jakie odmiany róż są bordowe?
Cytat z jadwig25 data 5 września, 2008, 10:55Proszę o pomoc. Niedługo wychodzę za mąż, moim marzeniem od zawsze jest bukiet z bordowych róż. Zmówiłam bukiet w kwiaciarni w Zamościu a pani mi powiedziała że teraz raczej się nie spotyka bordowych czy ciemno czerwonych róż. Niestety nie mam czasu szukać innej kwiaciarni, bo nie ma mnie na stałe w tym mieście, przyjadę dopiero tydzień przed ślubem. Jakie odmiany róż mają kolor bordowy i czy mozna je obecnie bez problemu dostać?
Proszę o pomoc. Niedługo wychodzę za mąż, moim marzeniem od zawsze jest bukiet z bordowych róż. Zmówiłam bukiet w kwiaciarni w Zamościu a pani mi powiedziała że teraz raczej się nie spotyka bordowych czy ciemno czerwonych róż. Niestety nie mam czasu szukać innej kwiaciarni, bo nie ma mnie na stałe w tym mieście, przyjadę dopiero tydzień przed ślubem. Jakie odmiany róż mają kolor bordowy i czy mozna je obecnie bez problemu dostać?
Cytat z parviflora data 5 września, 2008, 18:22Powiem tak: obecnie niemal wszystkie odmiany róż są dostępne przez okrągły rok, więc gadanie pani w kwiaciarni, że czegoś nie ma jest totalnym kłamstwem lub brakiem niewiedzy w tym temacie. Mam dobry katalog kwiatów z giełdy holenderskiej (z którego korzystają moje znajome kwiaciarki ku uciesze swoich klientów), ale dopiero jutro będę mogła Ci napisać, jakiej odmiany z powodzeniem możesz szukać, dziś tylko uspokajam Cię, że można dostać bordowe róże w każdym miesiącu roku 🙂 Mnie też wciskano kiedyś kit, że eustomę mogę dostać dopiero w maju... a się okazuje, że dostępna jest przez cały rok, tylko trzeba chcieć i wiedzieć skąd ją pozyskać...
A przede wszystkim nie rezygnuj ze swojego marzenia tylko dlatego, że jakiejś pani się niechce sprowadzić albo nie wie że może sprowadzić kwiaty, jakie sobie wymarzyłaś 🙂
Skąd jesteś i kiedy masz ślub? Może uda się coś wykombinować wspólnymi siłami? 🙂
Powiem tak: obecnie niemal wszystkie odmiany róż są dostępne przez okrągły rok, więc gadanie pani w kwiaciarni, że czegoś nie ma jest totalnym kłamstwem lub brakiem niewiedzy w tym temacie. Mam dobry katalog kwiatów z giełdy holenderskiej (z którego korzystają moje znajome kwiaciarki ku uciesze swoich klientów), ale dopiero jutro będę mogła Ci napisać, jakiej odmiany z powodzeniem możesz szukać, dziś tylko uspokajam Cię, że można dostać bordowe róże w każdym miesiącu roku 🙂 Mnie też wciskano kiedyś kit, że eustomę mogę dostać dopiero w maju... a się okazuje, że dostępna jest przez cały rok, tylko trzeba chcieć i wiedzieć skąd ją pozyskać...
A przede wszystkim nie rezygnuj ze swojego marzenia tylko dlatego, że jakiejś pani się niechce sprowadzić albo nie wie że może sprowadzić kwiaty, jakie sobie wymarzyłaś 🙂
Skąd jesteś i kiedy masz ślub? Może uda się coś wykombinować wspólnymi siłami? 🙂
Cytat z parviflora data 6 września, 2008, 21:28I już sprawdziłam, poradziłam się znajomej i oto odmiany róż, o które spokojnie możesz pytać przez cały rok, wedle katalogu kwiatów holenderskich:
Rosa grootbloemig odmiany:
-- Passion
-- El-Toro
-- Grand Prix
-- Happy Hour
I już sprawdziłam, poradziłam się znajomej i oto odmiany róż, o które spokojnie możesz pytać przez cały rok, wedle katalogu kwiatów holenderskich:
Rosa grootbloemig odmiany:
-- Passion
-- El-Toro
-- Grand Prix
-- Happy Hour
Cytat z waniliowa_mgla data 7 września, 2008, 14:12Cóż... ja mam problem odwrotny. Ciężko od jakiegoś czasu znaleźć typowe czerwone róże, a bordo jest w tak ogromnej ilości odmian, że nie ma z nimi problemu. Ja najczęściej kupuję "na sklep" passion albo prestige. El-torro ma taki lekko brązowy odcień, nie każdemu się podoba, za to jest trwała. Bordeoux też jest ładna, ale w dużych pakach, więc nie nadaje sie do każdego bukietu. Jesli kwiaciarka twierdzi, że róż bordo "teraz się nie spotyka", to obawiam się, że nawet jeśli podasz jej nazwy róż, to nie będziesz mieć pewności, że Ci je przywiezie. Widocznie jest jakiś powód, dla którego nie chce lub nie może takich sprowadzić. Może zdecyduj się na inny kolor lub inne kwiaty w kolorze bordo. Wtedy będziesz miała pewność, że kwiaty będą takie jak ustaliłaś, i nic Cię nie zaskoczy w dzień ślubu. Albo poszukaj innej kwiaciarni.
Cóż... ja mam problem odwrotny. Ciężko od jakiegoś czasu znaleźć typowe czerwone róże, a bordo jest w tak ogromnej ilości odmian, że nie ma z nimi problemu. Ja najczęściej kupuję "na sklep" passion albo prestige. El-torro ma taki lekko brązowy odcień, nie każdemu się podoba, za to jest trwała. Bordeoux też jest ładna, ale w dużych pakach, więc nie nadaje sie do każdego bukietu. Jesli kwiaciarka twierdzi, że róż bordo "teraz się nie spotyka", to obawiam się, że nawet jeśli podasz jej nazwy róż, to nie będziesz mieć pewności, że Ci je przywiezie. Widocznie jest jakiś powód, dla którego nie chce lub nie może takich sprowadzić. Może zdecyduj się na inny kolor lub inne kwiaty w kolorze bordo. Wtedy będziesz miała pewność, że kwiaty będą takie jak ustaliłaś, i nic Cię nie zaskoczy w dzień ślubu. Albo poszukaj innej kwiaciarni.
Cytat z jadwig25 data 10 września, 2008, 09:58Dziękuję za pomoc, zadzwonię do tej kwiaciarni i jeszcze raz poproszę o bordowe. Niestety nie miałam czasu szukać innej kwiaciarni (tą poleciły mi koleżanki, ale się zawiodłam). Ślub mam 20 września w okolicach Zamościa i tak jak już pisałam będę w domu dopiero tydzień przed, a obawiam się, że to już za późno na zamówienie ślubnego bukietu. Chociaż bukiet jest tak prosty, że może jeszcze poszukam innej kwiaciarni
Dziękuję za pomoc, zadzwonię do tej kwiaciarni i jeszcze raz poproszę o bordowe. Niestety nie miałam czasu szukać innej kwiaciarni (tą poleciły mi koleżanki, ale się zawiodłam). Ślub mam 20 września w okolicach Zamościa i tak jak już pisałam będę w domu dopiero tydzień przed, a obawiam się, że to już za późno na zamówienie ślubnego bukietu. Chociaż bukiet jest tak prosty, że może jeszcze poszukam innej kwiaciarni
Cytat z jadwig25 data 10 września, 2008, 10:02Tylko w moim bukiecie chcę róże bordowe, ciemniejsze niż na zdjęciu. Chociaż te na zdjęciu też są ładne. Ktoś wie co to za odmiana?
Tylko w moim bukiecie chcę róże bordowe, ciemniejsze niż na zdjęciu. Chociaż te na zdjęciu też są ładne. Ktoś wie co to za odmiana?
Cytat z jadwig25 data 10 września, 2008, 10:10a co sądzicie o odmianie black Baccara? Można ją kupić? Jaka ona faktycznie jest? Niektórzy mówią że prawie czarna, ja w necie znalazłam zdjęcie na którym ta róża jest właśnie bordowa.
a co sądzicie o odmianie black Baccara? Można ją kupić? Jaka ona faktycznie jest? Niektórzy mówią że prawie czarna, ja w necie znalazłam zdjęcie na którym ta róża jest właśnie bordowa.
Cytat z jolka data 12 września, 2008, 11:20oo... prosty bukiet 😀 ładny!!!
co prawda nie wiem jak wyglada ta odmiana black Baccara ale sama nazwa wskazuje, że jest ciemna..
czarna hihi... 😉
Jadwig25 zmień kwiaciarnię na taką z której byłabyś zadowolona.. bo z tej raczej nie jesteś 🙄
a przecież ślub bierze się tylko raz 😉
i co jak co wszystko powinno grać!!!
nawet bukiet!! a nawet przede wszystkim!!! 😆 😉
oo... prosty bukiet 😀 ładny!!!
co prawda nie wiem jak wyglada ta odmiana black Baccara ale sama nazwa wskazuje, że jest ciemna..
czarna hihi... 😉
Jadwig25 zmień kwiaciarnię na taką z której byłabyś zadowolona.. bo z tej raczej nie jesteś 🙄
a przecież ślub bierze się tylko raz 😉
i co jak co wszystko powinno grać!!!
nawet bukiet!! a nawet przede wszystkim!!! 😆 😉
Cytat z dzeq data 14 września, 2008, 13:25w sumie to nie dziwi mnie to że jakiś florysta stara się przekonać klienta do swojej wizji bukietu, sam to często robię i skarg raczej nie stwierdzam;p żaden klient raczej nie zna się na odmianach róż, a te są BARDZO różne; czasem można nie poznać róż z tego samego gatunku jeśli pochodzą od różnych hodowców/importerów lub gdy przed dużymi świętami importerzy kupią róże najgorszej klasy (wtedy przypominają raczej zielsko pozbierane z podłogi); każdy florysta ma zatem swoje ulubione i zaufane gatunki kwiatów, ja osobiście najbardziej lubię Red Ribbony (te określiłbym jako "typowo czerwone", praktycznie zero kolców = ładne liście, grube łodygi, dość spore główne i co najważniejsze - nie rozkwitają za bardzo i żaden klient nie marudzi że "są stare"...no ale dlatego też na bukiet ślubny się nei nadają bo są za mało okazałe) Grand Prix to ładna róża o dużych głowkach (no może trochę szybko robi się miękka;p) ale z reguły, przynajmniej ja, spotykam je w długościach 70-90cm w cenie 4-7 zł zatem nie sądzę żeby ktokolwiek robił z takiej róży bukiet ślubny bo po prostu nic by na tym nie zarobił... El-toro (takie jakie ja znam) to najgorszy wybór - wątłe, słabe, nie wiem czemu ale ma bardzo cienką łodygę tuż pod łebkiem i dlatego szybko go spuszcza... Dlatego na bukiet ślubny TYLKO Passion... twarde, niezbyt grube łodygi, ładnie rozkwitają ale nie są przy tym przesadnie wielkie... oczywiście każdy ma swoje wlasne doświadczenia z różami i może mieć odmienne poglądy, sam nie raz dostawałem nędzne Passiony z główkami wielkości łebka od szpilki;/
dlatego warto czasem posłuchać florysty, który ma na pewno wieksze doświadczenie w pracy z materiałem kwiatowym; ja chociażby zawsze staram się namawiać klientki, w miarę możliwości, na kale w kolorze ecru a nie białym do bukietów ślubnych, bo są zawsze ładniejsze i często także tańsze
w sumie to nie dziwi mnie to że jakiś florysta stara się przekonać klienta do swojej wizji bukietu, sam to często robię i skarg raczej nie stwierdzam;p żaden klient raczej nie zna się na odmianach róż, a te są BARDZO różne; czasem można nie poznać róż z tego samego gatunku jeśli pochodzą od różnych hodowców/importerów lub gdy przed dużymi świętami importerzy kupią róże najgorszej klasy (wtedy przypominają raczej zielsko pozbierane z podłogi); każdy florysta ma zatem swoje ulubione i zaufane gatunki kwiatów, ja osobiście najbardziej lubię Red Ribbony (te określiłbym jako "typowo czerwone", praktycznie zero kolców = ładne liście, grube łodygi, dość spore główne i co najważniejsze - nie rozkwitają za bardzo i żaden klient nie marudzi że "są stare"...no ale dlatego też na bukiet ślubny się nei nadają bo są za mało okazałe) Grand Prix to ładna róża o dużych głowkach (no może trochę szybko robi się miękka;p) ale z reguły, przynajmniej ja, spotykam je w długościach 70-90cm w cenie 4-7 zł zatem nie sądzę żeby ktokolwiek robił z takiej róży bukiet ślubny bo po prostu nic by na tym nie zarobił... El-toro (takie jakie ja znam) to najgorszy wybór - wątłe, słabe, nie wiem czemu ale ma bardzo cienką łodygę tuż pod łebkiem i dlatego szybko go spuszcza... Dlatego na bukiet ślubny TYLKO Passion... twarde, niezbyt grube łodygi, ładnie rozkwitają ale nie są przy tym przesadnie wielkie... oczywiście każdy ma swoje wlasne doświadczenia z różami i może mieć odmienne poglądy, sam nie raz dostawałem nędzne Passiony z główkami wielkości łebka od szpilki;/
dlatego warto czasem posłuchać florysty, który ma na pewno wieksze doświadczenie w pracy z materiałem kwiatowym; ja chociażby zawsze staram się namawiać klientki, w miarę możliwości, na kale w kolorze ecru a nie białym do bukietów ślubnych, bo są zawsze ładniejsze i często także tańsze
Cytat z parviflora data 14 września, 2008, 17:03jeśli boisz sie że róża spuści główkę - zadrutuj ją chociażby szpilką - wg mnie żeby nie było żadnych przykrych niespodzianek - kwiatki do wiązanki slubnej powinny byc zadrutowane (oczywiście tak, żeby nie było tego widac, a sposobów na drutowanie jest conajmniej kilka i na pewno jesli sie odpowiedni dobierze to ne będzie tego widać a ulubiona róza klientki sie nie pochyli). Mozna oczywiście cos doradzac czy odradzać, ale jesli ktoś ma swoją wizję na slubna wiązankę, która jest jedna jedyna w swoim rodzaju i ta najważniejsza - powinna być własnie taka jak z marzeń. My floryści możemyconajwyżejpodpowiedzieć ale nie zmieniać całej koncepcji wiązanki. Jesli jakas Młoda sobie wymyśli bukiet z białych kwiatów to powinna taki mieć,, tym bardziej, że białe kwiaty pasuja do każdej sukni, symbolizują niewinność ale i powage chwili. Tyle mojego zdania w tym temacie.
A co do naszej znajomej, która założyła ten temat - nie powinnaś rezygnowac ze swojego marzenia posiadania wiązanki z bordowych róż tylko dlatego, że kwiaciarka takich nie jest w stanie zdobyć... chciec to móc, ja wiele razy stawałam na głwoie, żeby Klient dostał to, o czym marzył, a ja poświęcając nierzadko swój prywatny czas - załatwiałam sprawę skutkiem czeg mam zadowolonego klienta, który do mnie wraca... Co prawda nie mogę tu pisac jeszcze o klientach kwiaciarni, ale o klientach mojego sklepu internetowego moge pisac wiele i wiem, że opłaca sie nieco nagiąć swoje zasady żeby potem zbierać plony (w postaci powrotu tego samego klienta lub pozyskania nowego - poleconego przez tego zadowolonego).
Sama będąc klientem chodze po sklepach dotąd, aż znajde taki, w którym kupie to co chce a nie to co akurat mają...
jeśli boisz sie że róża spuści główkę - zadrutuj ją chociażby szpilką - wg mnie żeby nie było żadnych przykrych niespodzianek - kwiatki do wiązanki slubnej powinny byc zadrutowane (oczywiście tak, żeby nie było tego widac, a sposobów na drutowanie jest conajmniej kilka i na pewno jesli sie odpowiedni dobierze to ne będzie tego widać a ulubiona róza klientki sie nie pochyli). Mozna oczywiście cos doradzac czy odradzać, ale jesli ktoś ma swoją wizję na slubna wiązankę, która jest jedna jedyna w swoim rodzaju i ta najważniejsza - powinna być własnie taka jak z marzeń. My floryści możemyconajwyżejpodpowiedzieć ale nie zmieniać całej koncepcji wiązanki. Jesli jakas Młoda sobie wymyśli bukiet z białych kwiatów to powinna taki mieć,, tym bardziej, że białe kwiaty pasuja do każdej sukni, symbolizują niewinność ale i powage chwili. Tyle mojego zdania w tym temacie.
A co do naszej znajomej, która założyła ten temat - nie powinnaś rezygnowac ze swojego marzenia posiadania wiązanki z bordowych róż tylko dlatego, że kwiaciarka takich nie jest w stanie zdobyć... chciec to móc, ja wiele razy stawałam na głwoie, żeby Klient dostał to, o czym marzył, a ja poświęcając nierzadko swój prywatny czas - załatwiałam sprawę skutkiem czeg mam zadowolonego klienta, który do mnie wraca... Co prawda nie mogę tu pisac jeszcze o klientach kwiaciarni, ale o klientach mojego sklepu internetowego moge pisac wiele i wiem, że opłaca sie nieco nagiąć swoje zasady żeby potem zbierać plony (w postaci powrotu tego samego klienta lub pozyskania nowego - poleconego przez tego zadowolonego).
Sama będąc klientem chodze po sklepach dotąd, aż znajde taki, w którym kupie to co chce a nie to co akurat mają...