Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Wymiana doświadczeń początkujących florystek

Marika, 3 tulipki z jagodzinkami w kryzie z flizeliny... Dla takich klientów warto mieć foliowy rękaw, na którym przypniesz wstążeczkę... Chodzi o to, ze ma być "sztuka", a tym sposobem 30 zł w kasie zostaje... JA też chciałabym zawsze sceniczne bukiety robić...
A jeśli chodzi o sceniczne bukiety:
Co tydzień chadzam do filharmonii na koncerty. Przyjeżdzają soliści, którzy swoją gra potrafią przyprawić człowieka o dreszcze, o łzy... Dyrygenci mało nie spadają ze swoich podestów. Na koniec aplauz i podziękowania : W foliowym rękawie margerytka, tulipan i róża zawiązane papierowa wstążką.... Z margerytki sypią się płatki.... Normalnie podrzuca mnie! Nie wiem jakich argumentów użyję, ale cholera zdjęcia, filmy z takich momentów i tym animatorom kultury pokazać, że patrzy na to dziesiątki, czasem setki osób!!!!! A jak są komercyjne koncerty czasem "gwiazd", to bukiety wyglądają inaczej... :devilshow:

Może masz racje.Przemyślałam twoją propozyje i chyba tak muszę robić.Tylko ta papierowa wstążka -nie wiem czy efektownie będzie wyglądać pod folią czy zawiązana na foliowym rękawie? Sory jak myślicie ?Zaczyna się wiosna i ja jestem zmęczona pogodą brak mi koncepcji i polotu.....brak słów ......Wracając do mojej poprzedniej wypowiedzi-ta klientka chciała okazałe kompozycje.Tą taniochą tak się sparzyłam,że teraz na zimne dmucham- może niepotrzebnie.....Poratujcie mnie nieszczęsliwą dobrą radą .......

Dziewczyny zęby mnie bolą jak czytam coś takiego... przepraszam, ale... rada by dawać folie, papierową wstążkę - by była sztuka - to mnie po prostu tak niesamowicie irytuje.... a potem narzekamy na takich klientów - a ci są i będą a wiecie czemu - właśnie przez takie wasze gadanie i robienie pod takiego klienta.

Ja zawsze odsyłam do konkurencji jeśli ktoś chce wg mnie badziew ewentualnie za 20zł bukiet!

Dziewczyny - jesteście na poczatku swojej drogi - proszę, ceńcie się! Edukujcie swoich klientów! Tłumaczcie.... czasem jak grochem o ścianę do ośmiu klientów... ale dziewiąty skuma! i to będzie sukces!

Jak ktoś mówi mi, że ma 20zł na bukiet - od razu mówię, że to nie będzie bukiet, a przybranie 1 kwiatka. Jeśli się to nie podoba - tłumaczę co i ile kosztuje (warto mieć wazony z zieleniną obok wazonó z wkiatami - i na nich też ceny! niech ludzie widzą, że liście czy trawsko tez swoje kosztuje!). Jeśli nadal słyszę NIE - wówczas albo odsyłam do konkurencji ze słowami, że ja nie mogę sobie pozwolić na to, żeby wydać badziew, pod którym się nie podpiszę, albo radzę kupić za te 20zł dobrą bombonierkę. I wiecie co? Coraz częściej działa... Aktualnie nie mam kwiaciarni tylko pracownię - troszkę inne zasady - mimo to przychodzą do mnei klienci, którym wcześniej mówiłam, że za 20zł bukietu nie zrobię... I albo zamawiają bukiet za minimum 50zł - tu już można coś poszaleć, albo chcą 1 wypasiony udekorowany kwiat, albo... pakuje im czekoladki. I jest naprawdę dobrze.

Życzę Wam powodzenia i takich klientów - jednak na to trzeba czasu, chęci i pracy nad nimi - a jak macie zamiar się poddawać i dla spokoju pakować w folię kwiaty przewiązane papierową wstążką - to chyba nie tu Waszemiejsce... nie w świecie florystyki, tylko po prostu handlu.

Pozdrawiam!

No tak -święta racja, też tak zrobiłam odesłałam do konkurencji, ale .....Osobiście polecam za niską kwotę długą czerwoną róże bez dekoracji i ewentualnie drobny upominek.Sama nie wiem jak podejść do klientki z wymogami super bukietu za 15 zł.A propos liści- wystawiałam i co-klienci przychodzili i kupowali same liście bo pęczki róż można kupić w biedronce za 7-8 zł.zmuszona byłam liście przenieść na zaplecze ponieważ niedługo musiałabym otworzyć hurt liści i dodatków florystycznych.Są klienci i klienciska!!!!

no własnie, Parvi bdb podejscie i tego sie bede trzymac. Musze sie nauczyc Twoich kwestii na pamięc 😀
Przeciez 3 tulipki z zieleniną i jeszcze kryzą i wstązka za chiny nie da 15 zeta, przynajmniej umnie. Przeciez koszt bukietu to nie tylko kwiaty i dodatki, a gdzie koszty prowadzenia lokalu, zus, transport z giełdy, media - to tez trzeba przeciez brac pod uwage bo nie zarobimy na suchą bulke. 😉

Ja właśnie między innymi dlatego spasowałam...nie miałam siły i cierpliwości dla takich klientów - 99% chciało przede wszystkim TANIO, taka zdechła dzielnica...za przeproszeniem 🙄 😉 Zabrakło mi siły i zapału, zeby przezwyciężyć różne oragnizacyjne przeszkody bo mój zapał i siły wypaliły się właśnie na robieniu tej tanizny, z której rzadko kiedy byłam zadowolona a której większość i tak lądowała w koszu...druga sprawa jest taka, że gdybym odrzucała te zamówienia miałabym tylko jeszcze większe straty...
Wiem jak ważna jest satysfakcja z pracy , uskrzydla, dodaje sił, w tej działalności satysfakcja była rzadkością bo z samego gadania że pięknie i ślicznie nie da się opłacić czynszu 😉

Parvi - Twoje podejście jest fajne i słuszne aczkolwiek mocno ideologiczne bo idąc tym torem florystyka to jedno a praca zarobkowa to inna bajka 🙂

ja popełnilam ten błąd kilka lat temu, otworzylam kwiaciarnię w miejscu gdzie zamieszkiwali głównie emeryci, ludzie skromnie sytuowani, krolowała niska cena... wydawało mi się ze jakosc i moje umiejętności załatwia wszystko, ale prawda jest taka ze wielu ludzi (w tej dzielnicy w której działałam) w ogole tej jakosci nie dostrzegało, liczyła sie wyłącznie niska cena. Dlatego szybko zwinęłam interes bo nie o to mi przeciez chodzilo. Teraz bede miała kwiaciarnie w lepszym miejscu, lepsza klientela (tak sie nastawiam przynajmniej i mam taką nadzieje 😉 ), mysle ze jak ktos chce prowadzic kwiaciarnie na nieco wyższym poziomie i co za tym idzie droższą musi miec lokal w odpowiednim miejscu. To podstawa, w biednej dzielnicy Onassisy nie kupują 😉 :mrgreen:

no ja mam nadzieje ze sie zmieni... fakt ze duzo ludzi chce tanio ale jest tez coraz wiecej osób, ktore sa w stanie wydac wieksze pieniadze na towar lepszej jakosci. Ja juz sie wiele razy przekonałam ze tanio jest badziewnie, nie mam tu na mysli tylko kwiatow, ale dotyczy to praktycznie wszystkiego... u mnie w okolicy powstaja np sklepy ze zdrową zywnoscia i maja coraz wiecej klientow bo ludzie pomału rozumieja ze na niektorych rzeczach nie powinno sie oszczedzac. Ja np. wole kupic raz na jakis czas kilka plasterkow wedliny bez konserwantow a na codzien jesc chleb z masłem niz codziennie wpierniczac szynke ktora swieci w ciemnosciach :smileyflower: ... wiadomo ze nie mozna tego porównywac z kwiatami, ale przeciez zasady sa podobne.... lepiej kupic 3 fantastyczne róze ułozone w piekny bukiet niz pęczek 10 roz z Lidla które wiedną juz na reklamie 😉 :mrgreen: ... trzeba chyba ludziom to tłuc do głów, ze tylko wydaje im sie ze zaoszczedzili na tych tanich kwiatach, a tak naprawde wyrzucili pieniadze w błoto.

Ja mam kwiaciarnie właśnie w takim miejscu , prowadzę ją razem z mamą .Na początku walczyłam ,tłumaczyłam , pokazywałam ,że można inaczej ,mama robiła jak chcieli , bo jak mówi "de gustibus non est disputandum", ale też tak nie do końca, bo starała się jednak trochę przekonywać ,bo ona też potrafi robić naprawdę fajne rzeczy. I wyszedł z tego kompromis . Ale ja szukam lokalu w lepszej lokalizacji , bo chciała bym robić tylko to co mi się podoba .Zresztą z jednej w takim kiepskim miejscu , na nas dwie to żaden zarobek
A zieleniny nie lubią, wolą sizalowe kryzy i modne wciąż tutaj krepiny , tylko że ja je daje tylko jak robię bukiet ze słodyczy , zieleninke mają w ogrodach , jak przywiozłam liście gerbery , to sie pytali gdzie takiego ładnego mleczu narwałam :teeth: eukaliptus tylko barwiony , bo też pytania gdzie taki krzaczek można kupić , rafia nie barwiona z sianem im się kojarzy , świeczek bez aranżacji , udziwnień i wszelkiej maści dodatków też w kościele nie postawie , bo powiedzą , że jak na pogrzeb poustawiałam, czasami ręce jak płetwy opadają .

Wiecie co dziewczyny 🙂 Tak czytam wasze posty i troszeczkę mam już tego wszystkiego dosyć. Mi też już czasami brak zapału do pracy. Chyba też trafiłam na taką dzielnicę,ludziska nie mają kasy, ale wiedzą gdzie można kupić tanio, szlak mnie trafia jak przychodzą z molochów i pokazują jakie to kwiatki udało im się kupić, i na to żeby kupić 10 sztuk już ich stać. Ale tak naprawdę czy to jest ich wina że w tych sklepach można kupić taniej? Wiadomo dziś większość ludzi szuka tańszego produktu. Tylko niestety przez taką sytuację nam jest ciężko coś zarobić. Jak myślicie czy to się kiedyś zmieni? 🙁 🙁

facebook