Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

zakrecone Panny młode

😀
dziwny temat ale napiszcie czy u Was tez tak jest??. przychodzi panna młoda (nie wspomne ze do takiego zakupu własciwszy byłby pan młody) z jakim zdjeciem bukietu pyta sie tez czy ja mam jakies czasopisma ze zdjeciami i zaczyna sie przebieranie wybieranie czym wiecej tym gorzej hehehe
moze macie jakies jedno fachowe czasopismo w ktorym naprawde sa ładne kompozycje ślubne??

jasne że sie zgadzam .ze wszytko musi pasować do całości panny młodej myślałam tylko sobie .ze macie jakie czasopismo które powali panna młodą z nóg heheh i nie bedzie chciała juz oglądać nic innego . chociaż nie wiem jak u was ale takie bukiety ślubne to naprawde mocne wezwanie przynajmniej jak dla mnie w tej akurat dziedzinie to można poszaleć małe co nie co i uwolnić wodze swojej fantazji że tak powiem. a wiec pozostaje przy moich czasopismach i wymyślnych rzeczach młodych pań 🙂 🙂

Wg mnie we wszystkich czasopismach można znaleźć coś dobrego, nie ma reguły. Ale z tymi młodymi to chyba faktycznie tak jest, chociaż nie bardzo mogę się zgodzić z Twoim stwierdzeniem, że lepiej jakby to Młody przychodził po wiązankę - oczywiście dla nas wielkie ułatwienie sprawy bo wiadomo - facet wybierze jeden wzór, może góra trzy i już - z głowy, ale musimy pamiętać, że dziś wiązanka do ślubu to nie tylko wiązanka, to część całej oprawy, część stroju, żeby nie powiedzieć - część Panny Młodej. Dziś istnieją pewne zasady doboru wiązanki do konkretnej Młodej, jej stroju, charakteru, wyglądu a także często do pory roku (spotkałam się z tym, że floryści na zimę proponują wiązanki z dodatkiem białych piór marabuta lub z syntentycznym futerkiem, natomiast w lato dokładają motyle, dużo wstążek itp). Kolor, kształt, kwiaty - to wszystko musi pasować do całości a o niej niestety lepiej się dowiemy od kobiety niż od faceta 🙂 więc to dobrze, że młode przychodzą zamawiać wiązanki, Trzeba je tylko umiec pokierować, ustalić jaki kształt chociaż wiązanki - wtedy dużo odpada i wybór z czasopisma czy innego katalogu jest już łatwiejszy i krótszy, Młoda musi trzymać się pewnych ram. To co się podoba jej to jedno a to, co można jej zaproponować to drugie, najlepiej znaleźć kompromis. Da się, tylko trzeba mieć niesteyy do tego cierpliwość. Na tą sobotę robię wiązankę. Ustaliłyśmy z Młodą pierw jaki kolor będzie pasował (wyszło kilka), jaki kształt (na szczęście jeden), jakie kwiaty (róże i/lub storczyki). I luzik. Padł wybór. Po tygodniu Młoda zmieniła zdanie, po kolejnym - znów zmiana zdania. Dzis się z nią spotykam - może znó będzie zmiana. Nie mogę się na to denerwować, Młoda i tak ma większy stres 🙂

Jak młoda kaprysi, to ma prawo :mrgreen: w końcu targają nią silne emocje. Ten dzień ma przecież być wyjątkowy, zapamiętany na całe życie. Gorzej , jak wiązankę wybiera mamusia, a reszta rodziny rórnież chce wtrącić swoje trzy grosze... 🙄

😀
coś mi to mówi :mrgreen:
pan młody zdecydowany 😀 Młoda -nie
na dodatek jeszcze mama -która wie wszystko najlepiej :mrgreen:
miałam ostatnio taki własnie przypadek, co tu dużo mówić...
czasopism mam dużo i naprawdę jest w czym wybierać ale to jeszcze mało, a może zbyt dużo
młoda nie zdecydowała co do kształtu za to co do koloru tak , ma być czerwona(chociaż coś) zobaczymy czy pozostanie przy tym kolorze 😆
pochodzę z niewielkiej mieścinki, tu utarły się pewne stereotypy ja nie mogę tego znieść, jestem artystyczna dusza i szukam coś nowego, u mnie wszystko musi mieć ręce i nogi 😛

No znam to..... u mnie jeszcze dochodzi internet ze stronami bukietow no i specjalne programy odnosnie wesela itd..... Wreszcie mam panne mloda...ktora zamowila wszystko /sala, kosciol, bukiety dla niej i druchen/ z calii , po podaniu ceny powiedziala, ze sie zdecyduje ok. Napewno odwiedzila wiele kwiciarni amerykanskich gdzie jej podali takie ceny ze szok. OK. Przychodzi i mowi...z tego zrezygnuje /bukiety dla druchen/ mam kogos kto mi je ulozy...moj jest wazny wiec niech mi pani ulozy..a dlaczego tak drogo jak na stronie internetowej cena calii jest taka??? zalamka...ok strojenie sali w specjalnych wazonach ...zainwestowalam 450$ kupilam je a ona a czemu tak drogo jak caliie na stronie internetowej kosztuja tyle i tyle...to ja zrezygnuje ze swieczek - sama kupie, z luster itd... stoik na stol dla mlodych odpada bo beda bukiety - wystarczy.....z kosciola niech mi Pani wezmie dekoracje i zawiezie na sale do recepcji i baru....ok...Za jakis czas przychodzi z adresami stron internetowych gdzie kwiaty na takie wesele idzie w tysiace dolarow i zaczyna sie......po kilku wizytach powiedzialam, ze zdjecia sa piekne, oprawa tez ale to kosztuje i nie mozna dekoracji z wesela za kilka tysiecy zrobic za kilkaset dolarow. Za tydzien wesele stresa mam strasznego ale nie daje sie. Z calej sytuacji uratowaly mnie wazony za 450$ bo kucharzowi nie oplacalo sie kupowac ich i nie stroi sali... No coz mamy za swoje ale co tam damy rade....Jakby ktos chcial strony internetowe amerykanskie to niech da zna.....podam.

Miałam kiedyś taki przypadek (na szczęście był to bukiet dla druhny, nie dla Mlodej) przyszedł klient i zamówił bukiet do żółtej sukienki. Byle nie pomarańczowy, za to trwały, mały itd., itp.. No więc zrobiłam zgrabną kopułkę z drobnych goździków j. różowych, z kilkoma żółtymi dodatkami. Dziewczyna przy odbiorze zaczęła krzyczeć na chłopaka, który zamawiał kwiaty, że co to ma być, że miał być do czarnej sukienki w żółte kropki, bardzo głośno i wulgarnie się zachowywała, nie udało mi się wyjaśnić jej że bukiet który jej zrobiłam będzie pasować, no i z litości do tego chłopaka (zamiast ja od razu wyrzucić) zrobiłam bukiet z żółtych goździków, taki jaki jej sie podobał. Kiedy zaplacili za kwiaty poprosiłam dziewczynę, żeby następnym razem poszła do innej kwiaciarni... Ten chłopak nadal zamawia u mnie bukiety, ale dziewczyna więcej się nie pokazała. :mrgreen:
Co do ślubnego - zawsze uprzedzam, że na tydzień przed ślubem nie ma już możliwości zmiany "projektu". 🙄 Ostatnia moja Młoda z 4 paźdz. stwierdziła, że jest jej wszystko jedno, bo jestem bardzo sympatyczna i podoba jej się moja kwiaciarnia i w związku z tym jest przekonana, że zrobię piękne bukiety i dekoracje. 😯 Mlody i przyszła teściowa w tym momencie stracili rezon i skończyło się na tym, że sama musiałam wymyślić całą oprawę. Dobrze, że chociaż wiedzieli jaka będzie sukienka, samochód, która sala i kościół... 😆 😆 😆

HAHAHA - DOBRE! A może by tak założyć odrębny temat - historie przedmałżeńskie - zamawianie kwiató na ślub 🙂 - byłaby z tego niezła komedia 🙂

Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi - oczywiście nastąpiła zmiana, ale na szczęście wszystko wyszło ok.

A NO TAK wszystko jest w sumie do opanowania ale jak ktos tu napisał nie daj boze zeby młoda przyszła z obstawa zamawiac bukiet heheh to juz jest niezła zabawa heheh. moj dziwny przypadek??? był !!! przyszedł facet w piatek i mowi bukiet na wesele prosze cena 60 zl moze byc ?? a ja no jasne !!!
kolor?? obojetnie, z czego?? obojetnie wiec ja mu nie ma sprawy odbor w sobote o 9. akurat mialm słoneczniki wiec zrobiłam fajny ze słonecZnikow eheh W sobote wchodzi facet z matka do sklepu po odbior daje bukiet a ona mu--- Coś ty baranie zamowił przeciez do miał byc bukiet do twojej przyszłej zony hehehe wiec sprintem w ciagu 15 min robiłam bukiet dla młodej panny buhahahh ale wyszedł spoko teraz juz sie pytam czy to dla młodej panii czy jako gość weselny heheheh 😀 😀

dobreeeeeeeee 😆

facebook