Czy otwierać kwiaciarnie???
Cytat z mona77 data 1 listopada, 2010, 11:01Ciągle się zastanawiam czy otworzyć własną kwiaciarnie???mam spore doświadczenie i wiem,że jestem dobra w tym co robię,mam swoich klientów-jednak czy to starczy ???dzisiejszy rynek jest taki ,że jest tego typu binesów sporo i mój byłby kolejny ale czy dochodowy????to moja pasja i lubię to robić i myślę,że czas zacząć to robić na swoje konto a nie na kogoś pracować-ale strach i obawa też jest!może jest ktoś kto zaryzykował i nie żałuje i troszkę mnie uspokoi-pozdrawiam
Ciągle się zastanawiam czy otworzyć własną kwiaciarnie???mam spore doświadczenie i wiem,że jestem dobra w tym co robię,mam swoich klientów-jednak czy to starczy ???dzisiejszy rynek jest taki ,że jest tego typu binesów sporo i mój byłby kolejny ale czy dochodowy????to moja pasja i lubię to robić i myślę,że czas zacząć to robić na swoje konto a nie na kogoś pracować-ale strach i obawa też jest!może jest ktoś kto zaryzykował i nie żałuje i troszkę mnie uspokoi-pozdrawiam
Cytat z czikola data 1 listopada, 2010, 12:34Kto nie ryzykuje ten nie ma i nigdy nie dowie sie czy prowadzenie własnej firmy to jest to czego pragnał najbardziej :smileyflower: zawsze jest ryzyko niepowodzenia ale mysle ze jesli jest sie własnym szefem to mamy wpływ na rozwój własnej firmy i wyznaczenie własnej drogi :upup: I pracujemy na własny mały sukces i ewentualne pochwały od klientów i to jest na nasze konto a nie na konto szefa u którego pracujemy :smileyflower:
Kto nie ryzykuje ten nie ma i nigdy nie dowie sie czy prowadzenie własnej firmy to jest to czego pragnał najbardziej :smileyflower: zawsze jest ryzyko niepowodzenia ale mysle ze jesli jest sie własnym szefem to mamy wpływ na rozwój własnej firmy i wyznaczenie własnej drogi :upup: I pracujemy na własny mały sukces i ewentualne pochwały od klientów i to jest na nasze konto a nie na konto szefa u którego pracujemy :smileyflower:
Cytat z Misiaczek1412 data 2 listopada, 2010, 19:19Ja ostatnio wpadłam na pomysł aby założyć kwiaciarnie z franczyzą. Ale nie wiem czy to wypali. Wiem, że u mnie w mieście nie ma czegoś takiego... Generalnie w Polsce jest mało takich firm. Możecie mi coś doradzić ? Jak widzicie tan pomysł ?
Ja ostatnio wpadłam na pomysł aby założyć kwiaciarnie z franczyzą. Ale nie wiem czy to wypali. Wiem, że u mnie w mieście nie ma czegoś takiego... Generalnie w Polsce jest mało takich firm. Możecie mi coś doradzić ? Jak widzicie tan pomysł ?
Cytat z czikola data 2 listopada, 2010, 21:26Jessi ja miałam złe doswiadczenia z szefami a nawet chwile pracowałam w kwiaciarni i tam zamówienia robiłam na zapleczu aby klienci mnie nie widzieli a pózniej szefowa wydajac te bukiety i słyszac zachwyty klientów mówiła ze to ONA SAMA JE ROBIŁA 😯 :devilshow: a mi odpowiedziała ze przeciez nie moze powiedziec klientowi ze to pracownik bo jak ona by wygladała? :devilshow: NIGDY wiecej.Wiem ze sa uczciwi pracodawcy ale chyba sa w miejszosci-niestety.
Jessi ja miałam złe doswiadczenia z szefami a nawet chwile pracowałam w kwiaciarni i tam zamówienia robiłam na zapleczu aby klienci mnie nie widzieli a pózniej szefowa wydajac te bukiety i słyszac zachwyty klientów mówiła ze to ONA SAMA JE ROBIŁA 😯 :devilshow: a mi odpowiedziała ze przeciez nie moze powiedziec klientowi ze to pracownik bo jak ona by wygladała? :devilshow: NIGDY wiecej.Wiem ze sa uczciwi pracodawcy ale chyba sa w miejszosci-niestety.
Cytat z mona77 data 2 listopada, 2010, 19:28hm...co do tego to nie jestem przekonana,bo nie po to otwieram kwiaciarnie w której sama nadaje jej swój styl i pracuje na swoje nazwisko,ale to moje zdanie-jak coś to pisz jak Ci idzie ?no i trzymam kciuki :thumbupleft:
hm...co do tego to nie jestem przekonana,bo nie po to otwieram kwiaciarnie w której sama nadaje jej swój styl i pracuje na swoje nazwisko,ale to moje zdanie-jak coś to pisz jak Ci idzie ?no i trzymam kciuki :thumbupleft:
Cytat z Jessi data 2 listopada, 2010, 20:00@mona77 napisał/a:
a nie na kogoś pracować-
@czikola napisał/a:
I pracujemy na własny mały sukces i ewentualne pochwały od klientów i to jest na nasze konto a nie na konto szefa u którego pracujemy :smileyflower:
dzięki 😥
myślę że nie macie zbyt jasnego pojęcia o prowadzeniu własnego biznesu dziewczyny..........
mimo wszystko - najlepszego !! i buziaczki :buzki:
@mona77 napisał/a:
a nie na kogoś pracować-
@czikola napisał/a:
I pracujemy na własny mały sukces i ewentualne pochwały od klientów i to jest na nasze konto a nie na konto szefa u którego pracujemy :smileyflower:
dzięki 😥
myślę że nie macie zbyt jasnego pojęcia o prowadzeniu własnego biznesu dziewczyny..........
mimo wszystko - najlepszego !! i buziaczki :buzki:
Cytat z mona77 data 2 listopada, 2010, 20:15myślę że nie macie zbyt jasnego pojęcia o prowadzeniu własnego biznesu dziewczyny..........
nie zgodzę sie ,że nie mam pojęcia o prowadzeniu biznesu-mam bo z mężem prowadzimy i jest oki,a z tym że robi się na czyjeś nazwisko to po 9 latach pracy u kogoś ,wiem,że tak jest bo jeśli szef nie wie co i jak ,a ja wyrabiam mu jakąś renomę i przyciągam klientów to nie jest zle?? , taka jest kolej rzeczy pracując u kogoś,dlatego by nie obmawiać innych najlepiej pracować dla siebie :smileyflower: pozdrawiam
myślę że nie macie zbyt jasnego pojęcia o prowadzeniu własnego biznesu dziewczyny..........
nie zgodzę sie ,że nie mam pojęcia o prowadzeniu biznesu-mam bo z mężem prowadzimy i jest oki,a z tym że robi się na czyjeś nazwisko to po 9 latach pracy u kogoś ,wiem,że tak jest bo jeśli szef nie wie co i jak ,a ja wyrabiam mu jakąś renomę i przyciągam klientów to nie jest zle?? , taka jest kolej rzeczy pracując u kogoś,dlatego by nie obmawiać innych najlepiej pracować dla siebie :smileyflower: pozdrawiam
Cytat z konwalia28 data 2 listopada, 2010, 20:30mam kwiaciarnię od 4ech lat i powiem szczerze,że to bardzoooooooo ciężki kawałek chleba,ale cóż,to moja subiektywna opinia...
mam kwiaciarnię od 4ech lat i powiem szczerze,że to bardzoooooooo ciężki kawałek chleba,ale cóż,to moja subiektywna opinia...
Cytat z Jessi data 2 listopada, 2010, 21:1510 lat pracowałam "u kogoś" - dostawałam umówioną pensję za świadczoną pracę -było ok. nie wyliczałam szefowi ile pieniędzy "dla niego zarobiłam" bo przecież takie miałam zadanie 🙂 - po to mnie zatrudnił 😉 teraz od 12 lat ja zatrudniam pracowników. Najdłużej -bo 11 i pół roku jest z nami moja"najstarsza"dziewczyna. Żadna z nas nie może powiedzieć że ona na mnie pracuje , (wspólnie pracujemy na sukces, który jest wspólnym udziałem - wszystko idzie w/g wytyczonych na poczatku współpracy zadań i celów) nikt nikogo nie obmawia i chociaż jest ogólnie rewelacyjnie, czasem się wspólnie zastanawiamy po której stronie jest lepiej 🙂 i czy moje odejście z ciepłej spokojnej posadki to był dobry pomysł 😀
ale .............. może to zależy od firmy i szefów i pracowników?? najwazniejsze w każdej pracy to relacje międzyludzkie i atmosfera...a punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia 😀
ale to tylko takietam moje ....
10 lat pracowałam "u kogoś" - dostawałam umówioną pensję za świadczoną pracę -było ok. nie wyliczałam szefowi ile pieniędzy "dla niego zarobiłam" bo przecież takie miałam zadanie 🙂 - po to mnie zatrudnił 😉 teraz od 12 lat ja zatrudniam pracowników. Najdłużej -bo 11 i pół roku jest z nami moja"najstarsza"dziewczyna. Żadna z nas nie może powiedzieć że ona na mnie pracuje , (wspólnie pracujemy na sukces, który jest wspólnym udziałem - wszystko idzie w/g wytyczonych na poczatku współpracy zadań i celów) nikt nikogo nie obmawia i chociaż jest ogólnie rewelacyjnie, czasem się wspólnie zastanawiamy po której stronie jest lepiej 🙂 i czy moje odejście z ciepłej spokojnej posadki to był dobry pomysł 😀
ale .............. może to zależy od firmy i szefów i pracowników?? najwazniejsze w każdej pracy to relacje międzyludzkie i atmosfera...a punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia 😀
ale to tylko takietam moje ....