kanapcia w kanciapie szalonych florystów
Cytat z hanusia data 21 stycznia, 2011, 16:57czikola, widzę , że ostatnimi czasy mamy podobne zajęcia 😀 Ja też czytam sobie fora dla nowożeńców i wiecie jaki wniosek wyciągnęłam? Tam naprawdę jest pole do popisu, tylko trzeba by się było udzielać. Nie dziwcie się, ze w większości dziewczyny, przed którymi stoi problem zorganizowania imprezy szukają rozwiązań najtańszych. Zdarzają się również takie, które naprawdę myslą o tej uroczystości w kategorii " mój jedyny dzień" i nie żałuja na oprawę. Ale za tym stoi kasa. Dla tych bez kasy pozostają rozwiązania z jedną różą we flakoniku, bo nikt im nie podpowiada, ze mozna inaczej.. Najgorsze jest to, że jak wrzucają foty z uroczystości, wszyscy klaszczą :jak pieknie, superowo!!!! Nikt nie odważy sie powiedzieć, że jest inaczej. Więc trzebaby było tłumaczyć dlaczego to kosztuje właśnie tyle.I uświadamiać, że przyjmując gości nawet w restauracji, są gospodyniami. A gospodyni musi o gości dbać. Więc jeśli ona sama w tym dniu taka piekna, to niech gościom w czasie biesiady też bedzie pieknie. Może do koperty trafi wtedy więcej kaski i za dekoracje się zwróci?
A w temacie : ja cenię sobie minimalizm -problem w tym, że ktoś tym pannom te róże sprzedaje w cenie hurtowej. I tu kłania się :"kazdy orze jak może". Hurtownik chce sprzedać kwiaty, bo jak nie sprzeda, jest w plecy. Ich nie obchodzi, co zrobi kwiaciarnia. To samo z siostrami zakonnymi. Dlaczego zakonnica ma prawo robić zakupy na giełdzie? Bo nikt nie powie jej, żeby pokazała wpis do ewidencji, a wiadomo, ze co tydzień kwiaty sie jej sprzeda i to bez rachunku 8) I biznes się kręci. Może, jakby siostra zakonna musiała się zamartwiać jak tu koszty wrzucić, żeby mniejszy podatek zapłacić, to za bukiet krzyczałaby więcej. Jakby PM zobaczyły, że za dekorację kościoła musza zapłacić tyle samo, co u florysty, a w zamian nieśmiertelne lilie z margerytkami na okragło dostają, to na księdza proboszcza miałyby jakiś wpływ. A tak? "przecież w kościele zawsze jakas dekoracja jest" i git! Trochę kasy na podróż poślubna zostaje.
Tak, ze na hurtowników jakiś sposób znaleźć trzeba. Petycje, to oni będą mieli w poważaniu.... :gwizdze: :klotnia: tez na nic,tylko co jeszcze można? Ano można kupować tylko u tych, co detalistom nie sprzedają. A reszta niech sobie z pannami biznes kręci :adore:
czikola, widzę , że ostatnimi czasy mamy podobne zajęcia 😀 Ja też czytam sobie fora dla nowożeńców i wiecie jaki wniosek wyciągnęłam? Tam naprawdę jest pole do popisu, tylko trzeba by się było udzielać. Nie dziwcie się, ze w większości dziewczyny, przed którymi stoi problem zorganizowania imprezy szukają rozwiązań najtańszych. Zdarzają się również takie, które naprawdę myslą o tej uroczystości w kategorii " mój jedyny dzień" i nie żałuja na oprawę. Ale za tym stoi kasa. Dla tych bez kasy pozostają rozwiązania z jedną różą we flakoniku, bo nikt im nie podpowiada, ze mozna inaczej.. Najgorsze jest to, że jak wrzucają foty z uroczystości, wszyscy klaszczą :jak pieknie, superowo!!!! Nikt nie odważy sie powiedzieć, że jest inaczej. Więc trzebaby było tłumaczyć dlaczego to kosztuje właśnie tyle.I uświadamiać, że przyjmując gości nawet w restauracji, są gospodyniami. A gospodyni musi o gości dbać. Więc jeśli ona sama w tym dniu taka piekna, to niech gościom w czasie biesiady też bedzie pieknie. Może do koperty trafi wtedy więcej kaski i za dekoracje się zwróci?
A w temacie : ja cenię sobie minimalizm -problem w tym, że ktoś tym pannom te róże sprzedaje w cenie hurtowej. I tu kłania się :"kazdy orze jak może". Hurtownik chce sprzedać kwiaty, bo jak nie sprzeda, jest w plecy. Ich nie obchodzi, co zrobi kwiaciarnia. To samo z siostrami zakonnymi. Dlaczego zakonnica ma prawo robić zakupy na giełdzie? Bo nikt nie powie jej, żeby pokazała wpis do ewidencji, a wiadomo, ze co tydzień kwiaty sie jej sprzeda i to bez rachunku 8) I biznes się kręci. Może, jakby siostra zakonna musiała się zamartwiać jak tu koszty wrzucić, żeby mniejszy podatek zapłacić, to za bukiet krzyczałaby więcej. Jakby PM zobaczyły, że za dekorację kościoła musza zapłacić tyle samo, co u florysty, a w zamian nieśmiertelne lilie z margerytkami na okragło dostają, to na księdza proboszcza miałyby jakiś wpływ. A tak? "przecież w kościele zawsze jakas dekoracja jest" i git! Trochę kasy na podróż poślubna zostaje.
Tak, ze na hurtowników jakiś sposób znaleźć trzeba. Petycje, to oni będą mieli w poważaniu.... :gwizdze: :klotnia: tez na nic,tylko co jeszcze można? Ano można kupować tylko u tych, co detalistom nie sprzedają. A reszta niech sobie z pannami biznes kręci :adore:
Cytat z czikola data 21 stycznia, 2011, 17:21no tak ale ja akurat nie trafiłam na hurtownie która sprzedaje tylko kwiaciarniom...to że muszą sprzedac towar to oczywiste ale jak beda sprzedawac kazdemu to oni tak naprawde nie zarobia bo taka PM przyjedzie tylko raz a kwiaciarnia bierze towar ciągle.A to że hurtownie sprzedaja detalistom to tym samym zabieraja nam robote i pieniadze no i my nie jezdzimy po towar tak czesto bo po co skoro nie ma zlecen i kółko sie zamyka.Takie postepowanie doprowadza do zapasci i firmy ledwo ciagną.Do hurtowni spozywczych trzeba miec specjalne karty i udowodnic ze mamy działalnosc a w tej branzy hulaj dusza i kazdy robi zakupy po takiej samej cenie.Z tym trzeba cos zrobic i chociaz na początek zwrócic uwagę na problem.Jesli do kazdej giełdy trafi cos takiego to bedzie jakis akcent niezadowolenia i protestu.Od czegos trzeba zacząc :devilshow:
no tak ale ja akurat nie trafiłam na hurtownie która sprzedaje tylko kwiaciarniom...to że muszą sprzedac towar to oczywiste ale jak beda sprzedawac kazdemu to oni tak naprawde nie zarobia bo taka PM przyjedzie tylko raz a kwiaciarnia bierze towar ciągle.A to że hurtownie sprzedaja detalistom to tym samym zabieraja nam robote i pieniadze no i my nie jezdzimy po towar tak czesto bo po co skoro nie ma zlecen i kółko sie zamyka.Takie postepowanie doprowadza do zapasci i firmy ledwo ciagną.Do hurtowni spozywczych trzeba miec specjalne karty i udowodnic ze mamy działalnosc a w tej branzy hulaj dusza i kazdy robi zakupy po takiej samej cenie.Z tym trzeba cos zrobic i chociaz na początek zwrócic uwagę na problem.Jesli do kazdej giełdy trafi cos takiego to bedzie jakis akcent niezadowolenia i protestu.Od czegos trzeba zacząc :devilshow:
Cytat z Iguana data 21 stycznia, 2011, 18:35Od pani Kwiotek słyszałam ze na Wrocławskiej giełdzie walczyli długo i nic... jak groch o sciane 🙄
Zastanawiam jak to załatwili na tzw zachodzie. Pod Berlinem podobno (bo nie bywam) w hurtowniach wielgachnych można się wspaniale zaopatrzyć ale tylko z papierkiem na euro-NIP Nie wiem jak jest w Anglii. Jak oni to kurcze zrobili? Przecież ustawy chyba nie uchwalili :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: bo to by znaczyło ze jesteśmy bez szans i walczymy z wiatrakami.
Jakaś forma zrzeszenia, stowarzyszenia, związku (kto wie czy to się w ogóle różni od siebie) coś by może dała. W Anglii o ile pamiętam taka organizacja ma jakiś całkiem realny wpływ na stan rzeczy i jeszcze jakieś konkursy urządza, szkolenia itp. Może taka organizacja mogłaby jakoś wyróżnić hurtownie z dobra praktyka obsługi klienta hurtowego? Ja wiem że są rejony gdzie nie ma wyboru ale pewnie też są miejsca gdzie gdybyśmy wiedziały jak gdzie się sprzedaje to bardzo szybko hurtownia pseudo-hurtownia stałaby się zwykłą buda z kwiatami paczkach
Skoro konkurencja może "zakazać" jakiemuś dostawcy dostarczania kwiatów do sąsiedniej kwiaciarni to dlaczego kilka kwiaciarń nie może zdecydować gdzie robią zakupy? Dlaczego nie możemy dać jakiegoś "certyfikatu uczciwego handlu" i tylko tam robić zakupy?Zanim powstanie jakaś oficjalna forma kto nam zabroni zrobić listę giełd, sprzedawców obwoźnych, hurtowni i przy każdej napisać jak handlują? Głos mają niestety albo stety TYLKo oficjalnie działające firmy :police: ... ale jak to technicznie zrealizowac to ja nie mam pojęcia zielonego. Sa przeciez takie portale gdzie pacjent moze napisac czy lekarz był OK robiac mu reklame albo napisac ze nie był całkiem fer i tym samym zniechecić innych. Poniewaz sprawa dotyczy firm to chyba konieczna byłaby weryfikacja głosów zeby potem sie nie okazało ze konkurencyjna hurtownia robi innej koło pióra :naughty: ... jak znam życie to bardzo prawdopodobny scenariusz.
Od pani Kwiotek słyszałam ze na Wrocławskiej giełdzie walczyli długo i nic... jak groch o sciane 🙄
Zastanawiam jak to załatwili na tzw zachodzie. Pod Berlinem podobno (bo nie bywam) w hurtowniach wielgachnych można się wspaniale zaopatrzyć ale tylko z papierkiem na euro-NIP Nie wiem jak jest w Anglii. Jak oni to kurcze zrobili? Przecież ustawy chyba nie uchwalili :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: bo to by znaczyło ze jesteśmy bez szans i walczymy z wiatrakami.
Jakaś forma zrzeszenia, stowarzyszenia, związku (kto wie czy to się w ogóle różni od siebie) coś by może dała. W Anglii o ile pamiętam taka organizacja ma jakiś całkiem realny wpływ na stan rzeczy i jeszcze jakieś konkursy urządza, szkolenia itp. Może taka organizacja mogłaby jakoś wyróżnić hurtownie z dobra praktyka obsługi klienta hurtowego? Ja wiem że są rejony gdzie nie ma wyboru ale pewnie też są miejsca gdzie gdybyśmy wiedziały jak gdzie się sprzedaje to bardzo szybko hurtownia pseudo-hurtownia stałaby się zwykłą buda z kwiatami paczkach 
Skoro konkurencja może "zakazać" jakiemuś dostawcy dostarczania kwiatów do sąsiedniej kwiaciarni to dlaczego kilka kwiaciarń nie może zdecydować gdzie robią zakupy? Dlaczego nie możemy dać jakiegoś "certyfikatu uczciwego handlu" i tylko tam robić zakupy?
Zanim powstanie jakaś oficjalna forma kto nam zabroni zrobić listę giełd, sprzedawców obwoźnych, hurtowni i przy każdej napisać jak handlują? Głos mają niestety albo stety TYLKo oficjalnie działające firmy :police: ... ale jak to technicznie zrealizowac to ja nie mam pojęcia zielonego. Sa przeciez takie portale gdzie pacjent moze napisac czy lekarz był OK robiac mu reklame albo napisac ze nie był całkiem fer i tym samym zniechecić innych. Poniewaz sprawa dotyczy firm to chyba konieczna byłaby weryfikacja głosów zeby potem sie nie okazało ze konkurencyjna hurtownia robi innej koło pióra :naughty: ... jak znam życie to bardzo prawdopodobny scenariusz.
Cytat z kasiapek data 21 stycznia, 2011, 19:01w Katowicach na ostatnim pokazie w Róży któras z florystek prowadzących (nie pamietam która) mowiła ze w Holandii człowiek z ulicy nie ma prawa nawet wejsc do hurtowni zeby zobaczyc ceny, co dopiero kupić cokolwiek...
w hurtowni Róża detalistom i owszem sprzedadzą ale 100 % drożej,ale takich miejsc to chyba ze swiecą szukac - na giełdzie w Tychach kazdy kupi wszystko.. niestety. Pamietam jak miałam kwiaciarnie przychodzily do mnie takie sfrustrowane dziadki co to nie maja co robic tylko sie po gieldzie szlajaja i wyzywały ze jestem oszustka i naciagaczka bo na giełdzie tak tanio przeciez :teeth:
w Katowicach na ostatnim pokazie w Róży któras z florystek prowadzących (nie pamietam która) mowiła ze w Holandii człowiek z ulicy nie ma prawa nawet wejsc do hurtowni zeby zobaczyc ceny, co dopiero kupić cokolwiek...
w hurtowni Róża detalistom i owszem sprzedadzą ale 100 % drożej,ale takich miejsc to chyba ze swiecą szukac - na giełdzie w Tychach kazdy kupi wszystko.. niestety. Pamietam jak miałam kwiaciarnie przychodzily do mnie takie sfrustrowane dziadki co to nie maja co robic tylko sie po gieldzie szlajaja i wyzywały ze jestem oszustka i naciagaczka bo na giełdzie tak tanio przeciez :teeth:
Cytat z jakMotyle data 21 stycznia, 2011, 19:20rynek rządzi się prawami rynku, konkurencji, uczciwej lub nie, tak jak my jesteśmy, ludzie, uczciwi i nie,
na pocieszenie napiszę, że w hurtowniach białostockich i owszem można wejść zobaczyć, ale nic nie można kupić, chociaż w innych- spożywczych, przemysłowych, tytoniowych sama robię zakupy jako detalistka, na swoje potrzeby, hi hi
wszyscy są nastawieni na jak największy albo jak najszybszy zysk (mniejsza cena ale rotacja większa-na jedno wychodzi)
i nikogo nie obchodzi, że kogoś się krzywdzi...
miejmy nadzieję na lepsze...tego wszystkim życzę
rynek rządzi się prawami rynku, konkurencji, uczciwej lub nie, tak jak my jesteśmy, ludzie, uczciwi i nie, 
na pocieszenie napiszę, że w hurtowniach białostockich i owszem można wejść zobaczyć, ale nic nie można kupić, chociaż w innych- spożywczych, przemysłowych, tytoniowych sama robię zakupy jako detalistka, na swoje potrzeby, hi hi
wszyscy są nastawieni na jak największy albo jak najszybszy zysk (mniejsza cena ale rotacja większa-na jedno wychodzi)
i nikogo nie obchodzi, że kogoś się krzywdzi...
miejmy nadzieję na lepsze...tego wszystkim życzę
Cytat z czikola data 21 stycznia, 2011, 19:28na tzw. zachodzie rynek tez rządzi się swoimi prawami ale oni maja sie dobrze i kazdy trzyma sie własnego ogrodu a nie włazi z buciorami do kogos innego bo ma takie prawo i wolno mu..a w tym kraju nic nie wychodzi bo mamy samowolke w kazdej dziedzinie i najlepiej co Polakowi wychodzi to stwierdzic NO BO TAK MUSI BYC! nieeeee do kurny nędzy tak nie moze byc! Nie moze byc tak ze detalista kupuje po tej samej cenie co hurtownik! Gdzie tu sens prowadzenia firmy i to legalnie :devilshow:
na tzw. zachodzie rynek tez rządzi się swoimi prawami ale oni maja sie dobrze i kazdy trzyma sie własnego ogrodu a nie włazi z buciorami do kogos innego bo ma takie prawo i wolno mu..a w tym kraju nic nie wychodzi bo mamy samowolke w kazdej dziedzinie i najlepiej co Polakowi wychodzi to stwierdzic NO BO TAK MUSI BYC! nieeeee do kurny nędzy tak nie moze byc! Nie moze byc tak ze detalista kupuje po tej samej cenie co hurtownik! Gdzie tu sens prowadzenia firmy i to legalnie :devilshow:
Cytat z kasiapek data 21 stycznia, 2011, 20:37teklo no własnie dziadyga kupił i przyszedł mnie osobiscie poinformowac o tym doniosłym fakcie :mrgreen:, teraz to mi sie smiac chce z tego ale jak mnie od złodziei wyzywał to mi nie było miło..
teklo no własnie dziadyga kupił i przyszedł mnie osobiscie poinformowac o tym doniosłym fakcie :mrgreen:, teraz to mi sie smiac chce z tego ale jak mnie od złodziei wyzywał to mi nie było miło..
Cytat z fiorino data 21 stycznia, 2011, 23:42Z tego wynika, ze giełda w poznaniu jest we wtorki i w piątki?-napisała orchidea
Giełda w Poznaniu oprócz niedziel jest czynna codziennie ❗ ❗ ❗
tylko towar z Holandii przychodzi we wtorki i w czwartki.
Z tego wynika ,że towar otrzymujesz kochana całkiem świeżutki :thumbupleft: :thumbupleft: :thumbupleft:
Z tego wynika, ze giełda w poznaniu jest we wtorki i w piątki?-napisała orchidea
Giełda w Poznaniu oprócz niedziel jest czynna codziennie ❗ ❗ ❗
tylko towar z Holandii przychodzi we wtorki i w czwartki.
Z tego wynika ,że towar otrzymujesz kochana całkiem świeżutki :thumbupleft: :thumbupleft: :thumbupleft:
Cytat z czikola data 22 stycznia, 2011, 11:36Własnie wróciłam z naszej lokalnej gali ślubnej a byłam tam dosłownie 10 min :takaemotka: i dlatego tak długo bo zatrzymałam sie na pokazie sukien slubnych aby zobaczyc 2 bukiety które przechodziły od modelki do modelki 😯 😯 😯 nie wiem jaki to miało sens :bangin: a organizator tak na lewo i prawo sie chwalił co tam nie będzie...to cżłowiek tak paskudny że firmy lokalne nie chciały sie wystawiac :smileyflower: poziom gali marny niestety...a wystawców garstka i z naszego miasta prawie nikogo nie było co świadczy o tym że organizatora nikt nie lubi bo on z wszystkimi się kłóci i jak mu cos nie pasuje to od razu ciągnie do sądu 😯 nastawiłam sie na wielkie show bo to obiecywał a tu lipa.
Własnie wróciłam z naszej lokalnej gali ślubnej a byłam tam dosłownie 10 min :takaemotka: i dlatego tak długo bo zatrzymałam sie na pokazie sukien slubnych aby zobaczyc 2 bukiety które przechodziły od modelki do modelki 😯 😯 😯 nie wiem jaki to miało sens :bangin: a organizator tak na lewo i prawo sie chwalił co tam nie będzie...to cżłowiek tak paskudny że firmy lokalne nie chciały sie wystawiac :smileyflower: poziom gali marny niestety...a wystawców garstka i z naszego miasta prawie nikogo nie było co świadczy o tym że organizatora nikt nie lubi bo on z wszystkimi się kłóci i jak mu cos nie pasuje to od razu ciągnie do sądu 😯 nastawiłam sie na wielkie show bo to obiecywał a tu lipa.