Kwiatowy biznes

Zastanawiając się nad założeniem swojej firmy musimy zrobić rozpoznanie rynku zastanawiając się, jakie produkty czy usługi mają szansę się sprzedać, na jakie będzie zapotrzebowanie. Równocześnie, analizując swoje mocne i słabe strony musimy określić, jakimi talentami i zasobami materialnymi dysponujemy tak, by założenie firmy stało się w ogóle możliwe. Najprostszym sposobem na założenie działalności jest zarabianie na swojej pasji, choć nie każdy ma takie szczęście w życiu, czy też taką determinację.

Wszystkiemu winne są błędy myślowe wtłaczające nas w schematy i przypominające podświadomie, że na „zabawie” nie można zarobić. Tymczasem nie ma bardziej błędnego stwierdzenia – to właśnie nasze hobby i nasze pasje są znakomitym pomysłem na biznes, bowiem jesteśmy w stanie poświęcić się im całkowicie i oddać im swoje serce. Wdzięcznym (i pachnącym) pomysłem na biznes jest wykorzystanie naszej miłości do kwiatów, ich pielęgnacji i układania.

Mając tego typu pasję mamy szerokie pole do popisu, albowiem możemy skupić się na założeniu swojego sklepu (choć kwiaciarnie ostatnio rzadko sprzedają wyłącznie kwiaty), układać kwiaty profesjonalnie zajmując się florystyką, bądź też pójść o krok dalej i zająć się aranżacją kwiatowych bukietów pasujących do wystroju wnętrz. Obecny boom na nowoczesne, stylowo i ze smakiem zaprojektowane mieszkania idzie w parze z rynkiem dekoratorskim, zatem wydaje się, że florysta-dekorator powinien mieć zapewnione zlecenia przez cały rok.

Jeśli jednak chcemy zapewnić sobie płynność finansową, zmniejszyć skutki kryzysu, dobrym pomysłem wydaje się dywersyfikacja działalności, czyli połączenie kilku gałęzi w jedną. Mając kwiaciarnie możemy oferować też dowóz kwiatów do domu, robić bukiety, a po godzinach, na indywidualne zamówienie – projektować kwieciste wnętrza. W naszej ofercie może znaleźć się też dekorowanie sal na imprezy oraz na przykład sprzątanie grobów i kompleksowa opieka nad nimi.

Redakcja E-FLORYSTYKA.PL

Zostaw odpowiedź

 

3 komentarzy

  1. cortaderia
    cortaderia
    18 lt. 2012

     Połączenie kilku gałęzi w jedną czesto i tak nie daje zamierzonych efektów. Mimo tego nie wolno sie poddawac:)

  2. anna
    anna
    04 marzec 2012

     dołączenie  oferty ze sprzątaniem to i jets jakiś pomysł na rozszerzenie działalności w  kwiaciarni..

  3. Danka
    Danka
    28 styczeń 2013

     Witam,

     

    Pierwszą kwiaciarnię otworzyłam 6 lat temu, gdzie w chwili obecnej jest moja mama, którą wszystkiego nauczyłam. Od kwietnia zaczęłam zajmować się dekorację sal i kościołów. Następnie dołączyłam do tego opiekę nad grobem, nie jest źle. We wrześniu zdecydowałm się otworzyć następną kwiaciarnię 30 m2 około 12 km dalej w większym miasteczku. Na razie idzie całkiem dobrze, iż postanowiłam wdrążyć od 01 lutego kwiaty na telefon. Mam nadzieję, że się uda. Trzymajcie kciuki.

    🙂

     

facebook