Forum

Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Praca kontrolna i inne

Cześć dziewczyny 🙂
Chyba niechętnie podchodzicie do uczących się, ale co tam zaryzykuję i poproszę o pomoc. Żeby nie było, że idę na łatwiznę kilka słów o sobie.
Mam 43 lata i własnie za sprawą mojej córki zapisałam się się szkoły florystycznej. I w grę nie wchodzi praca zawodowa, więc konkurencją dla Was nie będę :-). Do szkoły poszłam dlatego, że mam duży ogród i w nim mnóstwo kwiatów, bo je kocham i lubiłam układać bukiety, zwłaszcza jak się coś połamało lub mogłam nimi uszczęśliwić innych. Ale po dwóch zajęciach wiem, że talentu do układania bukietów to nie mam... nie dość, że nie potrafię się nauczyć skrętoległości (chyba kupię jednak sztuczne i przez zimę będę na nich trenować), to na dodatek muszę przyznać, że jest to dużo trudniejsze niż się spodziewałam pod względem kompozycyjnym, tak więc uważam, że mogę sobie na egzaminie praktycznym nie poradzić. Ale części teoretyczne - no cóż- dawno się nie uczyłam, ale wiem, że teoria będzie dla mnie dużo prostsza.
Moja prośba o pomoc. Na styczeń mam napisać pracę kontrolną "Klasyfikacja technik florystycznych". I tu moja prośba: O co chodzi? Że bukiety, wiązanki i kompozycje czy o samą technikę układania bukietu czy jedno i drugie? Szkoda, że zima, bo praca ma być ze zdjęciami, chętnie porobiłabym coś z moich ogrodowych, a tu sezon się skończył i pewnie będę kupować w sklepie, więc jakbyście doradziły, które kwiaty zniosą najlepiej takie składanie i rozkładanie...
Właśnie kupiłam dwie książki, bo materiałów jako takich w szkole nie dostaliśmy. Na jedynych jakie do tej pory zajęciach teoretycznych nie byłam, bo się zapisałam dopiero w październiku.
Naprawdę podziwiam was myślałam, że to dużo łatwiejszy zawód...
I jeszcze jedno... mimo, że duszą jestem ogrodnikiem, technika podcinania końcówek nożem florystycznym jest prawie niewykonalna, czy trzeba to robić jak pokazuje wykładowca i patrzą na to na egzaminie? czy ja źle trzymam nóż? czy on jest mało ostry (nowy)? Podzielcie się swoimi doświadczeniami...
pozdrawiam
Magda-w-stresie

czesc Magdo 🙂
wcale nie jestesmy az takie zołzy 😉 które nie chca pomagac ale ostatnio pojawiala sie tu u nas masa osób, ktorych aktywosc wygladała mniej wiecej tak - "mam do napisania prace na zadany temat, czekam na propozycje, do widzenia"... Aaa sorry - do widzenia nie bylo, dzien dobry zreszta tez nie 🙄
Ty zaczełas inaczej i od razu jest inna gadka 😉

zacznę od drugiego pytania - nikt tu raczej nie nauczy Cie zdalnie podcinac roslin, musisz po prostu podejsc na swojego nauczyciela powiedziec ze masz z tym problem i poprosic zeby Cie nauczył... za to w koncu mu placą ;).. jest to banalnie proste, musisz tylko załapac ten własciwy ruch 😉

w ogole to trochę dziwi mnie ze dostajecie temat - np. taki jak Twoj i zero dodatkowych wskazówek - moze po prostu trzeba zapytac? Jesli chodzi o techniki florystyczne to moga one tyczyc wielu różnych aspektów - techniki dot. samego układania kwiatów, wiązania, kompozycji ..trudno o wszystkich napisac w 1 pracy ... przeciez chocby bukiet slubny - do jego ułozenia mozna uzyc kilkunastu różnych technik... ale czyi to chodzi w Twojej pracy? tego my nie wiemy, musisz zapytac wykładowce.
co to za szkoła jest w ogole?

florysta ŻAK - Centrum Nauki i Biznesu
Nauka na kierunku florysta w naszej policealnej szkole jednorocznej pozwoli absolwentom zdobyć cenne na rynku pracy kwalifikacje. Program nauczania obejmuje najważniejsze zagadnienia związane zarówno z samą florystyką, jak i podstawy przedsiębiorczości. Dzięki temu absolwenci kierunku są wszechstronnie przygotowani do podejmowania pracy w kwiaciarniach oraz pracowniach florystycznych.
Tryb nauczania: zaoczny
Tytuł: florysta
Czas trwania nauki: 2 semestry
Program nauczania:
Podstawy przedsiębiorczości
Materiałoznawstwo roślinne
Materiałoznawstwo nieroślinne
Kulturowe podstawy florystyki
Środki wyrazu twórczego
Kompozycje florystyczne
Przedsiębiorstwo florystyczne
Język obcy we florystyce
Wykonywanie kompozycji florystycznych

A na dzisiejszych zajęciach dowiedziałyśmy się, że egzamin zdajemy rysując bukiet na kartce! Na początku się ucieszyłam, bo nikt nie będzie oglądał mojego krzywego bukietu, ale po godzinie rysowania.... masakra... ja nie umiem narysować podstawowych kwiatów! nie mówiąc już i wymyśleniu kompozycji i zachowaniu proporcji! załamałam się... czy teraz muszę się uczyć plastyki? korki na ASP :bangin: ? ehhh.... a marzyło mi się że będę umiała robić cuda z kwiatów...
Magda-w-jeszcze-większym-stresie

wykonywanie kompozycji florystycznych na ostatnim miejscu i egzamin z rysunku a nie z układania kwiatów 😯 ? szczerze mowiac nie wyglada to za dobrze.. jabym takiego egzaminu pewnie nie zdała bo kiepsko rysuję, choc florystą jestem chyba nie najgorszym :takaemotka:
florystą zostaje się głównie dzięki praktyce, praktyce i jeszcze raz praktyce. Oczywiscie teoria jest wazna ale bez cwiczen praktycznych jest przysłowiowemu psu na bude. Ciekawa jestem ile jest godzin praktyki w stosunku do zajęc teoretycznych i jakie kompozycje bedziecie wykonywac?

Dziewczyny,

we WSZYSTKICH pomaturalnych szkołach (nie tylko florystycznych, ale np gastronomicznych, fryzjerskich, kosmetycznych i wielu, wielu innych) podlegających naszemu genialnemu MINISTERSTWU EDUKACJI NARODOWEJ egzamin praktyczny zdaje się metodą opisowo-rysunkową.

Pisałam o tym w wielu miejscach, więc nie chcę się powtarzać.

Magdo,

osobie z wykształceniem ogrodniczym, z 20-letnim doświadczeniem w pracy z kwiatami, dobrze znającej zarówno materiał roślinny (nazwy polskie i łacińskie),jak i inne niezbędne w pracy florysty materiały, po 10 latach samodzielnego prowadzenia kwiaciarni, nagrodzonej na wielu konkursach bukieciarskich, nie udało się zdać egzaminu, a zdała go dziewczyna, która w opisie swojej kompozycji użyła tylko jednego gatunku kwiatów, bo wśród podanych nazw łacińskich rozpoznała tylko "gerberę" ( po polski i po łacinie znaczy to samo). Jak sama przyznaje, nie podjęła by się ułożenia najprostszego bukietu - a nadano Jej tytuł "florysta".

Więc nie umiejętności, a ślepy los decyduje o wyniku tych kretyńskich egzaminów, które wymyślił jakiś półgłówek, a sprawdzają przypadkowi egzaminatorzy, którzy w ten sposób dorabiają sobie do pensji.

Widać, że Twoja szkoła wzoruje się na programie MEN.

Pozdrawiam serdecznie.

Moje zdanie jest takie: Są dobre kursy florystyczne zawierające w programie to wszystko co tam Magda wypisała a jeszcze dodatkowo niekiedy są podstawy prowadzenia kwiaciarni i kursanci cały czas pracująz materiałem roślinnym i to warto wziąć pod uwagę a nie płacić 1200 za szkołe tracić czas i nic z tego nie mieć. Jak ktoś chce zdobyć wykształcenie to niech pomyśli o czymś czego będzie w stanie się nauczyć. Dodam jeszcze, że taka szkoła nie gwarantuje praktyk zawodowych tylko trzeba samemu szukać i to jest problem.Powodzenia

Magdo witam cię serdecznie 😀
Właśnie przeczytałam Twój wątek....i powiem szczerze ..............jestem przerażona tym co piszesz!!!!!!
Powiedz czy ty płacisz za tą szkołę czy jest ona za darmo i w jakiej części Polski się znajdujesz?

Jeżeli płacisz to moja rada jest tylko jedna........
Zrezygnuj z tej szkoły ( jeżeli oczywiście nie pociągnie to jakichś poważniejszych konsekwencji finansowych) bo po prostu szkoda Twojego czasu......
Jeżeli chcesz się czegoś nauczyć na prawdę to zacznij od początku i poszukaj najpierw DOBREGO kursu podstawowego.....niestety kursy te są płatne...i to nie tak mało....(1000-1200zł. 4-5 dni) ale uwierz mi że nie powinnaś wyjść z takiego kursu żeby nie wiedzieć jak np. układa się bukiet skrętolegle......możesz o wszystko zapytać i prowadzący ma obowiązek ci odpowiedzieć i cię nauczyć.....
Ja zaczynałam we Wrocławiu u Doroty Kwiotek (ale niedawno Dorota zamknęła szkołę, otworzyła kwiaciarnię) później też u niej robiłam kurs drugiego stopnia...w między czasie warsztaty z Małgosią Maślanką, później dwa razy warsztaty u Piotrka Sekundy i Zygmunta Sieradzana.......od stycznia zaczynam naukę w Akademii Marioli Miklaszewskiej ( florysta) .....
Mam świadomość że to są koszty....ale nie wszystko od razu.....po troszku, powoli......
Ja wychodzę z założenia, że jak się uczyć....to od NAJLEPSZYCH.......
też kiedyś patrzyłam na taką szkołę....i to też chyba był Żak....ale jak zadzwoniłam do biura/sekretariatu szkoły i zapytałam sie kto będzie prowadził zajęcia, a pani mi odpowiedziała na miesiąc przed planowanym rozpoczęciem semestru, że jeszcze nie wiedzą, bo jeszcze nikogo nie mają..........to po prostu sobie odpuściłam.......bo podejrzewam że pewnie ja więcej mogła bym nauczyć panią prowadzącą zajęcia....... :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:

Oczywiście decyzję podejmiesz sama.......
Życzę ci jak najlepszej dla ciebie decyzji.
Pozdrawiam.
Julita.

Hej dziewczyny 🙂
dzięki za wasze wypowiedzi są dla mnie bardzo cenne :-). Rzeczywiście szkoła podlega pod MEN i jest całkowicie darmowa. Mimo wszystko ją skończę, bo jak już wspomniałam traktuję to jako moje nazwijmy to "hobby". Do tej pory kwiaty układałam czysto intuicyjnie, a teraz już zaczynam rozumieć, że to nie tak łatwo :-). Ale, uwierzcie mi, sprawia mi to wielką frajdę mimo, że może narzekam... Pewnie nawet jak skończę szkołę to kwiaty będę układała po swojemu, czyli wsiowemu 🙂 bo nijak nie wyobrażam sobie ułożenia dalii czy fiołków skrętolegle - w każdym razie nie przy moich niezgrabnych paluchach 🙂 ani na całe szczęście nie będę musiała dostosowywać się do życzenia klienta... to chyba byłoby dla mnie strasznie trudne...
Natomiast bardzo chętnie nauczę się nazw wszystkich kwiatów i zieleni po łacinie i podstaw kulturowych też. Nawet jak obleję to rysowanie będę zadowolona, a jeżeli ciągle będę czuć niedosyt, to rzeczywiście pójdę na jakieś warsztaty. W sobotę teoria więc zapytam o tą pracę kontrolną.
Pewnie będę często tu zaglądać, więc pozdrawiam Was serdecznie i do napisania 🙂
Magda

Programy MEN zmieniają się, ja kończyłam florystę w cosinusie i egzamin owszem, składał się z części pisemnej (test) a część praktyczna była już z wykonaniem kompozycji. Nie żałuję, że poszłam do szkoły policealnej a nie na kurs, bo osoby prowadzące to osoby z bardzo dużym doświadczeniem i zajęć praktycznych naprawdę było bardzo dużo

facebook