Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

ARTYSTYCZNY NIEŁAD...jak uniknac bałaganu

M.B.B :mrgreen: zawsze zaczyna czytać Matka Boska... przy trzeciej literce mam zacięcie i oświecenie :takaemotka:

W mojej kanciapie okropny bajzel który musze ogarnąć do wtorku zanim dostawa z Holandii w nocy podjedzie :drink: zatem łączę się w bólu :chytry:

Dziewczyny masakra........... :zmeczony: dziś byłam w pracy- miałam być do 15 , ale o 12 wyłączyli prąd i mój wentylator stanął
nie dało się tam siedzieć , mimo opuszczonej rolety - córa mówi mama jedziemy już do domu bo padam... no i zamknęłam, w domu byłam o 13 - patrze na termometr a tam !!!!!! 51 st C w słońcu- mojemu Tacie mało oczy nie wypadły jak zobaczył .... za późno się kapnęłam żeby zrobić fotkę zrobiłam jak term pokazywał już 45 st - mój mąż mówi że mi się przewidziało - a widział to mój Tato , Mama i córka

wyciagnęłam temat z lamusa po co ??????????????? a poto że chciałabym sie dowiedziec jakie macie sposoby lub patenty na unikniecie bałaganu ... ja zaczynam drżec na mysl że niebawem moj warsztat pracy utonie w sztuczniakach a co za tym idzie w bałaganie ..... ja juz zaczynam ''krecic'' WŚ

hmmm...a jest w ogóle na to jakiś sposób? :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:

Myślicie żeby zaczynać już produkcje?? hmmm kurde gdzie to przetrzymać :mrgreen: ?

ja mam pusta szklarnie :smileyflower:
JULITKO- musi byc!!!!!!!!!!!!!!!!''pedantusie'' to do WAS te prożby ,pokazywałyscie swoje piekne zadbane kwiaciarenki to tera pochwalcie się swoimi zapleczami PLIS 🙄

:smileyflower: :smileyflower: :smileyflower: a ja nie mam zaplecza.............. 😯 😯 😯 wiec cały bałaganik jest za ladą 😳 😳 😳 ale sprzątam rano albo wieczorem i tak na następny dzień znów jest nie ład.

Odgrzebuję temat, ale bardzo bardzo mi się spodobał 8) Jeżeli trafia się duuuże zamówienie to dla mnie najlepszym sposobem na uniknięcie bałaganu jest..... mój kochany, jedyny, niezastąpiony pedancik - w postaci mojego narzeczonego 😆 Nie muszę go nawet specjalnie prosić, bo widząc chaos, który mi towarzyszy przy pracy z kwiatami, sam chwyta za miotłę i worek na śmieci, bo nie pojmuje jak można pracować w takim SYFIE 😆 😆 pięć minut i po stercie łodyg i liści po oczyszczaniu kwiatów nie ma śladu 😆 😆 a później tylko jazda tam i z powrotem z mopem po morzu porozlewanej wody i rozdeptanym bagienku i podłoga lśni 🙄

no to masz fajnie 😉 mój nie wchodzi do pomieszczenia, kiedy ja tworzę ahahhaha - bo nie ma jak wejść!

:takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:

facebook