Co dalej? Proszę o pomoc
Cytat z koralgola data 20 lipca, 2012, 13:34Witam, proszę o odpowiedź na nurtujące mnie pytanie...
Jestem po podstawowym kursie florystycznym (5-dniowym) w szkole Pani Kwiotek... mam poza tym kilka miesięcy praktyki florystycznej w tym szkolenie florystek na stanowisko w firmie zajmującej się wysyłką kwiatów... poza tym skończyłam studia licencjackie na ASP... od października zaczynam magistra na ASP (da mi to tytuł magistra sztuki) - studia dzienne i zaocznie zaczynam roczną policealną szkołę florystyczną w AP edukacja... Wiem, że nie jest to prestiżowa szkoła... jednakże obecnie na lepszą mnie nie stać... W pracy szkoliłam pracownice na potrzeby "własne" firmy, więc nie musiałam mieć żadnych dodatkowych papierków...Moje pytanie...
Co muszę dalej zrobić, żeby móc zostać oficjalnie wykładowcą - prowadzić własne kursy - móc otworzyć własną szkołę?
Witam, proszę o odpowiedź na nurtujące mnie pytanie...
Jestem po podstawowym kursie florystycznym (5-dniowym) w szkole Pani Kwiotek... mam poza tym kilka miesięcy praktyki florystycznej w tym szkolenie florystek na stanowisko w firmie zajmującej się wysyłką kwiatów... poza tym skończyłam studia licencjackie na ASP... od października zaczynam magistra na ASP (da mi to tytuł magistra sztuki) - studia dzienne i zaocznie zaczynam roczną policealną szkołę florystyczną w AP edukacja... Wiem, że nie jest to prestiżowa szkoła... jednakże obecnie na lepszą mnie nie stać... W pracy szkoliłam pracownice na potrzeby "własne" firmy, więc nie musiałam mieć żadnych dodatkowych papierków...
Moje pytanie...
Co muszę dalej zrobić, żeby móc zostać oficjalnie wykładowcą - prowadzić własne kursy - móc otworzyć własną szkołę?
Cytat z martahp data 8 sierpnia, 2012, 23:27Koralgola, ja też zrozumiałam, ze wkrótce chcesz uczyć. Dobrze, ze się wyjasniło 🙂
Powiem Ci tak - jestem po studiach plastycznych z tytułem mgr. Zaraz po studiach ukończyłam podstawowy kurs florystyczny w Poznaniu (giełda/gildia), z którego byłam bardzo zadowolona. Jeździłam na pokazy, fachową prasę wręcz"połykałam" i wreszcie otworzyłam własną kwiaciarnię zatrudniając koleżankę, która miała juz kilkuletnie doświadczenie w pracy w kwiaciarni. I własnie lata praktyki są najlepszą szkołą. Szkoła, kurs lub inne szkolenie nigdy nie zastąpią codziennego obcowania z kwiatami i klientem!!!
Na Twoim miejscu starałabym się o pracę (ew.praktyki) w najlepszej kwiaciarni lub studiu florystycznym w Twoim mieście. A jeśli chodzi o AP Edukacja 🙄
Wyobraż sobie, że miałam propozycję pracy w tej placówce (mam też wykształcenie pedagogiczne). Po rozmowie z dyrektor szkoły zrezygnowałam, czułam niesmak i rozczarowanie. Nie będę opisywać szczegółów, ale odniosłam wrażenie, że liczy się tylko wyciąganie pieniędzy od "studentów". Wszelkie konkretne ustalenia typu "jak często i na jakich kwiatach będziemy pracować" spełzły na niczym. Zapewnienia, że "coś się załatwi" nie satysfakcjonowały mnie. Przecież miały to być szkolenia FLORYSTYCZNE!!! Gdy usłyszałm coś o szyszkach i gałęziach z lasu, spasowałam. To wszystko może być, ale dodatkowo, a nie zamiast.
Stwierdziłam, że nie będę przykładać ręki do takiego sposobu "nauczania". A poza tym czuję, że to ja muszę się jeszcze wiele uczyć, dokształcać, ciągle wiedzieć więcej...A teraz, po kilkuletniej przerwie, tym bardziej.
:bangin:
Od tych najlepszych, o których wspomniały dziewczyny, naprawdę warto!Tak więc trzymam kciuki za Ciebie, ucz się, żeby po latach móc profesjonalnie uczyć innych. :thumbupleft:
Koralgola, ja też zrozumiałam, ze wkrótce chcesz uczyć. Dobrze, ze się wyjasniło 🙂
Powiem Ci tak - jestem po studiach plastycznych z tytułem mgr. Zaraz po studiach ukończyłam podstawowy kurs florystyczny w Poznaniu (giełda/gildia), z którego byłam bardzo zadowolona. Jeździłam na pokazy, fachową prasę wręcz"połykałam" i wreszcie otworzyłam własną kwiaciarnię zatrudniając koleżankę, która miała juz kilkuletnie doświadczenie w pracy w kwiaciarni. I własnie lata praktyki są najlepszą szkołą. Szkoła, kurs lub inne szkolenie nigdy nie zastąpią codziennego obcowania z kwiatami i klientem!!!
Na Twoim miejscu starałabym się o pracę (ew.praktyki) w najlepszej kwiaciarni lub studiu florystycznym w Twoim mieście. A jeśli chodzi o AP Edukacja 🙄
Wyobraż sobie, że miałam propozycję pracy w tej placówce (mam też wykształcenie pedagogiczne). Po rozmowie z dyrektor szkoły zrezygnowałam, czułam niesmak i rozczarowanie. Nie będę opisywać szczegółów, ale odniosłam wrażenie, że liczy się tylko wyciąganie pieniędzy od "studentów". Wszelkie konkretne ustalenia typu "jak często i na jakich kwiatach będziemy pracować" spełzły na niczym. Zapewnienia, że "coś się załatwi" nie satysfakcjonowały mnie. Przecież miały to być szkolenia FLORYSTYCZNE!!! Gdy usłyszałm coś o szyszkach i gałęziach z lasu, spasowałam. To wszystko może być, ale dodatkowo, a nie zamiast.
Stwierdziłam, że nie będę przykładać ręki do takiego sposobu "nauczania". A poza tym czuję, że to ja muszę się jeszcze wiele uczyć, dokształcać, ciągle wiedzieć więcej...A teraz, po kilkuletniej przerwie, tym bardziej.
:bangin:
Od tych najlepszych, o których wspomniały dziewczyny, naprawdę warto!
Tak więc trzymam kciuki za Ciebie, ucz się, żeby po latach móc profesjonalnie uczyć innych. :thumbupleft:
Cytat z kasiapek data 20 lipca, 2012, 18:32ale przepraszam bo nie rozumiem ... chcesz otworzyc szkołe florystyczną?? po 5 dniowym kursie podstawowym?? 😯 😯
nie rozumiem tez jak mozna szkolic kogokolwiek nie majac przygotowania i doswiadczenia, a kurs podstawowy nawet u p. Doroty takiego przygotowania nie daje.... myslałam ze mnie juz niewiele zdziwi a jednak 😯
ale przepraszam bo nie rozumiem ... chcesz otworzyc szkołe florystyczną?? po 5 dniowym kursie podstawowym?? 😯 😯
nie rozumiem tez jak mozna szkolic kogokolwiek nie majac przygotowania i doswiadczenia, a kurs podstawowy nawet u p. Doroty takiego przygotowania nie daje.... myslałam ze mnie juz niewiele zdziwi a jednak 😯
Cytat z Jadwiga data 20 lipca, 2012, 19:16Kasiapek napisała:
" myślałam ze mnie już niewiele zdziwi a jednak ....."
Znam osobiście osobę, która w dwuletniej pomaturalnej szkole florystycznej uczy przedmiotów zawodowych i prowadzi zajęcia praktyczne. Przygotowanie do tych zajęć, jak sama powiedziała, ma, a jakże, bo w czasie studiów (tak około 30 lat temu), dorabiała sobie do stypendium w kwiaciarni.
Jakie są jej umiejętności, pisałam w innym wątku, nie będę się więc powtarzać.......................
Kasiapek napisała:
" myślałam ze mnie już niewiele zdziwi a jednak ....."
Znam osobiście osobę, która w dwuletniej pomaturalnej szkole florystycznej uczy przedmiotów zawodowych i prowadzi zajęcia praktyczne. Przygotowanie do tych zajęć, jak sama powiedziała, ma, a jakże, bo w czasie studiów (tak około 30 lat temu), dorabiała sobie do stypendium w kwiaciarni.
Jakie są jej umiejętności, pisałam w innym wątku, nie będę się więc powtarzać.......................
Cytat z koralgola data 20 lipca, 2012, 19:35@kasiapek napisał/a:
ale przepraszam bo nie rozumiem ... chcesz otworzyc szkołe florystyczną?? po 5 dniowym kursie podstawowym?? 😯 😯
nie rozumiem tez jak mozna szkolic kogokolwiek nie majac przygotowania i doswiadczenia, a kurs podstawowy nawet u p. Doroty takiego przygotowania nie daje.... myslałam ze mnie juz niewiele zdziwi a jednak 😯hehehe... nie... nie chce otworzyć szkoły po 5 dniowym kursie... właśnie dlatego pytam... co muszę dalej zrobić? po to zadaję to pytanie... przecież pisze, że chce ukończyć jeszcze roczną szkołę i magistra sztuki i pytanie brzmi do dalej jeszcze oprócz tego?
Ps. proszę czytać ze zrozumieniem...
@kasiapek napisał/a:
ale przepraszam bo nie rozumiem ... chcesz otworzyc szkołe florystyczną?? po 5 dniowym kursie podstawowym?? 😯 😯
nie rozumiem tez jak mozna szkolic kogokolwiek nie majac przygotowania i doswiadczenia, a kurs podstawowy nawet u p. Doroty takiego przygotowania nie daje.... myslałam ze mnie juz niewiele zdziwi a jednak 😯
hehehe... nie... nie chce otworzyć szkoły po 5 dniowym kursie... właśnie dlatego pytam... co muszę dalej zrobić? po to zadaję to pytanie... przecież pisze, że chce ukończyć jeszcze roczną szkołę i magistra sztuki i pytanie brzmi do dalej jeszcze oprócz tego?
Ps. proszę czytać ze zrozumieniem...
Cytat z koralgola data 20 lipca, 2012, 19:38Proszę o odpowiedź... co dalej powinnam robić... jakie kursy ukończyć i ile mieć doświadczenia zawodowego... oprócz tych które mam i bedę miala (jak napisałam w pytaniu)
ps. Jeszcze raz proszę o czytanie ze zrozumieniem... NIE CHCĘ JUTRO OTWIERAĆ SZKOŁY, TYLKO DOWIEDZIEĆ SIĘ JAKĄ DROGĘ MAM OBRAĆ ABY KIEDYŚ MÓC TO ZREALIZOWAĆ
Proszę o odpowiedź... co dalej powinnam robić... jakie kursy ukończyć i ile mieć doświadczenia zawodowego... oprócz tych które mam i bedę miala (jak napisałam w pytaniu)
ps. Jeszcze raz proszę o czytanie ze zrozumieniem... NIE CHCĘ JUTRO OTWIERAĆ SZKOŁY, TYLKO DOWIEDZIEĆ SIĘ JAKĄ DROGĘ MAM OBRAĆ ABY KIEDYŚ MÓC TO ZREALIZOWAĆ
Cytat z koralgola data 20 lipca, 2012, 19:40@Jadwiga napisał/a:
Kasiapek napisała:
" myślałam ze mnie już niewiele zdziwi a jednak ....."
Znam osobiście osobę, która w dwuletniej pomaturalnej szkole florystycznej uczy przedmiotów zawodowych i prowadzi zajęcia praktyczne. Przygotowanie do tych zajęć, jak sama powiedziała, ma, a jakże, bo w czasie studiów (tak około 30 lat temu), dorabiała sobie do stypendium w kwiaciarni.
Jakie są jej umiejętności, pisałam w innym wątku, nie będę się więc powtarzać.......................
Proszę o odpowiedź... co dalej powinnam robić... jakie kursy ukończyć i ile mieć doświadczenia zawodowego... oprócz tych które mam i bedę miala (jak napisałam w pytaniu)
ps. Jeszcze raz proszę o czytanie ze zrozumieniem... NIE CHCĘ JUTRO OTWIERAĆ SZKOŁY, TYLKO DOWIEDZIEĆ SIĘ JAKĄ DROGĘ MAM OBRAĆ ABY KIEDYŚ MÓC TO ZREALIZOWAĆ
@Jadwiga napisał/a:
Kasiapek napisała:
" myślałam ze mnie już niewiele zdziwi a jednak ....."
Znam osobiście osobę, która w dwuletniej pomaturalnej szkole florystycznej uczy przedmiotów zawodowych i prowadzi zajęcia praktyczne. Przygotowanie do tych zajęć, jak sama powiedziała, ma, a jakże, bo w czasie studiów (tak około 30 lat temu), dorabiała sobie do stypendium w kwiaciarni.
Jakie są jej umiejętności, pisałam w innym wątku, nie będę się więc powtarzać.......................
Proszę o odpowiedź... co dalej powinnam robić... jakie kursy ukończyć i ile mieć doświadczenia zawodowego... oprócz tych które mam i bedę miala (jak napisałam w pytaniu)
ps. Jeszcze raz proszę o czytanie ze zrozumieniem... NIE CHCĘ JUTRO OTWIERAĆ SZKOŁY, TYLKO DOWIEDZIEĆ SIĘ JAKĄ DROGĘ MAM OBRAĆ ABY KIEDYŚ MÓC TO ZREALIZOWAĆ
Cytat z czikola data 21 lipca, 2012, 12:40nie da się wyliczyć na doswiadczenie zawodowe poniewaz całe życie człowiek sie uczy a klienci naprawde potrafia zaskakiwac 🙄 powinnas pracowac w tym zawodzie,jezdzic na szkolenia i kursy,kupowac ksiazki i czasopisma florystyczne które kosztują bardzo duzo ale z czegos trzeba brac inspiracje....a przede wszystkim praca z klientem i rózne sytuacje uczą nas czegos nowego.....
nie da się wyliczyć na doswiadczenie zawodowe poniewaz całe życie człowiek sie uczy a klienci naprawde potrafia zaskakiwac 🙄 powinnas pracowac w tym zawodzie,jezdzic na szkolenia i kursy,kupowac ksiazki i czasopisma florystyczne które kosztują bardzo duzo ale z czegos trzeba brac inspiracje....a przede wszystkim praca z klientem i rózne sytuacje uczą nas czegos nowego.....
Cytat z kasiapek data 21 lipca, 2012, 15:43Kolargola domagasz sie czytania ze zrozumieniem to nie uzywaj skrótow myslowych tylko pisz czytelnie bo nie kazy siedzi w Twojej głowie :roll:, poza tym napisałas ze kogos juz szkoliłas a jestes jak na razie po kursie podstawowym, stad moje tym większe zdziwienie
co robic? powinnas zaczac od dobrej szkoły, która da Ci jakies solidne podstawy, ja gdybym planowała kogokolwiek kiedykolwiek uczyc wybrałabym szkołę Marioli Miklaszewskiej. A potem jakies pare latek doswiadczenia zaowodowego (jak dla mnie tak z 10 byłoby w sam raz 😉 ), w miedzyczasie cały czas się doszkalac, zrobisz mistrza i mozna otwierac wlasna szkole ...
Kolargola domagasz sie czytania ze zrozumieniem to nie uzywaj skrótow myslowych tylko pisz czytelnie bo nie kazy siedzi w Twojej głowie :roll:, poza tym napisałas ze kogos juz szkoliłas a jestes jak na razie po kursie podstawowym, stad moje tym większe zdziwienie 
co robic? powinnas zaczac od dobrej szkoły, która da Ci jakies solidne podstawy, ja gdybym planowała kogokolwiek kiedykolwiek uczyc wybrałabym szkołę Marioli Miklaszewskiej. A potem jakies pare latek doswiadczenia zaowodowego (jak dla mnie tak z 10 byłoby w sam raz 😉 ), w miedzyczasie cały czas się doszkalac, zrobisz mistrza i mozna otwierac wlasna szkole ...
Cytat z czarna oliwka data 21 lipca, 2012, 20:45Kasiapek :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost:
Kasiapek :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost: :goodpost: