Forum

Ścieżka forum - jesteś tutaj:ForumNa dzień dobry: Szukam pomocyAsortyment
Zaloguj się, aby móc komentować, dodawać wpisy i zakładać tematy.

Asortyment

Witam, jestem nowa tu na Forum i w ogóle nowa w branży kwiaciarskiej 😯 . W wolnej chwili (których ostatnio mam niewiele :dogrun: ) napiszę coś o sobie i przedstawię się stosownie do okoliczności w wątku powitalnym.
Na chwilę obecną jednak pilnie potrzebuję pomocy i rady o co bardzo proszę.
Otóż od dwóch miesięcy prowadzę mały sklepik z kwiatami (kwiaciarnia to zbyt szumne określenie dla mojego punktu 😆 ). Moje pytanie dotyczy asortymentu, który powinnam posiadać, szczególnie jeśli chodzi o kwiaty cięte. Z tym mam straszny problem. Mój sklepik znajduje się tuż koło Poznania w dość dużej i rozwijającej się miejscowości. Jest to wieś. I tu mam problem, gdyż pierwsze kwiaty cięte, jakie przywiozłam, w zdecydowanej większości wyrzuciłam. Obrałam więc taktykę "na zamówienie" ale ciągłe jeżdżenie na giełdę pochłania mnóstwo czasu i koszty paliwa...Wiadomo. Chciałabym prosić o radę. Jak powinien w tym przypadku wyglądać taki absolutnie podstawowy asortyment jeśli chodzi o rośliny cięte? Co powinnam mieć "na sklepie" aby nie wyrzucać 3/4 towaru a jednocześnie, żeby nie sprawiać wrażenia, że "nic nie ma" ? Co z roślinami doniczkowymi i gruntowymi . Tych przywiozłam dość sporo na początek i fajnie się sprzedawały ale teraz i w tym jest "zastój". Mam trochę bylinek, parę iglaczków, lawendę, dalie, niecierpki, żurawki itd. Początkowo zaczęłam się "zamieniać w centrum ogrodnicze a nie taki był mój zamiar :protest: . Kiedy ograniczyłam trochę asortyment typowo ogrodowy, doszły do mnie słuchy, że "mam mało :angry: .
Trochę się pogubiłam w tym temacie wyposażenia. Chciałabym dodać, że mam mnóstwo fajnych pomysłów i nie chcę sprzedawać nawozów.
Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie
Ania

z asortymentem to ciezko wyczuc zawsze znajdzie sie klient który bedzie pytał o to czego nie masz ty to kupisz i szybko tego nie sprzedaż,zreszta wszystkim nie dogodzisz warto miec cos taniego ,sredniego i drogiego zeby kazdy znalazł cos dla siebie:)

Moim zdaniem jak na pierwsze zakupy "duperelek" to zrobiłaś dobrze kupując więcej rodzajów po 1-2szt - masz asortyment i klient może sobie coś wybrać a jakbyś miała 2-3 rodzaje ale więcej sztuk to nie wiadomo czy wszczeliłabyś się w gust klienta.
Teraz to musisz ładnie na półeczce pogrupować .... albo aniołki z aniołkami, słoniki ze słonikami itd, albo kolorystycznie...żeby nie było chaotycznie.
POWODZENIA!

Dziękuję wszystkim za pomoc i rady .Poprzywoziłam trochę duperelek - słoniki, aniołki, ceramiczne skarbonki, parę świeczek. Chba zrobiłam błąd, że wzięłam po 1 lub 2 z danego rodzaju rodzaju i wydaje mi się, że lepiej było się ograniczyć do 2,3 rodzajów i wziąć po kilka niż z kilku rodzajów po jednym. Tak chaotycznie mi się wydaje na półeczce z tymi drobiazgami... Czemu to wszystko musi być takie skomplikowane :angry: .
Wrzosów kilka też już przywiozłam, porobiłam kompozycje w koszyczkach ale ludzie chyba jeszcze nie chcą jesieni, bo nie schodzą...

Witaj ajania. Wracając do asortymentu kwiaciarni to idzie jesień są już dostępne chryzantemy w doniczkach, zaraz będą wrzosy. Dobrze też mieć znicze w kwiaciarni i trochę ładnych świec (jak się nie sprzedadzą to będziesz mogła wykorzystać je do stroików np. na Boże Narodzenie) Możesz też mieć trochę sztucznych kwiatów, kiedyś na wsiach dobrze się sprzedawały, możesz przygotować z nich jakieś ładne kompozycje, może trochę suszu egzotycznego - też w kompozycjach?

Pewnie, masz rację. I z tym ,że ludzie tego nie widzą też. Pozostaje tylko cieszyć się, że są ludzie, którzy zapłacą za jakość. Bo jak się idzie do fryzjera, to też nie każda usługa jest warta tych samych pieniędzy 🙂

no zrobic sie da i w w te 5 jak sie ktos uprze 😉 .. ale to nie bedzie to samo co misterny slubniaczek drutowany i klejony 3 godziny... ale ludzie tego nie widza 8)

Dobre to z tą marychą 😉 U mnie był raczej standard- rajstopy, czekoladki, klej super glue... A tak w ogóle, to ludziom się wydaje ,że mając kwiaciarnię 30 m kw, masz za nią 2 hektary szklarni, do której zawsze możesz skoczyć po świeże róże, bo te co w wazonie stoją 5 godz to już nie są pierwsza klasa, do tego piwnica dwa razy większa niż sama kwiaciarnia, w której masz wszystkie rodzaje wazonów, nawozów, odcieni wstążek dwa miliony itp. No i autko, które wszędzie zawiezie kwiatki, nie muszę dodawać, że gratis oczywiście 😉 Ot, praca z ludżmi...:-)

hehe , dokładnie tak jest 😀

mnie najbardziej smieszą akcje sobotnie - stoi ślubniak i czeka na odbior a tu wpada jakas pancia i koniecznie chce go kupic... i za chiny nie przetumaczysz ze nie zrobie jej takiego samego w 5 minut.. zapał stygnie dopiero jak podaje cene :takaemotka:

A mnie się zdarzyło kilkakrotnie robić bukiet ślubny, na poczekaniu, w 15-20 min. Wpadał pan młody albo starszy drużba w południe i błagał, bo ślub na 15-tą , a on jakoś zapomniał o kwiatkach-i, uratuje mi pani życie ! No, i ratowałam 😉 Bez cudów, prosty bukiet w ręku, ale da się zrobić nawet w te 15 min. 🙂 Raz nawet w poniedziałek jeden zajrzał i przyniósł ciach weselne, z podziękowaniem, kompletnie mnie tym zaskoczył 🙂

facebook