Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

CZY U WAS TEŻ..????

12

witam wszystkich forumowiczów 🙂
mam do Was wszystkich pytanie: czy u Was też jest teraz tak kiepsko? kiedyś już pisałam że w ogóle nie ma u mnie ruchu, że może zła lokalizacja, ale to było latem i mogłam wytłumaczyć to wakacjami.Ale od wakacji niewiele się zmieniło, klientów jak na lekarstwo, dzienne utargi wahają się w okolicach 100zł, masakra!! Jestem załamana i nie wiem już co robić? Czy jest sens dalej to ciągnąć?
Generalnie interes rozkręca się min 1-1,5 roku, tyle że tendencje utargów powinny być wzrostowe i powinno iśc ku lepszemu a u mnie jest wręcz odwrotnie, jest gorzej niż na początku!
Napiszcie proszę jak to wygląda u Was, czy to wina tego kryzysu gospodarczego??? czy macie ruch w kwiaciarniach? Ja myślałam najpierw że ruszy od lisopada jako tako, ale strasznie się rozczarowałam, potem tłumaczyłam sobie że od grudnia bo mikołajki i święta i też nic.Poradźcie coś bo nie wiem co dalej robić! z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich!

Mfb kochana wlasnie ogladalam zdjecia Twojej wspanialej kwiaciarni w moim ukochanym Poznaniu...i pisalam z nudow posty 👿 u mnie jest masakra....totalna masakra...tak jak u Ciebie tendencja spadkowa.....u juz przeanalizowalam wszystko to nie kwestia lokalizacji...to kwestia kryzysu...rozmaiwlam ostatnio z moimi klientami tymi pierwszymi i u nich tez kiepsko...amerykanie rezygnuja z prezentow swiatecznych...to znak ze jest duuuuuzzzzy kryzys.... MFB w razie czego juz z dziewczynami umowilysmy sie na kawe z Viola w Hiszpanii z Jotka w Polsce a ze mna w stanach...i Ciebie rowniez zapraszam do siebie.....nic nam nie pozostaje jak tylko czekac, wymyslac i liczyc na cud 😯 Caluje mocno / napisz mi gdzie masz ta kwiaciarnie w Poznaniu bo jak mnie .... trafi i pojade do karaju to napewno Cie odwiedze 😀

mfb79 nie chce Cię zasmucać, ale jak na razie ani troche nie odczuwamy skutków kryzysu, nie wiem jak u innych w moim mieście, ale u nas sprzedaż idzie całkiem nieźle, nie mamy na co narzekac

Mam nadziej, ze interes się rozkręci, tym bardziej, ze jak sama piszesz na początku było nieźle, więc może to faktycznie ten kryzys 🙁

hm... Tak czytam i sama nie wiem... czemu u Was się tak dzieje, że mało kasy itd... Ja od połowy października mam otwarta kwiaciarnię i codziennie jest lepiej, dlatego raczej o kryzysie gospodarczym nie mogę dużo powiedzieć... W kasie mam zazwyczaj około 200zł ale dochodzi też sprzedaż internetowa, którą naprawdę Wam polecam! Jeśli nie macie sklepu internetowego to nie jest powiedziane, że nie możecie handlować w sieci - od czego są portale aukcyjne? Ja od niemal 4 lat działam na Allegro (pierw firma męża DEKORELLA a teraz moja PARVIFLORA) i muszę przyznać, że czasem gdyby nie to - to też byłoby cienko, a tak zawsze jakiś grosik wpadnie. Teraz przed świętami - nie powiem - nie jest łatwo, w kwiaciarni jestem sama i w międzyczasie gdy nie obsługuję klientów lub nie produkuję choinek rozkowych i brzozowych (te pierwsze okazały się niezłym hitem, a zrobiłam na początku tylko 3 sztuki żeby mieć co w witrynie postawić...) - to siedzę w aukcjach, codziennie odpisuję na mnóstwo maili, wypisuję druczki nadawcze na listy polecone i paczki zwykłe i pobraniowe, później biorę się za pakowanie towaru w pudełka lub koperty, adresuję i ładuję do samochodu, po zamknięciu kwiaciarni jadę na pocztę, później najczęściej jadę jeszcze do hurtowni i do domu zjeżdżam około 20tej więc nie mogę narzekać na brak pracy.

Może zaproponujcie swoim klientom coś unikatowego, coś, czego nie kupią w innym sklepie albo spróbujcie coś sprzedać przez internet - nie taki diabeł straszny jak go malują 🙂 Głowa do góry i do dzieła! Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki!

Mfb - rzeczywiście nawet na dalekiej północy, tam , gdzie się kończy horyzont naszego kraju , kryzysu nie widać. Oglądałam wiadomości ekonomiczne na temat kryzysu światowego . Wiadomo, że do nas też dojdzie, ale jeszcze nie teraz. Podobno Polacy kupują coraz więcej (prezentów), i coraz bardziej luksusowo. Myślę, że nie o to chodzi. Żeby móc ci coś podpowiadać , to poproszę cie o napisanie co z naszych rad udzielanych wcześniej wzięłaś sobie do serca ? Masz piękną kwiaciarnię, więc byc może mało ludziów (nadal) o niej wie? Pomyślimy , jak cię wypromować, ale podpowiedz, co próbowałaś wcielać w życie?

Dokładnie - powiedz jaka reklamę sobie zrobiłaś. Ja mam wrażenie, że im więcej rozdaję kalendarzyków z wizytówką - tym więcej osób do mnie przychodzi; mam dość dobrą pamięć do twarzy - weszła klientka - dam sobie rękę uciąć - pierwszy raz - kupiła kwiatki, jakiś drobiazg i torebeczkę do pakowania prezentów, ja stukam paragon i mówię ile wyszło, ona otwiera portfela tam za szybką - nie zdjęcie męża czy kogoś tam ważnego - a mój kalendarzyk 🙂 więc mam pewność, że taka reklama działa! Działa też reklama w internecie - już kilkanaście osób przyszło bo widzieli moją www - od progu wołają tacy ludzie: "znalazłam pani kwiaciarnię w internecie i przyszłam po..." albo: "widziałam, że sprzedaje pani na Allegro - czy mogę bezpośrednio kupić coś tutaj?" albo: "w pani sklepie internetowym wyszukałam... czy mogę zobaczyć jak to wygląda w rzeczywistości?" - więc - taka reklama na pewno tez działa 🙂 - Mfb! Do dzieła! A jeśłi potrzebujesz pomocy albo wskazówek, masz konkretne pytania - pisz, na pewno odpowiemy! Buziaki!

Acha - i jeszcze jedno - najlepsza reklama to chyba ta "z ust do ust" - przyszła klientka i wprost powiedziała: "przyszłam do pani, bo moja koleżanka u pani była i kupiła bukiet a do niego dostała taki cudowny proszek i wiązanka stała u mnie aż 2 tygodnie, czy i ja dostanę do jednej różyczki?" - oczywiście, że dostała, zresztą każdy kto kupi kwiatka dostaje odżywkę, więc to też jest jakiś "wabik" 🙂 no i sprzedaż oryginalnych i niepowtarzalnych gadżetów, które można zrobić samodzielnie, wtedy mamy pewność, że tylko u nas można coś takiego kupić i tylko do nas po to ludzie przyjdą 🙂

I jeszcze kolejne: trzeba wierzyć, że będzie (JEST!) dobrze, pozytywne myślenie i nastawienie wg mnie bardzo pomaga, a pesymizm tylko wszystko utrudnia i pogarsza, dołuje i psuje samopoczucie, co sprawia że otacza nas nieprzyjazna aura, którą - kto wie? - może klienci wyczuwają? Nawet jak mam gorszy dzień to i tak tryskam humorem i optymizmem, służę wszelką pomocą jak tylko wejdzie jakiś klient i to chyba też pomaga!

zgadzam się całkowicie! Widziałam niedawno trening motywacyjny dla sportowców( pod nasz zawód jednak też "podlezie") . Najwazniejszą kwestią tam podawaną było nastawienie i wiara w sukces. Nie jakiś tam mały , ale w największy , jaki chcemy osiągnąć . Wszystkich medalowych olimpijczyków własnie tak się motywuje , bo inaczej w naszych czasach nie udałoby się pobić już żadnego rekordu bez wspomagaczy. Trzeba wierzyć w złoty medal , bo nie zdobędzie się go przypadkiem!!!!! Ja ci życzę złotego kwiatka!!!!

Witam wszystkich jestem nowa ale często bywam na forum i czytam cenne rady. W kwietniu planuję otworzyć swoją kwiaciarnię ale naprawdę się boję w szczególności właśnie ze względu zbliżającego się kryzysu ubiegam się o dofinansowanie ale wiadomo że będę musiała wziąć kredyt i samochód w liesing (pewnie zle napisałam jak tak to sorki) ponieważ nie dysponuję oszczędnościami wiec boję się czy czasami nie porywam się z motyką na słońce.

ach i to chyba każdy teraz kto chce zakłada kwiaciarnię ma ten problem 😐
zakłada czy nie?? oto jest pytanie...?? 😕

12
facebook