zakrecone Panny młode
Cytat z czarnulka data 1 października, 2008, 09:43😀
dziwny temat ale napiszcie czy u Was tez tak jest??. przychodzi panna młoda (nie wspomne ze do takiego zakupu własciwszy byłby pan młody) z jakim zdjeciem bukietu pyta sie tez czy ja mam jakies czasopisma ze zdjeciami i zaczyna sie przebieranie wybieranie czym wiecej tym gorzej hehehe
moze macie jakies jedno fachowe czasopismo w ktorym naprawde sa ładne kompozycje ślubne??
😀
dziwny temat ale napiszcie czy u Was tez tak jest??. przychodzi panna młoda (nie wspomne ze do takiego zakupu własciwszy byłby pan młody) z jakim zdjeciem bukietu pyta sie tez czy ja mam jakies czasopisma ze zdjeciami i zaczyna sie przebieranie wybieranie czym wiecej tym gorzej hehehe
moze macie jakies jedno fachowe czasopismo w ktorym naprawde sa ładne kompozycje ślubne??
Cytat z czarnulka data 1 października, 2008, 17:04jasne że sie zgadzam .ze wszytko musi pasować do całości panny młodej myślałam tylko sobie .ze macie jakie czasopismo które powali panna młodą z nóg heheh i nie bedzie chciała juz oglądać nic innego . chociaż nie wiem jak u was ale takie bukiety ślubne to naprawde mocne wezwanie przynajmniej jak dla mnie w tej akurat dziedzinie to można poszaleć małe co nie co i uwolnić wodze swojej fantazji że tak powiem. a wiec pozostaje przy moich czasopismach i wymyślnych rzeczach młodych pań 🙂 🙂
jasne że sie zgadzam .ze wszytko musi pasować do całości panny młodej myślałam tylko sobie .ze macie jakie czasopismo które powali panna młodą z nóg heheh i nie bedzie chciała juz oglądać nic innego . chociaż nie wiem jak u was ale takie bukiety ślubne to naprawde mocne wezwanie przynajmniej jak dla mnie w tej akurat dziedzinie to można poszaleć małe co nie co i uwolnić wodze swojej fantazji że tak powiem. a wiec pozostaje przy moich czasopismach i wymyślnych rzeczach młodych pań 🙂 🙂
Cytat z parviflora data 1 października, 2008, 09:58Wg mnie we wszystkich czasopismach można znaleźć coś dobrego, nie ma reguły. Ale z tymi młodymi to chyba faktycznie tak jest, chociaż nie bardzo mogę się zgodzić z Twoim stwierdzeniem, że lepiej jakby to Młody przychodził po wiązankę - oczywiście dla nas wielkie ułatwienie sprawy bo wiadomo - facet wybierze jeden wzór, może góra trzy i już - z głowy, ale musimy pamiętać, że dziś wiązanka do ślubu to nie tylko wiązanka, to część całej oprawy, część stroju, żeby nie powiedzieć - część Panny Młodej. Dziś istnieją pewne zasady doboru wiązanki do konkretnej Młodej, jej stroju, charakteru, wyglądu a także często do pory roku (spotkałam się z tym, że floryści na zimę proponują wiązanki z dodatkiem białych piór marabuta lub z syntentycznym futerkiem, natomiast w lato dokładają motyle, dużo wstążek itp). Kolor, kształt, kwiaty - to wszystko musi pasować do całości a o niej niestety lepiej się dowiemy od kobiety niż od faceta 🙂 więc to dobrze, że młode przychodzą zamawiać wiązanki, Trzeba je tylko umiec pokierować, ustalić jaki kształt chociaż wiązanki - wtedy dużo odpada i wybór z czasopisma czy innego katalogu jest już łatwiejszy i krótszy, Młoda musi trzymać się pewnych ram. To co się podoba jej to jedno a to, co można jej zaproponować to drugie, najlepiej znaleźć kompromis. Da się, tylko trzeba mieć niesteyy do tego cierpliwość. Na tą sobotę robię wiązankę. Ustaliłyśmy z Młodą pierw jaki kolor będzie pasował (wyszło kilka), jaki kształt (na szczęście jeden), jakie kwiaty (róże i/lub storczyki). I luzik. Padł wybór. Po tygodniu Młoda zmieniła zdanie, po kolejnym - znów zmiana zdania. Dzis się z nią spotykam - może znó będzie zmiana. Nie mogę się na to denerwować, Młoda i tak ma większy stres 🙂
Wg mnie we wszystkich czasopismach można znaleźć coś dobrego, nie ma reguły. Ale z tymi młodymi to chyba faktycznie tak jest, chociaż nie bardzo mogę się zgodzić z Twoim stwierdzeniem, że lepiej jakby to Młody przychodził po wiązankę - oczywiście dla nas wielkie ułatwienie sprawy bo wiadomo - facet wybierze jeden wzór, może góra trzy i już - z głowy, ale musimy pamiętać, że dziś wiązanka do ślubu to nie tylko wiązanka, to część całej oprawy, część stroju, żeby nie powiedzieć - część Panny Młodej. Dziś istnieją pewne zasady doboru wiązanki do konkretnej Młodej, jej stroju, charakteru, wyglądu a także często do pory roku (spotkałam się z tym, że floryści na zimę proponują wiązanki z dodatkiem białych piór marabuta lub z syntentycznym futerkiem, natomiast w lato dokładają motyle, dużo wstążek itp). Kolor, kształt, kwiaty - to wszystko musi pasować do całości a o niej niestety lepiej się dowiemy od kobiety niż od faceta 🙂 więc to dobrze, że młode przychodzą zamawiać wiązanki, Trzeba je tylko umiec pokierować, ustalić jaki kształt chociaż wiązanki - wtedy dużo odpada i wybór z czasopisma czy innego katalogu jest już łatwiejszy i krótszy, Młoda musi trzymać się pewnych ram. To co się podoba jej to jedno a to, co można jej zaproponować to drugie, najlepiej znaleźć kompromis. Da się, tylko trzeba mieć niesteyy do tego cierpliwość. Na tą sobotę robię wiązankę. Ustaliłyśmy z Młodą pierw jaki kolor będzie pasował (wyszło kilka), jaki kształt (na szczęście jeden), jakie kwiaty (róże i/lub storczyki). I luzik. Padł wybór. Po tygodniu Młoda zmieniła zdanie, po kolejnym - znów zmiana zdania. Dzis się z nią spotykam - może znó będzie zmiana. Nie mogę się na to denerwować, Młoda i tak ma większy stres 🙂
Cytat z aforka data 2 października, 2008, 07:49Jak młoda kaprysi, to ma prawo
w końcu targają nią silne emocje. Ten dzień ma przecież być wyjątkowy, zapamiętany na całe życie. Gorzej , jak wiązankę wybiera mamusia, a reszta rodziny rórnież chce wtrącić swoje trzy grosze... 🙄
Jak młoda kaprysi, to ma prawo
w końcu targają nią silne emocje. Ten dzień ma przecież być wyjątkowy, zapamiętany na całe życie. Gorzej , jak wiązankę wybiera mamusia, a reszta rodziny rórnież chce wtrącić swoje trzy grosze... 🙄
Cytat z mimi_72 data 3 października, 2008, 11:00😀
coś mi to mówi
pan młody zdecydowany 😀 Młoda -nie
na dodatek jeszcze mama -która wie wszystko najlepiej
miałam ostatnio taki własnie przypadek, co tu dużo mówić...
czasopism mam dużo i naprawdę jest w czym wybierać ale to jeszcze mało, a może zbyt dużo
młoda nie zdecydowała co do kształtu za to co do koloru tak , ma być czerwona(chociaż coś) zobaczymy czy pozostanie przy tym kolorze 😆
pochodzę z niewielkiej mieścinki, tu utarły się pewne stereotypy ja nie mogę tego znieść, jestem artystyczna dusza i szukam coś nowego, u mnie wszystko musi mieć ręce i nogi 😛
😀
coś mi to mówi 
pan młody zdecydowany 😀 Młoda -nie
na dodatek jeszcze mama -która wie wszystko najlepiej 
miałam ostatnio taki własnie przypadek, co tu dużo mówić...
czasopism mam dużo i naprawdę jest w czym wybierać ale to jeszcze mało, a może zbyt dużo
młoda nie zdecydowała co do kształtu za to co do koloru tak , ma być czerwona(chociaż coś) zobaczymy czy pozostanie przy tym kolorze 😆
pochodzę z niewielkiej mieścinki, tu utarły się pewne stereotypy ja nie mogę tego znieść, jestem artystyczna dusza i szukam coś nowego, u mnie wszystko musi mieć ręce i nogi 😛
Cytat z delicja data 3 października, 2008, 17:19No znam to..... u mnie jeszcze dochodzi internet ze stronami bukietow no i specjalne programy odnosnie wesela itd..... Wreszcie mam panne mloda...ktora zamowila wszystko /sala, kosciol, bukiety dla niej i druchen/ z calii , po podaniu ceny powiedziala, ze sie zdecyduje ok. Napewno odwiedzila wiele kwiciarni amerykanskich gdzie jej podali takie ceny ze szok. OK. Przychodzi i mowi...z tego zrezygnuje /bukiety dla druchen/ mam kogos kto mi je ulozy...moj jest wazny wiec niech mi pani ulozy..a dlaczego tak drogo jak na stronie internetowej cena calii jest taka??? zalamka...ok strojenie sali w specjalnych wazonach ...zainwestowalam 450$ kupilam je a ona a czemu tak drogo jak caliie na stronie internetowej kosztuja tyle i tyle...to ja zrezygnuje ze swieczek - sama kupie, z luster itd... stoik na stol dla mlodych odpada bo beda bukiety - wystarczy.....z kosciola niech mi Pani wezmie dekoracje i zawiezie na sale do recepcji i baru....ok...Za jakis czas przychodzi z adresami stron internetowych gdzie kwiaty na takie wesele idzie w tysiace dolarow i zaczyna sie......po kilku wizytach powiedzialam, ze zdjecia sa piekne, oprawa tez ale to kosztuje i nie mozna dekoracji z wesela za kilka tysiecy zrobic za kilkaset dolarow. Za tydzien wesele stresa mam strasznego ale nie daje sie. Z calej sytuacji uratowaly mnie wazony za 450$ bo kucharzowi nie oplacalo sie kupowac ich i nie stroi sali... No coz mamy za swoje ale co tam damy rade....Jakby ktos chcial strony internetowe amerykanskie to niech da zna.....podam.
No znam to..... u mnie jeszcze dochodzi internet ze stronami bukietow no i specjalne programy odnosnie wesela itd..... Wreszcie mam panne mloda...ktora zamowila wszystko /sala, kosciol, bukiety dla niej i druchen/ z calii , po podaniu ceny powiedziala, ze sie zdecyduje ok. Napewno odwiedzila wiele kwiciarni amerykanskich gdzie jej podali takie ceny ze szok. OK. Przychodzi i mowi...z tego zrezygnuje /bukiety dla druchen/ mam kogos kto mi je ulozy...moj jest wazny wiec niech mi pani ulozy..a dlaczego tak drogo jak na stronie internetowej cena calii jest taka??? zalamka...ok strojenie sali w specjalnych wazonach ...zainwestowalam 450$ kupilam je a ona a czemu tak drogo jak caliie na stronie internetowej kosztuja tyle i tyle...to ja zrezygnuje ze swieczek - sama kupie, z luster itd... stoik na stol dla mlodych odpada bo beda bukiety - wystarczy.....z kosciola niech mi Pani wezmie dekoracje i zawiezie na sale do recepcji i baru....ok...Za jakis czas przychodzi z adresami stron internetowych gdzie kwiaty na takie wesele idzie w tysiace dolarow i zaczyna sie......po kilku wizytach powiedzialam, ze zdjecia sa piekne, oprawa tez ale to kosztuje i nie mozna dekoracji z wesela za kilka tysiecy zrobic za kilkaset dolarow. Za tydzien wesele stresa mam strasznego ale nie daje sie. Z calej sytuacji uratowaly mnie wazony za 450$ bo kucharzowi nie oplacalo sie kupowac ich i nie stroi sali... No coz mamy za swoje ale co tam damy rade....Jakby ktos chcial strony internetowe amerykanskie to niech da zna.....podam.
Cytat z waniliowa_mgla data 5 października, 2008, 16:31Miałam kiedyś taki przypadek (na szczęście był to bukiet dla druhny, nie dla Mlodej) przyszedł klient i zamówił bukiet do żółtej sukienki. Byle nie pomarańczowy, za to trwały, mały itd., itp.. No więc zrobiłam zgrabną kopułkę z drobnych goździków j. różowych, z kilkoma żółtymi dodatkami. Dziewczyna przy odbiorze zaczęła krzyczeć na chłopaka, który zamawiał kwiaty, że co to ma być, że miał być do czarnej sukienki w żółte kropki, bardzo głośno i wulgarnie się zachowywała, nie udało mi się wyjaśnić jej że bukiet który jej zrobiłam będzie pasować, no i z litości do tego chłopaka (zamiast ja od razu wyrzucić) zrobiłam bukiet z żółtych goździków, taki jaki jej sie podobał. Kiedy zaplacili za kwiaty poprosiłam dziewczynę, żeby następnym razem poszła do innej kwiaciarni... Ten chłopak nadal zamawia u mnie bukiety, ale dziewczyna więcej się nie pokazała.
Co do ślubnego - zawsze uprzedzam, że na tydzień przed ślubem nie ma już możliwości zmiany "projektu". 🙄 Ostatnia moja Młoda z 4 paźdz. stwierdziła, że jest jej wszystko jedno, bo jestem bardzo sympatyczna i podoba jej się moja kwiaciarnia i w związku z tym jest przekonana, że zrobię piękne bukiety i dekoracje. 😯 Mlody i przyszła teściowa w tym momencie stracili rezon i skończyło się na tym, że sama musiałam wymyślić całą oprawę. Dobrze, że chociaż wiedzieli jaka będzie sukienka, samochód, która sala i kościół... 😆 😆 😆
Miałam kiedyś taki przypadek (na szczęście był to bukiet dla druhny, nie dla Mlodej) przyszedł klient i zamówił bukiet do żółtej sukienki. Byle nie pomarańczowy, za to trwały, mały itd., itp.. No więc zrobiłam zgrabną kopułkę z drobnych goździków j. różowych, z kilkoma żółtymi dodatkami. Dziewczyna przy odbiorze zaczęła krzyczeć na chłopaka, który zamawiał kwiaty, że co to ma być, że miał być do czarnej sukienki w żółte kropki, bardzo głośno i wulgarnie się zachowywała, nie udało mi się wyjaśnić jej że bukiet który jej zrobiłam będzie pasować, no i z litości do tego chłopaka (zamiast ja od razu wyrzucić) zrobiłam bukiet z żółtych goździków, taki jaki jej sie podobał. Kiedy zaplacili za kwiaty poprosiłam dziewczynę, żeby następnym razem poszła do innej kwiaciarni... Ten chłopak nadal zamawia u mnie bukiety, ale dziewczyna więcej się nie pokazała. 
Co do ślubnego - zawsze uprzedzam, że na tydzień przed ślubem nie ma już możliwości zmiany "projektu". 🙄 Ostatnia moja Młoda z 4 paźdz. stwierdziła, że jest jej wszystko jedno, bo jestem bardzo sympatyczna i podoba jej się moja kwiaciarnia i w związku z tym jest przekonana, że zrobię piękne bukiety i dekoracje. 😯 Mlody i przyszła teściowa w tym momencie stracili rezon i skończyło się na tym, że sama musiałam wymyślić całą oprawę. Dobrze, że chociaż wiedzieli jaka będzie sukienka, samochód, która sala i kościół... 😆 😆 😆
Cytat z parviflora data 5 października, 2008, 18:27HAHAHA - DOBRE! A może by tak założyć odrębny temat - historie przedmałżeńskie - zamawianie kwiató na ślub 🙂 - byłaby z tego niezła komedia 🙂
Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi - oczywiście nastąpiła zmiana, ale na szczęście wszystko wyszło ok.
HAHAHA - DOBRE! A może by tak założyć odrębny temat - historie przedmałżeńskie - zamawianie kwiató na ślub 🙂 - byłaby z tego niezła komedia 🙂
Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi - oczywiście nastąpiła zmiana, ale na szczęście wszystko wyszło ok.
Cytat z czarnulka data 6 października, 2008, 21:00A NO TAK wszystko jest w sumie do opanowania ale jak ktos tu napisał nie daj boze zeby młoda przyszła z obstawa zamawiac bukiet heheh to juz jest niezła zabawa heheh. moj dziwny przypadek??? był !!! przyszedł facet w piatek i mowi bukiet na wesele prosze cena 60 zl moze byc ?? a ja no jasne !!!
kolor?? obojetnie, z czego?? obojetnie wiec ja mu nie ma sprawy odbor w sobote o 9. akurat mialm słoneczniki wiec zrobiłam fajny ze słonecZnikow eheh W sobote wchodzi facet z matka do sklepu po odbior daje bukiet a ona mu--- Coś ty baranie zamowił przeciez do miał byc bukiet do twojej przyszłej zony hehehe wiec sprintem w ciagu 15 min robiłam bukiet dla młodej panny buhahahh ale wyszedł spoko teraz juz sie pytam czy to dla młodej panii czy jako gość weselny heheheh 😀 😀
A NO TAK wszystko jest w sumie do opanowania ale jak ktos tu napisał nie daj boze zeby młoda przyszła z obstawa zamawiac bukiet heheh to juz jest niezła zabawa heheh. moj dziwny przypadek??? był !!! przyszedł facet w piatek i mowi bukiet na wesele prosze cena 60 zl moze byc ?? a ja no jasne !!!
kolor?? obojetnie, z czego?? obojetnie wiec ja mu nie ma sprawy odbor w sobote o 9. akurat mialm słoneczniki wiec zrobiłam fajny ze słonecZnikow eheh W sobote wchodzi facet z matka do sklepu po odbior daje bukiet a ona mu--- Coś ty baranie zamowił przeciez do miał byc bukiet do twojej przyszłej zony hehehe wiec sprintem w ciagu 15 min robiłam bukiet dla młodej panny buhahahh ale wyszedł spoko teraz juz sie pytam czy to dla młodej panii czy jako gość weselny heheheh 😀 😀
Cytat z parviflora data 6 października, 2008, 21:19dobreeeeeeeee 😆
dobreeeeeeeee 😆