Jak to jest z ta Ezoteryka?
Cytat z barbelo data 14 maja, 2009, 07:18Dziewczyny... nie mam pojecia gdzie to wstawic 🙁 Ale ciesze sie ze bedzie osobny watek 🙂 Teraz przyczaje sie hi hi...bo jezeli chodzi o sprawy tego typu...to kompletnie sie na tym nie znam...troche techniki i jestem zgubiona 😆 😆 ...kazdy ma jakies mocniejsze i slabsze strony... 😳
Dziewczyny... nie mam pojecia gdzie to wstawic 🙁 Ale ciesze sie ze bedzie osobny watek 🙂 Teraz przyczaje sie hi hi...bo jezeli chodzi o sprawy tego typu...to kompletnie sie na tym nie znam...troche techniki i jestem zgubiona 😆 😆 ...kazdy ma jakies mocniejsze i slabsze strony... 😳
Cytat z parviflora data 14 maja, 2009, 08:10A to juz moja słodka tajemnica, zresztą - ja wiem wszystko
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
A tak na poważnie - to proponuje temat albo w HYDE PARKU albo w NA DZIEŃ DOBRY (bo w końcu miło jest zacząć dzień od fajnych wiadomości, nie?) i temat: Wokół florystyki, a tam dalej tematy to juz sama Barbelka niech zakłada, np: misz-masz, Feng Shui, Runy itd... Adminie - czytasz to?
A to juz moja słodka tajemnica, zresztą - ja wiem wszystko

A tak na poważnie - to proponuje temat albo w HYDE PARKU albo w NA DZIEŃ DOBRY (bo w końcu miło jest zacząć dzień od fajnych wiadomości, nie?) i temat: Wokół florystyki, a tam dalej tematy to juz sama Barbelka niech zakłada, np: misz-masz, Feng Shui, Runy itd... Adminie - czytasz to?
Cytat z Iguana data 14 maja, 2009, 17:30"Jak to jest z ta Ezoteryka?" to propozycja tematu od Barbelo - mnie pasuje.
Miejsce zamieszkania naszego usamodzielającego się tematu :
1. Na dzień dobry-Szukam pomocy (moja propozycja),
2. HYDE PARKU albo w NA DZIEŃ DOBRY (propozycja Parviflory)Jakies wnioski formalne? 8) Bo Admin czeka...
"Jak to jest z ta Ezoteryka?" to propozycja tematu od Barbelo - mnie pasuje.
Miejsce zamieszkania naszego usamodzielającego się tematu :
1. Na dzień dobry-Szukam pomocy (moja propozycja),
2. HYDE PARKU albo w NA DZIEŃ DOBRY (propozycja Parviflory)
Jakies wnioski formalne? 8) Bo Admin czeka...
Cytat z barbelo data 16 maja, 2009, 06:31Dziekuje :lol:..Z wrazenia nie wiem, co mam pisac 😯
Wszelkie krwawe przebarwienia, po porodzie u noworodka.. to znak ktory jest jeszcze na skorze po smiertelnej ranie ktora pozostajac w cialach energetycznych uwidacznia sie ale z czasem znika...Mialam takie dwie ..jedna wielkosci pomaranczy na brzuchu i jedna na oku 😉 Dzieki sile wyzszej,madra lekarka odwiodla moja mame od zamiaru zoperowania tego..dodam ze ta na oku zeszla b.szybko a ta ktora miala byc operowana zniknela bez sladu okolo 6 roku zycia.. Moja chrzesniaczka..spedzala sen z powiek mojej cioci, majac taka narosl na glowce..Tlumaczylysmy to zniknie..i zniknelo bez sladu po prostu sie wchlonelo..Jest wiele udokumentowanych przykladow na to,jak po opowiesciach dzieci..trafiano do ich poprzednich rodzin lub w miejsca o ktorych opowiadaly.. ze szczegolami ktorych znac nie mogly 😉 http://www.niewyjasnione.pl/DZIECI_PAMIĘTAJĄ_poprzednie_wcielenia.-t4868.html
http://www.nautilus.org.pl/?i=1135
Nie pamietamy tego,tylko dlatego ze czesto mamy za soba jakies dramatyczne przezycia i aby nie obciazac tego wcielenia i miec szanse na przepracowanie niektorych lekcjii.. 😉
To dlatego.. niektore osoby przez cale lata,potrafia odgrywac przed nami role "katow"tak dlugo jak my sami nie stwierdzimy ..dosyc basta..Bo my odgrywamy role ofiar, tylko dlatego ze kiedys skrzywdzilismy ta osobe i teraz chcemy w ten sposob to zrekapensowac...Przychodzi jednak momet gdzie stwierdzamy dosyc...i od niektorych osob mozemy uwolnic sie przez wybaczanie...polecam ksiazke Radykalne Wybaczanie...lub wybaczanie poprzez Hune..zarowno tym ktorzy nas skrzywdzili jak i sobie,w tych mometach.. gdy czujemy sie winni w stosunku do kogos i nie daje nam to spokoju..Zycie z poczuciem winy,wg huny blokuje nas na pozytywne przezycia a podswiadomosc rzuca klody pod nogi 😉 Trzeba sobie zdawac sprawe ze nie jestesmy idealami tak jak i otoczenie..dlatego lepiej jest gdy zmiany zaczynamy od siebie.. im mniej w nas zlosci,frustracji,agresji czy autoagresji.. tym ladniej otoczenie na nas reaguje a zycie jest bez tzw klod pod nogi...Oczywiscie sa osoby ktore uwielbiaja sie taplac w przykladach,jak to ciezko doswiadczylo ich zycie.Wystarczy spojrzec dookola i zobaczyc kto z naszych znajomych..jest takim przykladem,ktory taka metoda wrecz szantazuje otoczenie..mowi sie pozniej ona taka biedna, takie miala ciezkie zycie..ale czesto to jest wlasnie metoda..zycie na sierotke...sierotka na wszystkich wymusza wpolczucie i nie potrafi sama zdobyc sie na konkretny ruch bo przeciez jest jej wygodnie,zawsze ktos sie pochyli nad pokrzywdzona..Tylko ze to nam zaniza wibracje a taka osoba, ma taka lekcje, po to tylko by w jakim momecie zdobyc sie na podniesienie glowy i zawalczenie o swoje zycie 😉 Moze ktos sie tu obruszyc..ale jezeli wszystko sprzysiega sie przeciw tobie.. to zastanow sie.. czy czasami nie idziesz zla sciezka :wink:Moze kochany Bog chce ci tylko pokazac ze nie podazasz wlasciwa droga?Moze to wlasnie ty, chodzisz skwaszona i przez to ludzie nie sa dla ciebie mili...Wystarczy sprobawac i codziennie rano przed wyjsciem do pracy pousmiechac sie do siebie..posluchac pozytywnej muzyczki ..postanowic ze ten dzien i kazdy nastepny bedzie dobry i przyniesie cos milego ❓
Mialam kiedys silne przekonanie ze czarny kot przynosi mi pecha 🙁 I pewnego pieknego poranka szorowalam do pracy{zaczynalam sie uczyc zyc pozytywnie}optymistycznie naladowana i taki kocur przebiegl mi droge...mysle sobie a to pech..co zrobic.I wtedy postanowilam ze z Bogiem, wszystko sie uda,dzien bedzie fajny, koniec z tymi przesadami...Kawalek dalej 2 zakonnice{znow mysle gorzej byc nie moze}i znow.. koniec z tym..dzis z Boska pomoca bedzie fajnie...I po raz pierwszy w zyciu,znalazlam tego dnia,wieksza sume pieniedzy 😆 A nastepnego wskoczyla niespodziewana premia 😆 I tak malymi kroczkami zaczelo zmieniac sie moje zycie,zgodnie z tym co mialam w glowie...bo najgorsze sa destrukcyjne mysli,strach.. to one powoduja ze przyciagamy ciezkie sytuacje do przepracowania...zgodnie z zapotrzebowaniem 😯
posting.php?mode=reply&f=15&t=3639
Dziekuje :lol:..Z wrazenia nie wiem, co mam pisac 😯
Wszelkie krwawe przebarwienia, po porodzie u noworodka.. to znak ktory jest jeszcze na skorze po smiertelnej ranie ktora pozostajac w cialach energetycznych uwidacznia sie ale z czasem znika...Mialam takie dwie ..jedna wielkosci pomaranczy na brzuchu i jedna na oku 😉 Dzieki sile wyzszej,madra lekarka odwiodla moja mame od zamiaru zoperowania tego..dodam ze ta na oku zeszla b.szybko a ta ktora miala byc operowana zniknela bez sladu okolo 6 roku zycia.. Moja chrzesniaczka..spedzala sen z powiek mojej cioci, majac taka narosl na glowce..Tlumaczylysmy to zniknie..i zniknelo bez sladu po prostu sie wchlonelo..Jest wiele udokumentowanych przykladow na to,jak po opowiesciach dzieci..trafiano do ich poprzednich rodzin lub w miejsca o ktorych opowiadaly.. ze szczegolami ktorych znac nie mogly 😉 http://www.niewyjasnione.pl/DZIECI_PAMIĘTAJĄ_poprzednie_wcielenia.-t4868.html
http://www.nautilus.org.pl/?i=1135
Nie pamietamy tego,tylko dlatego ze czesto mamy za soba jakies dramatyczne przezycia i aby nie obciazac tego wcielenia i miec szanse na przepracowanie niektorych lekcjii.. 😉
To dlatego.. niektore osoby przez cale lata,potrafia odgrywac przed nami role "katow"tak dlugo jak my sami nie stwierdzimy ..dosyc basta..Bo my odgrywamy role ofiar, tylko dlatego ze kiedys skrzywdzilismy ta osobe i teraz chcemy w ten sposob to zrekapensowac...Przychodzi jednak momet gdzie stwierdzamy dosyc...i od niektorych osob mozemy uwolnic sie przez wybaczanie...polecam ksiazke Radykalne Wybaczanie...lub wybaczanie poprzez Hune..zarowno tym ktorzy nas skrzywdzili jak i sobie,w tych mometach.. gdy czujemy sie winni w stosunku do kogos i nie daje nam to spokoju..Zycie z poczuciem winy,wg huny blokuje nas na pozytywne przezycia a podswiadomosc rzuca klody pod nogi 😉 Trzeba sobie zdawac sprawe ze nie jestesmy idealami tak jak i otoczenie..dlatego lepiej jest gdy zmiany zaczynamy od siebie.. im mniej w nas zlosci,frustracji,agresji czy autoagresji.. tym ladniej otoczenie na nas reaguje a zycie jest bez tzw klod pod nogi...Oczywiscie sa osoby ktore uwielbiaja sie taplac w przykladach,jak to ciezko doswiadczylo ich zycie.Wystarczy spojrzec dookola i zobaczyc kto z naszych znajomych..jest takim przykladem,ktory taka metoda wrecz szantazuje otoczenie..mowi sie pozniej ona taka biedna, takie miala ciezkie zycie..ale czesto to jest wlasnie metoda..zycie na sierotke...sierotka na wszystkich wymusza wpolczucie i nie potrafi sama zdobyc sie na konkretny ruch bo przeciez jest jej wygodnie,zawsze ktos sie pochyli nad pokrzywdzona..Tylko ze to nam zaniza wibracje a taka osoba, ma taka lekcje, po to tylko by w jakim momecie zdobyc sie na podniesienie glowy i zawalczenie o swoje zycie 😉 Moze ktos sie tu obruszyc..ale jezeli wszystko sprzysiega sie przeciw tobie.. to zastanow sie.. czy czasami nie idziesz zla sciezka :wink:Moze kochany Bog chce ci tylko pokazac ze nie podazasz wlasciwa droga?Moze to wlasnie ty, chodzisz skwaszona i przez to ludzie nie sa dla ciebie mili...Wystarczy sprobawac i codziennie rano przed wyjsciem do pracy pousmiechac sie do siebie..posluchac pozytywnej muzyczki ..postanowic ze ten dzien i kazdy nastepny bedzie dobry i przyniesie cos milego ❓
Mialam kiedys silne przekonanie ze czarny kot przynosi mi pecha 🙁 I pewnego pieknego poranka szorowalam do pracy{zaczynalam sie uczyc zyc pozytywnie}optymistycznie naladowana i taki kocur przebiegl mi droge...mysle sobie a to pech..co zrobic.I wtedy postanowilam ze z Bogiem, wszystko sie uda,dzien bedzie fajny, koniec z tymi przesadami...Kawalek dalej 2 zakonnice{znow mysle gorzej byc nie moze}i znow.. koniec z tym..dzis z Boska pomoca bedzie fajnie...I po raz pierwszy w zyciu,znalazlam tego dnia,wieksza sume pieniedzy 😆 A nastepnego wskoczyla niespodziewana premia 😆 I tak malymi kroczkami zaczelo zmieniac sie moje zycie,zgodnie z tym co mialam w glowie...bo najgorsze sa destrukcyjne mysli,strach.. to one powoduja ze przyciagamy ciezkie sytuacje do przepracowania...zgodnie z zapotrzebowaniem 😯
posting.php?mode=reply&f=15&t=3639
Cytat z barbelo data 16 maja, 2009, 18:41Znow cisza... 😥 macie jakies skojarzenia..czy cos wam to zmienia w rozumieniu tego co sie wam przytrafialo do tej pory..jakis inny punkt widzenia?
Znow cisza... 😥 macie jakies skojarzenia..czy cos wam to zmienia w rozumieniu tego co sie wam przytrafialo do tej pory..jakis inny punkt widzenia?
Cytat z barbelo data 17 maja, 2009, 09:40Milej niedzieli zycze..wszystkim
http://www.youtube.com/watch?v=FiMUv3267wc
http://www.youtube.com/watch?v=vWjyP1iW3vs&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=iLyznk5SRCw
Milej niedzieli zycze..wszystkim
http://www.youtube.com/watch?v=FiMUv3267wc
http://www.youtube.com/watch?v=vWjyP1iW3vs&feature=related
Cytat z parviflora data 17 maja, 2009, 18:06B. - no coś w tym jest... pewnie wiele osób się utożsamia z tym co piszesz, może niekiedy wstyd się przyznać...
No nic, fajnie, że temat wyodrębniony, tylko czemu w szukam pomocy? Nie mam nic przeciwko, tylko po prostu jestem ciekawa...
B. - no coś w tym jest... pewnie wiele osób się utożsamia z tym co piszesz, może niekiedy wstyd się przyznać...
No nic, fajnie, że temat wyodrębniony, tylko czemu w szukam pomocy? Nie mam nic przeciwko, tylko po prostu jestem ciekawa...
Cytat z barbelo data 18 maja, 2009, 06:31P..hi,hi...wstyd sie przyznac..cos w tym jest..tylko trzeba umiec sie przyznac przed samym soba ze sie ma wady...O wiele latwiej sie zyje,gdy mamy swiadomosc swoich bledow..wybaczenia ich sobie..pozniej latwiej idzie wybaczanie innym...w koncu jestesmy tylko ludzmi, nie aniolami i mamy trudne lekcje..a ze strachu czy wstydu robimy najgorsze rzeczy :oops:Ktos kiedys napisal,ze jestesmy jak komandosi zrzuceni na misje..na ziemie..uda sie nasza akcja czy nie w 90% zalezy od nas samych.. 😯 Dlatego pisze ze wybaczanie jest wazne...bo za tym idzie szacunek do siebie...Niestety kosciol narzucil nam pewne schematy i choc czesto nie praktykujemy to w podswiadomosci czujemy sie brudni i zli 😳 co blokuje strasznie a mozna sie z tego uwolnic..Bog kocha nas niezaleznie od tego czy stoimy w kosciele co niedziele i walimy sie w piersi.. 😆 Mozna z nim porozmawiac wszedzie i nie potrzeba do tego posrednikow i rytualow, ktore narzucono nam znacznie pozniej niz wszystko sie zaczelo,przed epoka tej instytucji ludzie radzili sobie znakomicie i nie byli tak zakompleksieni :wink:Co z tego ze u nas tyle katolikow...skoro nie wplywa to dobrze na nasz kraj..gdzies tkwi blad w pojmowaniu tego..wszystkie najgorliwsze kraje katolickie,sa na skraju ubustwa 😳 {poza Watykanem 😳 }.No dobrze zmienie temat...{moglabym tu za bardzo namieszac 😆 }..Polecam 7 zasad Huny, na poczatek praktykowanie tego w codziennym zyciu ..szybko zmienia obraz swiata ktory nam sie przedstawia...http://www.huna.net.pl/name-News-article-sid-338.html...Buziaki,i piszcie prosze bo nie wiem,czy to jakos wam pomaga,czy nie 😳
P..hi,hi...wstyd sie przyznac..cos w tym jest..tylko trzeba umiec sie przyznac przed samym soba ze sie ma wady...O wiele latwiej sie zyje,gdy mamy swiadomosc swoich bledow..wybaczenia ich sobie..pozniej latwiej idzie wybaczanie innym...w koncu jestesmy tylko ludzmi, nie aniolami i mamy trudne lekcje..a ze strachu czy wstydu robimy najgorsze rzeczy :oops:Ktos kiedys napisal,ze jestesmy jak komandosi zrzuceni na misje..na ziemie..uda sie nasza akcja czy nie w 90% zalezy od nas samych.. 😯 Dlatego pisze ze wybaczanie jest wazne...bo za tym idzie szacunek do siebie...Niestety kosciol narzucil nam pewne schematy i choc czesto nie praktykujemy to w podswiadomosci czujemy sie brudni i zli 😳 co blokuje strasznie a mozna sie z tego uwolnic..Bog kocha nas niezaleznie od tego czy stoimy w kosciele co niedziele i walimy sie w piersi.. 😆 Mozna z nim porozmawiac wszedzie i nie potrzeba do tego posrednikow i rytualow, ktore narzucono nam znacznie pozniej niz wszystko sie zaczelo,przed epoka tej instytucji ludzie radzili sobie znakomicie i nie byli tak zakompleksieni :wink:Co z tego ze u nas tyle katolikow...skoro nie wplywa to dobrze na nasz kraj..gdzies tkwi blad w pojmowaniu tego..wszystkie najgorliwsze kraje katolickie,sa na skraju ubustwa 😳 {poza Watykanem 😳 }.No dobrze zmienie temat...{moglabym tu za bardzo namieszac 😆 }..Polecam 7 zasad Huny, na poczatek praktykowanie tego w codziennym zyciu ..szybko zmienia obraz swiata ktory nam sie przedstawia...http://www.huna.net.pl/name-News-article-sid-338.html...Buziaki,i piszcie prosze bo nie wiem,czy to jakos wam pomaga,czy nie 😳