Co tu robić?
Cytat z parviflora data 7 stycznia, 2009, 09:03Nosi mnie! Przed 1 listopada robiłam stroiki nagrobne, wiązanki, zdobiłam znicze. Potem, przed Bożym Narodzeniem miałam pełne ręce roboty - stroiki, choinki i inne takie... Teraz? Przeciez nie zacznę robic juz stroików na Wielkanoc, bo i tak w hurtowniach nie ma jeszcze akcesoriów. Więc co mam robić, żeby bezczynnie nie siedzieć? Kartek narobiłam mnóstwo (kiedy ja to sprzedam!), bizuterii tez juz mam pokaźną wystawkę. Chciałabym cos zaproponowac klientom na walentynki - cos niepowtarzalnego, coś, co sama moge zrobic niewielkim nakładem oczywiście sił i kosztów, a co będzie się sprzedawać... Może macie jakies żelazne punkty, które chwytają? Jedyne co mi przyszło do głowy,, to produkowanie z kolorowych małych doniczek dzwoneczków, na których farbą witrażową mogłabym napisac jakies wyznania miłosne itp. Jestem raczej z tych HANDMADEowców, więc siedzenie bezczynne mnie wykańcza! Dzięki za odp!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nosi mnie! Przed 1 listopada robiłam stroiki nagrobne, wiązanki, zdobiłam znicze. Potem, przed Bożym Narodzeniem miałam pełne ręce roboty - stroiki, choinki i inne takie... Teraz? Przeciez nie zacznę robic juz stroików na Wielkanoc, bo i tak w hurtowniach nie ma jeszcze akcesoriów. Więc co mam robić, żeby bezczynnie nie siedzieć? Kartek narobiłam mnóstwo (kiedy ja to sprzedam!), bizuterii tez juz mam pokaźną wystawkę. Chciałabym cos zaproponowac klientom na walentynki - cos niepowtarzalnego, coś, co sama moge zrobic niewielkim nakładem oczywiście sił i kosztów, a co będzie się sprzedawać... Może macie jakies żelazne punkty, które chwytają? Jedyne co mi przyszło do głowy,, to produkowanie z kolorowych małych doniczek dzwoneczków, na których farbą witrażową mogłabym napisac jakies wyznania miłosne itp. Jestem raczej z tych HANDMADEowców, więc siedzenie bezczynne mnie wykańcza! Dzięki za odp!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytat z Iguana data 7 stycznia, 2009, 21:25Rączki dobrze jest zająć szydełkiem
wiem wiem że to nie w klimacie, ale może szydełkowe serduszka?
W walentynki to u nas na wsi spokojna kiedys mozna było nabyć jabłka (normalne do zjedzenia 😆 ) z serduszkiem takim powstałym przez nałożenie jakiejść naklejki chyba w trakcie kiedy dojrzewały - moze warto znaleźć dostawcę takich "cósiów" 😀
Rączki dobrze jest zająć szydełkiem
wiem wiem że to nie w klimacie, ale może szydełkowe serduszka?
W walentynki to u nas na wsi spokojna kiedys mozna było nabyć jabłka (normalne do zjedzenia 😆 ) z serduszkiem takim powstałym przez nałożenie jakiejść naklejki chyba w trakcie kiedy dojrzewały - moze warto znaleźć dostawcę takich "cósiów" 😀
Cytat z parviflora data 8 stycznia, 2009, 10:02Dzięki za pomysły, jednak jeśli chodzi o szydełko - to naprawdę się kiedyś mocno starałm, moja mama jest mistrzynią, wszystko zrobi a ja totalne beztalencie w tym temacie jestem ;( a co do jabłek - u nas jest tego mnóstwo w okolicznych sklepach, a poza tym - jabłka w kwiaciarni to zabójstwo dla kwiatków... ech... ciężkie jest życie handmade'owca, który nie wie co zrobić na konkretną okazję...
Dzięki za pomysły, jednak jeśli chodzi o szydełko - to naprawdę się kiedyś mocno starałm, moja mama jest mistrzynią, wszystko zrobi a ja totalne beztalencie w tym temacie jestem ;( a co do jabłek - u nas jest tego mnóstwo w okolicznych sklepach, a poza tym - jabłka w kwiaciarni to zabójstwo dla kwiatków... ech... ciężkie jest życie handmade'owca, który nie wie co zrobić na konkretną okazję...
Cytat z jotka data 8 stycznia, 2009, 10:48W Walentynki ida serduszka, wiem ze to sztampa, nic nowego nie powiedzialam.
Ale, rob roznosci z serduszkami, male poduszeczki do przytulenia,w kolorze czerwonym, torebeczki na prezenty w kolorze czerwonym i ksztalcie serca.
Karteczki chyba juz masz, z jakimis fajnymi napisami na Walentyny............
dodatki do bukietow, czerwone w ksztalcie serca, opakowania czerwone na bukiety jakies nietypowe,z piorkami czerwonymi, serduszkami z drutu obklekone sizalem na czerwono.Wiem mam juz sama czerwona przed oczami, ale musi tak byc, elegancko ale i czerwono.
Nie zapomnij o malolatach i dostojnych panach, musisz miec towar dla wszystkich.
Jak przesadzilam to napisz, juz sie boje.
Pamietaj, ze ja jestem z przedmiescia.!!!!!!!!!!!!!!!
W Walentynki ida serduszka, wiem ze to sztampa, nic nowego nie powiedzialam.
Ale, rob roznosci z serduszkami, male poduszeczki do przytulenia,w kolorze czerwonym, torebeczki na prezenty w kolorze czerwonym i ksztalcie serca.
Karteczki chyba juz masz, z jakimis fajnymi napisami na Walentyny............
dodatki do bukietow, czerwone w ksztalcie serca, opakowania czerwone na bukiety jakies nietypowe,z piorkami czerwonymi, serduszkami z drutu obklekone sizalem na czerwono.
Wiem mam juz sama czerwona przed oczami, ale musi tak byc, elegancko ale i czerwono.
Nie zapomnij o malolatach i dostojnych panach, musisz miec towar dla wszystkich.
Jak przesadzilam to napisz, juz sie boje.
Pamietaj, ze ja jestem z przedmiescia.!!!!!!!!!!!!!!!
Cytat z Iguana data 8 stycznia, 2009, 11:45No masz ci los u nas nowość w swiecie normalka w kazdym sklepie 😆
Szkoda że szydełko ci nie podchodzi ale może szycie bardziej zabawne: poduszeczki, woreczki misiaczki
Jak aż tak sie ręce nudzą to może nagotować do zamrażarki coś na zapas, żeby w czasach szalonego handlu mieć coś na ząb gotowego po powrocie do domu?
Może kwiaciarnie poprzestawiać?
No masz ci los u nas nowość w swiecie normalka w kazdym sklepie 😆
Szkoda że szydełko ci nie podchodzi ale może szycie bardziej zabawne: poduszeczki, woreczki misiaczki 
Jak aż tak sie ręce nudzą to może nagotować do zamrażarki coś na zapas, żeby w czasach szalonego handlu mieć coś na ząb gotowego po powrocie do domu? 
Może kwiaciarnie poprzestawiać?
Cytat z jotka data 8 stycznia, 2009, 11:55Parvi.......a jak Ci zimno to rece pod paszki włoz i juz zajecie masz. Nie beda przeszkadzaly.
Parvi.......a jak Ci zimno to rece pod paszki włoz i juz zajecie masz. Nie beda przeszkadzaly.
Cytat z parviflora data 8 stycznia, 2009, 12:46hehehe jesteście niesamowite 😉 chętnie bym pogotowała, ale do domu mam dość daleko, więc nie ma sensu wyskakiwać i pichcić 🙂 na dłoniach to już sobie siadam - i cieplej i jakoś tak mniej plecy od tego siedzenia bolą... Czyli ogólnie żadnych konkretó na te walentynki się nie wyprawia jak w przypadku świąt tylko jakies drobiażdżki? Wymyśliłam właśnie ze porobię trochę czerwonych serduszek z rattanu, które tasiemką potem będę dowiązywac do kwiatków 🙂 kartek mam multum, nie mogę już patrzeć na serduszka!!!!!!!!!!!!!!!Przede mną pierwsze walentynki w kwiaciarni, więc nie mam jeszcze oświadczenia, zupełnie nie wiem co będzie szło, co nie... Mam juz poszytych trochę sakiewek w kolorze oczywiście wszyscy wiedzą jakim - nie napiszę bo już mnie prześladuje. A co myślicie o takich mini-stroikach? Maleńka doniczka, w środku gąbka, na wierzchu sizal i powtykane jakies suszki, małe różyczki papierowe i do tego jakieś seruszko oczywiście?
hehehe jesteście niesamowite 😉 chętnie bym pogotowała, ale do domu mam dość daleko, więc nie ma sensu wyskakiwać i pichcić 🙂 na dłoniach to już sobie siadam - i cieplej i jakoś tak mniej plecy od tego siedzenia bolą... Czyli ogólnie żadnych konkretó na te walentynki się nie wyprawia jak w przypadku świąt tylko jakies drobiażdżki? Wymyśliłam właśnie ze porobię trochę czerwonych serduszek z rattanu, które tasiemką potem będę dowiązywac do kwiatków 🙂 kartek mam multum, nie mogę już patrzeć na serduszka!!!!!!!!!!!!!!!Przede mną pierwsze walentynki w kwiaciarni, więc nie mam jeszcze oświadczenia, zupełnie nie wiem co będzie szło, co nie... Mam juz poszytych trochę sakiewek w kolorze oczywiście wszyscy wiedzą jakim - nie napiszę bo już mnie prześladuje. A co myślicie o takich mini-stroikach? Maleńka doniczka, w środku gąbka, na wierzchu sizal i powtykane jakies suszki, małe różyczki papierowe i do tego jakieś seruszko oczywiście?
Cytat z jotka data 8 stycznia, 2009, 13:13Parvi........
w zeszlym roku w kwiaciarni sprzedawalo sie mase poejdynczych kwiatw, roz, tulipanow, gozdzikow, nie koniecznie w naszym ulubionym kolorze choc przewazal napewno.
Masa bukietow z roz i innych kwiatow, roze musialy byc roznej dlugosci, solowki sa jednak najlepsze.
Co do drobiazgow to roznie jest, serduszka, dodatki do bukietow,itd i itp.
U nas z kartkami jest roznie, pamietam ze robilam takie kompozycje w rozkach wiklinowych,z zywych kwiatow,w mokrym oasisie.
Pakowalam fiolki czerwone do koszyczkow.
Sprobuj cos zrobic,malutkiego, piszesz o tych kompozycjach. Przeciez wiesz, ze klienci sa rozni.
Parvi........
w zeszlym roku w kwiaciarni sprzedawalo sie mase poejdynczych kwiatw, roz, tulipanow, gozdzikow, nie koniecznie w naszym ulubionym kolorze choc przewazal napewno.
Masa bukietow z roz i innych kwiatow, roze musialy byc roznej dlugosci, solowki sa jednak najlepsze.
Co do drobiazgow to roznie jest, serduszka, dodatki do bukietow,itd i itp.
U nas z kartkami jest roznie, pamietam ze robilam takie kompozycje w rozkach wiklinowych,z zywych kwiatow,w mokrym oasisie.
Pakowalam fiolki czerwone do koszyczkow.
Sprobuj cos zrobic,malutkiego, piszesz o tych kompozycjach. Przeciez wiesz, ze klienci sa rozni.
Cytat z violeta data 9 stycznia, 2009, 09:49Dziewczyny , powiem wam ze takze dla mnie to pierwsze walentynki w moim sklepie i boje sie jak diabli , bo nie wiem ile roz kupic zeby z nimi nie zostac , kiedy pracowalam w kwiaciarni w Esteponie to rok temu sprzedalismy 1500 roz i nnych pierdolek za 10 000e w jeden dzien, to bylo szalenstwo ja i moja kolezanka lisa po 12tu godzinach lezalysmy na srodku sklepu skonane a moj szef zacieral raczki, teraz mam wlasny sklep i nie jest to Estepona tylko miescina turystyczna z 7 tysiacami tybylcow i nie mam zadnej idei ile sprzedam . Juz raz dalam ciala w swieto zmarlych o czy wam nie mowilam , otoz zadzialalam zachowawczo tz. kupilam kwiatow za okolo 2000e takich jakimi handlowalismy w Esteponie i taka ilosc jak kupowal moj szef a okazalo sie ze juz w piatek bylam bez towaru a w sobote moj maz jezdzil gdzie sie dalo i skupywal kwiaty bo ludzie stali przed sklepem i czekali na dostawe to bylo szalenstwo ... i juz nie chcialabym takiej wpadki .
Dziewczyny , powiem wam ze takze dla mnie to pierwsze walentynki w moim sklepie i boje sie jak diabli , bo nie wiem ile roz kupic zeby z nimi nie zostac , kiedy pracowalam w kwiaciarni w Esteponie to rok temu sprzedalismy 1500 roz i nnych pierdolek za 10 000e w jeden dzien, to bylo szalenstwo ja i moja kolezanka lisa po 12tu godzinach lezalysmy na srodku sklepu skonane a moj szef zacieral raczki, teraz mam wlasny sklep i nie jest to Estepona tylko miescina turystyczna z 7 tysiacami tybylcow i nie mam zadnej idei ile sprzedam . Juz raz dalam ciala w swieto zmarlych o czy wam nie mowilam , otoz zadzialalam zachowawczo tz. kupilam kwiatow za okolo 2000e takich jakimi handlowalismy w Esteponie i taka ilosc jak kupowal moj szef a okazalo sie ze juz w piatek bylam bez towaru a w sobote moj maz jezdzil gdzie sie dalo i skupywal kwiaty bo ludzie stali przed sklepem i czekali na dostawe to bylo szalenstwo ... i juz nie chcialabym takiej wpadki .
Cytat z twoja data 11 stycznia, 2009, 06:33Hej Dziewczyny! Tak sobie czytam te wasze posty i zastanawiam się czy nie zapomniałyście czasem o DNIU BABCI? U nas jest na dzień babci duży ruch, ale to co się sprzedaje jest za małe pieniądze, bo każdy o babci pamięta, ale kasy nie chce za dużo wydać. I schodzą głównie prymulki i fiołeczki doniczkowe, albo małe bukieciki z 3 kwiatuszków typu o zgrozo!!!!!- frezje czy mini gerberki (tak kochają babcie, ale róża za droga).Napiszcie proszę jak to u Was wygląda, bo jestem bardzo ciekawa po tym jak jak pisałyście, że w walentynki był duży ruch. Bo ja zauważyłam, że większy jest w dzień babci, a walentynki są przereklamowane. Dodam, że są to uwagi z dobrych kilku lat. Czekam co Wy na to! Pozdrawiam!
Hej Dziewczyny! Tak sobie czytam te wasze posty i zastanawiam się czy nie zapomniałyście czasem o DNIU BABCI? U nas jest na dzień babci duży ruch, ale to co się sprzedaje jest za małe pieniądze, bo każdy o babci pamięta, ale kasy nie chce za dużo wydać. I schodzą głównie prymulki i fiołeczki doniczkowe, albo małe bukieciki z 3 kwiatuszków typu o zgrozo!!!!!- frezje czy mini gerberki (tak kochają babcie, ale róża za droga).Napiszcie proszę jak to u Was wygląda, bo jestem bardzo ciekawa po tym jak jak pisałyście, że w walentynki był duży ruch. Bo ja zauważyłam, że większy jest w dzień babci, a walentynki są przereklamowane. Dodam, że są to uwagi z dobrych kilku lat. Czekam co Wy na to! Pozdrawiam!