zainstalować. Po pierwsze lokal jest w takim miejscu, gdzie od rana przez wszystkie okna "daje"słońce, i w wakacje jak wchodziłam rano do kwiaciarni to czułam się trochę jak w takiej palmiarni, klimat jakby trochę z tropików 😉 , duchota niemiłosierna, zdarzało się że niektóre doniczkowe tego nie wytrzymywały 😕 . Poza tym latem chłodnia nie do końca się sprawdzała, bo jak wynosiłam kwiatki z chłodni w której temp.miałam na 10stopni do sali w której było ponad dwadzieścia, to kwiatki, a zwłaszcza róże delikatnie mówiąc szlag trafiał w ciagu paru minut! A nawet jak nie, to padały klientom krótko po wyjściu z kwiaciarni 🙄 tak więc sam widzisz, ciężko ocenić jak to będzie u Ciebie.Tak jak pisała moja przedmówczyni, weź pod uwagę gdzie masz lokal, czy jest nasłoneczniony w ciągu dnia itp. Ja bym na Twoim miejscu najpierw zainwestowała w chłodnię, a po pierwszych wakacjach podjęła decyzję co do klimy.Bo poza okresem letnim, moja kwiaciarnia funkcjonuje bez klimy, czasami klienci wchodzą i mówią"ale ma tu pani zimno!" 🙂
mam nadzieję że choć troszkę pomogłam, pozdrawiam!
witam wszystkich 🙂
Dawid, ja u siebie mam chłodnię w oddzielnym pomieszczeniu a na sali sprzedaży nie mam klimatyzacji. Powiem Tobie tak: chłodnia to rewelka, bez niej nie wyobrażam sobie funkcjonowania, kwiatki faktycznie dłużej są w lepszej kondycji, poza tym jest nieoceniona np.przy robieniu bukietów ślubnych czy różnego rodzaju kompozycji okolicznościowych, wieńcy pogrzebowych itd.- jak klient potrzebuje np.na 8 rano to wiadomo że robię to dzień wcześniej i dzięki chłodni mogę w nocy spać spokojnie, bez stresu że może coś "klapnie".. :D, natomiast jak chodzi o klimę na sali sprzedaży to przez cały rok jej nie miałam(kwiaciarnię mam od stycznia tego roku) i na dzień dzisiejszy wiem, że przed wakacjami na pewno muszę ją zainstalować. Po pierwsze lokal jest w takim miejscu, gdzie od rana przez wszystkie okna "daje"słońce, i w wakacje jak wchodziłam rano do kwiaciarni to czułam się trochę jak w takiej palmiarni, klimat jakby trochę z tropików 😉 , duchota niemiłosierna, zdarzało się że niektóre doniczkowe tego nie wytrzymywały 😕 . Poza tym latem chłodnia nie do końca się sprawdzała, bo jak wynosiłam kwiatki z chłodni w której temp.miałam na 10stopni do sali w której było ponad dwadzieścia, to kwiatki, a zwłaszcza róże delikatnie mówiąc szlag trafiał w ciagu paru minut! A nawet jak nie, to padały klientom krótko po wyjściu z kwiaciarni 🙄 tak więc sam widzisz, ciężko ocenić jak to będzie u Ciebie.Tak jak pisała moja przedmówczyni, weź pod uwagę gdzie masz lokal, czy jest nasłoneczniony w ciągu dnia itp. Ja bym na Twoim miejscu najpierw zainwestowała w chłodnię, a po pierwszych wakacjach podjęła decyzję co do klimy.Bo poza okresem letnim, moja kwiaciarnia funkcjonuje bez klimy, czasami klienci wchodzą i mówią"ale ma tu pani zimno!" 🙂
mam nadzieję że choć troszkę pomogłam, pozdrawiam!
Cytat z zuza data 11 grudnia, 2008, 18:24Dawid klimatyzacje w kwiaciarni mamy od kilku lat i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niej, koszt nie taki znowu duzy (szczególnie gdy robisz to na zime i korzystasz z promocji, przecen itp) a oszczedzasz na kwiatach, których nie trzeba juz wyrzucac w smieci po każdym cieplejszym dniu 🙁 różnic w rachunkach tez nie ma za wielkich, także szczerze polecam 🙂
a jeszcze w chłodniejsze dni mozna sie podgrzaćmfb79 mozesz mi powiedziec jaki jest koszt takiej chłodni? i jaka ona jest duza?
mamy sporą piwnice pod kwiaciarnią i zastanawiamy się właśnie nad zrobieniem tam chłodniPozdrawiam
Dawid klimatyzacje w kwiaciarni mamy od kilku lat i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niej, koszt nie taki znowu duzy (szczególnie gdy robisz to na zime i korzystasz z promocji, przecen itp) a oszczedzasz na kwiatach, których nie trzeba juz wyrzucac w smieci po każdym cieplejszym dniu 🙁 różnic w rachunkach tez nie ma za wielkich, także szczerze polecam 🙂
a jeszcze w chłodniejsze dni mozna sie podgrzać
mfb79 mozesz mi powiedziec jaki jest koszt takiej chłodni? i jaka ona jest duza?
mamy sporą piwnice pod kwiaciarnią i zastanawiamy się właśnie nad zrobieniem tam chłodni
Pozdrawiam
Cytat z anka_szklanka data 14 stycznia, 2009, 11:09a wg mnie, choć ja sie nie znam;), najpierw powinienes założyć klime na lokal, widze co sie dzieje u mnie kiedy jest na sklepie 10-13 stopni (tyle co u was w chłodniach) - kwiaty sa przeszczęsliwe ! Nie mam klimy, ale mam nieszczelna witrynę 8) . W każdym razie nie mam chłodni, mam wspólne zaplecze z innymi sklepami niestety, ale mogę wytrzymać w tak niskiej temperaturze - wolniej sie zestarzeję:-). Klime założe na wiosne.
a wg mnie, choć ja sie nie znam;), najpierw powinienes założyć klime na lokal, widze co sie dzieje u mnie kiedy jest na sklepie 10-13 stopni (tyle co u was w chłodniach) - kwiaty sa przeszczęsliwe ! Nie mam klimy, ale mam nieszczelna witrynę 8) . W każdym razie nie mam chłodni, mam wspólne zaplecze z innymi sklepami niestety, ale mogę wytrzymać w tak niskiej temperaturze - wolniej sie zestarzeję:-). Klime założe na wiosne.