Forum

Ścieżka forum - jesteś tutaj:ForumFlorystyka: Pytania i odpowiedziHydroGel
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

HydroGel

Witam

Czy ktoś może orientuje się na ile skuteczny jest hydrogel, który w teorii powinien sprawiać, aby kwiatki dłużej były nawodnione? Konkretnie chodzi o coś takiego http://miniplant.pl/product_info.php?cPath=3_24&products_id=115 . Prosiłbym kogoś kto miał z tym styczność o odpowiedź. Pozdrawiam.

hmn.. nie wiem czy pomogę.. ale kiedyś miałam styczność z hydrożelem
i szczerze mówiąc odradzam...
jeśli stosujemy go do kwiatów doniczkowych - zamiast ziemi, to po
kilku tygodniach żel zaczyna wydobywać z siebie niemiły zapach..
co do kwiatów ciętych - no cóż nie ma to jak
zwykła woda + odżywka... lub sama woda.. :mrgreen:

hydrożel to taki bajer na moment 🙂 owszem - wygląda ciekawie, czasem zadzwiwia kolorami, kształtami ale... trzyma głównie wodę - a co z odżywianiem roślin doniczkowych? Jeśli klient pyta mnie o hydrożel do doniczkowych - to owszem, polecam, ale nie jako zamiennik ziemi tylko jako jej element - gdyż faktycznie utrzymuje stałą wilgotność podłoże i tyle. Co do ciętych kwiató - to tutaj można sobie pozwolić na więcej swoboty - ale namaczając granulki warto wsypać odżywkę do kwiató ciętych. Z doświadczenie ponadto wiem, ze lucky bamboo ładnie trzyma się w hydrożelu, ale trzeba go wymieniać co miesiąc.

Fajnie tez wygladaja w nim owoce.. jak jest bialy,plastry cytryny,kiwi i pomaranczy i kilka kwiatow..na jakies plenerowe imprezy, gdy jest goraco,tylko faktycznie szybko sie psuje 😉

W hydrożelu robię kompozycje z bambusa (wiem, że to dracena, ale ludzie i tak nazywają to bambus choć staram się ich poprawiać na każdym kroku) w butelkach różnego kształtu (polecam ikeowskie po 1,99) . Na wiosnę często układam cebulowe (hiacynt, żonkil) w ciekawych naczyniach szklanych. Teraz robię większe z np. papirusem czy skrzydłokwiatem, bo one świetnie dają sobie radę w żelu. Ozdobię muszlami, kamieniami itp. Polecam dobrze się sprzedają, a wyglądają o niebo lepiej od tych sprzedawanych na giełdzie - są oryginalne. Co do zapachów w żelu :mrgreen: to ja płuczę go co dwa tygodnie , dolewam odżywki i na nowo zasypuję roślinkę.

@twoja napisał/a:

Co do zapachów w żelu :mrgreen: to ja płuczę go co dwa tygodnie ,
dolewam odżywki i na nowo zasypuję roślinkę.

hihi.. ja też to robiłam...
i ciarki mi na sama myśl przychodzą..
owszem, żel jest fajny ale ta babranina z płukaniem starego.. 😐

Twoja - a możesz napisać coś iwęcej o tych swoich kompozycjach z "bambusem" i skrzydłokwiatem? Jak to się robi i jak wygląda? Ni ebardzo to sobie wyobrażam 😳 masz jakieś fotki?

Parvi bambuski montuję w butelkach pojedynczo. Żele, najczęściej dwa kolory dość mocno kontrastujące wsypuję warstwami i potem w tej samej barwie kokardę, i gotowe. Do takich warstwowych używam kulek lub kostek, ale kulki robią furorę. Jeśli jest to troszkę większa butelka można ją wypełnić żelem kryształkami, bo one zlewają się w jedną całość i wtedy pomiędzy żel wrzucam małe muszelki i już marinistyczna kompozycja do np. łazienki gotowa. Proste, niezbyt drogie i dość efektowne. Można zrobić też dużą kompozycję z kilku bambusów 5-7szt. W prostokątnym naczyniu pionowo ułożone bambuski różnej wysokości przesypuję kolorowymi piaskami (też warstwowo), żeby utrzymać je w pożądanej pozycji, a następnie j.w. z już tutaj większymi muszlami i kamieniami rzecznymi. Powrzucane muszle do żelu wyglądają jakby były "zawieszone" w naczyniu. Fajny efekt 3D. Jeśli chodzi o skrzydło czy papirusy, to płuczę dokładnie korzenie, aby były bialutkie i umieszczam w różnych kształtem naczyniach np. kieliszki w kształcie jak do martini, ścięte stożki, prostokąty i sześciany lub(to polecam ze względu na cenę) szklanki ikeowskie. Jeśli robię w mniejszych naczyniach, to nie dodaję już nic, prócz żelu, w większych też kamienie i muszle. Kwiaty doniczkowe trzeba oczywiście też od czasu do czasu zasilić, ale to już chyba wszyscy wiedzą. Pamiętać trzeba przy nich o dolewaniu wody raz w tygodniu, bo brzydko wygląda zasuszony żel na wierzchu kompozycji. To chyba wszystko. Co do zdjęć, to prawdę powiedziawszy, nigdy tego nie fotografowałam i nie mam fotek, ale może jak nie zapomnę i znajdę chwilkę to pstryknę. W prawdzie nie wiem jak dodać fotki do postów 😳 😳 😳 , ale może się nauczę, choć jestem w tych tematach oporna na wiedzę :mrgreen: .

Dzięki! Teraz to sobie jakoś to wyobraziłam, i faktycznie może być ciekawie 🙂 muszę coś pokombinować. A czy masz jakiś sprawdzony żel? Firma czy coś?

Jest mi obojętne jakiej firmy żele używam bo jeszcze nie trafiłam na jakiś bardzo zły, którego musiałabym się wystrzegać. Kupuję je na giełdzie nie z internetu, bo są tańsze.

facebook